Okładka wydania

Bez Przebaczenia

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Bez Przebaczenia | Autor: Agnieszka Lingas Łoniewska

Wybierz opinię:

Viconia

Nie pamiętam, kiedy ostatnio jakaś książka wzbudziła we mnie tyle emocji, co „Bez przebaczenia". I muszę tu wspomnieć, że u mnie to raczej z tym ciężko, bo nie ryczę jak bóbr czytając czy oglądając jakieś wielce wzruszające historie. Żebym się głośniej zaśmiała też trzeba czegoś więcej niż głupiego żarciku. Także byłam wręcz zdziwiona, kiedy po przeczytaniu kilku stron kipiałam z wściekłości na ojca Pauliny i miałam ochotę zdzielić go czymś ciężkim w głowę;)

 

Ale po kolei.

 

Osiemnastoletnia Paulina Litwiak po śmierci ukochanej matki, braciszka i ojczyma trafia pod opiekę ojca, zawodowego żołnierza, którego nigdy nie widziała na oczy. I tak oto dziewczyna o duszy artystki zmuszona jest do życia w świecie zdominowanym przez surową dyscyplinę ojca. On zaś niczego jej nie ułatwia, traktuje ją jakby była mu tam zupełnie zbędna. A Paulina poza nieustanną 'walką' z ojcem o to, aby mogła pozostać sobą, musi walczyć też ze swoimi wewnętrznymi demonami. I jest z tym wszystkim zupełnie sama.

 

Do czasu.

 

Światełko w tunelu pojawia się, kiedy spotyka Piotra Sadowskiego – zielonookiego przystojniaka i, jak się później okazuje, podwładnego jej ojca. Oczywiście zakochują się w sobie bez pamięci, ale przecież nie może być tak od razu „długo i szczęśliwie".

 

Najbardziej nie lubię tego, że kiedy przeczytam książkę, która naprawdę mnie pochłonęła i chcę zachęcić do niej innych, siadam do pisania, mam milion myśli w głowie, a nie mam bladego pojęcia, jak je ubrać w słowa.

 

Jest to książka od której nie sposób się oderwać. Kiedy musiałam wyjść z domu najchętniej wzięłabym ją ze sobą i czytała po drodze, ale jako, że z moim szczęściem najpewniej wlazłabym pod samochód, to jednak z ciężkim sercem musiałam zostawić książkę na biurku. Po powrocie czym prędzej pędziłam czytać dalej i przepadłam na dobre. Zapomniałam o paru rzeczach, które miałam zrobić i w ogóle o wszystkim zapomniałam. Opamiętałam się późną nocą i nie miałam pojęcia kiedy mi ten czas minął.

 

Jak już wspomniałam wyżej – historia wzbudza emocje.

 

Ile razy miałam ochotę potrząsnąć Pauliną albo Piotrem i nawrzeszczeć na nich, żeby się opamiętali. Potem sobie mówiłam „okej, uspokój się, to tylko książka", ale przy następnej okazji znowu wychodziłam z siebie, że „no jak oni tak mogą" ;)
Już na początku widziałam, że Paulina ma bardzo podobny do mojego charakter - nieumiejętność trzymania języka za zębami i wybuchy wściekłości, do tego uparta jak osiołek – taaa, cała ja ;)

 

Tak się teraz zastanawiam, czy ludzie z mojego otoczenia też czasem mają ochotę mnie udusić. Pewnie tak ;]

 

Jeszcze jedną osobą, która mnie doprowadzała do agresji był ojciec Pauliny. No bo jak można traktować własne dziecko tak zimno i obojętnie, zmuszać je do tego, żeby zmieniło zarówno swój wygląd, jak i charakter. Uhhh, ale miałam nerwy. Bo moi rodzice na głowę sobie wejść nie dali, ale zawsze pozwalali mi być sobą, nawet jeśli było to trochę nie po ich myśli. Co prawda później mamy szansę spojrzeć na to wszystko z punktu widzenia ojca, ale to i tak moim zdaniem nie usprawiedliwia jego zachowania!

 

Myślę, że tu jest właśnie siła tej historii. Każdego z bohaterów możemy bardzo łatwo utożsamić z kimś ze swojego otoczenia, może nawet ze sobą. Tak samo ich przeżycia. Mimo, że na początku myślałam sobie, że to niemożliwe, żeby kogoś spotkało w życiu tyle złych rzeczy, to jednak nie jest wcale takie nieprawdopodobne. Przecież na każdego spadają w życiu jakieś tragedie, a na niektórych spada ich aż za dużo, dokładnie tak samo jak na Paulę i Piotra.

 

„Bez przebaczenia" to piękna historia o prawdziwej miłości, takiej na całe życie, która pokona każdą przeszkodę.

 

I tutaj pragnę dodać, że mi ciężko dogodzić jeśli chodzi o takie książki, a Pani Agnieszce się to udało ;)

 

Możemy sobie stojąc z boku poobserwować jak przez własną dumę i głupotę można unieszczęśliwić siebie i ludzi, których się kocha. Skłania do refleksji, muszę powiedzieć.

 

Jakieś minusy? Nawet jeśli takowe były to byłam tak pochłonięta lekturą, że zapomniałam je sobie wynotować ;)

 

Tak serio, to jedyne co mi przychodzi teraz do głowy, to powtórzenia typu częste wspominanie, że ona ma długie czarne włosy, a on zielone oczy itp. To akurat nie wiem czemu zawsze wyłapię. Nie tylko w tej książce, w każdej.

 

Jest to pierwsza książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej jaką przeczytałam i na pewno nie ostatnia ;)

 

Polecam gorąco!!!!

 

Sil

On... przystojny, honorowy i poukładany. Ona... zwariowana, z głową pełną pomysłów, młoda artystka .... Nie, nie, nie.. to już było, to zna każdy, inaczej...

 

Czy kiedyś, kiedykolwiek... miałeś wrażenie że jesteś tykającą bombą? Że dużo więcej nie wytrzymasz? Że jeśli ktoś powie jeszcze jedno słowo, zrobi jeszcze jeden grymas, jeszcze raz użyje tego protekcjonalnego tonu, to wybuchniesz? Rozpadniesz się na dziesiątki, setki, tysiące malutkich kawałeczków? Że zostaniesz starty na pył i rozwiany przez szalejący wokół wiatr, który w szale, podczas wybuchu, wydostał się z Twojego wnętrza?

 

A może inaczej?

 

Jesteś chodzącym opanowaniem. Myślisz racjonalnie, analizujesz każdą sytuację, zawsze wybierasz najbardziej odpowiednią ścieżkę. Analityczny umysł pozwala ci rozwiązać każdy problem strategia jest kluczem do sukcesu. Zawsze masz plan, odstępstwa od niego nie są tolerowane. Jesteś waleczny i masz swój honor. Ktoś głośno mówi Nie, a w sercu krzyczy Tak, ale to nie ma znaczenia. Liczą się jedynie słowa wypowiedziane. Czemu? Bo taki już jesteś.

 

Dwie przeciwności, dwa światy, dwie połówki jabłka. Ale czy tego samego jabłka?

 

W Bez Przebaczenia Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła płaszczyznę, na której te dwa światy, świat Pauliny Litwiak i świat Piotra Sadowskiego, zderzyły się i stworzyły zupełnie nową galaktykę, miejsce w którym mogli istnieć, bez niszczenia siebie nawzajem. Przynajmniej przez jakiś czas.

 

Cała historia zaczyna się od wielkiego dramatu w życiu Pauliny i, nie ukrywajmy, jest kluczem do rozwikłania części problemów, z którymi borykać będzie się bohaterka. Tragicznie umiera matka i brat Pauliny, w związku z czym diametralnie zmienia się całe jej życie. Brutalnie wyrwana z prowadzonego do tej pory życia, trafia do despotycznego, oziębłego, gniewnego i zupełnie nieznanego jej do tej pory generała Wojska Polskiego Adama Latkowskiego – dalej zwanego jej ojcem. Brakuje jej rodziny, swobody w podejmowaniu decyzji i codzienności, która do tej pory przynosiła jej tyle szczęścia. Ojciec wywozi ją setki kilometrów od miejsca jej dotychczasowej egzystencji i rzuca w wir życia w mieście, w którym wszystko kręci się wokół mieszczącej się w nim jednostki wojskowej. A żołnierze... cóż, delikatnie mówiąc wzbudzają niechęć Pauliny. Odpycha ją ich prezencja, fryzura, ubiór, wstrętem napawa nawet kolor zielony. Los bywa jednak przekorny i niespodziewanie dla głównej bohaterki ląduje w ramiona Piotra, które jest nikim innym, jak podporucznikiem Wojska Polskiego.

 

Dalej akcja zaczyna pędzić jak szalona. Niespodziewanie wybucha uczucie, ale nie wszystko jest piękne jak w bajce. Zarówno Piotr jak i Paulina nie grzeszą pokorą, więc ich związek przeżywa zarówno wzloty jak i upadki. Wkoło piętrzą się jednak coraz większe problemy, zazdrość, niepełna wiara w prawdziwość rodzącej się miłości i odkładanie w czasie istotnych z punktu widzenia wspólnej przyszłości rozmów, prowadzą do nieuchronnego rozstania.

 

Czy rozłączone na lata dusze odnajdą drogę do siebie? Czy możliwe będzie ich ponowne połączenie bez szkody dla otoczenia? Czy narosłe przez lata pretensje i wątpliwości nie zniszczą skrywanego w głębi serca uczucia? Czy decyzje które zostały podjęte nie staną na drodze do ich wspólnej przyszłości? Na te, i na wiele innych pytań, znajdziecie odpowiedzi czytając niesamowity wręcz dramat romantyczny, Bez Przebaczenia – Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Choć książka zdecydowanie skierowana jest do żeńskiej części populacji, to i mężczyźni znajdą w niej coś dla siebie. Książkę polecam zdecydowanie i to nie tylko na zimowe, leniwe wieczory przy kubku gorącej czekolady.

 

MirandaKorner

Agnieszka Lingas-Łoniewska ma w swoim dorobku cztery powieści. Zadebiutowała książką „Bez przebaczenia". Tytuł ten wielokrotnie obił mi się o uszy; podobnie, jak nazwisko autorki, z której twórczością nigdy wcześniej nie miałam styczności. Kiedy więc nadarzyła się okazja lektury powieści pani Lingas-Łoniewskiej, ochoczo zabrałam się do czytania. Mój entuzjazm brał się stąd, iż „Bez przebaczenia" to powieść, która ma morze pozytywnych opinii; tych negatywnych jest o wiele mniej. Z przykrością muszę stwierdzić, że powiększę grono osób niezadowolonych z tej książki.

 

Paulina Litwiak jeszcze do niedawna była szczęśliwą, zadowoloną z życia osiemnastolatką. Miała pasję, talent i kochającą rodzinę, składającą się z matki, ojczyma i przyrodniego braciszka. Marzyła o studiowaniu na Akademii Sztuk Pięknych; artystyczna dusza pozwalała jej na cieszenie się z każdego dnia. Jeden wypadek zmienił wszystko. Wypadek, w którym zginęła jej rodzina, a także dotychczasowa przeszłość. Wypadek, który sprawił, że dziewczyna musiała zamieszkać z nieznanym ojcem; żołnierzem, dla którego duma i honor to najważniejsze w życiu wartości. Gdy Paula przyjechała do domu rodziciela, poznała jego nową żonę i o trzy lata młodszego od niej syna. Atmosfera panująca w mieszkaniu była przytłaczająca, nieprzyjemna i przepełniona niechęcią. Ojciec Pauliny zachowywał się wobec córki oschle; nie poświęcał jej uwagi, unikał rozmów, a na jakikolwiek przejaw chęci wyrażenia własnego zdania reagował z agresją. Jego spojrzenie, gdy patrzył na nią, była po brzegi wypełnione nienawiścią i wrogością. Łączyły ich jedynie więzy krwi i wzajemna nieprzychylność. Paula czuła się w tym domu nieswojo i obco; jej największym marzeniem był powrót do rodzinnej miejscowości – póki co, niemożliwym do spełnienia. Dziewczyna zaczęła pogrążać się w coraz to większej rozpaczy, nękana sennymi koszmarami i demonami przeszłości. W głębi siebie ukryła tajemnicę, która – według niej – odebrała życie jej najbliższych. Poczucie winy towarzyszy jej dzień i noc. Gdy wydaje jej się, że już nigdy nie będzie szczęśliwa, staje się coś, co na nowo przywraca jej wiarę i pogodę ducha.

 

On od zawsze wiązał swoje losy z wojskiem. Trzy słowa: Bóg, honor i ojczyzna wystarczyły, by opisać całe jego życie, bezwarunkowo oddane służbie. Wychowany w sposób tradycyjny, od dziecka marzył o „tej jedynej', której mógłby ofiarować pierścionek, przekazywany w rodzinie Sadowskich z pokolenia na pokolenie. Kiedy zobaczył ją: piękną, drobną, czarnowłosą dziewczynę już wiedział, że to jej szukał od tak dawna. Nie wiedział natomiast, że to córka jego szefa. Nie wiedział, jak wiele trudności stanie przed nim i ciemnowłosą osóbką, która jednym spojrzeniem skradła jego serce. Jedyna myśl, jaka krążyła mu po głowie, to ta mówiąca, że się zakochał: tak naprawdę, na zabój, po śmierć. Zaczyna spotykać się z czarnowłosą Pauliną; jest szczęśliwy jak jeszcze nigdy dotąd. Wystarczy jednak jedno niedopowiedzenie, jedno zatajone wydarzenie i ten, mogłoby się wydawać, idealny związek, zaczyna się rozpadać. Paula ucieka, wyjeżdża z miasta; Piotr udaje się w służbową podróż do Brukseli, trwającą dwanaście miesięcy. Wciąż się kochają, jednak czas, przez który się nie widzieli, zmienia wiele – jeśli nie wszystko. Czy wciąż jest dla nich nadzieja? A może po prostu najlepiej zostawić przeszłość za sobą, a obraz ich dwojga w pamięci i na rysunkach namalowanych przez Paulinę?

 

Na początku lektury pomyślałam: „Co za wspaniała opowieść!" Fabuła mnie zainteresowała, wciągnęła. Z uwagą śledziłam losy głównych bohaterów. Po pewnym czasie zaczęły wybijać mnie z czytania błędy typu: „ubrać kurtkę". Później zaczęłam zwracać uwagę na częsty brak przecinków. Przewidywalność akcji również doskwierała – im dalej, tym łatwiej było domyślić się, co za chwilę się wydarzy. Zauważyłam również, że autorka wciąż pisała o tym samym, zmieniając jedynie niektóre wyrazy. Dzięki temu powieść jest objętościowo grubsza, jednak uboższa, jeśli chodzi o tekst. Paulina i Piotr wciąż padali sobie w ramiona, a choć życie rzucało im kłody pod nogi, nie było sytuacji, której ta para nie byłaby w stanie zaradzić. Zdecydowanie brakowało mi jakiegokolwiek zwrotu w fabule, która by mnie zaskoczyła.

 

Jeżeli chodzi o postaci, występujące w „Bez przebaczenia", to niestety niewielu udało mi się obdarzyć sympatią. Piotr był zaborczy, agresywny i często popadał w złość; Paula uważała, że to jej zdanie jest najważniejsze, często nie chciała słuchać innych, a dzień bez obrażania się był dla niej dniem straconym. Obydwoje byli zbyt dumni, by wyciągnąć rękę na zgodę i każde czekało, aż to drugie się odezwie, przeprosi... Obarczali się wzajemnie winą, uciekali, zamiast porozmawiać i wyjaśnić sobie pewne sprawy. Ojciec głównej bohaterki od samego początku działał mi na nerwy: wciąż ubliżał córce, traktował ją jak śmiecia, udawał, że jej nie widzi. Jedyną osobą, którą trochę polubiłam, był przyrodni brat Pauliny, Kuba. Występował on jednak zbyt rzadko, by można było się czegoś więcej o nim dowiedzieć, a szkoda.

 

Nie spisuję tego utworu na straty, choć muszę przyznać, że bardzo rozczarowałam się debiutem Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Spodziewałam się naprawdę niezłej powieści, a otrzymałam przeciętne czytadło z niewyrazistymi bohaterami. Nie lubię również, gdy wszystkie rozwiązania podane są czytelnikowi jak na tacy; kiedy zupełnie nie musi on myśleć nad alternatywnymi wyjściami z sytuacji. Nie będę nikogo zachęcać ani zniechęcać do przeczytania „Bez przebaczenia", ponieważ wiem, iż z pewnością znajdą się osoby, którym ta historia przypadnie do gustu. Z przykrością stwierdzam, że boleśnie się zawiodłam na tej powieści. Oczekiwałam czegoś więcej, a otrzymałam jedynie namiastkę tego, czego się spodziewałam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial