Mechanizm Serca

Autor: Mathias Malzieu

Okładka wydania

Mechanizm Serca


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 5 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 5 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Marta_25

Po książkę Mathiasa Malzieu „Mechanizm serca „sięgnęłam zaintrygowana okładką i obietnicą baśni dla dorosłych, która od razu skojarzyła mi się z ukochanymi historiami z dzieciństwa.

 

Malzieu jest wokalistą francuskiego zespołu Dionysos. „Mechanizm serca" jest jego trzecią książką, natomiast pierwszą wydaną w Polsce.

 

Bohaterem, a zarazem narratorem powieści jest Jack. Chłopiec urodził się w najzimniejszy dzień świata, a mianowicie 16 kwietnia 1874 roku w Edynburgu. Jego serce zamarzło, aby chłopiec mógł przeżyć Madeleine, która przyjmowała porody prostytutek i młodych dziewcząt wstawiła mu zegar, by dzięki niemu można było uruchomić jego serce. Kobieta troszczyła się o Jacka, pragnęła zaoszczędzić mu cierpień i rozczarowań, jakie niosło życie, bowiem każde silne emocje mogły na zawsze zniszczyć jego serce. Chłopiec dorastał, w wieku 10 lat zapragnął zobaczyć świat, który znał tylko z opowieści. Wtedy też zakochał się po raz pierwszy... co zmieniło jego życie na zawsze.

 

Owszem jest to książka dla dorosłych, jest seks i dużo związanych z nim podtekstów (Jack wychowywał się w towarzystwie prostytutek, ma chomika o dość oryginalnym imieniu Cunnilingus, w wieku piętnastu lat sypia z ukochaną). Jednak nie nazwałabym ją baśnią. Nie potrafię dostrzec w niej czegoś magicznego, czegoś co utkwiłoby na długo w mojej pamięci.

 

Autor stworzył prawie idealne tło dla baśni. Jest książę (Jack), jego wybranka (Miss Acacia), rywal, którego główny bohater musi pokonać, aby zdobyć rękę ukochanej. Jest także element magiczny, który każda baśń zawiera – zegaro-serce. Niestety brakuje mi tego morału, tej wskazówki, odnośnie kontaktów międzyludzkich.

 

Próbując dostrzec coś na wzór morału za słowo klucz uznałam zegaro-serce. Każdy ma takie zegaro-serce, które może pęknąć w wyniku negatywnych emocji, każdy szuka miłości i każdy wszystko dla niej poświęci. Banalne, ale tylko to potrafię w książce odnaleźć.

 

Malzieu nie udało się także wykreować interesujących postaci, ich osobowości są płytkie, zachowania często nieprzemyślane i pozbawione sensu.

 

Styl, w jakim utrzymana jest powieść także nie spełniła moich oczekiwań. Można tutaj odnaleźć głównie zdania, krótkie, pojedyncze, co drażni w trakcie czytania. Autor próbował wpleść w całość kilka metafor i porównań niestety z marnym skutkiem.

 

Moje wielkie oczekiwania w stosunku do „Mechanizmu serca" okazały się jedynie moim niespełnionym życzeniem. Miałam nadzieję porównać ją do „Małego Księcia".... sprawdza się przysłowie „nie oceniaj książki po okładce."

 

Książkę polecam w mroźnie wieczory, wszystkim tym, którzy chcą odpocząć i przeczytać coś co nie wymaga od czytelnika zaangażowania. Mechanicznie się ją czyta i mechanicznie o niej zapomina.

 

Klara203

Mathias Malzieu oprócz tego, że pisze książki jest także liderem i współzałożycielem francuskiej grupy rockowej Dionysos. Napisał takie utwory jak ,,Mechanizm serca" i ,,38 mini westerns". Ja miałam szansę przeczytać tylko jedną jego książkę i jestem zachwycona.

 

Pierwszy raz gdy zobaczyłam okładkę tej książki to już wiedziałam, że ją przeczytam. Wydawała mi się cudowną opowieścią i się nie myliłam a smutna twarz chłopca jeszcze bardziej moją uwagę przyciągnęła. Pomimo, że czasem nie chciało mi się jej czytać to dałam radę. Początek i końcówka jest wspaniała, środek natomiast trochę nudny, ale czasami zdarzają się fajne momenty.

 

Jack jest małym chłopcem, który od pierwszego wejrzenia zakochuje się w małej śpiewaczce. Nie jest to zauroczenie, ponieważ ta miłość nie mija mu pomimo mijających lat. Niestety jest jedna wada on zamiast serca posiada jeszcze zegarek z kukułką, który go utrzymał przy życiu, kiedy przyszedł na świat bardzo mroźnej zimy. W jego życiu istnieje bardzo ważne zasady, których musi przestrzegać:

 

,,Po pierwsze nie dotykaj wskazówek. Po drugie, opanuj złość. Po trzecie, nigdy, przenigdy nie zakochaj się. Wtedy bowiem duża wskazówka na zawsze przebije ci skórę. Twoje kości rozsypią się, a mechanizm serca znów pęknie."

 

Postanawia się wybrać do szkoły, gdzie zostaje gnębiony przez Joego, którego ulubienicą jest mała śpiewaczka Miss Acacia. Jednej z bójek Jack doprowadza do oślepienia prześladowcę przez którego musi uciekać. Opuszcza swoją rodzinę składającą się z Doctor Madelein, Anny, Luny i Arthura.

 

Postanawia odnaleźć swoją ukochaną wraz z Meliesem dociera do ,,Niezwykłości". Tam właśnie pracuje jako upiór z pociągu widmo i spotyka się z Miss Acacio. Niestety gdy pojawia się Joe, bohater wszystko straci. Stary wróg zabiera mu pracę i próbuje zabrać ukochaną. Między Jackiem i Miss Acacio dochodzi do awantury, w której wyrywa wskazówki swojego zegara sercowego. Na szczęście ratuje go Melies, który ostrzega go, że ,,Nigdy już nie będzie tak jak dawniej". Po trzech latach Jack budzi się a słowa przyjaciela okazują się prawdą. Teraz musi na nowo zacząć walczyć o ukochaną, ponieważ jego miejsce zajął Joe. Czy mu się to uda?

 

Książka wywarła ogromne na mnie wrażenie, ponieważ udowodniła mi jedno, że czasu nigdy nie da się cofnąć i nie można naprawić starych błędów. Mała liczba stron sprawiła, że w parę godzin już dzieło było przeczytane. Przez cały czas ciekawiło mnie co oznacza po polsku imię chomika, z którego Anna i Luna się śmiały. Najlepsze jest to, że gdy się doda do tej nazwy KOCHANY to już uśmiech na twarzy się pojawi.

 

Książka została wydana przez wydawnictwo Świat Książki.

Agniecha

Baśnie w najlepszy sposób przekazują wartości, które powinny być istotne w naszym życiu. Skrzętnie ukryte mądrości w przyjemny sposób wpływają na nas samych. Współczesne baśnie niewiele różnią się od tych klasycznych, coraz większa ich ilość kręci się wokół miłości, a przez to przeznaczone są także dla dorosłych czytelników. Przykładem podobnej baśni jest „Mechanizm serca" autorstwa Mathiasa Malzieu, lidera francuskiej grupy rockowej Dionysos. Jest to trzecia jego książka, a ukazując się we Francji w 2007 roku, od razu podbiła serca czytelników. Prawa do jej publikacji w Polsce wykupiło wydawnictwo Świat Książki i to właśnie dzięki nim polscy książkoholicy mieli okazję zaczytywać się w niej od 2010 roku.

 

Pewnej mroźnej nocy, w Edynburgu roku 1874, na świat przychodzi maleńki chłopiec. Jego serce jest tak zmarznięte, że doktor Madeleine odbierająca poród wstawia mu zamiast niego zegar. Matka nie chce mieć z nim nic wspólnego, dlatego to właśnie nie mogąca mieć dzieci Madeleine musi zaopiekować się chłopcem. Po dziesięciu latach, kiedy nikt nie chce zaadoptować chłopca z powodu jego tykającego serca, mały Jack spotyka przepiękną dziewczynkę. Aby częściej ją spotykać zapisuje się do szkoły. Jednakże nie odnajduje tam swojej ukochanej, a poznając jej imię- Miss Acacia, postanawia na nią zaczekać, pomimo bycia pośmiewiskiem całej szkoły. Po trzech latach ma już dość prześladowań i dochodzi do wymiany ciosów między nim, a Joe'm, który w wyniku tego wypadku traci oko. Mały Jack zmuszony jest wyruszyć w poszukiwaniu swojej ukochanej, aby uniknąć spotkania z policją. Kiedy ją odnajduje w cyrku „Niezwykłości" zatrudnia się tam, jako jedna z atrakcji, i próbuje zdobyć serce uroczej małej śpiewaczki.

 

„Baśń dla dorosłych" – tymi słowami wydawca zaprasza czytelnika do lektury od razu dając sygnał, że powieści tej powinni unikać młodzi czytelnicy. Pełna jest wątków romantycznych, ale też i fantastycznych przenośni. Jednakże to co najważniejsze pozostaje na pierwszym planie przez całą lekturę. Historia o miłości młodego, bardzo młodego chłopca do bardzo młodej dziewczynki. Miłości, która trwa i trwa całe lata. Miłości trudnej, ale bardzo prawdziwej, a symbolizowanej za pomocą zegaroserca. Symbolika ta jest dość trafna, gdyż serce bije nam jak oszalałe kiedy spotykamy tę ukochaną osobę na swojej drodze. Serce to jest również kruche, tak jak zegar, podatne na wszelkie zranienia- te dosłowne i w przenośni. Jednakże w książce tej zegaroserce symbolizuje także coś innego. Jest to odzwierciedlenie dziecięcych marzeń i trzymanie się fantazji z dzieciństwa. Opiekuńczość doktor Madeleine przybrała postać owego zegaroserca, wciąż nie pozwalając mu dorosnąć. Trzymając go w świecie wyobraźni targanym namiętnościami. Żarliwa miłość przyjmuje tutaj formę dwóch młodych osób, co jest przerażające i nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach, aby tak młodzi ludzie już mieli za sobą inicjację seksualną. Nie mniej autor w ten sposób pokazuje nie tylko styl życia ówczesnych czasów, ale również umieszcza w dwójce tych nastolatków w pełni dojrzałych ludzi.

 

Mathias Malzieu tworzy wspaniały świat dziewiętnastowiecznego Edynburga. Jego opisy są bardzo obrazowe, gdyż dba w nich o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Opisy te mają w sobie urzekające piękno. Czytelnik oczarowany jest tym magicznym światem i bez problemu zatapia się w niego. Dodatkowo fascynują także postacie, które są bardzo dobrze wykreowane, a które można lubić i nienawidzić. Każda z nich porusza swoim wyglądem, a także charakterem, który niekiedy nie musi być dla nas zrozumiały. Aby lepiej zaprezentować uczucia głównego bohatera tej baśni, Malzieu, wprowadza narratora w pierwszej osobie. Przedstawia nam tym samym historię młodego chłopca targanego silnymi uczuciami miłości, zazdrości i cierpienia. Nie mniej pojawiają się też chwile, kiedy narrator przyjmuje formę trzeciej osoby- wówczas dowiadujemy się co słychać u pozostałych bohaterów, a informacje te niekoniecznie znane muszą być małemu Jackowi. W ten sposób dostajemy idealne zakończenie tej historii, w której każdy z nas może dobudować sobie swój własny finał.

 

Książka ta, wydana przez Świat Książki, od razu rzuca się w oko na każdej księgarskiej półce. Od 2010 roku polscy czytelnicy mogą zachwycać się oprawą „Mechanizmu serca", gdyż wykonanie jest wprost urzekające. Trudno byłoby znaleźć równie magiczną i bajeczną okładkę niż ta zdobiąca powieść Mathiasa Malzieu. Zdecydowanie różni się od tej wydanej w oryginalne, gdyż oryginał ma nieco bardziej gotycki charakter. Z kolei w polskiej wersji, ale też i nie tylko, na obrazku znajdujemy przepiękne barwy czerwieni, złota i innych. Razem tworzą one wizerunek Jacka i Miss Acaci, na tle tarcz zegara i miasta Edynburga. Ma w sobie pewien magnetyzm, od razu przykuwa uwagę przechodzącego. Maluje się na niej tragizm całej historii, z którą czytelnik może zapoznać się po otwarciu książki. Z kolei jej twarda oprawa pozwoli nam się cieszyć lekturą i samą okładką przez wiele lat.

 

„Mechanizm serca" to powieść, która zawiera w sobie elementy romansu, ale też i fantastyki. Przy pomocy symboliki prezentuje czytelnikowi jego własne życie, docierając do niego w sposób subtelny, ale jednocześnie dobitny. Historia zakrawa o prawdziwą baśń, która porusza serca. Każdy znajdzie tutaj to co może mu się spodobać i z pewnością dostrzeże jej prawdziwe piękno. Dostrzegł je na pewno francuski reżyser Luc Besson, który został producentem filmowej ekranizacji ten powieści, a która przybrała formę stylowej animacji. Mathias Malzieu chętnie wspierał twórców nie tylko jako pomysłodawca całej tej opowieści, ale również i reżyser towarzyszący Stéphane'owi Barla.

 

Alicja Liddell

Piękna, twarda okładka skrywa w sobie tylko 190 stron. Jest to historia chłopca, który urodził się w najzimniejszą noc w Edynburgu. Jego serce zamarzło, ale mądra Madelaine, jego opiekunka (a także znachorka-naukowiec-położna i powierniczka prostytutek), wstawia pomocniczy mechanizm zegara z kukułką. Dziecko rośnie z zegarem w klatce piersiowej.

 

Głównym motywem opowieści jest przestroga przed miłością i jej konsekwencjami. Madelaine tłumaczy chłopcu, że jego "serce" nie wytrzyma miłosnego doświadczenia, nie zniesie cierpienia, jakie za sobą niesie. Jednak chłopiec zakochuje się.

 

Baśń ma na celu pokazać nam świat z zupełnie innej perspektywy, w innych kolorach, za to z mądrymi przesłaniami.

 

Świat Jacka, głównego bohatera, jest pełen brutalności. Świat złorzeczeń, łez, które się spija zamiast wódki, zazdrości i zawiści, toksycznej miłości opiekunki, wygnańców, dziwaków i odtrąconych kochanków.

 

Myślę, że autor przesadził z wiekiem chłopca, gdyż trudno uwierzyć, że dziesięcioletnie dziecko może się zakochać w małej (czyli pewnie także młodej) tancereczce. Wiek bohaterów budzi najwięcej wątpliwości. Gdy do tego doda się opisy, które w ustach "dziesięciolatka" brzmią dość... żenująco... nie mówi to najlepiej ani o autorze, ani o atmosferze książki.

 

Jednak, gdyby zapomnieć o liczbach (co starałam się robić), nie wymagać od "baśni dla dorosłych" zbyt dużo, jest to dobra historia do poduszki. Chwilami zabawna, lekka i przyjemna.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!