Święta, Święta...

Autor: Annie Sanders

Okładka wydania

Święta, Święta...


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Dosiak

W ferworze przedświątecznych przygotowań trudno wygospodarować czas na czytanie. A nawet, jeśli uda się znaleźć chwilę wolnego to zazwyczaj sięgamy po lekkie i optymistyczne powieści, które pomagają wprowadzić nas w świąteczny nastrój. Wyczerpujące emocjonalnie, skomplikowane książki ustępują miejsca bajkowym historiom o bożonarodzeniowej magii, za sprawą której triumfują miłość, radość i porozumienie zwaśnionych od dawna bohaterów. Wszyscy wiemy, że takie opowieści raczej nie mają przełożenia na rzeczywistość, bo w prawdziwym świecie niełatwo zażegnać wieloletni spór za sprawą jednej rozmowy, wybaczyć bliskim, którzy czasem przysparzają tyle cierpienia i zapomnieć o wszystkich swoich problemach tylko, dlatego że zbliżają się święta. Jednak mimo tego, chcę was namówić na chwilę odpoczynku, relaksu z kubkiem aromatycznej kawy u boku i dobrą książką w dłoniach.

 

Beth Layham nigdy dotąd nie przykładała wielkiej wagi do świątecznej otoczki. Nie stresowała się gotowaniem, nie ozdabiała domu i nie denerwowała się, że wszystko nie zostało perfekcyjnie przygotowane. Ale tym razem jest inaczej, ponieważ tegoroczne Boże Narodzenie po raz pierwszy spędzi z mężem. Już we wrześniu Beth zaczyna planować przyjęcie, kolekcjonować przepisy i próbować swoich sił w kuchni, a wszystko po to, by pokazać pasierbom i mężowi, że ona również potrafi urządzić rodzinne, ciepłe święta. Niestety nie wszystko idzie zgodnie z planem, a świadomość, że pierwsza żona Jacoba zawsze z wielką pompą celebrowała święta nie daje spokoju znerwicowanej Beth. Gdy nadchodzi wielki dzień nic nie układa się tak jak zakładała. Jej wiecznie zła i skwaszona pasierbica Holly na każdym kroku demonstruje swoje niezadowolenie z powtórnego ożenku ojca, w wigilijny poranek w domu pojawia się grupa niezapowiedzianych gości, a jakby tego było mało, do wioski przyjeżdża kobieta przekonana, że wynajęła od Beth malutki domek, w którym spędzi tradycyjne, spokojne Boże Narodzenie. Czy te święta okażą się totalną katastrofą, czy może jednak ta dziwna zbieranina ludzi znajdzie nić porozumienia i w przyjemnej atmosferze spędzi wigilijny wieczór?

 

Od razu uprzedzam, że powieść Annie Sanders (pod tym pseudonimem kryje się literacki duet Annie Ashworth i Meg Sanders) należy do tych cukierkowych, bajkowych i bardzo optymistycznych historii z obowiązkowym szczęśliwym zakończeniem. Co prawda nie pojawia się w niej motyw nawróconego bogacza, ale wszystkie inne elementy świątecznej, pokrzepiającej opowieści wyzierają już z pierwszych stron książki. Mamy samotną matkę miotającą się między pracą a domem i po ciuchu liczącą na to, że spotka odpowiedniego mężczyznę, który pokocha zarówno ją jak i jej synka. Spotkamy także kobietę pragnącą odnaleźć się wśród wrogo nastawionej rodziny męża oraz zagubioną dziewczynę, która nie potrafi pozbierać się po śmierci matki, a przepełniający ją ból wyładowuje na macosze. Oczywiście pod wpływem pewnego wydarzenia wszyscy bohaterowie przechodzą przemianę. Jedni przekonują się, że w obchodzeniu świąt nie chodzi o przygotowywanie dekoracji i potraw jakie pokazują w luksusowych magazynach, ale o spędzanie czasu z bliskimi i okazywanie, że to oni są najważniejsi na świecie. Inni odnajdują upragnioną miłość, gdy najmniej się tego spodziewają, a jeszcze inni godzą się z rzeczami, których człowiek w żaden sposób nie może zmienić i próbują odnaleźć spokój mimo utraty bliskich i świadomości, że już nigdy razem nie zasiądą do wigilijnej wieczerzy.

 

Autorki zadbały o to, żeby czytelnicy mogli poznać odmienne punkty widzenia nie tylko na świąteczny czas, ale i na tę samą sytuację rodzinną. Dzięki temu łatwiej wczuć się w położenie bohaterów i zrozumieć ich zachowanie. Wykreowane postaci nie są papierowe i jednowymiarowe, mimo że finalnie wszystkie przechodzą świąteczną metamorfozę. Można przyczepić się do tego, że pisarki zbyt szybko pogodziły bohaterów, wygładziły ich buńczuczne nastawienie i wtłoczyły w ramy jednej wielkiej, kochającej się rodziny. Dla mnie jednak to niewielki mankament, ponieważ spodziewałam się takiego obrotu spraw i prawdopodobnie poczułabym się rozczarowana, gdyby na zakończenie wszystko się nie ułożyło. Najwięcej sympatii wzbudziła we mnie Carol, starająca się ratować podupadającą karierę, poświęcać dużo czasu synowi, a przy tym nie utyskiwać na każdym kroku na swój los. Postać Beth wydała mi się nieco przerysowana, ale może rzeczywiście istnieją na świecie ludzie, którzy potrafią odsunąć urazy na bok i w imię wyższych wartości nie zwracać uwagi na docinki, zaczepki oraz próby zdyskredytowania swojej osoby w oczach innych. Nawet w antypatycznej pasierbicy Holly można dopatrzeć się ludzkich uczuć i zrozumieć jej postepowanie, mając w pamięci przeżycia bohaterki z ostatnich dwóch lat.

 

Święta, święta czyta się niezwykle szybko. Oprócz świątecznego przesłania książka zawiera sporą dawkę humoru i celnych obserwacji, dotyczących corocznego dążenia do perfekcjonizmu i grudniowego festiwalu narzekania na obowiązki i złoszczenia się z powodu upływającego czasu. Bardzo przypadł mi do gustu wątek obnażający absurdalność tak ostatnio propagowanej poprawności politycznej, przez którą nietaktem jest wystawianie szkolnych jasełek z powodu ich religijnego charakteru. Nie mogę również nie zgodzić się z jedną z bohaterek krytykującą kobiety prześcigające się w udowadnianiu, że są najlepsze pod każdym względem i mają monopol na wiedzę we wszelkich aspektach życia rodzinnego. Święta, święta to powieść traktująca głównie o kobietach i do kobiet skierowana. Każda z nas marzy o radosnych i ciepłych świętach, kochającym partnerze u boku i wesołej gromadzie bliskich osób, którzy potrafią porozumieć się w każdych okolicznościach. Nawet, jeśli taka sytuacja to utopia w najczystszej postaci, to raz w roku warto wchłonąć tę specyficzną atmosferę i zatopić się w rzeczywistość, w której wszystko może się zdarzyć. W końcu Boże Narodzenie to czas cudów i prawdziwej magii zdolnej odmieniać zatwardziałe ludzkie serca.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.