Ucieczka Z Auschwitz

Autor: Andriej Pogożew

Okładka wydania

Ucieczka Z Auschwitz


Dodatkowe informacje

  • Autor: Andriej Pogożew
  • Tytuł Oryginału: Escape From Auschwitz / Побег из Освенцима
  • Gatunek: Historia Powszechna
  • Język Oryginału: Rosyjski
  • Przekład: Piotr Chojnacki
  • Liczba Stron: 224
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150 x 210 mm
  • ISBN: 978-83-247-1875-7
  • Wydawca: Świat Książki
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5,5/6

    4,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Książkowo

Kolejna z relacji dotyczących losów więźniów z obozów nazistowskich. Relacja jednakże nietypowa z dwóch powodów.

 

 

„Ucieczka z Auschwitz" to zapis wspomnień z pobytu w tym obozie rosyjskiego żołnierza Armii Czerwonej. I to już jest nietypowe, bo nie zauważyłam dookoła zbyt wielu podobnych relacji. Ale kto też miał je napisać, jeżeli tak ogromna większość w ogóle nie dała rady przeżyć pobytu w tymże obozie? Andriej Pogożew był młodym mężczyzną, gdy w efekcie nieudanych manewrów oraz zdrady wyższego stopniem oficera trafił do obozu jenieckiego, a z niego do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Gdy szedł na wojnę zostawiał w domu ukochaną żonę i córeczkę. Nie był pewien, że do nich wróci...

 

I tutaj pojawia się drugie odstępstwo od normy – Andriejowi udało się nie tylko przeżyć uwięzienie w obozie koncentracyjnym, ale z niego uciec! Mało tego, była to ucieczka grupowa, planowana długofalowo i wykonana – jak na takie warunki – sprawnie. Udana ucieczka z Auschwitz to zjawisko naprawdę niezmiernie rzadkie. Sporo osób spisało wspomnienia z pobytu w obozie koncentracyjnym, ale wszyscy, których książki czytałam, to byli więźniowie, którzy zyskali wolność po zakończeniu wojny.

 

Andriej przed i po wojnie pracował jako górnik i inżynier górniczy, nie miał nic wspólnego z literaturą. A jednak stworzył zadziwiająco pełną wrażliwości, przejmującą książkę. Wszyscy w mniejszym lub większym stopniu znamy bestialstwa, których dokonywano w nazistowskich obozach. Jednak każda kolejna książka daje nam możliwość większego poznania tego systemu zła, śmierci i okrucieństwa. W którym – mimo wszystko – zawsze znaleźli się ludzie pełni współczucia, empatii, którzy nie pozwalali zapomnieć o tym, co znaczy bycie człowiekiem. I tutaj mamy takie przykłady, np. lekarze ze szpitala, do którego trafił Andriej po postrzeleniu przez strażnika.

 

Andriej przedstawia swoich rodaków w sposób bardzo pochlebny (przyczyny tego są wyjaśnione we wstępie), jako ludzi dzielnych, mądrych, cierpliwych, z silnym duchem. Coś jednak w tym być musi, bo jak inaczej udałoby im się zaplanować ucieczkę 70 osób? Proces planowania był długi, szczegółowy, przemyślany. Potrafili omamić władze ich pilnujące, wmówić im, że nic się nie dzieje, cierpliwie wyczekiwać odpowiedniego dnia. A na dodatek reszta zdobyła się na ogromne poświęcenie zgadzając się na ucieczkę tej grupy – przecież konsekwencje tak dużej ucieczki musiały być straszliwe, zapewne zginęły dziesiątki, może setki osób. Przecież właśnie torturami i śmiercią karano w Auschwitz współwięźniów za jakiekolwiek próby ucieczek. Jestem dla tych osób pełna podziwu!

 

Andriejowi udało się uciec, miał mimo wszystko sporo szczęścia. A w roku 1965 pojechał do Niemiec, by zeznawać jako świadek w procesie przeciwko części z władz obozowych. Odwiedził też Auschwitz! Obydwa przeżycia były dla niego niezmiernie trudne, ale mimo wszystko zdecydował się na nie, a przez udział w procesie dołożył „cegiełkę" do ukarania chociaż części winnych.

 

Język jest dostosowany do treści książki, wyważony, jednocześnie dobrze obrazujący grozę wydarzeń i emocje, które one wzbudzały u ich uczestników. Brawa należą się dla tłumaczy oraz redaktorów – książkę czyta się bardzo „gładko", nic nie wybija z rytmu czytania, nie ma żadnych dziwnych „kopii" językowych, toporności. Kolejne brawa dla wydawnictwa – bardzo staranne wydanie, przejmująca okładka.

 

Polecam! Warto przeczytać te wspomnienia dzielnego i rozumnego człowieka!

 

Isabelle

Auschwitz-Birkenau to niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940–45), od 1941 kompleks obozów: Auschwitz w Oświęcimiu, Birkenau w Brzezince, Monowitz w Monowicach i ponad 40 podobozów, w których Niemcy więzili ludzi z okupowanych krajów europejskich, a także z Hiszpanii, Szwajcarii, Turcji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych; od 1942 największy ośrodek zagłady Żydów; obecnie przyjmuje się, że ogółem w Auschwitz zamordowano ok. 1,5 mln więźniów, w tym ok. 90% Żydów. (PWN)

 

Andriej Pogożew urodził się w 1912 roku w Doniecku na Ukrainie, a przed wojną pracował jako górnik i Inżynier górniczy. W czerwcu 1941 roku został powołany do wojska, a we wrześniu trafił do niemieckiej niewoli.

 

Po wojnie wrócił do pracy w górnictwie, zmarł w 1990 roku.

 

Autor rozpoczyna swoją książkę od relacji z procesu jaki miał miejsce we Frankfurcie nad Menem, gdzie sądzeni byli najwięksi zbrodniarze hitlerowscy w 1965 roku. Pogożew zeznaje w procesie przeciwko swoim obozowym oprawcom. Nawet po kilkunastu latach od opuszczenia Auschwitz jest to niezwykle trudne i emocjonalne doświadczenie.

 

"Ucieczka z Auschwitz" to wspomnienia z prawie roku pobytu w obozowym świecie pełnym brutalności, głodu, zimna, odczłowieczenia. Pogożew z dużą dokładnością odtwarza czas spędzony w piekle, beznadzieję dnia codziennego. Towarzyszył mu ciągły oddech śmierci na plecach, jednak jako jednemu z niewielu "szczęśliwców" udało mu się jej uniknąć.

 

"Trudno powiedzieć, co podtrzymywało mnie podczas tej nieludzkiej próby: odporność, zdrowie, szczęście? Co uratowało moją duszę w tym piekle, pomogło mi nie zrezygnować z marzeń, wysiłków i miłości do Ojczyzny w grozie Auschwitz? Auschwitz! Cały świat zna tę nazwę: miejsce, gdzie w ciągu czterech lat faszyści zgładzili cztery miliony ludzi z całej Europy"

 

Co więcej, wraz z kilkoma innymi więźniami utworzył "komitet ucieczkowy" i mimo trudnych warunków udało im się 6 listopada 1942 roku wydostać z obozowego piekła. Rzecz niesłychana, ponieważ decydowało się na nią bardzo niewielu, a jeszcze mniej osób miało szczęście ją przeżyć. Represje za ucieczkę więźniów z reguły spotykały również pozostałych, którzy niej nie uczestniczyli.

 

Książkę, mimo iż porusza niezwykle trudny temat i pełna jest ludzkiego okrucieństwa, czyta się naprawdę szybko. Napisana jest przystępnym językiem, a autor zawarł w niej naprawdę wiele wyraźnych i cennych wspomnień z życia w Auschwitz, o ile życiem można to nazwać.

 

"Ucieczka! Ile nadziei, obaw i radości niosło za sobą to słowo. Ucieczka była skrytym marzeniem więźniów obozu śmierci. Ucieczka stanowiła szansę na przeżycie. Ucieczka oznaczała wolność albo śmierć"

 

Polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: