Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

O Czym Mówię, Kiedy Mówię O Bieganiu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

O Czym Mówię, Kiedy Mówię O Bieganiu | Autor: Haruki Murakami

Wybierz opinię:

Książkówka

Do tej pory miałam okazję przeczytać chyba 4 czy 5 książek tego autora i urzekł mnie swoim stylem oraz światami, które tworzy w powieściach. Kiedy jednak na rynku pokazała się ta książka podchodziłam do niej z mieszaniną ekscytacji oraz sceptyzmu – co to może być za kombinacja? Sceptycyzm podsycany był dodatkowo przez moje prywatne „zatargi" ze sportem, ja i sport to związek bardzo skomplikowany, nie wychodzi nam razem i chyba już nigdy nie wyjdzie. Nie mogłam się jednak oprzeć i sięgnęłam po książkę. I nie żałuję!

 

Fabuły nie będę opisywać, opisano ją już w tylu recenzjach i artykułach, że chyba mało kto jej nie zna. Obawiałam się, że będzie to książka zawierająca głównie opisy chwalące jak to cudnie być biegaczem, ale myliłam się. Autor dzieli się z nami przemyśleniami dotyczącymi jego życia, tego, jak bieganie na nie wpłynęło, jak bardzo jest ono podobne do tworzenia, analizą swojego życia, charakteru, zmian, które w nim zachodziły na przestrzeni lat, podejścia do pracy, wypoczynku, ludzi. Czułam się, jakbym rozmawiała z autorem, jakby mi się zwierzał.

 

Z książki wyłania się obraz człowieka, który zrozumiał, jaka jest jego wizja życia, co jest dla niego dobre, co mu pomaga w odpowiednim dla niego życiu i w tworzeniu. Człowieka, który jest wytrwały, silny wewnętrznie, potrafi określać sobie cele i je realizować. Jednocześnie obdarzony jest poczuciem humoru i umiejętnością śmiania się z samego siebie. Ta książka to jedna wielka refleksja nad życiem. Murakami porównuje w niej bieganie i wszystko co się z nim łączy do tworzenia książek – w obydwu przypadkach potrzebny jest pomysł, cel, cierpliwość, próby, brak rywalizacji, pogodzenie z ograniczeniami. Wbrew mym obawom opisy związane z bieganiem przyciągnęły mą uwagę tak samo, jak cała reszta książki. Autor świetnie pokazuje misterium przygotowań, budowanie swojego podejścia do biegania (a przez to do reszty stylu życia), wypracowywanie określonych cech charakteru. Autor zresztą bardzo szczerze (a przynajmniej takie można odnieść wrażenie podczas czytania :p) pisze o swoim charakterze, przemyśleniach i podejściu do życia.

 

Nie sądzę, by ludziom spodobał się mój charakter. Są zapewne tacy – bardzo niewielu, jak przypuszczam – którym mógłbym zaimponować, ale nie wiem, czy ktokolwiek zdołałby polubić mój charakter. Czy jest na świecie choćby jedna osoba, która mogłaby żywić cieplejsze uczucia – albo coś w tym rodzaju – dla kogoś, kto nie jest zdolny do kompromisów i kto, gdy piętrzą się problemy, chowa się samotnie za zamkniętymi drzwiami? Ale czy w ogóle jest możliwe, żeby ktokolwiek polubił zawodowego pisarza? Nie mam pojęcia.

 

*****
Odkładanie wszystkiego na później jest jedną z moich specjalności, jest umiejętnością, którą doprowadziłem do perfekcji wraz z wiekiem.

 

*****

 

Zawsze źle znosiłem zmuszanie mnie do robienia czegoś, czego nie chciałem robić, zwłaszcza w czasie, gdy nie miałem na to ochoty. Kiedy jednak mogłem zrobić coś, na co miałem ochotę, w dodatku wtedy, kiedy chciałem i tak jak chciałem, poświęcałem temu wszystko.

 

Trudno pisze mi się o tej książce, bo śmiało mogę powiedzieć, że jest to dla mnie książka-przyjaciel. Przez to, że czułam się, jakbym rozmawiała z autorem jest mi teraz trudniej uporządkować odczucia. W każdym bądź razie z książki wyłonił się obraz takiego Murakamiego, którego polubiłam i teraz z jeszcze większą przyjemnością będę odkrywać pozostałe jego książki.

 

Polecam „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" wszystkim, którzy chcieliby poznać jego twórczość, ale jednocześnie piszę wprost: najpierw lepiej przeczytać chociaż 1-2 powieści Murakamiego, wtedy czytanie tej książki nabiera dodatkowego smaczku. Fanom Murakamiego zapewne tego tytułu polecać nie trzeba, pewnie już go przeczytali ;p Myślę, że może to być książka ciekawa również dla osób, które lubią czytać o tworzeniu literatury, które są biegaczami i dla tych, którzy lubią czytać o kształtowaniu swego życia oraz charakteru.

 

Najważniejsze, czego uczymy się w szkole, jest to, że najważniejszego nie można nauczyć się w szkole.

 

Artemis

Ból jest nieunikniony.
Cierpienie jest wyborem.

Do tej pory miałam okazję przeczytać tylko jedną książkę tego autora. Zainteresowała mnie i obiecałam sobie, że zapoznam się bliżej z jego twórczością.

Wkrótce w jednym z magazynów o bieganiu, znalazłam cytaty z tej książki i pomyślałam sobie, że bardzo chcę ją przeczytać.

Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że znajdę w niej wszystko czego potrzebuję by biec dalej.

 

Biegi długodystansowe odpowiadają mojemu typowi osobowości i muszę przyznać, że ze wszystkich nawyków jakich nabrałem przez całe życie, ten okazał się najbardziej pomocny i najbardziej sensowny.

 

W 1982 roku Haruki Murakami porzucił swoje dotychczasowe życie i rzucił się w wir pisania. Wtedy również musiał znaleźć sposób na pozostanie w formie. Bądźmy szczerzy samo pisanie powieści nie jest najbardziej wyczynowym sportem jaki możemy sobie wyobrazić. Rozwiązaniem problemu okazało się bieganie.

 

Nieważne, o jakiej dziedzinie mówimy - wygrywanie z innymi po prostu mi nie odpowiada. Znacznie bardziej interesuje mnie to, czy zdołam osiągnąć cele, które sobie wyznaczam, zatem pod tym względem biegi długodystansowe nadają się idealnie dla takiej mentalności jak moja.

 

Po roku samodzielnych treningów autor przebiegł samodzielnie trasę z Aten do Maratonu. Ten jeden bieg wiele zmienił w jego życiu. Wziął udział w wielu maratonach, półmaratonach, raz w ultramaratonie, kilka razy w triatlonie jednocześnie napisał wiele powieści cieszących się uznaniem na całym świecie.

 

Wśród powieściopisarzy nie ma, moim zdaniem, zwycięzców ani przegranych. Istnieją zewnętrzne oznaki literackich osiągnięć, choćby liczba sprzedanych egzemplarzy książki, zdobyte nagrody, dobre czy złe recenzje, ale żadna z nich w istocie się nie liczy. Liczy się tylko to, czy pisarstwo spełnia standardy, jakie sobie wyznaczamy.

 

To bardzo osobista książka. Autor opowiada swoją własną, niesamowitą historię. Bieganie w niezwykły sposób zawładnęło jego życiem, a on mu na to pozwolił, chociaż miewał momenty, w których zdecydowanie nie chciał biegać.

 

Gdyby mi się nie powiodło, zniósłbym to. Wiedziałem natomiast, że gdybym robił coś połowicznie, zawsze czułbym do siebie żal, gdyby mi się nie udało.

Każdy autor wkłada do książki cząstkę siebie, dlatego gdy czytamy niektóre pozycje naprawdę zastanawiamy się kto jest napisał i dlaczego. W przypadku "Sputnika Sweetheart" wydaje się to całkiem uzasadnione. Naprawdę chciałam poznać bliżej samego Murakamiego i chociaż trochę zrozumieć jakim jest człowiekiem. Dzięki tej książce udało mi się trochę lepiej go zrozumieć. O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu jest po części autobiografią samego autora, który jak się okazuje jest człowiekiem z bardzo dużym poczuciem humoru, wytrwałym w dążeniu do celu i odważnym.

 

Najważniejsze, czego uczymy się w szkole, jest to, że najważniejszego nie można nauczyć się w szkole.

 

Murakami w niezwykły sposób pisze o bieganiu długodystansowym. Lubię biegać, pokochałam to niedawno i na razie mój dystans nie zachwyca. Zastanawiałam się jednak, jak to będzie kiedy zacznę biegać dalej. O czym będę myśleć? Czy będę się nudzić? Czy jest czego się bać? Murakami w niezwykły sposób dał mi motywację do biegania, po prostu opowiadając swoją historię. Niczego nie ubarwiał, nie napisał za wiele o sprzęcie, czy technice biegu. Nie było to konieczne. Liczyła się tylko miłość do biegania.

 

Kiedy dobiegłem do mety, byłem naprawdę wzruszony. Potem odszedłbym niedbałym krokiem wprost w zachodzące słońce (...) Tak wyglądał mój PLAN A. Doskonały plan, moim zdaniem.

 

Idealna pozycja dla chcących biegać, biegających, kochających twórczość autora i dążących do celu. Polecam.

 

Na koniec chciałbym zadedykować tę książkęwszystkim biegaczom, których spotykam po drodze - tym, którzy mnie wyprzedzają, i tym, których sam wyprzedzam. Bez was wszystkich nie wytrwałbym w bieganiu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial