Okładka wydania

Wstrząsające Wyznania Kathy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wstrząsające Wyznania Kathy | Autor: Kathy O'Beirne

Wybierz opinię:

Isadora

Ta książka to istny horror; każdy przymiotnik, którym spróbujemy określić jej tematykę, będzie grubym niedomówieniem. Napisać, że jestem wstrząśnięta - to niedopowiedzenie. Napisać, że jestem przerażona - to za mało.

 

Niniejsza książka opowiada o tym, w jaki sposób kościół katolicki zgodnie z obowiązującym w Irlandii prawem zgotował piekło na ziemi setkom, a może i tysiącom kobiet czyniąc z nich niewolnice - w dosłownym znaczeniu tego słowa. I nie działo się to w jakiejś odległej przeszłości, ale zaledwie kilkadziesiąt lat temu.

 

Mam przed sobą wyznania jednej z takich kobiet; nie wspomnienia, bo te zwykle kojarzą się z czymś przyjemnym, wartym zapamiętania. Wyznania - bo wyartykułowanie potwornych cierpień, jakich doświadczyła ich autorka, tylko je spotęgowało.

 

Zaczęło się już we wczesnym dzieciństwie - Kathy przyszła na świat w rodzinie, w której niepodzielną władzę sprawował ojciec, domowy tyran i jej kat. Opisy tortur fizycznych i psychicznych, jakie zadawał pięcioletniej córce, są niewyobrażalne. Zahukana i znękana matka nie była w stanie w jakikolwiek sposób przeciwstawić się przytłaczającej osobowości męża.

 

Jakby tego było mało, siedmioletnia Kathy została zgwałcona przez dwóch starszych chłopców, którzy wcześniej regularnie ją molestowali. W wieku ośmiu lat ojciec, który nie mógł dłużej znieść jej obecności w domu, wywiózł córkę do szkoły poprawczej prowadzonej przez zakonnice. Dziewczynka doświadczała w tym przeklętym miejscu wielu szykan, była bita, poniżana, głodzona, gwałcona przez księdza; musiała też wykonywać katorżniczą pracę ponad siły, która - jak się okazało - była zwykłym sposobem zakonnic na przygotowanie dziewcząt do niewolniczej pracy w tzw. pralniach sióstr magdalenek.

 

Kiedy Kathy poskarżyła się matce przełożonej na zachowanie księdza, została zamknięta w szpitalu psychiatrycznym, co również należało do kanonu postępowania sióstr - więziono tam dziewczęta, które padły ofiara gwałtu chroniąc w ten sposób sprawców przestępstwa.

 

W psychiatryku Kathy doświadczyła terapii elektrowstrząsami oraz lekami psychotropowymi; pospolitą karą dla kilkunastoletnich dzieci było na przykład... mycie trupów przed pogrzebem.

 

Kiedy wydawało się, że gorzej już być nie może, dziewczynkę w wieku 12 lat przekazano do pralni sióstr magdalenek - było to miejsce, w którym "upadłe" kobiety i sprawiające trudności wychowawcze dzieci zmuszano do wykonywania ciężkiej, niewolniczej pracy w warunkach, których nie powstydziłby się żaden obóz koncentracyjny. Jakby tego było mało, Kathy także tutaj padała ofiarą gwałtów i molestowania. W wieku 13 lat zaszła w ciążę i urodziła dziecko - ponieważ było chorowite, zakonnice powstrzymały się w tym wypadku od sprzedaży niemowlęcia jakiejś bogatej rodzinie w Ameryce - proceder ten była na porządku dziennym w podobnych wypadkach.

 

Nie był to jedyny szemrany sposób, w jaki władze kościelne zdobywały pieniądze na własne potrzeby - dziewczęta z poprawczaka, po ukończeniu 18 roku życia zwykle nie miały dokąd pójść; zmuszone były prostytuować się, aby zdobyć pieniądze na czynsz, by móc dalej mieszkać w jedynym miejscu, jakie znały...

 

Córeczka Kathy żyła jedynie 10 lat, gdyż była bardzo chorowita - przez ten czas przebywała w sierocińcu prowadzonym przez zakonnice, gdzie Kathy mogła ją odwiedzać przebywając w poprawczaku.

 

Mogłabym napisać dużo więcej na temat przeżyć Kathy (celowo nie dodałam przymiotnika - jak napisałam wcześniej, każdy, jaki znam, nie oddaje nawet w drobnej części gehenny, jaką przeszła), ale ciekawy czytelnik może sięgnąć do nich sam.

 

Moim pierwszym wrażeniem po tej lekturze było niedowierzanie - tyle nieszczęść w jednym, cichym życiu? To niemożliwe, żeby z jednej niedoli wpadać w kolejną, a każda jest po stokroć bardziej przerażająca od poprzedniej.

 

Nie do wiary, że w dzisiejszych, cywilizowanych ponoć czasach (ostatnią pralnię magdalenek zamknięto w 1996 roku!), w jednym z europejskich krajów szerzy się na ogromną skalę najordynarniejsze niewolnictwo! I to usankcjonowane prawnie; bo choć przestępstw dokonywali przedstawiciele kościoła katolickiego, to wszystko to działo się w majestacie prawa i przy milczącej zgodzie społeczeństwa.

 

Niewolnicza praca, gwałty i molestowanie seksualne, powszechne znęcanie się, systematyczne pozbawianie godności ludzkiej, zamykanie zdrowych kobiet w szpitalach psychiatrycznych tylko po to, żeby prawda o wydarzeniach w tych kościelnych instytucjach nigdy nie wyszła na jaw, proceder sprzedaży dzieci oraz czerpanie zysku i nakłanianie do nierządu... to przecież doskonały opis działalności organizacji przestępczej. Organizacji, mającej stuprocentowe poparcie w katolickim społeczeństwie Irlandii. Działającej zgodnie z prawem!

 

Bohaterce niniejszych wyznań udało się wydobyć z trybów tej piekielnej machiny; choć przypłaciła to zmarnowanym życiem i nawracającą depresją, postanowiła nagłośnić całą sprawę, wykrzyczeć swój ból; swój - i setek innych kobiet, które do dziś (!!!) tkwią w zamkniętych szpitalach psychiatrycznych, które straciły życie zaharowując się na śmierć w pralniach magdalenek, które okaleczone fizycznie i psychicznie nie potrafią odnaleźć się w codziennym życiu.

 

Niestety, droga do prawdy okazała się niewdzięczna i wyboista - społeczeństwo nie chciało słuchać, nie chciało wierzyć; władze kościelne i państwowe umywały ręce (premier zareagował dopiero po nagłośnieniu sprawy molestowania nieletnich przez media, niezależnie od historii Kathy). Kobieta otrzymała wiele telefonów z pogróżkami, szykanowano ją na wszelkie możliwe sposoby.

 

Do tej pory specjalna fundacja wypłaca stosowne odszkodowania; znaczy to, że nie wszystkie sprawy zostały jeszcze zamknięte, nie wszystkie żyjące ofiary doczekały się zadośćuczynienia. I nie wiadomo, czy kiedykolwiek go doczekają...

 

Polecam tę niewiarygodnie wstrząsającą lekturę, ale tylko czytelnikom o naprawdę mocnych nerwach. W trakcie czytania wiele razy miałam ochotę płakać z bezsilności, ze złości, z litości. Ogrom emocji, jakie ta książka wzbudza, jest niesamowity.

 

Nasuwa się taka refleksja: w całym kosmosie zła, jakie człowiek może wyrządzić drugiemu człowiekowi, najokrutniejsze jest zło wynikające z zaniechania, z obojętności, z milczącego przyzwolenia na nie.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial