Księga z San Michele
Notatnik Recenzentki
"Księga z San Michele" autorstwa Axel Munthe to jedna z tych książek, które trudno zamknąć w jednej kategorii. To nie jest tylko autobiografia, choć opowiada o życiu autora. To nie jest też zwykła opowieść o medycynie, choć pełno w niej historii związanych z leczeniem. Dla mnie to przede wszystkim bardzo osobista, ciepła i momentami poruszająca opowieść o człowieku, który próbował żyć w zgodzie z własnym sercem nawet jeśli świat wokół niego często działał inaczej.
Czytając tę książkę, miałam wrażenie, jakbym słuchała czyjejś długiej, szczerej rozmowy. Takiej bez pośpiechu, bez udawania. Munthe nie idealizuje siebie, nie próbuje się wybielić raczej dzieli się swoimi doświadczeniami, przemyśleniami i emocjami. I to właśnie sprawia, że jego historia wydaje się tak autentyczna.
Najbardziej poruszyło mnie jego podejście do ludzi. Szczególnie tych najbiedniejszych, chorych, porzuconych przez los. Widać wyraźnie, że nie traktował ich jak „przypadków medycznych”, ale jak prawdziwych ludzi, którzy potrzebują nie tylko leczenia, ale też zwykłej ludzkiej obecności. Leczył ich za darmo nie z obowiązku, ale z wewnętrznej potrzeby, z litości, ale też z miłości. I to nie jest w tej książce pokazane w sposób patetyczny czy przesadzony. To raczej naturalna część jego życia, coś, co wynikało z tego, kim był.
Z drugiej strony mamy też jego życie wśród bogatych. Był przecież modnym lekarzem w Paryżu i Rzymie, obracał się w wyższych sferach, miał pacjentów, którzy mogli zapłacić za jego usługi naprawdę dużo. I tu pojawia się ciekawy kontrast z jednej strony świat luksusu, z drugiej bieda i cierpienie. Munthe nie ukrywa, że nie czuł się do końca dobrze w tym pierwszym świecie, ale jednocześnie był jego częścią. To napięcie między tymi dwoma rzeczywistościami jest w tej książce bardzo wyczuwalne i daje do myślenia.
Ogromne wrażenie zrobiły na mnie opisy epidemii szczególnie cholery i tyfusu. To są fragmenty, które momentami czyta się z ciężarem na sercu, bo pokazują skalę cierpienia i bezradności. A jednocześnie widać w nich ogromną determinację autora, jego chęć niesienia pomocy, nawet w najtrudniejszych warunkach. To nie są łatwe obrazy, ale właśnie dzięki nim książka zyskuje na autentyczności.
Nie można też pominąć jego miłości do zwierząt. To kolejny aspekt, który bardzo mnie poruszył. Munthe traktował je z ogromnym szacunkiem i czułością, często stawiając ich dobro na równi z dobrem ludzi. W dzisiejszych czasach takie podejście wydaje się bardziej powszechne, ale wtedy musiało być czymś wyjątkowym. Widać, że jego wrażliwość nie ograniczała się tylko do ludzi obejmowała wszystkie istoty żyjące.
I wreszcie San Michele. Miejsce, które przewija się przez całą książkę jak marzenie, które dojrzewało przez lata. To nie jest tylko dom, który zbudował na Anacapri. To symbol czegoś więcej spokoju, spełnienia, powrotu do siebie. Kiedy w końcu tam zamieszkał, miałam wrażenie, że to nie tylko realizacja marzenia, ale też pewnego rodzaju zamknięcie ważnego etapu życia.
Styl książki jest niezwykle przyjemny w odbiorze. Jest lekki, momentami wręcz poetycki, ale jednocześnie bardzo szczery. Nie ma tu sztuczności ani przesadnego dramatyzmu. Są za to refleksje, które zostają w głowie na dłużej. To książka, którą można czytać powoli, zatrzymując się co jakiś czas, żeby przemyśleć to, co właśnie się przeczytało.
Dla mnie "Księga z San Michele" to nie tylko opowieść o życiu jednego człowieka. To książka o wyborach, o wartościach, o tym, co naprawdę ma znaczenie. O tym, że można być częścią świata, który nie do końca do nas pasuje, i jednocześnie próbować żyć po swojemu.
Po jej przeczytaniu miałam ochotę z kimś o niej porozmawiać o tym, co byśmy zrobili na miejscu autora, czy potrafilibyśmy żyć w taki sposób, czy w dzisiejszym świecie jest jeszcze miejsce na taką bezinteresowność. I chyba właśnie to jest największa siła tej książki że nie kończy się wraz z ostatnią stroną, tylko zostawia w głowie pytania, na które każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
Informacje:
-
Autor:Axel Munthe
-
Gatunek:Literatura Faktu, Publicystyka, Eseje, Biografia, Autobiografia
-
Tytuł Oryginału:Story of San Michele
-
Język Oryginału:Angielski
-
Przekład:Zofia Petersowa
-
Liczba Stron:400
-
Rok Wydania:2026
-
Wymiary:146 x 204 mm
-
ISBN:9788382411751
-
Wydawca:Wydawnictwo MG
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Warszawa
-
Ocena:6/6