Pieśniarz
thrillerywsłuchawkach
Lubicie sięgać po zbiory opowiadań? Ja przyznam szczerze, że zawsze podchodzę do nich z pewną rezerwą. Bardzo często jest tak, że jedno opowiadanie mnie zachwyca, drugie jest po prostu dobre, a trzecie już zupełnie do mnie nie trafia. Przez to później trudno mi ocenić cały zbiór. Z takimi właśnie obawami sięgnęłam po „Pieśniarza” Aleksandry Konefał. To niewielka książka licząca około 80 stron i zawierająca sześć opowiadań. Mimo swojej objętości potrafi wywołać naprawdę sporo emocji i zostawić czytelnika z wieloma przemyśleniami.
Od pierwszych stron czułam, że nie będzie to lekka lektura. Autorka stworzyła duszny, mroczny i momentami bardzo niepokojący klimat. To nie jest groza oparta na brutalności czy krwawych scenach. Tutaj wszystko budowane jest atmosferą, niedopowiedzeniami i tym, co dzieje się w ludzkiej psychice. Bardzo lubię właśnie taki rodzaj grozy, bo najbardziej działa na moją wyobraźnię. Dodatkowo autorka umiejętnie przeplata realizm z delikatnymi elementami fantastyki i baśniowości, dzięki czemu przez cały czas zastanawiałam się, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna coś, czego nie da się racjonalnie wyjaśnić.
Największe wrażenie zrobiło na mnie pierwsze opowiadanie – „Cyklop”. To właśnie ono od początku najbardziej mnie wciągnęło. Główną bohaterką jest dziewczynka i chyba właśnie dlatego tak mocno przeżywałam wszystko, co ją spotykało. Autorka świetnie pokazała dziecięce lęki i bezradność, a napięcie rosło z każdą kolejną stroną. To było zdecydowanie moje ulubione opowiadanie z całego zbioru.
Drugim tekstem, który dosłownie zmroził mi krew w żyłach, było „Mary Sue”. To historia pokazująca, jak cienka potrafi być granica między fascynacją a obsesją. Bardzo podobało mi się, że do samego końca nie miałam pewności, co jest prawdą, a co jedynie wytworem ludzkiego umysłu. Właśnie takie historie lubię najbardziej. Takie, które zostawiają człowieka z pytaniami i sprawiają, że jeszcze długo po zakończeniu wraca się do nich myślami.
Bardzo spodobało mi się również tytułowe opowiadanie „Pieśniarz”. Na początku wydawało mi się historią o pięknym uczuciu, jednak z każdą kolejną stroną nabierało zupełnie innego znaczenia. Autorka pokazuje, że miłość nie zawsze oznacza szczęście. Czasami prowadzi do cierpienia, rozczarowania i decyzji, które mają swoje konsekwencje. Bardzo zapadła mi w pamięć również refleksja dotycząca śmierci. Ona nie wybiera. Nie patrzy na to, czy ktoś jest bogaty, biedny, młody czy stary. Wobec niej wszyscy jesteśmy równi. Takie życiowe przemyślenia bardzo lubię odnajdywać w książkach.
Pozostałe opowiadania również poruszają trudne tematy. Znajdziemy tutaj samotność, traumę, poczucie winy, wpływ wojny na ludzką psychikę czy konsekwencje naszych wyborów. Podobało mi się, że każde z nich skupia się na innym problemie i pokazuje go z zupełnie innej perspektywy. Dzięki temu ten zbiór jest różnorodny i mimo niewielkiej objętości nie ma się poczucia, że czyta się wciąż to samo.
Muszę też przyznać, że sama forma opowiadań ma swoje plusy. To książka, po którą można sięgnąć dosłownie w każdej chwili. Nie trzeba pamiętać wszystkich wcześniejszych wydarzeń, bo każde opowiadanie jest zamkniętą historią. Można przeczytać jedno, odłożyć książkę i wrócić do niej nawet za kilka dni. Bardzo sobie cenię takie rozwiązanie. Oczywiście, kiedy trafi się zbiór, w którym wszystkie opowiadania trzymają równie wysoki poziom, to jest jeszcze lepiej. Tutaj było naprawdę dobrze, choć dla mnie najbardziej wyróżniły się dwa, a właściwie trzy opowiadania. Nie miałam efektu „wow” po każdym z nich, ale całość czytało mi się z dużą przyjemnością.
Ogromnym plusem jest również styl Aleksandry Konefał. Pisze lekko, ale jednocześnie bardzo obrazowo. Świetnie buduje napięcie i sprawia, że czytelnik przez cały czas czuje narastający niepokój. Przy kilku opowiadaniach naprawdę czułam się bardzo niekomfortowo... ale właśnie o to chodzi. Tego oczekuję od dobrze napisanej grozy. Nie litrów krwi i brutalnych opisów, tylko emocji, które sprawiają, że człowiek odruchowo rozgląda się dookoła albo jeszcze długo po skończeniu książki wraca myślami do przeczytanych historii.
Bardzo podobało mi się to, że pod warstwą mroku, grozy i lekkiej baśniowości kryje się coś więcej. To nie są opowiadania, które mają tylko wywołać dreszcz. Każde z nich zwraca uwagę na inny problem i daje czytelnikowi coś do przemyślenia. To właśnie najbardziej cenię w takich historiach. Dzięki temu po skończeniu książki zostaje ze mną nie tylko świetny klimat, ale też wiele refleksji.
Nie jest to zbiór idealny, bo nie wszystkie opowiadania wywołały we mnie takie same emocje. Jedne poruszyły mnie bardzo mocno, inne po prostu mi się podobały. Mimo wszystko uważam, że warto po tę książkę sięgnąć. Jeśli lubicie mroczne historie z pogranicza grozy, realizmu i delikatnej fantastyki, które bardziej działają na psychikę niż epatują przemocą, to myślę, że „Pieśniarz” może przypaść Wam do gustu.
Informacje:
-
Autor:Aleksandra Konefał
-
Gatunek:Literatura Piękna, Opowiadania, Nowele, Obyczajowe
-
Tytuł Oryginału:Pieśniarz
-
Język Oryginału:Polski
-
Przekład:Brak
-
Liczba Stron:84
-
Rok Wydania:2026
-
Wymiary:147 x 210 mm
-
ISBN:9788368140903
-
Wydawca:Mamiko
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Nowa Ruda
-
Ocena:Brak