Rodzinnych Ciepłych Świąt

Autor: Magda Parus

Okładka wydania

Rodzinnych Ciepłych Świąt


Dodatkowe informacje

  • Autor: Magda Parus
  • Tytuł Oryginału: Rodzinnych Ciepłych Świąt
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 184
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788374957571
  • Wydawca: Muza
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    4.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Kolmanka

Święta to szczególny czas, na który czeka się cały rok. Któż z nas nie kocha pachnącej choinki, dźwięku kolęd, nieśpiesznego, rodzinnego nastroju i całego wachlarza kulinarnych zapachów? Z zasady powinien być to czas spokoju, refleksji i ciepłego klimatu stworzonego przez najbliższych. Jednak nie zawsze tak jest. Czasami w pogodni za perfekcją, za drogimi prezentami i idealnie doprawionym barszczem, zapomina się o naprawieniu tego, co wymaga tego w pierwszej kolejności – relacji z rodziną.

 

W najnowszej powieści Magdy Prus czytamy o historii dwóch rodzin obchodzących kolejne Wigilie i Wielkanoc. Głównymi bohaterkami są Lena i Kamila – dwie zupełnie różne kobiety mające odmienne podejście do życia. Lena na pierwszy rzut oka wydaje się być szczęśliwą kobietą. Ma dwójkę uroczych córeczek, bogatego męża i piękny, duży dom. Jedyne co stało się jej zmorą to wszędobylska i natrętna teściowa. Obserwujemy jak z roku na rok jej związek z Grzegorzem rozpada się, a głównym celem każdej wieczerzy jest rywalizacja o to, który z rodziców obdarzy dziewczynki droższymi prezentami. W grę wchodzi także alkohol i przemoc. Starsza z córek zaczyna dostrzegać, że jej rodzinie grozi upadek. Zachowuje dystans i cierpliwość, mimo, że w jej sercu i umyśle kotłują się najgorsze myśli. Relacja między małżonkami z wigilii na wigilię zdaje się być coraz trudniejsza, jednakże wszystko dzieje się nieśpiesznie. Czy dałoby się tego uniknąć? Finał, niestety, okaże się tragiczny w skutkach.

 

Drugą bohaterką jest Kamila – bardzo frustrująca kobieta. Wiedzie bardzo przeciętne życie u boku mało zaradnego, ciapowatego acz ciepłego i życzliwego męża Henia i ich syna. Towarzyszy jej myśl, iż kobieta powinna służyć domowi sprzątając, gotując i całkowicie oddając się rodzinie. Kamila trzyma obu swoich panów pod pantoflem i zdaje się, że tylko ona ma w ich domu prawo głosu. Ich sytuacja finansowa nie jest najlepsza i Kamila od zawsze zawistnie zazdrości swej siostrze Lenie.

 

Obie bohaterki wiodą nieszczęśliwe i mimo wszystko samotne życie. Rokrocznie jak mantrę powtarzają te same czynności i ślep brną w rutynę. Milczą i godzą się na wszystko, bo nie chcą popsuć tych świątecznych dni swoim najbliższym. Brak im odwagi i stanowczości aby zmienić to, co dotychczas psuło ten czas. Autorka przedstawia święta jako okres męczarni, wymuszonej życzliwości i udręki. Porusza też problem okrutnej i bezwzględnej teściowej i wpływu jaki wywiera na swego syna. Czy to możliwe, aby jedna osoba mogła zniszczyć dotychczas szczęśliwą rodzinę?

 

Na okładce widzimy szkielet choinki, gdzieniegdzie przyozdobionej bombkami. Symbolizuje to pustkę i samotność, smutek i rozpacz. Książka zdecydowanie smutna i przygnębiająca. Cieszę się, że nie czytałam jej w okresie świątecznym, a dopiero później. Całość czyta się szybko i nie sposób się od niej oderwać. Skłoniła mnie do refleksji i docenienia tego jak cudowne były dla mnie ubiegłe święta.

Varia

Święta już za nami. Pewnie dla większości był to czas radości i spokoju, jednak nie zawsze te dni układają się tak jakbyśmy chcieli. Pośpiech oraz „obowiązek" bycia idealną rodziną często wywołują presję i wiele nieporozumień.

 

Właśnie w tych trudnych chwilach poznajemy bohaterów Rodzinnych ciepłych świąt. Tytuł powieści jest tak samo przewrotny, jak ich sposób spędzania wigilii. Spotykamy tu bowiem Lenę, która rok po roku opisuje swoje Boże Narodzenie. Niestety dalekie jest ono od beztroski i wypoczynku. Teściowa skutecznie uprzykrza jej wszystkie obowiązki, a mąż, ukochany „synek mamusi", jeszcze dokłada swoje trzy grosze. I choć kobieta stara się pozostawać bierną na złośliwe zaczepki, to z czasem coraz trudniej jest się jej pohamować.

 

Sięgając po tę powieść spodziewałam się lekkiej lektury, w jak to zwykle bywa - euforycznym nastroju, która może wiele sobą nie reprezentuje, ale za to czyta się szybko i nie przeciąża umysłu. Od razu zaznaczę, że dzieło pani Parus, choć objętościowo wrażenia nie robi (ma zaledwie 182 strony) to istotnie skoryguje wasz sposób patrzenia na święta.

 

Uzmysłowicie sobie, że mimo atakujących nas zewsząd światełek i aniołków, jest to pora wielkich dramatów, a nie załatwione sprawy, kłótnie i niedomówienia podwójnie dają o sobie znać. Bo czy święta nie są czasem w którym samotność staje się najbardziej bolesna? Kiedy narzekając na swoje dzieci lub męża zazdrościmy innym ich cudownego ładu i harmonii? Niestety to co widzimy z zewnątrz, bardzo rzadko odzwierciedla prawdziwy stan rzeczy.

 

Książka nie ma depresyjnego nastroju, jednak daleka jest od naiwnej egzaltacji. W prostych słowach i na prostych przykładach uwypukla to, co tak naprawdę jest ważne. Zmienia nasz sposób postrzegania grudnia oraz sprawia, że i na siebie spojrzymy nieco bardziej krytycznym okiem.

 

Polecam, nie tylko od święta.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!