Okładka wydania

Ada Albo Żar. Kronika Rodzinna

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Vladimir Nabokov
  • Tytuł Oryginału: Ada Or Ardor: A Family Chronicle
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Leszek Engelking
  • Liczba Stron: 848
  • Rok Wydania: 2009
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 9788374955423
  • Wydawca: Muza
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ada Albo Żar. Kronika Rodzinna | Autor: Vladimir Nabokov

Wybierz opinię:

Orchisss

Z okładki:

Czternastoletni Van Veen poznaje swoją kuzynkę Adę, kiedy przyjeżdża na wakacje do Ardis - wiejskiej posiadłości ciotki. Oboje zakochują się w sobie do szaleństwa, ich uczucie jest niezwykle silne, gwałtowne i nasycone zmysłowością. Ojciec chłopaka postanawia natychmiast przerwać ten związek. Młodzi rozstają się na wiele lat - spotkają się dopiero jako ludzie starsi - ale wszystkie życiowe wybory, a zwłaszcza miłosne przygody będą naznaczone przez ich młodzieńcze, płomienne uczucie.

Powieść ma formę kroniki rodzinnej spisanej ręką Vana. To utwór pełen aluzji literackich, malarskich i filmowych, gier słownych, fałszywych tropów, zabaw z gatunkami literackimi. Uczta dla miłośników literatury, a szczególnie twórczości Nabokova.

 

 

Powieść Nabokova. Tomiszcze przepasłe. Paskudnie wymagające. Trudne. Sam Nabokov podkreślał, że "Ada ..." to powieść aspirująca do miana historii powieści - znajdziemy w niej odwołania do klasyki literatury rosyjskiej, angielskiej, francuskiej. Dołóżmy do tego rozważania o naturze czasu i przestrzeni, fikcyjną przestrzeń łudząco podobną do naszej ziemskiej ... i oto mamy "Adę ...".

 

Poznajemy historię Vana oraz jego dwa lata młodszej kuzynki (po wgłębieniu się w "stosunki" rodzinne okazuje się, że siostry) - Ady. Van przyjeżdża na wakacje do Ardisu - rodzinnej posiadłości. I posiada w sensie każdym swoją kuzynkę. Miłość ta ma przetrwać ponad 80 lat. Tak z grubsza prezentuje się fabuła powieści. Przez 700 stron brniemy (przepraszam za to słowo) przez ich losy, czekając na karę/katastrofę/cokolwiek ich kazirodczego związku - co się dzieje na końcu - nie zdradzę.

 

Fabuła rozgrywa się na planecie Antyterrze, która mniej więcej przypomina naszą Ziemię. Tutaj Rosja jest częścią Stanów Zjednoczonych, dzielnice niektórych miast to samodzielne organizmy. Zamiast Boga mamy tutaj Loga. Literatura, prasa, film na Antyterrze to swoista (momentami zabawna) kompilacja ziemskich składników kultury. Nabokov bawi się okrutnie miksując, przestawiając, zniekształcając, wykoślawiając nazwiska, tytuły i treść, tego co znamy z literatury. Już pierwsze zdanie jest odwróceniem pierwszego zdania "Anny Kareniny". I tu zaczynają się schody ...

 

Dla przeciętnego czytelnika (i mam tu na myśli przede wszystkim siebie) wychwycenie niuansów, aluzji, odniesień jest niemalże niemożliwe (lub co najmniej mocno ograniczone). Na pomoc przybywają solidnie przygotowane przez tłumacza przypisy (100 stron ). Spowalnia to jednak znacznie czytanie, a ciągłe przewracanie stron, odszyfrowywanie zagadek literackich ukrytych skrzętnie przez autora po około trzystu stronach staje się udręką.

 

Można też "Adę ..." czytać bez wertowania przypisów - i wtedy pojawia nam się smakowita językowo historia pełna humoru, ironii i po prostu pięknego języka. Lektura wymaga skupienia, nie jest łatwa, ale przyznaję - dotrwanie do końca to niemała satysfakcja.

 

"Ada ..." mobilizuje do sięgnięcia po tak zwany "kanon" literatury europejskiej. Odniesienia do Tołstoja, Austen, Flauberta, Prousta etc. - gruntowna znajomość "kanonu" na pewno uczyniła by zabawę "Adę..." bardziej smakowitą. Trudno jest określić czy "Ada ..." podobała się czy się nie podobała. Była najbardziej wymagającą lekturą z jaką zmierzyłam się w swoim życiu - boleśnie ukazała braki jakie posiadam w klasyce. Wniosek następujący - nadrobić i wrócić, gdyż "Ada..." zdecydowanie nie jest lekturą jednokrotnego użytku. Należy do niej wracać i smakować powoli. Polecam w ramach uczynienia czytelniczego rachunku sumienia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial