Projekt Brainstorm


{tab title="Notatnik Recenzentki"}

Są thrillery, które czyta się szybko, jakby same przewracały kartki, i są takie, które zostają w głowie na długo po zamknięciu książki. "Projekt Brainstorm" autorstwa Magdalena Fuss zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To historia, która nie tylko opowiada o zbrodni, ale przede wszystkim o tym, co ona robi z ludzkim umysłem. I to właśnie ten psychologiczny wymiar zrobił na mnie największe wrażenie.

Już od pierwszych stron czułam, że nie będzie to typowy thriller oparty wyłącznie na akcji i szokujących zwrotach fabularnych. Oczywiście napięcia tu nie brakuje, ale mam wrażenie, że autorka celowo prowadzi czytelnika głębiej, zmuszając go do zadawania sobie niewygodnych pytań. Bo przecież niektóre zbrodnie zostawiają ślady na ciele, inne w umyśle i ta myśl wracała do mnie wielokrotnie podczas lektury.

Najbardziej uderzyło mnie to, jak realistycznie zostały przedstawione emocje bohaterów. Nie są oni jednowymiarowi, nie da się ich łatwo zaszufladkować jako „dobrych” lub „złych”. Każda postać nosi w sobie jakiś ciężar, jakieś doświadczenie, które wpływa na jej decyzje. I właśnie to sprawia, że cała historia wydaje się tak niepokojąco prawdziwa. Momentami miałam wrażenie, że to nie jest tylko fikcja literacka, ale coś, co mogłoby wydarzyć się naprawdę.

Bardzo podobało mi się też tempo narracji. Nie jest ono jednostajne są momenty, w których akcja przyspiesza i trudno się oderwać od książki, ale są też chwile wyciszenia, które pozwalają lepiej zrozumieć psychikę bohaterów. Dla mnie to ogromny plus, bo dzięki temu historia nie jest jedynie „pościgiem za rozwiązaniem zagadki”, ale czymś znacznie głębszym.

Styl pisania autorki jest przystępny, ale jednocześnie sugestywny. Opisy nie są przesadnie rozbudowane, a mimo to potrafią budować napięcie i klimat. Szczególnie zapadły mi w pamięć fragmenty, w których autorka skupia się na wewnętrznych przeżyciach postaci są one napisane w taki sposób, że łatwo się z nimi utożsamić, nawet jeśli dotyczą skrajnych sytuacji.

Jeśli miałabym wskazać coś, co wyróżnia "Projekt Brainstorm" na tle innych thrillerów, to właśnie jego psychologiczna głębia. To nie jest książka, którą czyta się tylko dla rozrywki ona zmusza do refleksji. Zastanawiałam się podczas czytania, gdzie właściwie przebiega granica między ofiarą a sprawcą, jak bardzo nasze doświadczenia wpływają na nasze wybory i czy każdy z nas, w odpowiednich okolicznościach, mógłby przekroczyć tę cienką linię.

Nie oznacza to jednak, że książka jest ciężka czy przytłaczająca. Wręcz przeciwnie jest wciągająca i momentami naprawdę trudno się od niej oderwać. Kilka razy łapałam się na tym, że mówię sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a kończyło się na kilku kolejnych.

Myślę, że to idealna propozycja dla osób, które lubią thrillery, ale szukają w nich czegoś więcej niż tylko szybkiej akcji i zaskakującego zakończenia. To książka, która zostawia ślad może nie na ciele, ale zdecydowanie w umyśle czytelnika.

Po przeczytaniu "Projektu Brainstorm"miałam ochotę z kimś o niej porozmawiać, podzielić się wrażeniami, skonfrontować swoje interpretacje z cudzymi. I to chyba najlepszy dowód na to, że ta historia naprawdę działa nie kończy się wraz z ostatnią stroną, tylko zostaje z czytelnikiem na dłużej.

Jestem Ciekawa jak podobała Wam się książka i co najbardziej zapadło Wam w pamięci.Zapraszam serdecznie do rozmowy.

Anna Sosińska

Niektóre zbrodnie zostawiają ślady na ciele, inne w umyśle, a eksperymenty z ludzkim umysłem, luki w pamięci i instynkty wykraczające poza ludzkie możliwości są elementem niesamowicie wciągającej powieści Magdaleny Fuss pt. „Projekt Brainstorm”.

Doktor Robin Wright sądziła, że śmierć córki to najgorsze, co ją mogło spotkać, jednak sprawa kolejnego morderstwa otwiera jeszcze nie zabliźnione rany i trauma wraca, a wraz z nią niewyjaśnione wizje i przeczucia.

Śledztwo prowadzone wraz z prywatnym detektywem Johnem McLarenem zaczyna przypominać plątaninę wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości. Fala morderstw dokonywanych na dzieciach wzrasta. Pozostawione przy ofiarach ślady intrygują i przywołują niechciane wspomnienia. Kontrowersyjny projekt „Brainstorm”, nad którym pracowała Robin, a którego celem była pomoc pacjentom z ciężkimi zaburzeniami, badanie przyczyn tych zaburzeń, pomoc w rozpoznaniu i leczenie, a także próba odpowiedzi na pytanie, jak działa ludzki umysł, staje się elementem niebezpiecznej gry, gdzie niektórzy są tylko pionkami.

Robin i John muszą dotrzeć do prawdy zanim zginie następna osoba, ale zabójca wciąż wyprzedza ich o krok.

Czy uda im się ocalić kolejne dziecko? Kto i po co stworzył miejsce, w którym próbowano „naprawić” tych, u których wykryte zostały ciężkie zaburzenia psychiczne? Kto i dlaczego potajemnie wznowił projekt z lat 70tych? Jakie znaczenie ma ośrodek Brenox i autorski program Robin, który miał być alternatywą dla elektrowstrząsów i wzmocnionych technik przesłuchań?

Powieść Magdaleny Fuss to przykład tego, jak działania najwyższych urzędników rządowych mogą doprowadzić do zagłady świata, bowiem tajemnicze eksperymenty psychiatryczne na więźniach z zaburzeniami osobowości, obudziły coś, co wymknęło się spod kontroli i krąży gdzieś po świecie. Z kolei sama Robin wyczuwa i widzi o wiele więcej niż przeciętny człowiek. Od zawsze miała szósty zmysł, silniej doświadczała uczuć. Czym jest to spowodowane?

Sprawa Johna i Robin jest mocno powiązana z tym, co działo się wiele lat wcześniej, a w czym uczestniczyła matka Robin i Waltera.

Przyjaciel Waltera, Max prowadzi niezależne śledztwo mocno powiązane z rządem i urzędnikami najwyższego szczebla. Jako pracownik Pentagonu natknął się na coś, co ma duży związek z Walterem i Robin, ale wiedza, którą zdobył naraża go na śmiertelne niebezpieczeństwo. Zaczyna się wyścig z czasem.

„Projekt Brainstorm” wciąga już od pierwszych stron, nie tylko dlatego, że jest świetnie napisany. Modyfikacje genetyczne, eksperymenty na ludzkim płodzie, moce paranormalne – to co się pojawia w powieści przeraża, zmusza do zastanowienia się na ile to wszystko jest możliwe w dzisiejszych czasach.

Jak pokrętnie działa umysł psychopaty? Jakie mechanizmy obronne potrafi w sobie wypracować człowiek, aby uchronić się przed bólem i cierpieniem, zarówno fizycznym jaki psychicznym?

Jako psychiatra analityk Robin miała bardzo dobry kontakt z ludźmi, miała im pomagać. Miała odkryć, w jaki sposób ludzki umysł funkcjonuje i co doprowadza do jego usterki. Hipnoza regresyjna, której celem jest dotarcie do źródeł trudnych emocji, lęków czy przekonań i ich lepsze zrozumienie, była jej metodą pracy? Ale czy naprawdę ten sposób jest skuteczny, a przede wszystkim bezpieczny?

Mroczny nieprzewidywalny thriller, w którym ludzki umysł wciąż pozostaje w sferze zjawisk niewyjaśnionych. Nie da się wyjaśnić ludzkiego postępowania, a sama psychika człowieka jest tak bardzo skomplikowana, że wszelkie próby jej rozszyfrowania mogą spalić na panewce.

Nie ukrywam, że po przeczytaniu powieści zaczęłam się zastanawiać, na ile te wszystkie rzeczy, jak eksperymenty na ludzkim umyśle, wysoka wrażliwość i niezwykła intuicja mogą tak bardzo wpływać na życie osoby obdarzonej takim talentem.

Zakończenie mnie zaskoczyło, bowiem nie wszystkie wątki zostały zamknięte i z niecierpliwością czekam na kolejny tom.