Opowiadania
JAK JA SIĘ NAZYWAM ?!
Samuel Serwata
JAK JA SIĘ NAZYWAM ?!
Było wilgotno. Byłem w miejscu, którego nie dało się określić. W suficie, którego nie dosięgałem, był mały prostokątny otwór. Jedyne co mi się udało zobaczyć, to wschodzące słońce, drwiące ze mnie. One zaraz miało wyjść z ciemności, a ja nie. Nad otworem, niczym duch, unosiła się mgła.Jedyne co mnie nie zawodziło jeszcze to słuch. Z jednej strony słyszałem dzwony kościelne, a z drugiej szum drzew. Ze ścian wokół mnie rozlegało się syczenie. St…
MASTER OF PUPPETS
Anna Rybkowska
MASTER OF PUPPETS
Starzec miał na sobie zgrzebny, miejscami popruty sweter z wełny o nieokreślonej barwie przędzy. Dymitr zwykł określać ten odcień kolorem kupy. Gówno też bywa rozmaite, czasami intrygujące. A on był artystą i umiał segregować walory i światłocienie, posługiwać się wieloma technikami i środkami wyrazu artystycznego. Wybierał te najodpowiedniejsze i dumy był, bo tak go postrzegała jego publiczność. Nie jacyś tam fani z…
WYZNANIE WINY
Anna Rybkowska
WYZNANIE WINY
„Modlę się do ciebie Boże, w którego nie wierzę… Modlę się zdartym na strzępy pacierzem” (Witold Zechenter – Modlitwa)
W półmroku kościoła łatwiej było podejść do ołtarza. Anonimowo. Przez nikogo nie będąc rozpoznaną. Stukot obcasów na twardej, kamiennej posadzce nie denuncjował winowajcy. Jeszcze tylko prośba o pomoc, małe, przelotne spojrzenie pełne bólu, posłane figurce Frasobliwego. I tak nie patrzył, pogrążo…
COŚ ZŁEGO
Samuel Serwata
COŚ ZŁEGO
******
GRZYBIARZE
Kiedy wahadło starego zegara zwalnia. Pomiędzy jego jednym uderzeniem a drugim, dzieją się rzeczy niepojęte, a przydatne. Już samo mówienie o nich zakrawa o szaleństwo. Z ziemi bowiem wtedy, rosną pofałdowane pąki. Potem rozrastają się one w kulki, które wyrastają wzwyż. Potem z tej kuli wyrastają kolejne trzy białe pąki, będące szyjami, zrodzonego z białego mięsa, z krwi i żył. Z szyi tej, w stronę nieba wyrasta reszta ciał…
PASOŻYT
Samuel Serwata
PASOŻYT
Jeśli go pytają, to odpowiada, że zrobił to przez strach. Brandon panicznie bał się wszystkiego, co go otaczało. Mieszkał sam w małym dwupokojowym mieszkanku, do którego zawsze wpadało mnóstwo słonecznego światła. Żeby strach go nie dopadł słuchał głośno muzyki i pił mnóstwo kawy. Gdy nie mógł już siedzieć w jednym i tym samym pomieszczeniu, wychodził na balkon zawsze kurczowo trzymając się poręczy. Doświadczał jednocześnie lęku wysokości i…
LEKSYKON SMOKÓW
Agnieszka Korol
LEKSYKON SMOKÓW,
CZYLI PORADNIK DLA POCZĄTKUJĄCYCH
SMOKOLUBÓW
(fragment)
SMOK ROMANTYK
Ma wyraz oczu uwodzicielski i marzący. Uwielbia długie przechadzki wzdłuż malowniczych urwisk, trzymając za łapę wybrankę (wybranka) swojego serca. Bywają smoki romantyczne dwugłowe, które kochają z podwójną siłą – tych się wystrzegaj, gdyż będąc ciągle w nastroju uwielbienia nie patrzą pod pazury i niebaczn…
ZUPA
Samuel Serwata
ZUPA
Zwolnione słowa. Talerz zupy umyka, miesza się sama a ja na nią patrzę jakby była czymś boskim. Świat wiruje nieznacznie szybko, coraz szybciej. Po chwili widać tylko smugi kolorów. Dźwięki wydobywające się zewsząd są jak z powolnego kasetowego nagrania. Chwytam łyżkę, bardzo szybko, automatycznie. Ręce mi drżą, po ciele spływa zimny pot. Słyszę fale. Tak. Opadające kaskady dźwięków wodospadu. Ręce odmawiają mi posłuszeństwa, łyżka wpada mi do zupy z chlup…
TAKSIARZ
Samuel Serwata
TAKSIARZ
Nad kierownicą stał mały zabrudzony budzik. Nieubłagane minuty ciągnęły się. Billy złapał oburącz kierownicę i zaczął w nią pukać. Włączył światełko nad lusterkiem. Poparzony nagłym błyskiem, ścisnął powieki i je wyłączył. Lekko uchylił okno w drzwiach obok siebie, zaglądając czy ktoś nie wychodzi pijany z baru i nie potrzebuje podwózki. Patrzył też w dal na przystanek autobusowy, łudząc się, że będzie mógł komuś odebrać spóźnionego klienta, który akura…
AWARIA
Samuel Serwata
AWARIA
Po ośmiu godzinnym siedzeniu na wykładach i wysłuchiwania bzdur, powracałem znudzony do domu, myśląc, że nic okropniejszego mnie już dzisiaj nie spotka. Po drodze kupiłem kurczaka z rożna, spełniającego moje wymogi obiadowe. Docierałem wolno do domu. Miałem ochotę obejrzeć film bez konkretnego sensu. Wszedłem na drugie piętro. Wyższe by mnie chyba zabiło. Otworzyłem drzwi mojego mieszkanka, wszedłem do środka, zamknąłem je i pyknąłem przełącznik światła w przed…
PRZEKLĘTY
Samuel Serwata
PRZEKLĘTY
I
„Nie sztuka umrzeć, sztuka żyć, w słońcu, kwiatów woni, każdy potrafi w ziemi zgnić, nie sztuka umrzeć, sztuka żyć…” (Aforyzm Japoński)
Klinga miecza zaświstała w powietrzu i przebiła ciało starca, którego oczy mieniły się bielą. Ostrze zagłębiło się jeszcze głębiej, ale starzec zdawał się tego już nie czuć. Spod niego wylewała się czarna smoła. Gdy ta, spływała na trawę i kwiaty, rośliny wokół niego więdły. Spódnica samuraja zafalowa…