Uśpiewanie
Niegrzeczne literki
Nie każda książka potrzebuje trzystu stron, by zawładnąć wyobraźnią czytelnika. Czasem wystarczy kilkadziesiąt – jeśli tylko napisane są z sercem, znawstwem i tą nieuchwytną iskrą, która sprawia, że czujemy się, jakby ktoś uchylił przed nami drzwi do innego świata. „Uśpiewanie” Luizy Ludwig-Sarnowskiej to właśnie taka książka – krótka, a jednak nasycona po brzegi klimatem, który przenosi nas w czasie i pozwala dotknąć czegoś, co wydaje się już niemal zapomniane.
Już od pierwszych stron uderza niezwykły styl autorki – liryczny, ale nie przesadnie ozdobny; prosty w formie, a zarazem pełen głębi. Sarnowska nie próbuje upiększać przeszłości – raczej ją ożywia. Tworzy z niej przestrzeń, która oddycha legendami, rytuałami, śpiewem, ciszą i grozą. To nie powieść sensu stricto, raczej spis dawnych wierzeń, przesądów i obrzędów Kaszub wpleciony w delikatną narrację, jakby podsłuchaną szeptem między światami. A mimo to – albo właśnie dlatego – czyta się ją jednym tchem.
To książka, która nie tłumaczy się z bycia inną. Nie osładza i nie upraszcza – po prostu snuje opowieść w rytmie, który przypomina śpiewne zaklęcie. Uczciwie uprzedzam: nie znajdziecie tu klasycznej fabuły z konfliktem i punktem kulminacyjnym. Ale jeśli szukacie historii, która działa bardziej jak rytuał – porusza coś wewnątrz, budzi ciekawość, miesza w emocjach i wiedzy kulturowej – to „Uśpiewanie” jest jak wytrych do krainy, którą dawno temu zamknęliśmy w szufladzie z napisem „ludowe bajania”.
Najmocniejszym elementem tej książki jest klimat – nasycony symboliką, zapachem ziół, ciemnością borów i czuwającymi duchami przodków. Czuć w niej tę trudną do nazwania obecność czegoś większego – duchowość splecioną z ziemią, z głosem babki przy kołysce, z lękiem przed złem czającym się za rogiem chaty. To lektura, która nie tyle bawi, co przywołuje – wspomnienie, cień, prawdę, którą kiedyś znali nasi pradziadowie.
Jeśli miałbym wskazać jakiś mankament, to będzie nim tylko jedno – objętość. Chciałoby się więcej. Chciałoby się zatopić w tym świecie na dłużej, poznać kolejne postaci, usłyszeć inne pieśni, wejść głębiej w opowieść. Ale może właśnie to świadczy o sile tej książki – zostawia niedosyt, który nie drażni, lecz skłania do dalszego szukania, czytania, odkrywania. Może to było właśnie „uśpiewanie” – krótkie, ale na tyle sugestywne, by nie dało się go zapomnieć.
„Uśpiewanie” polecam tym, którzy tęsknią za literaturą korzenną – zakorzenioną w tradycji, w lokalności, w duchowym doświadczeniu wspólnoty i natury. To książka dla tych, którzy chcą wiedzieć, skąd jesteśmy, co mówiły nasze babki, i jak można przekazać duchowość bez nadęcia i egzaltacji. To nie jest książka dla każdego, ale dla właściwego czytelnika może być jak objawienie.
Sarnowska odważyła się napisać coś, co wymyka się ramom i zostaje pod skórą na długo po lekturze.To także ważna książka pod względem dokumentacyjnym – nie tylko literackim. Dla osób zainteresowanych mitologią ludową, etnografią czy lokalnymi wierzeniami, „Uśpiewanie” może stać się iskrą do głębszego zgłębiania tematu. Autorka nie tylko przywołuje wierzenia, ale wpisuje je w opowieści, które działają na wyobraźnię – o wiele mocniej niż suchy opis w opracowaniu naukowym. W czasach, gdy łatwo zapomnieć o korzeniach, książki takie jak ta są mostem między przeszłością a teraźniejszością, między opowieścią a pamięcią zbiorową.
To lektura, do której warto wracać, niekoniecznie, by poznać „co dalej”, ale po to, by znowu poczuć tamten świat. Szeptany, ciemny, pachnący dymem z ogniska i zielem, które miało chronić przed złym snem. Taki, którego dziś bardzo nam brakuje.
Informacje:
-
Autor:Luiza Ludwig-Sarnowska
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Fantastyka
-
Tytuł Oryginału:Uśpiewanie
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:66
-
Rok Wydania:2024
-
Wymiary:150 x 210 mm
-
ISBN:9788368140132
-
Wydawca:Mamiko
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Nowa Ruda
-
Ocena:6/6