Rosarium
Tulliana
Nadeszła pora, by powrócić do korzeni.
O literackim ogrodzie Charlotte Weitze czyli książce ,,Rosarium”
Powieść „Rosarium” autorstwa Charlotte Weitze to magiczna lektura, która miękko i niepostrzeżenie przekracza cienkie granice między światem żywych a światem utkanym tylko z marzeń czyli tam, gdzie korzenie splatają się z wnętrzem, a pamięć, ziemia i kobiece ciała przenikają się wzajemnie. To przede wszystkim sensualna opowieść o trzech kobietach, przy czym każda z nich jest głęboko zanurzona w naturę, każda niosąca swoje tajemnice, ale razem tworzą one misterną symfonię życia, śmierci i transformacji. Akcja tej tajemniczej, niezwykłej książki rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych i w zróżnicowanych przestrzeniach - zarówno w cieniu puszczy, jak za murami klasztoru oraz w szklarni pełnej snów. Autorka łączy różne generacje w jednej wielowymiarowej opowieści: poznajemy dziewczynę zrośniętą z ziemią, botaniczkę tropiącą kwiat, którego nikt nigdy nie widział oraz jej prawnuczkę o nietypowych, nader rzadkich zdolnościach.
Narracja biegnie w tej książce powoli, z ogromną troską o detale. W toku swej opowieści autorka umiejętnie wypełnia lukę między baśnią a nauką – tutaj warto zauważyć, że w główną treść książki wplecione są często biologiczne obserwacje, fragmenty teorii dziedziczenia, informacje o świecie roślin i mikroświatów, które nadają opowieści głębszy wymiar. Warto zauważyć, że struktura czasowa tej książki nie jest liniowa: Charlotte Weitze stosuje przeskoki, retrospekcje, sceny dość symboliczne. Czasem nawet można się poczuć zagubionym, próbując poukładać, kto z kim jest spokrewniony: autorka ułatwia jednak czytelnikowi to zadanie, umieszczając na końcu opowieści drzewa genealogiczne. Jednak ten niedosyt porządku bywa chyba świadomym zabiegiem autorki: świat „Rosarium” jest chaotyczny jak głęboki, nieco straszny las, granice pomiędzy prawdą i fikcją są tu zatarte jak liście w mroku. Centralnym motywem książki jest moim zdaniem stopniowe zacieranie się granicy między światem ludzkim, a roślinnym, między tożsamością osobistą a biologiczną, między „ja” a systemem żywym.
Weitze pyta swoich czytelników: co się dzieje, gdy istota ludzka zbyt często zaczyna się utożsamiać z przyrodą: czy traci człowieczeństwo, czy je odnajduje w nowej formie? To pytanie przekracza fantazję, ma w sobie ciężar etyczny i ekologiczny. Do tego dochodzi jeszcze nader ważny motyw dziedziczenia i to nie tylko genów, ale pamięci, traumy, pierwotnych więzi. W „Rosarium” całe pokolenia kobiet przekazują sobie coś więcej niż geny: przekazują to, co niewyrażalne, to co ziemia o nich zapamiętała. Autorka zręcznie równoważy fragmenty botanicznych rozważań z onirycznymi obrazami, tak że czytelnik nie wie na początku, czy ten utwór literacki to traktat, bajka, czy pewna dystopia… Ale efekt jest spójny: ziemia i język łączą się, a każda róża, każdy liść staje się tutaj nośnikiem znaczeń. Nie brak tu wątków trudnych: książka dotyczy wstydu, odrzucenia, samotności. Bohaterki mierzą się z własną odmiennością, z lękiem, że zostaną uznane za dziwne, chorobliwe, nienaturalne. „Rosarium” nie jest baśnią z cudownym finałem; klimat tej powieści bywa mroczny, czasem surowy, choć przesiąknięty poezją. Warto też podkreślić obecną w tej opowieści atmosferę posthumanistyczną, namacalność wizji świata, w którym człowiek nie jest centrum, lecz pewnym elementem sieci: nie panuje nad naturą, lecz jest z nią spleciony. Weitze używa słów zderzonych jak korzenie, tka metafory, pozostawia niedopowiedzenia. To proza wymagająca, ale nagradzająca: fragmentami chce się zatrzymać i pozwolić, by zdanie oddychało.
,,Rosarium” porusza często tematy uniwersalne np. takie jak: tożsamość, relacja z przyrodą, samotność, adaptacja, granice ciała i ducha. Jakie zastrzeżenia można byłoby mieć do recenzowanej tutaj powieści? Dla niektórych zbyt wolne, wręcz ospałe może okazać się tempo narracji. Nie wszystkim przypadną też chyba do gustu zmiany czasu akcji i mnogość występujących w książce wątków - ta powieść wymaga ogromnej koncentracji uwagi, momentami można czuć pewien przesyt wielowątkowością. Jedno jest pewne: ten, kto sięgnie po książkę „Rosarium”, nie otrzyma zwykłej powieści, ale raczej wielozmysłowe doświadczenie: jak mistyczny spacer między korzeniami, jak spotkanie z czymś pierwotnym, nieznanym, niekontrolowanym.
To powieść, która zostaje w ciele, w myślach, nawet długo po zakończeniu lektury tej książki. „Rosarium” Charlotte Weitze to utwór wielowątkowy, nieoczywisty, miejscami tajemniczy, który nie dla każdego będzie łatwym w odbiorze. Ale dla tych, którzy mają ochotę zanurzyć się w literaturę organiczną, na wskroś poetycką i wielowymiarową - na pewno stanie się literacką, niezwykle fascynującą podróżą, którą pamięta się przez lata. To powieść, która jak gdyby zapuszcza korzenie w czytelniku, by później rozkwitnąć w nim twórczymi pytaniami o nasze relacje z naturą, o tożsamość i o to, czy my - jako ludzie jesteśmy centrum świata, czy jedynie jednym z wielu głosów w wielkiej symfonii życia…
Informacje:
-
Autor:Charlotte Weitze
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Obyczajowa, Realizm Magiczny
-
Tytuł Oryginału:Rosarium
-
Język Oryginału:Duński
-
Przekład:Agata Lubowicka
-
Liczba Stron:368
-
Rok Wydania:2025
-
Wymiary:135 x 200 mm
-
ISBN:9788323355472
-
Wydawca:Bo.wiem
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Kraków
-
Ocena:5/6