Matka Roku — okładka lub ilustracja
Kliknij, Aby Powiększyć

Matka Roku

Czas Czytania: Około 3 min

Informacje O Książce

Twórcy I Treść

Wydanie I Dystrybucja

Rok Wydania
2021
ISBN
9788366939332
Miejsce Wydania
Warszawa

Parametry I Szczegóły

Liczba Stron
336
Wymiary
135x205 mm
Oprawa
Miękka

Recenzja:

Sylwia Jaguszewska

Przedstawiam – nie ukrywam, że chyba głównie płci pięknej – książkę o tym, abyśmy doceniały to, co mamy i cieszyły się tym! Bo z nami, kobietami, to na ogół jest tak, że jak nie mamy faceta/partnera/męża to nam źle… A jak on się pojawia, to… no właśnie, też jest źle! Kiedy pojawia się następny etap w naszym życiu – dziecko, też nie jesteśmy z siebie w stu procentach zadowolone, bywa, że porównujemy się z innymi kobietami, które są, w naszym przekonaniu, „lepszymi” mamami… Jednym zdaniem – wciąż szukamy tzw. „dziury w całym”!

Dlaczego tak mamy, że zawsze tęsknimy do tego, czego akurat nie mamy? A jak już to osiągniemy, to tęsknimy do tego, co było przedtem. I tak źle, i tak niedobrze…

Po takich ogólnych stwierdzeniach czas przejść do konkretów! Oto przed nami „Matka roku” pióra Gabrieli Gargaś! Pozwolę sobie zacytować początek powieści, aby lepiej wprowadzić Was w temat: „Zacznę od tego, że jestem kobietą podobną do ciebie. Różnimy się pod wieloma względami, ale jednak wiele nas łączy. To będzie książka o mnie i o Tobie i jeszcze o naszej sąsiadce, siostrze, przyjaciółce i znajomej. To będzie książka, która na pewno nie będzie ociekała lukrem, ale poda pewne rzeczy na tacy i bez ściemy”.

Bohaterka naszej książki – Tatiana - ma prawie czterdzieści lat, jest mężatką z osiemnastoletnim stażem, ma dwóch synów. Zawodowo zajmuje się pisaniem artykułów dla stron internetowych, prowadzeniem blogów, tłumaczeniem tekstów – jest freelancerką. Oprócz rodziny Tatiany poznajemy też jej przyjaciółkę Darię – z nią również związany jest bardzo życiowy temat, ale szczegółów nie zdradzę!

Kiedy Tatiana wiedzie swoje w miarę poukładane życie i myśli, że już nic ciekawego jej się nie przydarzy, spotyka, oczywiście przypadkiem, swoją dawną miłość z lat szkolnych, Iwa! Czy skończy się tylko na tym jednym, przypadkowym spotkaniu? Uchylę rąbka tajemnicy i napiszę, że nie… W jaki sposób będzie teraz funkcjonować Tatiana i jak to wpłynie na jej relacje z mężem i synami, same przeczytacie, drogie Panie… Ale pojawienie się Iwa w życiu naszej głównej bohaterki to pretekst do rozmyślań nad tym, czy warto zrezygnować z małżeństwa i rodziny na rzecz chwilowych uniesień z kimś, z kim byliśmy blisko bardzo dawno, bo blisko dwadzieścia lat temu? To także sposobność do tego, aby przyjrzeć się bliżej sobie – odpowiedzieć sobie na pytania typu „Jaką jestem mamą/żoną/partnerką?”.

Naprawdę fajnie jest poczytać o kobiecie, która nie jest idealna! Ze wszystkich stron jesteśmy „bombardowane” nienagannymi wizerunkami przedstawicielek płci pięknej. Takimi, które mają nieskazitelny makijaż, figurę i na dodatek porządek w całym domu! A tutaj mamy bohaterkę – prawdziwą kobietę, śmiejącą się i płaczącą tak samo jak i my!

Drogie Czytelniczki! Niezależnie od tego, w jakim momencie życiowym teraz jesteście – po lekturze tej książki gwarantuję Wam refleksję nad życiem – nad tym, co jest dla Was ważne! Tak po prostu! Czy ważny jest związek budowany latami, do którego czasami „włamuje” się rutyna, czy ważniejsza jest fascynacja dawną miłością? Tylko Wy, drogie Czytelniczki, możecie sobie odpowiedzieć na to pytanie… A jak się skończy historia Tatiany, tytułowej „Matki roku”? Zapraszam do lektury! I namawiam do refleksji – i to nie jednej…

Dodaj komentarz

Wyślij