Dawid Tomaszewski
Po półtora roku pracy w agencji PR, sięgając po “Klucz do public relations” Pawła Piotrowskiego, podszedłem do lektury z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony czułem potrzebę usystematyzowania wiedzy, która w codziennym agencyjnym biegu często wymyka się logicznemu uporządkowaniu. Z drugiej strony, jako osoba, która codziennie “gasi pożary” i zarządza komunikacją w czasie rzeczywistym, odczuwałem naturalny sceptycyzm. Praca w agencji to poligon doświadczalny, na którym teoria często zderza się z brutalną rzeczywistością, a plany strategiczne bywają weryfikowane przez algorytmy social mediów w ciągu kilku godzin.
Książka Pawła Piotrowskiego to bez wątpienia solidne kompendium teoretyczne. Autor w sposób klarowny i przejrzysty wykłada fundamenty budowania wizerunku, zasady zarządzania komunikacją kryzysową oraz kluczowe mechanizmy działań z mediami. Dla studentów kierunków związanych z marketingiem, komunikacją czy zarządzaniem, lub dla osób dopiero stawiających pierwsze kroki w świecie PR, pozycja ta może być niezwykle wartościowym drogowskazem. Piotrowski dobrze tłumaczy, czym jest świadome kreowanie relacji i dlaczego PR to nie tylko “dobre słowo” o marce, ale przede wszystkim długofalowy proces budowania zaufania.
Jednak z perspektywy praktyka, który spędził 18 miesięcy na intensywnym froncie agencyjnym, publikacja ta obnaża jeden z największych problemów literatury fachowej dotyczącej komunikacji: niezwykle szybką dezaktualizację wiedzy. W świecie, w którym każdy dzień przynosi nowe narzędzia AI rewolucjonizujące pracę copywritera, stratega czy analityka danych, książka - nawet ta wydana stosunkowo niedawno, staje się swego rodzaju historycznym zapisem pewnej epoki. Czytając rozdziały poświęcone strategii mediowej, łapałem się na myśli, że wiele z opisanych tam procedur w mojej codziennej pracy wygląda zupełnie inaczej. W agencji czas płynie szybciej - kampanie, które w teorii powinny być planowane miesiącami, często muszą powstać w kilka dni, aby “podpiąć się” pod aktualny trend lub zareagować na nagły kryzys w sieci.
Wiele strategii opisanych przez Piotrowskiego, choć poprawnych pod względem akademickim i etycznym, w praktyce agencyjnej okazuje się zbyt statycznych. Współczesny marketing nie jest już prostą linią od nadawcy do odbiorcy. Jest wielokanałową siecią, w której kontrola nad komunikatem jest w dużej mierze iluzoryczna. Szybkość, z jaką zmieniają się platformy, podejście do influencerskiego marketingu czy zasady pozycjonowania treści, sprawia, że wiedza zawarta w podręcznikach staje się przestarzała jeszcze zanim drukarnia odda ostatni egzemplarz nakładu. To nie jest wina autora, lecz specyfika branży, w której “aktualność” jest pojęciem skrajnie ulotnym.
Czy “Klucz do public relations” jest zatem pozycją zbędną? Absolutnie nie. Uważam, że należy traktować ją jako fundament - szkielet, na którym każdy PR-owiec musi nadbudować własne, dynamiczne doświadczenie. Piotrowski uczy myślenia o PR jako o procesie, daje narzędzia do rozumienia etyki komunikacji, co w dobie fake newsów i kryzysów wizerunkowych jest bezcenne. Książka ta uświadamia, że bez solidnej podbudowy teoretycznej, nawet najbardziej kreatywne działania w social mediach mogą być jedynie chaotycznym “szumem”.
Jednak ostrzegam, nie traktujcie tej książki jak instrukcji obsługi, którą wystarczy wdrożyć jeden do jednego w poniedziałek rano w agencji. Jeśli oczekujecie gotowych recept na sukces w mediach społecznościowych czy instrukcji, jak zapanować nad kryzysem na TikToku, możecie poczuć niedosyt. Prawdziwa szkoła PR-u dzieje się “w drodze” - w kontaktach z trudnym klientem, podczas stresujących narad i w momentach, gdy musisz zmienić strategię w pięć minut.
Podsumowując, książka Piotrowskiego to lektura obowiązkowa dla początkujących, którzy chcą zrozumieć “dlaczego” robimy PR. Dla praktyków z dłuższym stażem będzie to solidne przypomnienie podstaw, które warto odświeżyć. Pamiętajcie jednak, że w marketingu jedyną stałą jest zmiana. Teoria jest bezpieczną przystanią, ale to w praktyce uczymy się, jak żeglować w czasie sztormu, jakim jest współczesna komunikacja.