Przejdź do głównej treści

Szepty I Krzyki Stumilowego Lasu


Autor: Szymon Koprowski

Doris

„Szepty i krzyki Stumilowego Lasu” to tytuł świadomie zwodniczy, sugerujący baśń fantasy, posiłkującą się motywami zaczerpniętymi z dziecięcej klasyki, tymczasem w miejsce bajki otrzymujemy współczesny dramat społeczno-polityczny, oparty na nietrudnych do odczytania faktach z naszej polsko-polskiej pogmatwanej historii ostatnich lat.

Krzyś jest rozgarniętym i wrażliwym trzynastolatkiem, którego rodzice, zajęci rozpamiętywaniem własnych życiowych niepowodzeń, pozostawiają samemu sobie. Ucząc się w katolickiej podstawówce czuje się niezbyt komfortowo. To reżim nagradzający ślepe posłuszeństwo, a tępiący inteligencję i myślenie, tymczasem w głowie Krzysia aż kipi od pytań i wątpliwości. Trudno mu pogodzić uzasadnione od dawna naukowe teorie z zakresu fizyki, astronomii czy biologii z dogmatami Kościoła, jakimi szermuje kadra pedagogiczna, każąc w nie ślepo wierzyć i ucinając każdą dyskusję. Jedyną osobą, z którą chłopiec może poważnie porozmawiać, która go wysłucha i postara się zrozumieć, jest dziadek Artur. Starszy pan porzucił miasto na rzecz ciszy i bliskości natury, konstruując sobie przemyślne lokum na terenie podmiejskich działek.

Naczelne miejsce zajmują tutaj książki, zaczarowany świat bohaterów i idei, tak Arturowi bliski. ”Sięgał po nie i kładł otwarte na kolanach. Niektóre unosił do twarzy, przymykał oczy i wciągał nosem powietrze. Uwielbiał zapach zadrukowanego papieru, który był dla niego nierozerwalną częścią każdej opowieści. Po chwili książka wracała na kolana, przychodziła kolej na oczy z uwagą przebiegające po rzędach czarnych literek, doprawiając je westchnieniami, uśmiechami, marszczeniem brwi, kiwaniem albo kręceniem głową”. Przeczucie podpowiada dziadkowi, że większość tych mądrych, kształtujących wrażliwość i rozwijających krytyczny umysł lektur może już niedługo zostać zakazana, przestanie się je wydawać i skaże na niebyt zapomnienia. Za każdym razem zabiera więc po egzemplarzu z sobą do pobliskiego lasu i na wszelki wypadek zakopuje pod drzewami, wcześniej delektując się jeszcze głośnym czytaniem najważniejszych w jego mniemaniu fragmentów. Czyta sobie, drzewom, dookolnej przestrzeni, pragnąc, by te zdania zawisły w powietrzu, wypełniły je sensem, który nie przepadnie, który z każdym oddechem będzie wchłaniany przez ludzi. Gdy jego głos wybrzmiewa pośród listowia, bohaterowie książek w przedziwny sposób materializują się, wchodzą w rozmowę, tłumaczą, odpowiadają na pytania, uczą. Las, zwany Stumilowym, szepcze i krzyczy, szumi i zapamiętuje, rośnie i potężnieje, nabiera ducha, a gdy na jaw wychodzą perfidne plany dyrektora szkoły, wyjątkowo zakłamanej i pazernej kanalii, las budzi się do działania.

Szymon Koprowski napisał powieść mocno alegoryczną. Szkoda tylko, że przytoczone fakty tak mocno pasują do rzeczywistości, zbyt zerojedynkowo, można nawet bez większego trudu sypnąć nazwiskami z pierwszych stron gazet, nazwami instytucji, a, jeśli tylko odrobinę się przyłożymy, datami. To zaburza aurę baśniowości i niedopowiedzenia, niweluje uniwersalność przesłania, a czytelnika pozbawia radości rozwiązywania rebusu. W dodatku wyraźnie rozgranicza świat, i tak już podzielony, na dobry i zły, włączając w to opcje polityczne i jednoznaczną postawę Kościoła, co sprawi, że spora grupa potencjalnych czytelników do książki nawet nie zajrzy, a szkoda, może zdobyłaby się na głębszą refleksję. Większa finezja w tym względzie z pewnością wyszłaby powieści na dobre.

Skupmy się więc na zgrabnej i trafnej metaforze Stumilowego Lasu, miejsca nieograniczonej swobody, bezkresnej wyobraźni, nieskończonej wolności, a przy tym bezpiecznego schronienia, przystani, cichego azylu, gdzie można spotkać i Puchatka, zawsze z gotową radą, na którą my byśmy nie wpadli, i Szwejka, który z właściwą sobie dezynwolturą wyśmieje absurdy życia, i Wolanda, diabła, który znajdzie sporo duszyczek do zabrania z tego zdemoralizowanego świata.

Może Stumilowy Las to po prostu my wszyscy, społeczność, która ma szansę przetrwać w psychicznej i mentalnej równowadze, nie pogubić się w pojmowaniu podstawowych zasad i idei dzięki książkom, jakie osoby pokroju Artura zechcą dla nich ocalić. Dzięki treściom mądrym i uniwersalnym, wzruszającym i rozśmieszającym, dodającym myślom skrzydeł i lekkości, by odważnie szybowały w górę. I las zaczyna szumieć, od szeptu przechodzi do krzyku, nie pozwala na brutalną ingerencję w swoje wnętrze, na stawianie barier i przycinanie konarów wyciągających się do świata.

Szymon Koprowski prowadzi nas leśnymi ścieżkami i pokazuje radość czytania, odkrywania nowych połaci „leśnej ziemi”, a więc nowych koncepcji, zachwytów i olśnień, pożytecznej wiedzy, wspartej o fundament duchowy, ulotny, trudny do ujęcia w statystyki i definicje, ale ustawiający wszystko wokół we właściwych proporcjach i idealnej harmonii.

Były już czasy rozpalania stosów dla książek i dla ludzi, sporządzania inwentarza ksiąg zakazanych, cenzury tekstów przed zezwoleniem na ich publikację, niedopuszczania do druku, ingerowania w treść. Czas nożyc i krat. Intelektualiści, ludzie z otwartym umysłem i gorącym sercem, zawsze stanowią zagrożenie dla despotów i kombinatorów. Bądźmy czujni jak Stumilowy Las przed burzą. Gdy wyczujemy, że nadchodzi, zbierzmy siły, krzyczmy, nie pozwólmy jej zniszczyć zdrowego drzewostanu, powalić go i wdeptać w ziemię.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Informacje:

  • Autor:
    Szymon Koprowski
  • Gatunek:
    Literatura Piękna, Powieść, Społeczna, Obyczajowa, Fantasy, Satyra
  • Tytuł Oryginału:
    Szepty I Krzyki Stumilowego Lasu
  • Język Oryginału:
    Polski
  • Przekład:
    Brak
  • Liczba Stron:
    223
  • Rok Wydania:
    2023
  • Wymiary:
    135 x 200 mm
  • ISBN:
    9788379777815
  • Wydawca:
    Oficyna Wydawnicza Atut
  • Oprawa:
    Miękka
  • Miejsce Wydania:
    Wrocław
  • Ocena:
    5/6