atypowy
Czy można opuścić swoją ojczyznę, nie tracąc jednocześnie najważniejszej cząstki własnej tożsamości, i czy przyjaźń zawiązana na obczyźnie jest w stanie udźwignąć niszczycielski ciężar historii? Kiedy myślimy o Wydawnictwie Czarne, przed oczami stają nam zazwyczaj surowe, bezkompromisowe reportaże, które zdzierają zasłonę z najtrudniejszych tematów współczesności. To marka, która w polskiej przestrzeni wydawniczej stała się absolutnym synonimem literackiego znaku jakości. Warto jednak wyjść poza ten reportażowy stereotyp i z równą uwagą śledzić ich serię powieściową. Wybory literackie Czarnego w sferze literatury pięknej są bowiem tak samo bezbłędne, głębokie i wartościowe, jak ich flagowe reportaże. „Moi przyjaciele” to olśniewający dowód na to, że fikcja, gdy trafi w ręce mistrza, potrafi dotknąć prawdy o ludzkim losie z siłą, której czasem brakuje nawet najbardziej rzetelnym faktom.
HISHAM MATAR I OSOBISTY CIĘŻAR HISTORII
Hisham Matar, libijsko-brytyjski pisarz urodzony w Nowym Jorku, to autor o niezwykle bolesnym i autentycznym życiorysie, który nieodparcie rzutuje na jego twórczość. Jego ojciec, prominentny libijski dysydent, został w latach 90. porwany przez agentów Kaddafiego i ślad po nim zaginął - ta osobista trauma unosi się nad każdą zapisaną przez Matara stroną, co przyniosło mu już wcześniej nagrodę Pulitzera za autobiograficzny powrót do ojczyzny. W swojej liczącej blisko pięćset stron powieści „Moi przyjaciele”, autor przekuwa te bolesne doświadczenia wygnania w uniwersalną, epicką opowieść o stracie, lojalności i politycznym uwikłaniu jednostki. Nie dziwi fakt, że ta książka znalazła się na liście nominacji do prestiżowej Nagrody Bookera - to proza najwyższej próby, w której wielka geopolityka bezlitośnie demoluje, ale też paradoksalnie cementuje intymne życie bohaterów.
LONDYŃSKI AZYL I STRZAŁY Z AMBASADY
Fabuła powieści skupia się wokół losów trzech Libijczyków - Khaleda, Mustafy i Hosama - których ścieżki krzyżują się na emigracji w Londynie. Punktem zwrotnym w ich egzystencji, a zarazem bolesnym jądrem całej narracji, są autentyczne wydarzenia z kwietnia 1984 roku, kiedy to z okien libijskiej ambasady w Londynie otworzono ogień do pokojowych demonstrantów przeciwnych reżimowi Kaddafiego. Khaled i Mustafa zostają wówczas ranni, a ten krwawy moment na zawsze pieczętuje ich los jako politycznych wygnańców, którzy nie mogą wrócić do ojczyzny bez wyroku śmierci. Matar z niezwykłą delikatnością, a zarazem epickim rozmachem, prowadzi nas przez kolejne dekady ich życia w Wielkiej Brytanii, aż po wybuch Arabskiej Wiosny w 2011 roku. To duszna, a jednocześnie niesamowicie przestrzenna kronika tęsknoty za krajem, który staje się mityczną krainą, oraz ocalenia, jakiego bohaterowie szukają w literaturze i w sobie nawzajem.
POETYCKI STYL I REPORTERSKE ZACIĘCIE
Pod względem literackim „Moi przyjaciele” to dzieło zachwycające swoją elegancją, strukturą i dojrzałością. Styl Matara jest niezwykle wyrafinowany, pełen poetyckiej frazy, nostalgii i melancholijnego rytmu, a jednocześnie czuć w nim wyraźne, wręcz reporterskie zacięcie. Autor z niezwykłą skrupulatnością i precyzją odtwarza nastroje emigracji, mechanizmy działania totalitarnego reżimu oraz psychologiczne koszty życia w wiecznym zawieszeniu między dwoma światami.
Ta podwójna natura powieści - z jednej strony stylowa, głęboka literatura piękna, z drugiej zaś dokumentalna wręcz relacja z tragicznych dziejów współczesnej Libii i losów jej diaspory - sprawia, że książka rezonuje w czytelniku niezwykle mocno. Matar nie pozwala sobie na tani sentymentalizm. Każda rozmowa o literaturze, sztuce czy naturze ludzkiej bliskości jest tu głęboko przemyślana i nasycona autentycznym doświadczeniem egzystencjalnego wyobcowania.
WERDYKT
Moje spotkanie z tą powieścią było doświadczeniem głębokim i poruszającym. Hisham Matar stworzył książkę monumentalną w swoim emocjonalnym wyrazie, która redefiniuje pojęcie męskiej przyjaźni i solidarności w cieniu opresyjnego systemu. To lektura wymagająca skupienia, ale odwdzięczająca się czytelnikowi pięknem języka i mądrością płynącą z każdego akapitu. Wydawnictwo Czarne po raz kolejny udowadnia, że ich seria powieściowa to absolutna elita współczesnej literatury, która potrafi zmienić nasz sposób patrzenia na historię i cenę, jaką płacimy za wierność własnym przekonaniom. Polecam!
Dodaj komentarz