Kwiat Śniegu I Sekretny Wachlarz

Autor: Lisa See

Okładka wydania

Kwiat Śniegu I Sekretny Wachlarz


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Odcień purpury

Trzeciego roku panowania cesarza Daoguanga na świat przyszła Lilia, która z racji urodzenia stanowiła jedynie „bezużyteczną gałązkę". Jako kobieta nie była stanie przedłużyć istnienia własnej rodziny, a jedynie tej, do której wchodziła po ślubie. Obowiązkiem jej, jak i innych kobiet niskich statusem było okazywanie szacunku mężczyznom, obsługiwanie ich, gdy wracali z całego dnia w polu oraz ograniczanie myśli i obowiązków do świata wewnętrznego – świata składającego się często z tylko jednego pokoju w którym kobiety mogły haftować, tkać i śpiewać. Dla Lili jednak los okazał się szczęśliwy. Jej życie zostało związane się z inną dziewczyną tworząc między nimi więź zwaną laotong, łącząc je węzłem przyjaźni w którym miłość jest silniejsza i trwalsza niż ta, występująca między małżonkami.

 

Książka w dużej mierze opisuje kulturę i tradycje dotyczące życia w Chinach początku XIX wieku. Dokładnie opisany został proces krępowania stóp, któremu poddawane były młode dziewczynki, by osiągnąć w dorosłości idealną długość 7cm. Takie stopy nazywane były „złotymi liliami" i stanowiły jeden z najważniejszych walorów przy wyborze małżonki. Kobiety, których stopy nie zostały skrępowane z racji niskiego urodzenia zostawały służącymi, lub pomagały mężczyznom w pracy na polu. Sam proces krępowania był niezwykle bolesny, a z powodu powikłań w całych Chinach umierała jedna na dziesięć dziewczynek poddawana temu zabiegowi.

 

Kolejną ważną rzeczą stanowiło sekretne pismo kobiet zwane nu shu, była to jedyna forma komunikacji, która stanowiła w miarę bezpieczny sposób wymiany między sobą informacji. Mężczyźni mieli własne pismo i nie interesowali się pismem kobiet z powodu założenia, że kobiety nie mają sobie nic ciekawego do przekazania, jako, że w ich oczach stanowiły często coś gorszego od zwierząt. Również główna bohaterka oraz jej laotong Kwiat Śniegu posługują się nu shu, przekazując sobie informacje na wachlarzu, który stanowił symbol ich związku.

 

Książka została podzielona działami odpowiadającymi dojrzewaniu kobiety i wchodzeniu przez nią na nową drogę życia. Mamy tu Dni Córki, Dni Upinania Włosów, Dni Ryżu i Soli oraz Spokojnego Siedzenia. Każdy z tych rozdziałów dokładnie opisuje tradycyjne obrzędy towarzyszące wydawaniu kobiety za mąż, pochówku zmarłych, przesądów związanych z duchami oraz wszystkim zaleceniom poprzez modlitwy, rodzaj pożywienia, jak i zioła, które miały pomóc kobiecie w wydaniu na świat syna. Tak więc, dowiadujemy się między innymi, że jesień to najlepsza pora na krępowanie stóp, wiosna najlepiej nadaje się na rodzenie dzieci, a wzgórze, które owiewane jest lekkim wiatrem, stanowi zgodnie z fengshui najlepsze miejsce na cmentarz.

 

Długo można by wymieniać wszystkie kwestie kulturowe poruszone przez autorkę, ponieważ ich ilość momentami zdaje się przyćmiewać nawet główną fabułę powieści. Na pewno niektóre wątki, jak chociażby opis krępowania stóp są dość drastyczne, jednak dzięki temu nieszczędzeniu czytelnikowi szczegółów, możemy dokładnie zagłębić się w panujące zwyczaje i przybliżyć się do tamtych czasów. Z racji tak bogatych opisów tradycji zaliczam tę książkę do jednych z ciekawszych pozycji z jakimi do tej pory miałam styczność i polecam wszystkim gotowym zmierzyć się z ciężkim losem kobiety w Chinach w XIX wieku.

 

Madlen

WSTRZĄSAJĄCA! - tak określiłabym tę książkę, gdyby ktoś poprosił o krótką opinię na jej temat. I choć nie jest to autobiografia, chociaż czytając ma się wrażenie, że to bolesne wspomnienia autorki, to i tak nie odetchnęłam z ulgą, bo Lisa See sięgnęła po historyczne zapiski kobiet z dziewiętnastowiecznych Chin i stworzyła historię o kobietach, którym przyszło żyć w tych trudnych czasach.

 

Książka wciąga już od pierwszych stron przenosząc czytelnika do XIX-wiecznych chińskich prowincji, gdzie dostatnio żyje się jedynie wysoko urodzonym. Z każdą stroną coraz bardziej poznajemy kulturę i zwyczaje panujące w tym kraju - zwyczaje, które brutalnie wkraczają w świat kobiet. Mężczyźni, no cóż... mają szczęście, już z chwilą narodzin, a jeśli są pierworodnymi synami to już w ogóle radość bez miary... i nie jest to jakiś feministyczne gadanie z mojej strony!

 

Autorka skupia się jednak na świecie kobiet, świecie przepełnionym bólem (opis krępowania stóp - SZOKUJĄCY!), cierpieniem, smutkiem, poczuciem obowiązku, posłuszeństwem, w którym na życie kobiety mają wpływ zwyczaje, przesądy i liczby. Życie ówczesnych kobiet to droga przez mękę na siedmiocentymetrowych stópkach, życie które osładzają sobie nielicznymi chwilami odpoczynku podczas haftowania i śpiewania pieśni.

 

Z każdą stroną dziękowałam Niebiosom, że było mi dane urodzić się w wolnym kraju. POLECAM!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!