Wagonem Towarowym Do Wolności
Michał Lipka
Powiedzieć, że tematyka drugiej wojny światowej przyciąga ludzi, to tak, jakby stwierdzić, że dwa razy dwa równa się cztery. Frazes. Ograny, wytarty frazes. Ale taka jest prawda – smutna prawda o ludziach, że zawsze fascynuje nas to, co tragiczne. Oczywiście o ile nie przydarzyło się to nam osobiście, w innym przypadku nie jesteśmy już tak skorzy wnikać w temat. Z drugiej jednak strony jest coś jeszcze, co pociąga nas w podobnych opowieściach – emocje. Te autentyczne, bo wyzwolone przez coś, co się wydarzyło. Bo czy coś porusza nas bardziej niż prawda? Szczerość? A emocji chcemy, pragniemy ich – i co ważniejsze tego typu uczucia skłaniają nas do myślenia. „Wagonem towarowym do wolności” także porusza nas w podobny sposób. Nie jest to może książka wybitna, nie wyróżnia się także szczególnie na tle podobnych dokonań, ale i nie rozczarowuje miłośników tematu.
O czym tak właściwie opowiada? O wojnie. I o ludziach. O ludziach na wojnie, i wojnie w ich sercach, duszach i umysłach. Bohaterowie powieści są różni, ale łączy ich jedno: znaleźli się w środku koszmaru jaki jeden człowiek zgotował drugiemu. Są lata czterdzieste ubiegłego wieku, pomiędzy dwoma powstaniami (w getcie i warszawskim) toczy się wiele historii i wiele tragedii. W obliczu nieludzkiego okrucieństwa zaczyna umierać nadzieja i wiara, dominuje smutek i przygnębienie. Lęk przeradza się w apatię, ale nie zanika. Podobnie jak hart ducha, choć niestety nie u wszystkich.
Warsztatowo „Wagonem towarowym do wolności” nie jest książką wybitną – zauważy to każdy wyrobiony czytelnik, chociaż i tak wypada o tym wspomnieć. Marek Wyszomirski-Werbert pisze w sposób dość prosty i momentami niespójny, zmieniając stylistykę czy wydźwięk całości. I nie chodzi wcale o to, że poszczególne rozdziały często przedstawiają zupełnie odmienne epizody i opowieści. Gdyby na tym polegały owe zmiany, byłoby to jak najbardziej uzasadnione, a wręcz porządne, jednakże autor operuje słowem pisanym zupełnie jakby nie miał w tym zbyt wiele wprawy. Co zresztą zbyt dalekie od prawdy raczej nie jest. Dla nieprzekonanych o tym, warto dodać, że nawet wstęp do książki, choć liczący sobie zaledwie dwie i pół strony, także jest różny pisarsko.
Ale przecież nie o to chodzi, prawda? „Wagonem towarowym do wolności” to wspomnienia, nie samego Wyszomirskiego-Werberta, choć pisze o ludziach, których znał osobiście, bo ten urodził się w roku 1943, a co za tym idzie zbyt wiele z okresu wojny nie mógł zapamiętać, ale jednak wspomnienia. Obleczone w nutę fikcji, z pozmienianymi nazwiskami i literackim rozwinięciem całości, nadal pozostają tym, czym są – świadectwem prawdy, a to nie wymaga wybitnej stylistyki. Ta oczywiście nie przeszkadza, wręcz pomaga, dając podobnym utworom przepustkę do sławy i uznania, niemniej można poradzić sobie i bez niej. I powieść Wyszomirskiego-Werberta tak właśnie sobie radzi: szczerością, prostotą, emocjami. Jest tu kilka poruszających scen, jest wiele ciekawostek, jest też prawda opowiedziana oczami ludzi, którzy doświadczyli opisywanych wydarzeń. Przepuszczona przez autorski filtr, ale jednak prawda. I chociaż można w tym przypadku narzekać na wiele rzeczy, warto jest docenić „Wagonem towarowym do wolności”. Bo mimo wszystko to dobra książka – szczególnie dla pasjonatów historii drugiej wojny światowej, których chyba nigdy nie zabraknie.
Informacje:
-
Autor:Marek Wyszomirski-Werbart
-
Gatunek:Literatura Faktu
-
Tytuł Oryginału:Wagonem Towarowym Do Wolności
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:
-
Liczba Stron:440
-
Rok Wydania:2017
-
Wymiary:140x210 mm
-
ISBN:9788380836167
-
Wydawca:Novae Res
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Gdynia
-
Ocena:
4/6