Urodziny
Bnioff
Muszę przyznać się i jednocześnie pokajać na samym początku, ponieważ sięgając po powieść Autorki, którą pamiętam z genialnego debiutu – zbioru opowiadań “Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” miałem obawę, że nie trafi ta powieść do mnie wcale. Pachniało obyczajówką, może nie popularną i wyświechtaną, w końcu Autorka zapracowała na opinię twórczyni nietuzinkowej, osobnej i wyjątkowo sprawnej językowo, ale jednak jej debiut powieściowy zapowiadał się mało ekscytująco i zaprawdę nie spodziewałem się, że będę aż tak intensywnie chłonął opowieść o aktorce w ewidentnie schyłkowym momencie kariery, przypominając się hipnotyzującą historię młodej kosmetyczki popadającej w paranoidalną schizofrenię opowiedzianą we “Wstręcie” przez Romana Polańskiego.
Polański stworzył dzieło uniwersalne, intensywne, swoich zwyczajnych bohaterów, umieścił w zwyczajnej codzienności, a jednak podał tę historie w tak niepokojącej tonacji, że widza od początku do końca seansu nie opuszcza uczucie podskórnej grozy. Dokładnie tak samo jest w przypadku ostatniej prozy Weroniki Murek, lekturze towarzyszy poczucie lekkiego, ale szalenie intensywnego niepokoju, który narasta powoli, niemal niezauważalnie. I który bierze się znikąd, dla którego katalizatorem może być pospolita ulotka pozostawiona w skrzynce pocztowej. A może nie tyle sama ulotka co naszkicowane na niej schematyczne, pokraczne postaci w dziecięcej poetyce, które być może wyzwalają jakiś mroczny, głęboko wyparty epizod z przeszłości. Oto niewielki impuls trafia na podatny grunt, wszak bohaterka Murek jest aktorką, z doświadczenie w teatrze kukiełkowym i dzieje się to, co nieuchronne – rozpoczyna się walka materią rzeczywistości, którą próbuje się przekształcić i przesiać przez swoją wrażliwość, którą próbuje się reżyserować, animować.
Powoli gęstniejąca wokół Jagi, zagonionej między zawodowymi aktywnościami samotnej aktorki, atmosfera zaczyna rozlewać się coraz szerzej, styl powieści zaczyna mistrzowsko balansować między realizmem a czymś, co przypomina sen albo niezdrowe majaczenie, charakterystyczne dla stanów paranoidalnych. Początkowo dotyczyło to tylko momentów związanych z członkami tajemniczej rodziny z ulotki “kupię mieszkanie w tej okolicy”, którą ożywiła wyobraźnia bohaterki, a która stopniowo zaczęła przenikać do świata rzeczywistego, jak zwykły to robić upiorne postaci zamieszkujące klasyczne opowieści o duchach.
Murek ewidentnie sięga po konwencję znaną z takich filmowych dzieł jak “Poltergeist” czy “Inni” i fantastycznie ją rozgrywa, snując w gruncie rzeczy zwyczajną opowieść o podstarzałej galernicy wrażliwości, kobietę samotną, która co prawda wykonuje nietuzinkowy zawód, ale przecież czuje, jak każdy i w gruncie rzeczy przed tym samym co każdy wydaje się uciekać.
Styl Weroniki Murek, którym olśniła czytelników już w swoim legendarnym debiucie, jest niezmiennie oszałamiający, celny i precyzyjny, ale jednocześnie migotliwy i pulsujący napięciem, stylistycznie wykwintny i momentami nieoczywisty, do perfekcji wręcz dopracowany. Czuć, że Autorka panuje nad historią, jest w pełni świadoma formy i środków po które sięga, czytelnik więc dostaje prozę, która wymaga skupienia, otwartości, która nie tylko uwodzi, ale zdaje się też zwodzić, jakby nie chciała pozwolić na zbyt łatwe, zbyt jednoznaczne i banalne odczytanie.
“Urodziny” Weroniki Murek to nie jest powieść monumentalna, jest to historia krótka, ale bardzo przy tym intensywna. Autorka bawi się absurdem, groteską i czarnym humorem, pokazując codzienność w nieco wynaturzonym zwierciadle. Z pozornie zwyczajnych sytuacji wydobywa niepokój i coś głęboko nieoczywistego. Jako się rzekło, jest to lektura wymagająca, ale zapadająca w pamięć — idealna dla czytelników, którzy lubią literaturę osobliwą, przewrotną i otwartą na interpretacje.
Informacje:
-
Autor:Weronika Murek
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Obyczajowa, Psychologiczna
-
Tytuł Oryginału:Urodziny
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:256
-
Rok Wydania:2025
-
Wymiary:133 x 203 mm
-
ISBN:9788383960951
-
Wydawca:Czarne
-
Oprawa:Twarda
-
Miejsce Wydania:Wołowiec
-
Ocena:6/6