Letnie przesilenie
Kejt Elizabet Krople deszczu uderzały w zakurzone szyby, a porywisty wiatr poruszał drewnianymi okiennicami. Pogoda na zewnątrz sprawiała, że miało się chęć, przesiedzieć cały wieczór przy kominku. Niestety, często bywa, że okoliczności najmniej nam sprzyjają, gdy tego potrzebujemy. Tak było i tym razem. Wszyscy siedzieliśmy w chacie już od rana, zanim w górze pojawiły się czarne chmury, a im dłużej czekaliśmy, tym bardziej szare stawało się niebo, a wiatr przybierał na sile, jakby coś chciało...