Kira
„Skradzione życie” to najnowsza książka autorki bestsellerowych powieści obyczajowych, Joanny Jax. Miałam okazję przeczytać kilka wcześniejszych książek autorki i wysoko cenię jej pióro.
Główną bohaterką powieści jest Justyna Mazurkiewicz. Młoda kobieta od najmłodszych lat nie miała łatwego życia; wychowywała się w sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne. Choć nie doświadczyła tam zbyt wiele miłości, wyrosła na ułożoną, pełną klasy młodą panienkę. W sierocińcu też poznano się na jej talencie – pisała wspaniałe opowiadania, a opiekunki zasiały w jej sercu marzenie o pozostaniu w przyszłości znaną pisarką. Siostry zadbały o rozwój jej talentu – zapoznały ją z rodziną profesora Małaczewskiego, który otoczył dziewczynę mecenatem i łożył na jej wykształcenie. W domu profesora Justyna znalazła i przyjaźń i miłość. Zakochała się w jego synu, Julianie, a jego córka, Basia została jej wierną przyjaciółką. Justyna długo nie wiedziała, że to przyjaźń fałszywa, a Basia nie tylko zazdrości jej talentu, bo sama ma to samo marzenie – chce pozostać pisarką, ale także podkopuje pod nią dołki. Biorąc od uwagę różnice klasowe Basia nie dopuściła do ślubu Justyny z bratem. Zaaranżowała wszystko w ten sposób, że Julian był pewien, że ukochana go opuściła i przestała kochać.
Zranione serce Justyny ożyło w chwili, kiedy została zaproszona do szanowanego warszawskiego wydawnictwa na rozmowę z jednym z redaktorów. Okazało się, że jej marzenie jest coraz bliżej – wydawnictwo było zachwycone przesłaną przez kobietę propozycją wydawniczą. Zaprosili Justynę do podpisania umowy, obiecując ogromne sukcesy na miarę Elizy Orzeszkowej. Niestety – historia nieubłaganie przekreśliła wszystkie plany młodej pisarki. W 1939 roku wybuchła wojna. Ktoś złożył na Justynę donos, po którym trafiła do getta, a później na przymusowe roboty w Niemczech. Kobieta przetrwała właściwie tylko dzięki przyjaźni i marzeniom. Pośród wojennej zawieruchy ani na chwilę nie przestała marzyć o tym, że kiedyś wreszcie wyda swoją ukochaną powieść. Jakieś było jej zaskoczenie, kiedy po latach spędzonych za granicą okazało się, że jej powieść została wydana i zdążyła odnieść niemały sukces! Tyle, że pod cudzym nazwiskiem. Ktoś przywłaszczył sobie jej twórczość i… Żyje właściwie jej życiem. Stąd też tytuł powieści, „Skradzione życie”.
Joanna Jax w taki sposób przedstawia swoich bohaterów, że nie sposób jednym nie kibicować, a innych nie darzyć antypatią. Mocną stroną powieści jest pokazanie, jak niszczycielskimi uczuciami są zawiść, zazdrość i chora ambicja. Bezczelne i niemoralne przywłaszczenie sobie cudzej intelektualnej wywołuje w Justynie bunt i chęć odwetu. Śledząc jej losy czytelnik sam zadaje sobie pytania o granice moralności i snuje rozważania na temat uczucia ślepej zazdrości. Powieść niezwykle angażuje emocjonalnie, bo od pierwszych stron kibicuje się głównej bohaterce. Realia wojenne i powojenne oddane zostały drobiazgowo i dbałością o detal. Książkę czyta się jednym tchem także dzięki językowi autorki, który jest przystępny, plastyczny i płynny. Choć trzeba przyznać, że dość współczesny jak na realia opisywanej epoki, unikający archaizmów.
„Skradzione życie” to pozycja obowiązkowa dla fanów książek, których fabuła osadzona jest w czasach wojny. To emocjonalna, wzruszająca opowieść o odbieraniu człowiekowi własności intelektualnej i walce o nią, ale także o miłości, marzeniach i sile charakteru. Autorka pozostawiła w zakończeniu kilka otwartych wątków, co pozwala mieć nadzieję na dalsze losy Justyny Mazurkiewicz.