Morze Krwi, Ziemia Ognia

Autor: Maciej Paterczyk

Okładka wydania

Morze Krwi, Ziemia Ognia


Dodatkowe informacje

  • Autor: Maciej Paterczyk
  • Gatunek: Kryminał
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 256
  • Rok Wydania: 2019
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x208mm
  • ISBN: 9788378356165
  • Wydawca: Videograf
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Chorzów
  • Ocena:

    5/6

    5,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Kozel

Ziemie Odzyskane tuż po zakończeniu wojny. Gęsta atmosfera Kamienia Pomorskiego, morderstwo, będące tylko pierwszym w cyklu zbrodni i nawarstwiające się społeczne problemy.

 

Nie miałam wcześniej styczności z książkami Macieja Paterczyka. Szybka analiza internetowych źródeł pozwoliła mi stwierdzić, że „Morze krwi, ziemia ognia” jest dla autora powieścią dosyć typową pod względem tematyki, lokalizacji, a i wreszcie samego klimatu opowiedzianej historii. Jeśli tak – jest to zapowiedź kolejnych, obiecujących doświadczeń czytelniczych.

 

Akcja „Morza krwi, ziemi ognia” dzieje się, jak wspomniałam już wcześniej w Kamieniu Pomorskim w okresie po zakończeniu wojny. Duch okupantów jest nadal jeszcze żywy zarówno pod względem ogólnej atmosfery strachu, panującej w miasteczku, jak i w postaci bardziej przyziemnych elementów: niemieckich nazw lokali czy stosowanego czasami słownictwa. W takich okolicznościach Stanisław Brzeziński – komendant lokalnej Milicji próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa jednego ze swoich współpracowników, Jarosława Tomali. Wyjaśnienie tajemnicy nie jest jednak takie proste, a problemy nawarstwiają się, gdy pojawiają się kolejne ofiary, a komendant Brzeziński nie jest nawet o krok bliżej finalnego rozstrzygnięcia.

 

Powieść Macieja Paterczyka nie jest klasycznym kryminałem. Nie znajdziecie tutaj szczegółowych opisów zwłok, epatowania krwią i błyskotliwego, brylującego w galerii postaci detektywa. Osoby preferujące typowe śledztwo od A do Z mogą poczuć się rozczarowane, siła tej akurat książki tkwi w zupełnie czymś innym: w atmosferę.

 

Czytelnikowi niemalże od pierwszych stron towarzyszy charakterystyczny klimat miejscowości: nienawiść do Niemców, wzajemne podejrzenia i donosicielstwo, bliskość obozu pracy postrzeganego – całkiem słusznie zresztą – jako miejsce pełne zła. Ważny jest czynnik ludzki, nie do końca jasne są bowiem powiązania i nie do końca czyste intencje wszystkich mieszkańców. Pod tym względem jest duszno i gęsto.
Autor poświęca wartką akcję i znaczące punkty kulminacyjne na rzecz doskonałego studium ludzkich charakterów i psychiki. Porusza do dziś trudny temat współpracy z wrogiem, oszust, donosicielstwa. Przykłada te postępki do obowiązującej w pewnym sensie obiektywnie hierarchii wartości, ale nie ocenia. Pokazuje raczej, że brak możliwości bezpośredniego rozliczenia się z przeszłością i pielęgnowanie w sobie dawnych grzechów powoduje problemy z redefiniowaniem pojęć takich jak: patriotyzm, solidarność, tożsamość, godność czy humanizm.

 

Odmienny jest także sam śledczy postawiony w centrum wydarzeń. Po prawdziwej inwazji policjantów w stylu Brudnego Harry’ego, których pełna jest współczesna literatura kryminalna, Stanisław Brzeziński mocno się wyróżnia. Niekoniecznie na plus, ma bowiem problemy w relacjach z płcią przeciwną, wewnętrzny konflikt w stosunku do matki i pewne problemy psychiczne. W pracy działa sprawnie, chociaż niekiedy do przesady analitycznie. Z całą pewnością tuzinkową postacią nie jest.

 

„Morze krwi, ziemia ognia” to kryminał nietypowy. Nie ma tu dosłownego śledztwa, a jednak czytelnik cały czas zmuszany jest do analizy i poszukiwania odpowiedzi na pytania: nie tylko te kryminalne. Autor prowadzi nas wprost w mrok ludzkiej duszy i każe określić, w którym miejscu znajduje się granica, po przekroczeniu której tracimy człowieczeństwo. Owszem, wojna jest czasem szczególnym, czasem, gdy słowo „sprawdzam” brzmi szczególnie okrutnie, po zakończeniu zawieruchy bitewnej wcale łatwiej nie jest.

 

Książkę Macieja Paterczyka polecam przede wszystkim osobom, które lubią powieści klimatyczne i nietypowe. Prosta narracja, dosadne obrazowanie i interesujący, niejednoznaczni bohaterowie - to najmocniejsze punkty tej książki. Mimo wszystko nie jest to kryminał, który poleciłabym do pociągu czy na plażę, siłą rzeczy jest bowiem dość wymagający i trudny w odbiorze.

Uleczkaa38

Dobrego, intrygującego, inteligentnego, a przy tym wypełnionego potężną dawką mocnych emocji kryminału retro - nigdy za wiele! Mimo zmieniających się mód, trendów i kierunków upodobań czytelników, ekscytująca opowieść o zbrodni i odkrywaniu o niej prawdy, zawsze znajdzie swoje wierne grono odbiorców. Dlatego też z tym większą przyjemnością pozwolę przystąpić sobie do omówienia świetnej powieści kryminalnej Macieja Paterczyka pt. "Morze krwi, ziemia ognia", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Videograf.

 

Fabuła książki przenosi nas sobą do mrocznego okresu pierwszych miesięcy powojennej Polski, a dokładniej rzecz ujmując do małego miasteczka na Ziemiach Odzyskanych - Kamienia Pomorskiego. To właśnie tam dochodzi to tajemniczego zabójstwa miejscowego funkcjonariusza milicji, zaś jedynym świadkiem zbrodni jest młoda Niemka. Sprawą zajmuje się komendant Stanisław Brzeziński, któremu to przyjdzie zmierzyć się nie tylko z zagadkowymi okolicznościami śmierci podwładnego, nieprzychylnością niemieckiej części mieszkańców Kamienia oraz przybyłymi do miasta funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa, ale także i z demonami własnej, dramatycznej przeszłości...

 

Maciej Paterczyk oferuje nam swoją książką sposobność spotkanie z bardzo intrygującymi, niezwykle klimatycznym i ekscytującym kryminałem retro. Kryminałem, którego to strony wypełnia jednak nie tylko barwna intryga i skomplikowane śledztwo, ale też i nie mniej porywającą analiza ludzkiej psychiki, która dosięga do najmroczniejszych zakamarków umysłu człowieka. Tym samym też lektura tej powieści niesie nam wielką przygodę, nagłe zwroty akcji, fascynujące opisy powojennej rzeczywistości bezprawia, jak i też bardzo mocne emocje, wobec których to nie jest możliwym przejście zupełnie obojętnym...

 

Lektura tej książki daje nam sobą wszystko to, czego tylko w dobrym kryminale retro moglibyśmy poszukiwać. Począwszy od charakternych, nieodgadnionych i bardzo naturalnych bohaterów, poprzez odpowiednio skomplikowaną, inteligentną i trzymającą się realiów intrygę kryminalną, a na jakże malowniczej kreacji powojennej, małomiasteczkowej Polski, skończywszy. Każdy z tych elementów znajduje się tu na swoim właściwym miejscu, odgrywa ważną rolę, a przy tym zazębia w taki sposób, by finalnie powstała spójna, dopracowana w każdym szczególe i porywająca opowieść. Myślę, że każdy miłośnik tego literackiego nurtu, będzie tą książką oczarowany! 

 

Z pewnością warto poświęcić słów kilka najważniejszej postaci tej książki - Stanisławowi Brzezińskiemu. To bardzo specyficzny, niekoniecznie do końca pozytywny i dający się lubić człowiek, który skrywa i zarazem walczy ze swoimi wewnętrznymi demonami, nie dającymi mu spokojne spać po nocach. To inteligentny, bardzo łatwo odnajdujący się w każdej sytuacji, a do tego też i przebiegły mężczyzna, który na pierwszym miejscu stawia przede wszystkim siebie, a dopiero potem sprawę, o którą walczy. Niemniej, bardzo go lubimy, darzymy sympatią, współczujemy w jego sytuacji, jak i też kibicujemy mu w tym, by wyszedł cało z tej mrocznej matni, w jakiej się znalazł. A czynimy to dlatego, że ujmuje nas właśnie ta jego nieidealność, która w mej ocenie czyni go prawdziwą postacią z krwi i kości...

 

Równie barwnie jawi się obraz miasteczka na Ziemiach Odzyskanych, w którym to obok nowej, napływowej ludności, żyją także i niemieccy autochtoni. To bardzo smutne, mroczne, wypełnione przemocą i biedą miejsce, w którym za nic nie chcielibyśmy się nigdy znaleźć. Niemniej, zachwyca nas ono sobą bez reszty, a dokładniej raz jeszcze realizmem i prawdą z kreacji tego obrazu, jaką to daje nam autor książki. Z miejscem tym łączy się także świetnie ukazany tu klimat polityczny tamtej mrocznej epoki, z bezwzględną władzą SB i jego terrorem na czele...

 

Reasumując - powieść Macieja Paterczyka pt. "Morze krwi, ziemia ognia", to bardzo udana, intrygująca i trzymająca w napięciu od pierwszej do ostatniej strony odsłona literackiego kryminału retro. Odsłona inteligentna, realistyczna i wypełniona niezwykłym klimatem, który nadaje jej odpowiedniej porcji brudu, bólu i smutku. Myślę, że każdy miłośnik tego typu literatury będzie w pełni zachwycony tą książką. Polecam - naprawdę warto!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!