Przejdź do głównej treści

Sekrety Zielarza Naturalna Droga Do Zdrowia


Autor: Jacek Skarbek

Monika

Zanim sięgnęłam po tę książkę, miałam w domu kilka suszonych ziół w słoikach – rumianek po babci, melisę z działki sąsiadki, coś, co kiedyś miało być szałwią, ale już straciło zapach. Wiedziałam, że zioła „działają", ale moja wiedza kończyła się mniej więcej na zalaniu wrzątkiem i czekaniu pięciu minut. Sekrety Zielarza Jacka Skarbka weszły w ten moment dokładnie wtedy, kiedy powinny.

To nie jest kolejna piękna książka do fotografowania i odkładania na półkę. Owszem, estetycznie prezentuje się dobrze, ale jej największą siłą jest to, że od pierwszych stron czuć, że ktoś naprawdę wiedział, co chce nam powiedzieć – i zadbał o to, żebyśmy to zrozumieli. Autor, zielarz z wieloletnią praktyką, pisze językiem, który nie próbuje imponować łacińską nomenklaturą, ale też nie spłyca tematu do poziomu ulotki z apteki. Jest gdzieś pomiędzy – i właśnie tam jest najlepiej.

Struktura książki jest przemyślana w sposób, który docenię szczególnie – bo nie jestem osobą, która czyta przewodniki od deski do deski. Lubię zaglądać do konkretnych rozdziałów, gdy czegoś potrzebuję. I tu Skarbek mnie nie zawiódł: harmonogram zbiorów, indeks zastosowań, klasyfikacja działania roślin – wszystko działa jak naprawdę dobra mapa. Potrzebuję czegoś na sen? Trzy kliknięcia – pardon, trzy przekartkowania – i już wiem, na co postawić i dlaczego akurat lipa plus melisa zadziałają lepiej niż samo passionflower kupione w kapsułkach.

Przepisy – i tu chcę się zatrzymać dłużej, bo to dla mnie serce tej książki. Zioła na herbaty, nalewki, napary, wyciągi, okłady, poduszki do snu, kadzidła, a nawet aromatyczne pesto ziołowe. Każdy przepis opisany krok po kroku, bez zakładania, że czytelnik ma za sobą kurs fitoterapii. Kiedy trafiłam na przepisy na nalewki, które zazwyczaj omijam szerokim łukiem w podobnych publikacjach bo albo są zbyt enigmatyczne, albo wymagają składników nie do zdobycia poza Bieszczadami – zatrzymałam się z prawdziwą przyjemnością. Tu jest inaczej: konkretne proporcje, jasne wskazówki dotyczące czasu maceracji, informacja o tym, czego nie mieszać i dlaczego. Coś, co sprawia, że faktycznie można wziąć słoik, nazbierać i zacząć.

Poduszki ziołowe na sen to moja osobista gwiazdka w tej książce. Nie spodziewałam się, że rozdział, który mogłam uznać za marginalne curiosum, okaże się tak dobrze opracowany. Skarbek wyjaśnia, które rośliny działają przez inhalację, jak blisko głowy umieszczać poduszkę, jak długo zachowuje ona swoje właściwości i kiedy ją odświeżyć. Szczegóły, które różnią amatorskie podejście od naprawdę świadomego korzystania z zasobów natury.

Są też elementy, które wzbudziły we mnie lekki sceptycyzm – nie wobec treści, ale wobec pewnej ostrożności, której mi zabrakło. Książka skierowana jest do szerokiego odbiorcy i zdecydowanie służy budowaniu samodzielności zdrowotnej, co cenię. Ale samodzielność ma swoje granice – i gdzieniegdzie chciałabym wyraźniejszego przypomnienia, że ziołolecznictwo to nie synonim nieomylności. Zioła wchodzą w interakcje z lekami, niektóre są przeciwwskazane w ciąży, inne przy konkretnych schorzeniach. Takie informacje pojawiają się w książce, ale – moim zdaniem – trochę zbyt dyskretnie wobec entuzjazmu, z jakim autor zachęca do eksperymentowania. To drobna uwaga, bo ogólnie podejście jest rzetelne. Ale piszę to, bo znam osoby, które po przeczytaniu podobnych przewodników dochodzą do wniosku, że skoro naturalne, to bezpieczne zawsze i dla każdego.

Czego nie można tej książce odmówić, to konsekwencji. Widać, że Skarbek ma określoną wizję – nie chce, żebyśmy stali się zielarzami z dyplomem, chce, żebyśmy mądrzej sięgali po to, co rośnie za płotem albo w doniczce na parapecie. I to mu wychodzi. Sekrety Zielarza to pozycja, która rzeczywiście zmienia nawyki – nie przez rewolucję, ale przez małe, konkretne kroki: zamiast tabletki na gardło napar z tymianku i miodu, zamiast proszku na trawienie koper włoski i mięta, zamiast tabletek nasennych poduszka z chmielem i lawendą.

Przeczytałam ją w kilku sesjach, z długopisem w ręku i zakładkami. Wróciłam potem do rozdziału o odporności, kiedy córki zaczęły kichać, i do przepisu na nalewkę z berberysu, o którym nie miałam pojęcia. Nie wiem, czy to najlepsza książka o ziołach, jaka powstała – ale wiem, że jest jedną z nielicznych, które faktycznie zmieniły coś w mojej kuchni i apteczce.

A to jest, według mnie, najlepsza rzecz, którą może osiągnąć tego rodzaju publikacja.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Informacje:

  • Autor:
    Jacek Skarbek
  • Gatunek:
    Literatura Popularnonaukowa, Poradniki, Przewodniki, Zdrowie, Ziołolecznictwo
  • Tytuł Oryginału:
    Sekrety Zielarza Naturalna Droga Do Zdrowia
  • Język Oryginału:
    Polski
  • Przekład:
    Brak
  • Liczba Stron:
    408
  • Rok Wydania:
    2026
  • Wymiary:
    150 x 210 mm
  • ISBN:
    9788384290446
  • Wydawca:
    Vital
  • Oprawa:
    Miękka
  • Miejsce Wydania:
    Białystok
  • Ocena:
    Brak