Księga Innych Miejsc
Doris
„Nieśmiertelność jest sprawą głupią i smutną”.
Rafał Wojaczek: „List do nieznanego poety”
„I błysnęła wśród tych myśli jakaś zupełnie głupia, o jakiejś tam nieśmiertelności, przy czym ta nieśmiertelność, nie wiedzieć czemu, była przyczyną niezwykłego smutku”.
Michaił Bułhakow: Mistrz i Małgorzata
Keanu Reeves i China Mieville „popełnili” razem powieść, a jakże, fantastyczną, nawet w dwojakim rozumieniu tego pojęcia, gdyż zarówno w nurcie fantasy łamane na science-fiction, jak też po prostu znakomitą, wymykającą się schematom i głęboko refleksyjną. Słyszałam o komiksowej serii Keanu Reeves`a, jednak ani trochę jej nie znam, superbohaterowie skutecznie trzymają mnie na stosowny dystans, którego nie mam ochoty skracać. To China Mieville jest magnesem, który przykuł mnie do „Księgi innych miejsc”. Jego „Dworzec Perdido”, mrok Nowego Crobuzon, boschowskie szaleństwo, groza spowitego chmurami, zrujnowanego miasta, ponad którym terror rozciąga swoje olbrzymie macki, to uniwersum niepodobne do niczego, co znam, w którym dobru trudno przebić się przez mur bezprawości i krwi, zło zaś pożywia się ludzkimi myślami i snami. Tego szukałam w nowej powieści, znalazłam zaś coś całkiem nowego, życie i śmierć ścigające się przez czas, a także coś więcej – refleksję i mnóstwo pytań, na które w większości musimy sami poszukać odpowiedzi. Rzecz po prostu świetna i wielowarstwowa, co szczególnie sobie cenię.
Mamy więc pana B, zwanego też Unute. Od ponad osiemdziesięciu milleniów umiera i się odradza, wciąż od nowa, jest cudownym i niebezpiecznym synem pioruna. Sam zaś stanowi śmiercionośną broń, nie do zatrzymania, gdy wpadnie w swój błękitnogrzmiący stan amoku, jaki zwie berserkiem, stając się prawdziwą maszyną do zabijania. Był już wszędzie, był też wszystkim, teraz współpracuje z najbardziej tajną z tajnych wojskową komórką prowadzącą badania naukowe, jak zabijać szybciej i skuteczniej. Armia chce wyekstrahować z jego organizmu tajemnicę nieśmiertelności, on pragnie odzyskać wreszcie wybór: żyć dalej, albo umrzeć na zawsze, gdy tego zapragnie. Gra idzie o poważną stawkę, o stworzenie niezniszczalnego, samoodnawiającego się żołnierza, całej armii takich wojowników, dysponujących na wzór Unute niespotykaną siłą i szybkością reagowania. Nic więc dziwnego, że agenci bywają tutaj podwójni, a nawet potrójni, zabezpieczenia nader szczelne, a nieufność wszechobecna. Są również siły niepojęte, pradawna magia i artefakty mocy.
Przede wszystkim zaś jest dwoistość, przeciwstawność natury. Dobro – Zło, Życie – Śmierć, Zmiana – Stagnacja, Prawda – Fałsz. To bieguny. Jednak może nie opozycja jest tutaj najistotniejsza, a równowaga, współistnienie różnic. Wszak jedno bez drugiego traci swoje znaczenie. To zaledwie pierwsze z ważnych zagadnień, które będą wwiercać się nam w mózg, drapać i szczypać szare komórki. Zmierzymy się również z bezmierną samotnością głównego bohatera. Nie może się on do nikogo przywiązać, wszyscy bowiem odejdą przed nim, podczas gdy on sam nawet się nie zestarzeje. Wielu z nas marzy o wiecznej młodości. Czy jednak o takiej, związanej z ciągłymi pożegnaniami i patrzeniem na upływ czasu, jaki u bliskich żłobi zmarszczki i ogranicza ich sprawność? Unute wiążąc się z kimś od razu mówi, że przyjdzie moment, gdy odejdzie, że nie potrafi nikogo pokochać. Wiemy, że to mechanizm obronny, który nie działa, za każdym rozstaniem kryje się cierpienie obu stron.
Wędruje więc Unute od paleolitu przez czas, przepływa oceany, przemierza pustynie i wspina się na wzgórza, wita i żegna ludzi, walczy i sieje śmierć. Jedni widzą w nim Boga, obrońcę, inni zaś niosącego zgubę diabła, on sam ciągle nie wie, ani czym jest, ani jaka jest jego misja, ani też, jak mógłby ją wreszcie zakończyć i odpocząć.
Autorzy sięgnęli tutaj zarówno do kultury superbohaterów, komiksów i gier, jak też do nordyckiej mitologii i legend otaczających Wikingów, zwłaszcza tych najwaleczniejszych, tworzących królewską gwardię, wpadających w bitewny trans po zażyciu halucynogenów. Twory, które próbuje się w powieści powołać do życia, podporządkować sobie, by korzystać z ich niezwykłych mocy, przywołują świat grozy i okultystycznych ciemności, sięgają do mitów Frankensteina i Golema, wszyscy zaś wiemy, że tak spreparowane i ożywione humanoidy zwykle wymykają się spod kontroli i zaczynają siać spustoszenie.
Horror łączy się z filozofią, z teoriami psychoanalitycznymi i ze skomplikowaną naturą człowieka, kulturą siły, przemocy i uzależnień, przebodźcowaną i opresyjną. Dla miłośników sensacyjnej akcji i szpiegowskich thrillerów autorzy przygotowali szerokie spektrum emocjonalnych przeżyć. Dla poszukujących czegoś więcej, nieoczywistego materiału do przemyśleń także nie zabraknie. Warstwa kontemplacyjna książki wyziera tuż spod powierzchni, wypływa z dialogów, z interakcji, migawek z przeszłości. To dylematy najważniejsze. Życie, śmierć i człowieczeństwo. Sens naszego pobytu na ziemi, ścieranie się w człowieku przeciwstawnych mocy. Przypadkowość losów i ludzka omylność. Dzieje świata, od prawieków do współczesności wypełnione walką i bólem. Mamy wgląd w ów miniony świat za sprawą wspomnień Unutu, a także tych spisanych przez przypadkowe osoby, które los z nim zetknął i które to przeżyły. Możemy poczuć się tak, jakbyśmy dosiedli latającego dywanu płynącego rzeką czasu.
Jest też charakterystyczny dla Mieville`a klimat, który tak zapadł mi w serce. Groza, mrok, niepokój, stwory i siły nadprzyrodzone, pierwotne, z samych początków wszechświata, tutaj zanurzone w oceanie smutku, nostalgii i tęsknoty za czymś, czego nie sposób dogonić, zdobyć, a co mogłoby przynieść nawet nie radość, to zbyt wiele, ale choćby spokój, ukojenie. Wszystko jest jednak bezduszne, obojętne, a nawet wrogie, samotność zaś zdaje się wszechobecna. „Noc w zimnym, rozmigotanym mieście. Dzielnica finansowa. W dole: morze neonów, światła samochodów krążące w nim jak bioluminescencyjne zwierzęta bentoniczne. Wieżowiec za wieżowcem, strzelające ku górze jak czarne kominy hydrotermalne”. Kamień, szkło i metal wydają się też wypełniać serca ludzi, tych bezradnych, w poczuciu osamotnienia, opuszczenia, garnących się do drugiego człowieka, i tych, którzy tę słabość wykorzystują, działających w organizacjach, sektach, kościołach. Czy aby da się tam akurat znaleźć sens istnienia i cel swojej ziemskiej wędrówki?
Informacje:
-
Autor:Keanu Reeves, China Mieville
-
Gatunek:Literatura Piękna, Powieść, Fantasy, Thriller
-
Tytuł Oryginału:The Book of Elsewhere
-
Język Oryginału:Angielski
-
Przekład:Tomasz Wilusz
-
Liczba Stron:488
-
Rok Wydania:2025
-
Wymiary:135 x 210 mm
-
ISBN:9788383912455
-
Wydawca:Prószyński i S-ka
-
Oprawa:Miękka
-
Miejsce Wydania:Warszawa
-
Ocena:6/6