Zapach Drzewa Sandałowego W Ostatnich Dniach XX Wieku

Autor: Wojciech Mróz

Okładka wydania

Zapach Drzewa Sandałowego W Ostatnich Dniach XX Wieku


Dodatkowe informacje

  • Autor: Wojciech Mróz
  • Tytuł Oryginału: Zapach Drzewa Sandałowego W Ostatnich Dniach XX Wieku
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 284
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 175 x 175 mm
  • ISBN: 978-83-7722-189-1
  • Wydawca: Novae Res
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Gdynia
  • Ocena:

    2/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Madlen

Jak pachnie drzewo sandałowe? Próżno szukać go w powietrzu, ponieważ sandałowiec rośnie w dalekiej Australii, wschodniej Azji, czy chociażby na wyspach Pacyfiku. W Polsce jedynym miejscem, gdzie możemy poczuć jego aromat może być sklep indyjski sprzedający orientalne kadzidełka. Jak wiele tracimy, sandałowiec bowiem pachnie niezwykle, energetyzujący, zmysłowy, lekko korzenny zapach pobudza zmysły i wyobraźnię. Czy jego zapach przyczynił się do powstania poniższej książki, tego możemy się jedynie domyślać.

 

„Zapach drzewa sandałowego" to dziwna książka, próżno w niej szukać zwartej fabuły, czy klarownej akcji. Opowieść składa się ze słów rzucanych często w próżnię, z dialogów często krótkich, niewiele znaczących, czasem zawiłych, innym razem głębokich. To opis zdarzeń, ludzi, myśli. To specyficzny rodzaj rodzinno-towarzyskiego albumu, tworzącego swoisty scenariusz z podziałem na akty, sceny, role. Z informacji zamieszczonej na rewersie dowiadujemy się, że książka ta pisana była przez ostatnie 15 lat, co niestety widać. Nie wiem na ile było to zamierzone, a na ile wynika to z chaosu, który wdarł się do książki i już nie chciał jej opuścić. Wszystko tu się miesza, dialogi, wydarzenia, miejsca akcji, a co przerażające książka ta pomyślana jest jako pierwsza część trylogii! Strach się bać, co może być w kolejnych dwóch. Całości książki dopełniają fotografie, równie dziwne i niezrozumiałe jak sama książka.

 

Muszę przyznać, iż mam kłopot z tą pozycją, trudno mi się ją czytało, trudno recenzowało. Przyznaję się bez bicia, że nie zrozumiałam intencji Autora i moja w tym wina, że nic do mnie nie dotarło, niemniej jednak uwierzcie, bardzo się starałam. Wydawca przyznaje i muszę się z nim zgodzić, że książka ta to wyjątek na polskim rynku wydawniczym, co jednak ma na myśli pisząc o literacko-eksperymentalnym charakterze i werbalnej precyzji tego dzieła? Tego niestety już nie rozumiem. Ale, ale... żeby nie było tak całkiem źle zwrócę Waszą uwagę na piękną szatę graficzną książki. Niespotykany format, kojarzący się raczej z poręcznymi książeczkami dla dzieci, niż powieściami dla dorosłych, twarda oprawa i soczyście zielona okładka, która wręcz woła czytelnika zasługują na uznanie i wielkiego plusa. Nie dajcie się jednak zwieść temu wołaniu, jeśli nie chcecie znosić katuszy podczas czytania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!