Lawendowe Pola

Autor: Jennifer Greene

Okładka wydania

Lawendowe Pola


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

"Lawendowe pola" to ciepła, pełna nostalgii, kipiąca od uczuć opowieść o losach trzech sióstr, które właśnie w starej, rodzinnej posiadłości otulonej hipnotyzującym zapachem lawendy odnajdują bezpieczną przystań i odwagę, by zacząć życie od nowa.

 

Powieść składa się z trzech odrębnych rozdziałów opowiadających o życiu każdej z sióstr Campbell, o długiej drodze, jaką przeszły, by móc żyć pełnią życia u boku ukochanego mężczyzny, połączonych zakończeniem, które niczym klamra obejmuje historie i spina je w zgrabną, nad wyraz udaną całość.

 

Camille Campbell jest najmłodszą i najbardziej doświadczoną przez życie siostrą. W ulicznej napaści zginął jej ukochany mąż, a ona sama odniosła poważne obrażenia - fizyczne rany dawno już się zagoiły, ale psychiczna trauma nadal paraliżuje jej życie. Za namową siostry wraca na rodzinną farmę, gdzie postanawia zająć się plantacją zdziczałej lawendy. Pomaga jej w tym Pete, dawny przyjaciel z dzieciństwa, który pragnie przywrócić jej chęć do życia i wiarę w ludzi.

 

Wkrótce Camille przyjdzie stanąć twarzą w twarz z własnymi uczuciami oraz czymś, co sprawi, że spojrzy na swój dramat zupełnie innymi oczami...

 

Violet Campbell jest starszą siostrą Camille. Po rozwodzie z mężem przeniosła się na farmę, gdzie prowadzi sklepik "Ziołowa oaza" oraz hoduje nowe odmiany lawendy. Dla otoczenia pozostaje głupiutką, roztargnioną dziwaczką - image skutecznie trzyma na dystans mężczyzn, ale do czasu.

 

Kiedy w White Hills pojawia się naukowiec pracujący dla znanej francuskiej firmy kosmetycznej, który ma podpisać z nią obiecujący kontrakt, o ile jej lawenda okaże się tego warta, w pancerzu Violet zaczynają pojawiać się szczeliny. Cameronowi udaje się dotrzeć do sedna jej wrażliwej i podatnej na ciosy duszy, zaś ona sama będzie musiała stoczyć ciężką walkę z bolesnymi wspomnieniami z przeszłości...

 

Najstarsza z sióstr Campbell, Daisy, wraca do rodzinnego domu z Francji. Po rozstaniu ze skrajnie egoistycznym i nieodpowiedzialnym mężem stoi na progu bankructwa. Duma nie pozwala przyznać jej się do życiowej porażki, podobnie jak wrodzony optymizm, zaradność i pomysłowość, dzięki którym udaje jej się stanąć na nogi.

 

W dość dziwacznych okolicznościach na jej drodze staje miejscowy cieśla Jack zafascynowany tą oryginalną i skomplikowaną kobietą. Czy Daisy ostatecznie zerwie więzy łączące ją z najbardziej nieprzyjemnym okresem życia?

 

"Lawendowe pola" okazały się odprężającą, wciągającą lekturą. Perypetie trzech bohaterek, tak bardzo od siebie różnych pod względem charakteru czy podejścia do życia pozwoliły mi oderwać się od szarej codzienności i uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych.

 

Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki - przesiąknięty nostalgią i subtelnym czarem dawnych wspomnień, którym mijające lata tylko dodają blasku oraz optymistyczną wiarą w lepsze jutro.

 

Trzy różne opowieści napisane w jednym duchu, nad którymi unosi się mocny, charakterystyczny aromat lawendy to nieoczekiwanie dobry efekt oryginalnego pomysłu, interesującej kompozycji i świetnego wykonania. Wyraziste postaci targane najróżniejszymi emocjami, przeżywające głęboko ludzie rozterki, dylematy i wątpliwości zostały zaprezentowane z dużą dozą autentyzmu, a zarazem fantazji, która zwykłemu życiu przydaje barw i energii. Bardzo łatwo odnaleźć się w tych postaciach, emocjach, refleksjach, to jakby ulepszona wersja naszego świata; świata, w którym każdy chciałby żyć.

 

Zapraszam do lektury "Lawendowych pól" wszystkich tych, którzy pragną przenieść się w jaśniejszą stronę życia, zatrzymać na chwilę w biegu lub po prostu poczytać o tym, że na miłość rzeczywiście nigdy nie jest za późno.

Sil

Wyjątkowo, bo nigdy nie udała mi się jeszcze ta sztuka, przedstawiam Wam powieść, która jeszcze nie miała swojej premiery. „Lawendowe pola", bo o nich mowa, na rynku wydawniczym pojawią się 30 września. Czy warto sięgnąć po powieść Jennifer Greene? Przekonajcie się sami J.

 

Muszę zaraz na wstępie powiedzieć, że w książce przede wszystkim zauroczyła mnie jej okładka. Jej delikatność, estetyka i ... fiolet. Bo uwielbiam ten kolor i nie potrafię się bez niego obejść w życiu codziennym. Tak więc „Lawendowe pola" nie leżały za długo na mojej półce i w kilka dni po ich otrzymaniu rozpoczęłam lekturę.

 

Powieść Jennifer Greener to zbiór, zawierający trzy opowieści, ściśle powiązane z lawendą i siostrami Campbell, które dorastały w miasteczku White Hills i do tego to miejsca powracają, jako dorosłe kobiety. Do domu najpierw przyjeżdża Violet, ale to nie od jej historii zaczyna się książka. Na pierwszy rzut idzie Camille, czyli najmłodsza pociecha państwa Campbell, która jest główną bohaterką części zatytułowanej „Kolor lawendy". Złamana przez życie dziewczyna zamyka się w sobie zupełnie. Traci pracę, przestaje wychodzić z domu. Reaguje histerycznie na każdy niespodziewany dźwięk. Koniec końców, zdesperowana Violet zabiera ją z Bostonu i przywozi do rodzinnego domu. Wśród rodzącej się wiosny Camille ma okazję dojść do siebie i odnowić znajomość z przyjacielem z dzieciństwa, mieszkającym po sąsiedzku Petem MacDougal'em. Czy młodzieńcza fascynacja ma szansę się odrodzić i zakwitnąć na nowo? A może życie Cam już zawsze będzie jedną wielką porażką? Jeśli chcecie się o tym dowiedzieć, koniecznie musicie sięgnąć po niezwykły zbiór stworzony przez Jennifer Greener.

 

W „Lawendowych polach" znajdziecie jeszcze opowieść o Violet („Zapach lawendy") oraz o Daisy („Czar lawendy"), które tak jak ich najmłodsza siostra, wracają do domu by odnaleźć siebie i zacząć życie od nowa. Czy im się to uda? Czy spotkają na swoich życiowych ścieżkach prawdziwą miłość? Czy będą gotowe na to, by zatracić się i zapomnieć o tym od czego uciekały? Czy w White Hills znajdą ten pierwiastek, tą magiczną iskrę, której brakowało im dotychczas? Odpowiedzi na te i na wiele innych pytań poznacie dzięki lekturze „Lawendowych pól".

 

Zbiór Jennifer Greener to wprost idealna książka na letnie, leniwe popołudnie. Wokół cisza, ciało wygrzewa się na słońcu, słowa powieści wirują wokół i wprawiają czytelnika w wyjątkowo pozytywny nastrój. Z góry wiadomo, że powieść skończy się dobrze i że dziewczyny pokonają przeciwności losu. I to właśnie w tej książce jest piękne. Ta pewność, że wszystko będzie dobrze. Dzięki niej nabiera się przekonania, że w końcu dla każdego słońce wygląda zza chmur. Polecam wszystkim miłośnikom romansów oraz czytelnikom, którym potrzebna jest chwila wytchnienia.

 

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Mira, za co bardzo dziękuję.

Madmad36

"Jej przodkowie przypłynęli aż ze Szkocji, tu się osiedlili. Solidny dom, który zbudowali, przetrwał wiele pokoleń. Podłogi z desek były wypastowane do połysku. Obok pękatej kuchenki stał na szmacianym chodniczku wiklinowy fotel bujany. Violet dodała perkalową tapicerkę, zasłonki z falbankami, makatki z krzepiącymi napisami. Wszędzie wokół wygrzewały się koty. Kuchnia kiedyś była biało-niebieska, teraz dominowała w niej biel i czerwień, na parapecie okna nad zlewem stały doniczki z ziołami." s.27

 

Jennifer Green jest jedną z najbardziej znanych autorek romansów na świecie. Napisała ponad osiemdziesiąt książek, z których wiele zostało nagrodzonych lub zajmowało czołowe miejsca na listach bestsellerów.

 

Jennifer Green to pseudonim literacki faktycznie nazywa się ona Jill Alison Hart. Swoją pierwszą książkę wydała w 1980 roku pod pseudonimem Jessica Massey, a kolejne pod pseudonimem Jeanne Grant.

 

Pod nazwiskiem Jennifer Green jej powieści ukazują się od 1986 roku. "Lawendowa seria" powstała w latach 2003-2004.
"Lawendowe pola" to zbiór trzech opowiadań, które łączy rodzinna historia i lawenda. Opowiada ona o trzech siostrach o kwiatowych imionach: Camilla (kamelia), Violet (fiołek) oraz Daisy (stokrotka).

 

Siostry Campbell uważane były przez mieszkańców małego miasteczka White Hills za kobiety silne i nie mające żadnych problemów. W rzeczywistości jest jednak całkiem inaczej. Wszystkie przeżywają poważne problemy życiowe. Są samotne, zagubione i spragnione miłości.

 

Najmłodszą z sióstr poznamy w pierwszym opowiadaniu "Kolor lawendy". Camille po tragicznej śmierci swojego męża wraca na rodzinną farmę by pomóc siostrze Violet w uprawie lawendy. Ucieczka do domu rodzinnego ma pomóc jej zapomnieć o traumatycznych przeżyciach. Te trudne chwile bardzo zmieniły Cam. Stała się ona niedostępna, wręcz agresywna. W jej życiu pojawia się niespodziewanie mężczyzna - dawny przyjaciel z dzieciństwa. To on i jego dwaj synowie - bliźniacy - pomagają jej w doprowadzeniu dużego pola lawendy do stanu w których jej uprawa będzie opłacalna.Czy oprócz pomocy przy lawendzie Pete uda się również zmienić Cam?

 

Najbardziej ekstrawagandzką siostrą jest Violet. Ubiera się ona jak cyganka, zna na ziołach i sama krzyżuje różne odmiany lawendy w celu uzyskania takiej odmiany, którą będzie można wykorzystać do produkcji perfum. Oprócz pracy w szklarni prowadzi ona sklep "Ziołowa Oaza".

 

Violet prowadzi tak pracowite życie, że nie ma czasu by rozpamiętywać swoje problemy, by myśleć o nowym partnerze życiowym, rodzinie czy marzyć o miłości. Swoje uczucia przelewa na rośliny i koty.

 

Pewnego dnia do jej domu przyjeżdża pewien przystojny mężczyzna, który pracuje dla francuskiej firmy kosmetycznej. Chemika podesłała jej Daisy - mieszkająca właśnie we Francji, aby zbadał przydatność odmian Violet do wyrobu olejku lawendowego.

 

Czy Cameronowi Lachlan uda się poznać przyczynę takiego pracocholizmu Violet i przypomnieć jej co znaczy słowo miłość? O tym wszystkim przeczytacie w drugim opowiadaniu "Zapach lawendy".

 

Ostatnie opowiadanie "Czar lawendy" opisuje losy Daisy. Cała rodzina tak na prawdę nie orientuje się co się dzieje u najstarszej z sióstr. Będąc najstarszą uważa, że powinna być wzorem dla młodszych dziewczyn, dlatego nie chce przyznać się do swojej porażki życiowej. Daisy Campbell wyszła za mąż za znanego malarza i na stałe przeprowadziła się do Francji. Pewnego dnia podczas wielkiej śnieżycy wraca do rodzinnego domu. Nie mogła dłużej znieść egoizmu i rozrzutności jej męża. Po rozwodzie zostaje bez pieniędzy tylko z walizką ubrań znanych projektantów, na nic przydatną w panujących tutaj warunkach atmosferycznych. Jednak nikt na nią nie czeka w White Hills. Dom stoi pusty, nie jest przygotowany na wizytę Daisy. W poszukiwaniu pomocy trafia do domu swoich sąsiadów, gdzie w dziwnych okolicznościach poznaje Jacka Larsona. To on zmieni jej życie i pozwoli na nowo uwierzyć w miłość.

 

Książka "Lawendowe pola" to świetna lektura dla lubiący typowe romanse osób. Krótkie opowiadania kończące się happy endem. Wszystkie zostały napisane w jednym schemacie: nieszczęśliwe małżeństwo lub nieszczęśliwy wypadek w przypadku najmłodszej siostry, potem niespodziewane spotkanie przystojnego mężczyzny i miłość która leczy rany oraz zmienia życie bohaterek. Wszystko opisane prostym językiem, bez zbędnych opisów i długich dialogów.

 

To bardzo wciągająca i odprężająca lektura. Losy bohaterek pokazują nam, że na miłość nigdy nie jest za późno, że nasze życie może zmienić się w każdym momencie. Przypomina nam również o tym, że każdy z nas potrzebuje rodziny, bliskich i, że trzeba sobie nawzajem pomagać. Pokazuje nam również to, że na miłość zasługują nie tylko ludzie, ale również zwierzęta. porzucone, zaniedbane psiaki i kotki. Miłość zaś do kwiatów i pasja z jaką poświęcamy się ich uprawie, może przynieść duże korzyści finansowe.

 

Polecam książkę na chłodne zimowe dni. Na pewno doda ona Wam otuchy, przypomni o uczuciach i pięknym zapachu lawendy.

 

Nie tylko treść mnie zauroczyła, wspaniała jest też okładka książki. Uwielbiam odcienie fioletu może dlatego od razu zwróciłam uwagę na tę książkę.

 

Jedyne co nie bardzo mi się podoba to, to, że w zbiorku znajdują się już wcześniej wydane przez Harlequin powieści. Czytając ostanie opowiadanie wiedziała, że już to kiedyś gdzieś czytałam.

 

Książki zostały wydane w serii Desire (Gorący romans) pod tytułami: "Dzikość serca"; "Księżycowa sonata" i "Szaleństwo chwili".

 

Nie jest to pierwszy raz gdy wydawnictwo wraca do wcześnie wydawanych książek zmieniając ich tytuły i szatę graficzną. Trochę myli to czytelnika.

 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu i portalowi Sztukater.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!