Ornat Z Krwi

Autor: Krzysztof Beśka

Okładka wydania

Ornat Z Krwi


Dodatkowe informacje

  • Autor: Krzysztof Beśka
  • Tytuł Oryginału: Ornat Z Krwi
  • Seria: ABC
  • Gatunek: KryminałPowieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 580
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-62465-73-6
  • Wydawca: Oficynka
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Gdańsk
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Obsesja Kasiulka

Krzysztof Beśka to nowy autor w mojej biblioteczce. Debiutował, jako poeta w 1990 roku na łamach Dziennika Północy, to również autor piosenek, dramaturg, twórca słuchowisk realizowanych przez Teatr Polskiego Radia. W latach 2000-2005 członek Związku Literatów Polskich. Jak widać niewiele można w sieci znaleźć informacji o tym autorze, jednak zawsze to coś i chociaż w niewielkim stopniu nakreśla jego poczynania w dziedzinie literatury.

 

„Ornat z krwi" to prawdopodobnie pierwsza część z planowanej trylogii, o wątku kryminalno-historycznym.

 

Archeolożka Ewa Rimmel na swej drodze spotyka przez przypadek dziennikarza Tomasza Horna. Ich spotkanie jest dość niefortunne. Dochodzi do niewielkiej kolizji z winy archeolożki, która jak się okazuje nie ma czasu, aby spisywać wszelkie formalności i oddaje swoje dokumenty dziennikarzowi, aby ten zrobił, co potrzeba. Jednak dziennikarzowi to nie na rękę, Ewa czasu nie ma i prosi dziennikarza o podwiezienie do Kwidzyna-, czemu sam się dziwi. Na miejscu okazuje się, czym faktycznie zajmuje się młoda dziewczyna. Okazuje się, że dziewczyna jest grupie archeologów, która poszukuje grobu świętej Doroty z Mątowów. Przypadek sprawia, że trafiają na grób dwóch mistrzów zakonu krzyżackiego. Znalezisko jest w dość dobrym stanie i postanawiają się nim zająć. Jednak ich radość nie trwa długo, zostaje zamordowany miejscowy proboszcz a w niedługim czasie znika w niewyjaśnionych okolicznościach profesor kierujący wykopaliskami. Ciekawość Horna sprawia, że postanawia on pozostać i pomóc Ewie w rozwiązaniu zagadki. Jego dochodzenie kieruje ich do Fromborka i do sekty Wspólnota Odnowy.

 

Jakie jeszcze tajemnice odkryje dziennikarz, ile osób musi zginąć, aby dojść do prawdy, dlaczego księża nie wszystko zdradzają?

 

„Ornat z krwi" to dość dobry kryminał. Jest tu powrót do przeszłości dowiadujemy się wielu ciekawostek o św. Wojciechu, mistrzu zakonu krzyżackiego Wernerze von Orselnie oraz o braciach Mikołaju i Andrzeju Kopernikach. Podoba mi się ten manewr w kryminałach, gdyż, jeśli fabuła jest powiązana z wydarzeniami z przeszłości to lubię wiedzieć, o co tak naprawdę chodziło. Autor nie podaje nam jednak wszystkiego na talerzu, dawkuje nam informacje w sposób bardzo ciekawy i nienużący. Ukazanie akcji na dwóch płaszczyznach daje bardzo dobry efekt dla odbioru lektury. Obie płaszczyzny są w bardzo plastyczny sposób ukazane. Podjęłabym się stwierdzenia, że wydarzenia sprzed lat są pisane językiem adekwatnym do tamtych lat, w każdym bądź razie ja je tak odczytałam.

 

Wydaje mi się, że autor bardziej skupił się na osobie dziennikarza, a Ewa Rimmel to taki dodatek do historii. Sporo dowiadujemy się o proboszczach poszczególnych parafii, których wiąże przymierze sprzed lat, co tylko dodaje pewnego smaczku lekturze, i powoduje, że ciężko się od niej oderwać. Z czasem coraz więcej osób stara się zapobiec zagładzie, którą szykuje sekta- jak się można domyśleć wszystko skończy się dobrze jednak samo zakończenie zaskoczy tych, którzy starali się od początku układać elementy historii i próbować rozwikłać zagadkę.

 

Akcja rozwija się dość spokojnie, jednak nie nużyło mnie to, a wręcz przeciwnie mogłam bardziej wczytać się w treść i lepiej poznać przedstawioną historię. Pomimo prawie 600 stron, których początkowo trochę się obawiałam, lekturę uważam za udaną a czas z nią spędzony za bardzo ciekawy.

 

Język prosty i przystępny, dość plastyczny. Jedynie mogłabym się przyczepić do dość dużej ilości literówek, które trochę przeszkadzały w czytaniu.

 

Czekam z niecierpliwością na kolejne części. Gdyż już w tym tomie można zauważyć dość nieśmiałe zainteresowanie dziennikarza młodą archeolożką. Jednak czy jest ono odwzajemnione tego niestety po tej części nie możemy stwierdzić. Mam nadzieję, że ich uczucie będzie rozwijać się w kolejnych tomach, jednak nie przykryje ono wątku kryminalnego, a będzie tylko tłem do odkrywania kolejnych zagadek.

Ewfor

Krzysztof Beśka urodził się 1972 roku w Mrągowie. Jest prozaikiem, dziennikarzem, autorem tekstów piosenek i słuchowisk radiowych. Jako pisarz zadebiutował w roku 2004, powieścią Wrzawa, następnie powstała powieść Bumerang (2007), którą krytyka zaliczyła do nurtu polskiej prozy, która ukazuje w krzywym zwierciadle nową, wolnorynkową rzeczywistość. Za Fabrykę frajerów (2009), wspomnienia ze szkoły wojskowej, otrzymał dwie nagrody: Wawrzyn –Literacką Nagrodę Warmii i Mazur oraz Wawrzyn Czytelników. Wydał też kryminały i powieści sensacyjne: Wieczorny seans (2012), Trzeci brzeg Styksu (2012), Ornat z krwi (2013), Pozdrowienia z Londynu (2013), Autoportret z samowarem (2015) i Dolina popiołów (2015).

 

Ornat z krwi to kryminał, którego akcja rozgrywa się we współczesnej Polsce.
Dziwnym zbiegiem okoliczności Ewa Rimmel, kobieta z grupy archeologów pracujących nad wykopaliskami w jednym z kościołów oraz spotkany przypadkowo dziennikarz Tomasz Horn nagle znajdują się w centrum wyjątkowo niebezpiecznych wydarzeń. Jacyś ludzie wyraźnie czegoś szukają w kościołach, posuwając się do brutalnych morderstw. Ludzie ci, również bez skrupułów wkraczają na tereny prowadzonych wykopalisk. Ewa i Tomasz, chroniąc życie swoje i przyjaciół, postanawiają przeprowadzić prywatne śledztwo i odkryć tajemnicę, która przez wieki ciąży na kościołach Malborka, Kwidzyna, Gdańska i Fromborka, a która związana jest od stuleci z osobą św. Wojciecha a także braci Mikołaja i Andrzeja Koperników. Finał prowadzone śledztwa okazuje się całkowitym zaskoczeniem.

 

Książka napisana jest dość specyficznie. Rozdziały z fabułą prowadzonego śledztwa przeplatane są opowieściami/legendami opisującymi wędrówki i życie św. Wojciecha, czy też Mikołaja Kopernika i jego brata Andrzeja. Trochę mi te wstawki nie współgrały z fabułą teraźniejszości, i jak dla mnie nie były niezbędne dla lektury, ale autor widocznie miał inny pomysł w głowie i dzięki temu książka zyskała na grubości.
Treść podzielona jest na rozdziały, a te z kolei na krótkie podrozdziały, co powoduje, przynajmniej u mnie, że czytam może nie szybciej, ale dłużej. Wiadomo, zerknę na ilość stron następnego rozdziału i mówię: „okey jeszcze jeden rozdział, i kończę na dziś" a potem łapię się na tym, że z tego „jednego" zrobiło się kilka.

 

Nie rozumiałam jednak, dlaczego niektóre podrozdziały zatytułowane były współrzędnymi geograficznymi takimi na przykład jak: „54°38'N,19°53'E". Jeżeli akcja toczyła się w większości w północnej Polsce, to po co komu takie dane, nic nie wnoszące do fabuły?
Wątki współczesne, dotyczące prowadzonego śledztwa czytałam z zapartym tchem i muszę przyznać, że ciężko mi było się od nich oderwać. Autor prawie cały czas trzyma czytelnika w napięciu, i nie pozwala na to, aby domyślał się tego, co może się okazać. Ciekawie skonstruowane osobowości głównych bohaterów wspomagają jeszcze chęć zagłębiania się w lekturze. Chwilami miałam wrażenie, że czytam kolejną książkę Dana Browna, który również zagłębiał się w życie kościołów i księży. Tym razem jednak, nie chodziło tylko i wyłącznie o tajemnicę z wiązaną z kościołem.
Natomiast wątki związane z opowieściami/legendami odrobinę mnie nużyły. Autor starał się używać jeżyka staropolskiego co nie zawsze miało taki efekt czytelniczy jakby się można było spodziewać. I początkowo, zastanawiałam się jaki związek mogą mieć te opowieści ze sprawą współczesną i przyznam szczerze, że tak do końca chyba tego nie zrozumiałam. Może kiedyś uda mi się spotkać autora tej książki i mi to wytłumaczy.
Natomiast bardzo przyciągnęła mnie okładka, która od razu skojarzyła mi się z powieściami Dana Browna. Spoglądając na nią czułam, że znajdę w książce momenty mrożące krew w żyłach i... się nie pomyliłam.

 

Mimo tych małych minusów polecam tę książkę, zwłaszcza osobom lubiącym kryminały, czy niewyjaśnione tajemnice i przede wszystkim osobom, które lubią opasłe tomiska.
Książka ciekawa i szybko się czyta, zwłaszcza komuś, kto zna większość opisywanych miejsc (tak jak ja).

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!