Okładka wydania

Ghostman

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ghostman | Autor: Roger Hobbs

Wybierz opinię:

Alex9

Co decyduje o sukcesie? Na pewno pomaga w jego osiągnięciu szczęście, i to wcale nie łut, ale przede wszystkim perfekcyjny plan i odpowiednio dobrani jego wykonawcy. To oczywista podstawa, jest jeszcze jeden ważny element, a raczej najważniejszy - cel, on determinuje wszystko. Kiedy wszystko jest już starannie zaplanowane, wielokrotnie przećwiczone, nawet łącznie z awaryjnymi "wyjściami", pozostaje tylko rozpocząć odliczanie do godziny zero. Czas wcale nie przyśpiesza, ani nie zwalnia, on płynie tak jak zawsze, jednak człowiek zaczyna odczuwać go w całkiem odmienny sposób, cel jest już na wyciągnięcie ręki wystarczy tylko zrealizować to co wcześniej ustalono. Krok po kroku, punkt po punkcie, minuta po minucie, jednak wystarczy chwila nieuwagi, sekunda kiedy następuje to czego nikt nie spodziewał się, potem już nic nie idzie tak jak powinno, chociaż rzadko kto zdaje sobie z tego sprawę, aż do momentu gdy jest już za późno ... Wtedy pojawia się ktoś kogo tak naprawdę nie ma, a jednocześnie ma dziesiątki twarzy, umie być każdym, prawdziwy ludzki kameleon. Jest oczywiście jeden warunek by rozpoczął swoją pracę - odpowiednia "zachęta".

 

Napad na kasyno to wcale nie jest romantyczna przygoda, która bez problemu da się zrealizować i to jeszcze z powodzeniem. Nie w obecnych czasach, kiedy opancerzone samochody są nowocześniejsze od czołgów, a zabezpieczenia przewożonych pieniędzy są technicznymi cudami niezwykle skutecznymi. Jednak nawet najlepsze środki asekuracyjne mają jakiś słaby punkt, niewidoczny dla większości, lecz odnaleziony przez kogoś, komu zależy by go odkryć i "odpowiednio" wykorzystać. Taki właśnie haczyk odnalazł ten kto zaplanował skok na kasyno w Atlantic City, plan idealny aż do momentu gdy wszytko zaczyna się sypać. Wtedy już nic nie jest takie jak powinno być, jednak najważniejsze jest to, iż trzeba "uprzątnąć" bałagan, który jest znacznie niebezpieczniejszy niż sam napad. Trup, ranny i zniknięcie łupu, stanowiącego prawdziwą tykającą bombą, te trzy detale to zajęcie dla Jacka na następne mniej niż czterdzieści osiem godzin. Nie będzie dodatkowego czasu na sprzątanie, odliczanie rozpoczęło się nim on zdecydował się, że weźmie w nim udział. Przeszłość przypomina o sobie zawsze niespodziewanie i w momencie kiedy tego nikt nie spodziewa się. Odmowa nie wchodzi w grę, ale nim przystąpi się do rozgrywki można postawić swoje warunki, jednak czy będą możliwe do spełnienia? Rosyjska ruletka to najlepsze określenie tego czego uczestnikiem jest Jack, skąd nadejdzie atak nie wiadomo, na sprzymierzeńców nie ma co liczyć, jedno jest pewne – każdy krok trzeba starannie wyważyć, bo od niego zależy wszystko. W „sprzątaniu" nie ma co mieć nadziei, że jakiekolwiek niedopatrzenie przejdzie niezauważone, tutaj stawką jest wszystko, a przede wszystkim życie. Nie ma dobrych złych czy też jasnej i ciemnej strony mocy, jest jedynie cel i on jest najważniejsze. Ghostman ma do wykonanie zadanie i nic ponadto, od tego zależy jego przyszłość, chociaż przecież tak naprawdę nie istnieje, czyż nie? Ale tym razem zagrożenie jest bardzo realne i nawet ten kogo oficjalnie nie ma musi uważnie rozglądać się wokół siebie. Zasadzek jest wiele, trzeba pomiędzy nimi umieć lawirować by osiągnąć swój cel za wszelką cenę, nawet gdy jest ona związana z sojuszem, którego do tej pory nie brano pod uwagę ... Czasem życie wskazuje ścieżki, jakie odrzucano wcześniej, ale ryzyko jest częścią gry zwanej hazardem, będącego nieodłącznym elementem większej całości – życia ...

 

Napad na kasyno, pieniądze z sześcioma zerami i ... historia w jakiej nic nie jest przewidywalne, a tym bardziej takie jak można by się spodziewać. Roger Hobbs jest debiutantem, ale po fabule jego książki w ogóle tego nie widać. Po pierwsze świetle skonstruowana kanwa powieści, po drugie niespodziewane zwroty akcji i po trzecie, lecz co najistotniejsze – bohater, pozbawiony złudzeń zawodowiec, ceniący siebie i swoje umiejętności. Czytając „Ghostmana" co jakiś czas przypominała mi się ekranizacja „Dzień Szakala", ale nie ta najnowsza, lecz z udziałem Edwarda Fox'a. Płynne przechodzenie pomiędzy tożsamościami, a raczej przyjmowanie czyjeś osobowości w każdym detalu i to w krótkim czasie, skupienie się na celu oraz dążenie do niego wbrew wszystkiemu i wszystkim, to właśnie skojarzenia z filmem. Jednak książka Rogera Hobbsa to całkiem inna tematyka, ten kto szukałby w niej podobieństw z „Ocean's Eleven" znalazłby jedno – kasyno, cała reszta jest o wiele pasjonująca w „Ghostmanie", gdzie każda kartka przynosi niespodzianka. Jakby nie było człowiek, który oficjalnie nie istnieje może być każdym, a jednocześnie nikim, przybiera czyjąś postać tylko w jednym określonym celu, a potem znika w tłumie, by stać się sobą. Kim jest w rzeczywistości stanowi zagadkę, nie tylko dla otoczenia, gdy wejście w czyjąś skórę staje się nawykiem czy własna osobowość jest jeszcze bezpieczna czy to tylko kolejne wcielenie Ghostmana? Jak wykonać zadanie, które jest niewykonalne? Postawić na szali dotychczasowy dorobek i zaryzykować czy grać znaczonymi kartami, licząc na lut szczęścia? W tej grze wygrywa tylko jeden, nie ma w niej miejsca na pomyłkę, a mroczniejsza strona życia jest obecna nawet w pełnym słońcu ...

 

Jak duch pojawia się tam gdzie nie jest oczekiwany i znika gdy zadanie zostaje wykonane, lecz czy będzie i tak w tym przypadku? Co kryje się za skokiem na kasyno? Z czym przyjdzie się zmierzyć Jackowi?

Natula

 

Jeśli chcecie się dowiedzieć jak obrobić bank lub kasyno, a później zatrzeć wszystkie ślady, tak aby po akcji nie został nawet zapach prochu i palonych gum, to koniecznie musicie przeczytać debiutancką (rzecz niesłychana!) powieść Rogera Hobbsa „Ghostman". W książce poznacie pracę „człowieka ducha" - diabelnie inteligentnego, szybkiego i skutecznego osobnika znanego nielicznym jako Jack.

 

„Tak naprawdę nie mam na imię Jack, George, Robert, Michael czy Steven. Prawdziwe nie jest też żadne imię czy nazwisko na kartach kredytowych(...) Jack Delton to tylko pseudonim, którego od dawna nie używam.[str. 24]"

 

Ghostman jest specjalistą w znikaniu, jego metamorfozy są mistrzowskie, nie tylko potrafi zmienić swój wygląd, ale też głos, jedynie nie jest wstanie ukryć swojego zapachu kojarzonego z czarnym pieprzem i kolendrą, ale kto by na to zwracał uwagę. Na pewno nie Marcus Hayes, najbardziej brutalny człowiek, jakiegokolwiek Jack znał. Marcus potrafi przez długie godziny dręczyć swoje ofiary, a jego pomysłowość w zabijaniu nie zna granic. Jack nie pała sympatią do tego żylastego okrutnika, ale kiedy otrzymał od niego zlecenie, nie odmówił, tym bardziej że był winny Markusowi przysługę, a zatarcie śladów po nieudanym napadzie na kasyno nie wydawało mu się skomplikowaną misją. Jednak pozory mylą. Ghostman wpadnie w nie lada tarapaty, znajdzie się między młotem a kowadłem poza tym, krok za nim będzie podążać sprytna agentka FBI.

 

W 2011 roku Roger Hobbs miał 22 lat, ukończył studia i... pisanie „Ghostmana". Kilka miesięcy później powieść zrobiła furorę na targach książki we Frankfurcie nad Menem. Praca Hobbsa ma być przetłumaczona na 16 języków, zaś jej prawa do sfilmowania wykupiła wytwórnia Warner Bros, oj będzie się działo, oczywiście o ile producentom uda się wyciągnąć z tej powieści chociaż 70 procent jej mocy, ponieważ opowieść o Ghostmanie jest bardzo dobrą historią, niekoniecznie szalenie oryginalną, w końcu motyw ze specem od wtapiania się w tłum już nie raz się pojawiał, ale dlatego, że autor potrafi omotać czytelnika zaskakującą intrygą, zasobną w typów spod ciemnej gwiazdy, dynamiczną akcją i wstrząsającymi wydarzeniami, które dzieją się w czasie krótszym niż dwa dni. Jakby tego było mało, Hobbs serwuje również efektowne mordobicia i rezolutne dialogi, które nie tylko wykazują na znajomość tematu, ale też potrafią rozbawić. Co więcej, Jack to bohater, który mimo że nie jest krystaliczny, ma swoje dziwactwa i twarde zasady, to jednak potrafi uwodzić swoją pomysłowością, nonszalancją i ironicznym poczuciem humoru, cóż, czaru temu draniowi nie brakuje.

 

„Ghostman" to efektowna powieść, która łączy w sobie hollywoodzką mieszankę widowiskowych scen (przez chwilę w historii pojawia się przystojniak w drogim, czarnym garniturze, jeżdżącym najnowszym czarnym camaro, który mimo że wygląda jak James Dean, ewidentnie kojarzy się z postacią Franka Martina z „Transportera") z klasycznym stylem, łączonym z dobrymi powieściami sensacyjnymi, które nie tylko skupiają się na pościgach i machlojkach, ale również psychologicznych portretach bohaterów, co czyni powieść Hobbsa nieziemsko wciągającą i emocjonującą lekturą, którą zdecydowanie warto przeczytać.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial