Okładka wydania

Labirynt Kłamstw

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Labirynt Kłamstw | Autor: Tess Gerritsen

Wybierz opinię:

Kala

Tess Gerritsen to współczesna pisarka amerykańska. Ukończyła studia medyczne, ale to właśnie pisarstwo fascynowało ją od najmłodszych lat. Na skutek zbiegu okoliczności w 1987 roku zadebiutowała swoją pierwszą książką - romansem z wątkiem kryminalnym i od tamtego czasu zdobyła sławę wśród szerokiego grona czytelników. Jej kariera nabrała jednak rozpędu dopiero w chwili, gdy na rynku pojawił się jej pierwszy thriller medyczny "Dawca". W swoich powieściach czerpie z doświadczeń znajomych, przyjaciół oraz swoich własnych. Być może to właśnie ten fakt sprawił, że Tess Gerritsen docenił sam Stephen King, uznając ją za najciekawszą autorkę w swoim gatunku.

 

Życie Sarah Fontaine w oczach większości ludzi można byłoby uznać za bajkę. Mimo dosyć przeciętnego wyglądu i niezbyt wyróżniającego się charakteru udało jej się znaleźć mężczyznę marzeń, na dodatek czerpała satysfakcję i radość z wykonywanej pracy. Niestety Telefon o północy brutalnie pozbawił ją złudzeń. Bajka Sarah dobiegła bowiem końca. Jej mąż - Geoffrey został zamordowany w jednym z berlińskich hoteli, na domiar złego według wszelkiego prawdopodobieństwa nie był tym za kogo się podawał. Sarah nie może pogodzić się z faktem, że jej szczęście było jedynie iluzją, kurczowo chwyta się więc nadziei, że jej mąż żyje, a ostatnie wydarzenia były jedynie sennym koszmarem. Wraz z Nickiem O'Harą - pracownikiem Departamentu Stanu wyrusza w poszukiwanie mężczyzny, nieświadomie wplątując się w międzynarodowy spisek szpiegowski. Muszą działać szybko i precyzyjnie tym bardziej, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo. Kim naprawdę był Geoffrey? Komu mogą zaufać? I gdzie należy się schować przed nieubłaganie zbliżającym się niebezpieczeństwem i rodzącym się wbrew logice uczuciem?...

 

Catherine Weaver znalazła się w sytuacji Bez odwrotu. W jednej chwili spokojnie prowadziła samochód zmierzając do Garberville, a już w następnej uciekała z nieznajomym mężczyzną przez śmiercią. To była chwila nieuwagi; jeden, krótki moment, którego konsekwencją okazała się śmierć niewinnych ludzi. Catherine potrąciła Victora Hollanda przez przypadek. Rozdygotana odwozi rannego mężczyznę do szpitala, gdzie ku własnemu przerażeniu dowiaduje się, że wcześniej został postrzelony. Jest to jednak jedynie maleńki kamyk wśród lawiny kolejnych zdarzeń. Przez przypadek własność Victora znajduje się w rękach Catherine. Tej samej nocy ginie również ciężarna przyjaciółka kobiety - Sarah. Catherine musi zaufać Victorowi i zawierzyć w jego rękach własne życie. Tym bardziej, że śmierć zbliża się wielkimi krokami a jej wysłannicy nie mają skrupułów. Kim naprawdę jest Victor? Jaką skrywa tajemnicę? I jak uciec przed czającym się wkoło niebezpieczeństwem?

 

Do tej pory nie miałam styczności z twórczością Tess Gerritsen, kiedy więc książka trafiła w moje ręce nie miałam absolutnie zielonego pojęcia czego powinnam się po niej spodziewać. By uniknąć rozczarowania, nie nastawiałam się jednak na nic specjalnego. Ot! ciekawa lektura, która przynajmniej w minimalnym stopniu zrekompensuje mi zbliżającą się wielkimi krokami jesień. Muszę przyznać jednak, że zarówno intrygujący tytuł jak i okładka przyczyniły się do tego, że z niecierpliwością wyczekiwałam chwili, w której zapoznam się z powieścią amerykańskiej autorki.

 

Telefon o północy pozytywnie mnie zaskoczył. Autorka już od prologu wzbudziła moją ciekawość, potęgując ją z każdym kolejnym rozdziałem. Akcja pędzi z zadziwiającą szybkością od samego początku historii, a pojawiające się co chwile intrygi i tajemnice sprawiały, że wbrew samej sobie miałam ochotę przerzucić kartki by poznać zakończenie, a tym samym i odpowiedź na nurtujące mnie pytania. Owszem, autorka nie uniknęła drobnych potknięć. Uważniejszy czytelnik z zadziwiająca łatwością mógł w połowie książki rozgryźć tożsamość szpiega, którego nazwisko wprost pojawiło się jednak dopiero w jednym z ostatnich rozdziałów. Nie był to jednak błąd na tyle istotny by zepsuć czytelnikowi radość płynącą z lektury.

 

Jeżeli zaś chodzi o historię Bez odwrotu, miała ona zdecydowanie wyżej podniesioną poprzeczkę od poprzednika. Po fascynującej pierwszej opowieści mój apetyt się zaostrzył i niestety początkowo miałam wrażenie, że nie zostanie zaspokojony. Nie oznacza to że był zły, po prostu liczyłam na coś więcej. Na szczęście, kiedy fabuła się rozwinęła po raz kolejny zostałam pochłonięta w ową fascynującą historię.

 

Plusem twórczości pani Gerritsen bez wątpienia są bohaterowie. Choć ich nie które cechy mogą się wydać przerysowane, zdobyli moją sympatię. Ujęła mnie ich pozorna zwyczajność, wręcz pospolitość i nagła zmiana w obliczu zagrożenia. Kolejnym atutem powieści "Labirynt kłamstw" jest lekki, przyjemny styl autorki. Tess Gerritsen nie tworzy długich, barwnych opisów, wręcz przeciwnie, czytając miałam wrażenie, że skraca je do absolutnego minimum skupiając się przede wszystkim na akcji.

 

Mimo iż nie jestem szczególną miłośniczką kryminałów, spędziłam fascynujące godziny przy lekturze. Tess Gerritsen zawarła w swojej powieści wszystko co najlepsze - jest więc pełna napięcia fabuła, tajemnice, z trudem hamowana namiętność i atakujące z każdej możliwej strony zagrożenie. "Labirynt kłamstw" powinien więc zadowolić każdego, nawet nieco bardziej wymagającego czytelnika.

Isadora

Tess Gerritsen nie bez powodu zaliczana jest do grona najlepszych pisarzy specjalizujących się w thrillerach medycznych. Pozycję tę ugruntowały takie powieści, jak chociażby "Dawca", "Skalpel", "Chirurg", "Autopsja", "Bez skrupułów" czy "Ogród kości", które nieodmiennie stanowią rewelacyjne połączenie wątków kryminalno - sensacyjnych, medycznych i miłosnych. Jako zagorzała fanka twórczości Gerritsen, pełna nadziei na gwałtowny skok adrenaliny i lekturę, która pochłonie mnie bez reszty na dobrych parę godzin, sięgnęłam po kolejną jej propozycję zatytułowaną "Labirynt kłamstw".

 

Składa się ona z dwóch powieści: "Telefon o północy" oraz "Bez odwrotu", w których autorka po raz kolejny dowiodła, że jest perfekcjonistką w każdym calu i niekwestionowaną mistrzynią gatunku.

 

Sarah Fontaine budzi w środku nocy niespodziewany telefon. Jej świat wali się w gruzy, kiedy pracownik Departamentu Stanu Nick O'Hara informuje ją o śmierci świeżo poślubionego, ukochanego męża w pożarze hotelu w Berlinie. Zszokowana Sarah nie wierzy w śmierć Geoffreya, tym bardziej, że mąż przebywa przecież w Londynie...

 

Wiadomość ta jednak skłania ją do wszczęcia prywatnego śledztwa, w którym pomaga jej niepokorny dyplomata Nick. Dowiaduje się wielu zdumiewających rzeczy - przede wszystkim uświadamia sobie, że w ogóle nie znała mężczyzny, którego poślubiła. Okazuje się, że Geoffrey nie był tym, za kogo się podawał; miał podwójną tożsamość i drugą żonę, Sarah zaś służyła mu jako kamuflaż.

 

W poszukiwaniu prawdy Sarah i Nick niespodziewanie wplątują się w międzynarodową, śmiertelnie niebezpieczną rozgrywkę, w którą są zamieszani przedstawiciele rządu USA, CIA oraz pewien tajemniczy, wpływowy, żądny zemsty człowiek o pseudonimie Magus.

 

W samym środku tej zawieruchy Sarah i Nick odnajdują się nawzajem zapominając, że chwila nieuwagi może kosztować ich życie...

 

Kim naprawdę jest Geoffrey Fontaine? Komu można zaufać? Jak i kiedy zakończy się szaleńcza ucieczka przez Europę dwojga ludzi przypadkowo wmieszanych w międzynarodową aferę?

 

W pewien deszczowy wieczór jadącej w odwiedziny do przyjaciółki Catherine Weaver niemal wpada pod koła nieznajomy, ranny mężczyzna. Przerażona kobieta odwozi go do najbliższego szpitala, gdzie okazuje się, że Victor Holland został postrzelony.

 

Jeszcze tej samej nocy ginie przyjaciółka Catherine, która użyczyła jej gościny; Victor uświadamia jej, że tak naprawdę to ona była celem i że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo. Okazuje się, że Holland był pracownikiem naukowym firmy Viratek, który wszedł w posiadanie tajnych, obciążających firmę informacji dokumentujących dowody na nielegalną produkcję broni biologicznej za rządowe pieniądze. Szefostwo firmy za wszelką cenę pragnie unieszkodliwić niewygodnego świadka, zagrożone jest również życie Catherine, która udzieliła pomocy Victorowi.

 

Zmuszeni do ucieczki muszą jednocześnie stawić czoła płatnym zabójcom, ścigającej ich policji i FBI, znaleźć sposób na upublicznienie wykradzionych danych, a także - zupełnie niespodziewanie - przekonać się, na ile silne jest uczucie, które ich połączyło.

 

Tess Gerritsen jak zawsze stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła!

 

"Labirynt kłamstw" to kolejny rewelacyjny pokaz mistrzostwa autorki w budowaniu misternej, skomplikowanej intrygi, której zawiłości śledzi się z zapartym tchem. Powieści zachwycają dynamiczną, żywiołową akcją, od której nie sposób się oderwać, maniakalnym wręcz dopracowaniem fabuły, która urzeka autentyzmem i plastycznością, niepowstrzymanym tempem pełnej brawurowych zwrotów akcji, idealnie stopniowanym napięciem oraz harmonijną równowagą pomiędzy wątkiem sensacyjnym a miłosnym, który nie przytłacza i nie spowalnia akcji, lecz wzbogaca ją i dodaje pikanterii.

 

Jak zawsze ujęła mnie niepowtarzalna atmosfera powieści Tess Gerritsen. Sugestywny realizm wydarzeń, pełne grozy napięcie, mnożące się sekrety czekające na wyjaśnienie, niespodziewana wielowątkowość fabuły oraz bohaterowie - z pozoru całkiem zwyczajni, jednak w obliczu zagrożenia ulegający nagłej przemianie - oto cechy, które zwieńczone lekkim, przyjemnym stylem Gerritsen z pewnością staną się przyczyną niekontrolowanego wzrostu ciśnienia niejednego czytelnika.

 

"Labirynt kłamstw" to dobry, mocny, doskonale skonstruowany thriller, który każdy miłośnik gatunku i wielbiciel twórczości autorki po prostu powinien przeczytać. Tess Gerritsen w najlepszej formie - oto moja propozycja na kilka godzin intrygującej i fascynującej rozrywki zdolnej zadowolić najbardziej wymagającego czytelnika.

Agnesja

„Labirynt kłamstw" to pierwsza przeczytana przeze mnie książka autorstwa Tess Gerritsen, znanej pisarki posiadającej na swoim koncie takie bestsellery jak „Bez skrupułów", „Skalpel" czy „Dawca". Bardzo się cieszyłam, że zapoznam się z twórczością pani Gerritsen, która już we wstępie obiecuje czytelnikowi, że ten nie zawiedzie się zwrotami akcji, intrygą, a także wątkiem miłosnym. Z przyjemnością zatraciłam się w lekturze mając głęboką nadzieję, iż autorka wie co mówi.

 

„Labirynt kłamstw" to zbiór dwóch książek pod tytułem „Telefon po północy" i „Bez odwrotu", które zostały napisane i wydane już w latach dziewięćdziesiątych. Wydawnictwo Mira zajęło się wznowieniem powieści, za co jestem bardzo wdzięczna, bo najprawdopodobniej innym sposobem nigdy bym nie poznała tak ciekawych historii.

 

Główną bohaterką „Telefonu po północy" jest Sarah Fontaine, żona niejakiego Geoffreya Fontaine'a pracującego w jednym z londyńskich banków. Spokojny sen kobiety przerywa telefon informujący o pożarze i śmierci Geoffreya w... Berlinie. Sarah, nie wiedząc dlaczego jej mąż nie poinformował jej o wyjeździe, trudno pogodzić się z tym, co się stało. Nadzieja powraca wraz z kolejnym telefonem. Tym razem w słuchawce słychać głos Geoffreya nakłaniającego Sarę do wyjazdu do Londynu. Kobieta, wraz z pomocą Nicka O'Hary, rozpoczynają prywatne śledztwo. Razem wplątują się w międzynarodowy spisek szpiegowski narażając życie. Kim był Geoffrey Fontain? Czy faktycznie zginął, a może śmierć była częścią planu? I czy w takich okolicznościach może być miejsce na nową miłość?

 

W sytuacji „Bez powrotu" znalazła się Catherine Weaver, która w jednej chwili spokojnie prowadzi samochód, a kilka sekund później potrąca mężczyznę. Przerażona Cathy zawozi Victora Hollanda do szpitala. Kobieta doznaje szoku, bowiem okazuje się, że Victor został postrzelony.

 

Pewnego wieczora do szpitala zakrada się człowiek podający się za brata rannego. Przeszukuje dokumenty Cathy, zabiera rzeczy Victora po czym znika. Jakiś czas później ginie przyjaciółka kobiety. Najprawdopodobniej to Catherine miała znaleźć się na miejscu zamordowanej Sarah. Kobiecie pozostaje tylko zaufać Victorowi, ale czy warto powierzyć życie komukolwiek gdy każdy krok śledzą bezwzględni zabójcy? Niebezpieczeństwo jest coraz bliżej.

 

Książkę czytało mi się bardzo szybko i przyjemnie. Wprawdzie akcja przez ponad połowę opowiadań porusza się w średnim tempie, ale pod koniec wszystko znacznie przyśpiesza fundując czytelnikowi niemałe zaskoczenia. Same intrygi są bardzo dobrze przemyślane, a fabuła zbudowana jest na wielu płaszczyznach. Prócz zmagań bohaterów z czyhającym niebezpieczeństwem, obserwujemy również ich perypetie miłosne oraz rozterki uczuciowe. Wątki romansowe znacznie urozmaiciły, ubarwiły i dodały pikanterii fabule. Do tego, że książkę czyta się przyjemnie i lekko, z pewnością przyczynia się język, jakim posługuje się Tess Gerritsen. Warsztat pisarki nie jest zbyt wyrafinowany. Nie znajdziemy tu rozległych opisów ani zawiłych zdań, ale używane współcześnie słownictwo. Dialogi między bohaterami są treściwe i naturalne. Tess potrafi zaczarować czytelnika, a także wywołać w jego podświadomości myśl, że wszystkie wydarzenia z książki mogą stać się naprawdę.

 

Która z książek bardziej mi się podobała? Trudne pytanie, ponieważ obie są ciekawe i zaskakujące, aczkolwiek „Bez odwrotu" szybciej porwało mnie w świat niebezpieczeństw niż „Telefon o północy". Powieści zachowują ten sam poziom, a więc nie ma możliwości, aby czytelnik po „Telefonie" rozczarował się „Bez odwrotu". W ogóle myśl, że można zawieść się na "Labiryncie kłamstw" jest nie do przyjęcia. Ubolewam natomiast nad tym, że autorka przeznaczyła na każdą powieść około 200 stron. Zdecydowanie za mało. Mam wrażenie, jakby „Telefon o północy" i „Bez powrotu" były zaledwie opowiadaniami, a nie osobnymi książkami. Z wielką chęcią poznałabym dalsze przygody bohaterów. Niestety; wszystko co dobre kiedyś się kończy. Pozostaje mi jedynie zapoznać się z innymi dziełami Tess Gerritsen.

 

„Labirynt kłamstw" nie podniesie poziomu adrenaliny u czytelnika, ale miło zajmie czas. Obie powieści zawarte w książce zmuszają odbiorcę do ruszenia szarymi komórkami, niemniej lektura jest prawdziwym odpoczynkiem i świetnym sposobem na oderwanie od rzeczywistości. Nie pozostaje mi nic innego jak serdecznie polecić „Labirynt kłamstw" poszukiwaczom dobrego, przyjemnego thrillera.

Tala

Tess Gerritsen z zawodu jest lekarzem internistą, tak samo jak jej mąż. Swoją pierwszą powieść wydała w 1987 roku, ale dopiero książka wydana w 1996 roku przyniosła jej największą sławę. Nosiła tytuł „Dawca" i to właśnie dzięki niej autorka stała się rozpoznawalna oraz zaliczono ją do grona najlepszych pisarzy thrillerów medycznych. Po tym sukcesie, Tess postanowiła zrezygnować z pracy i bez reszty poświęcić się swojej pasji pisarskiej. Obecnie jej książki regularnie goszczą na listach bestsellerów nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Europie.

 

„Labirynt kłamstw" składa się z dwóch odrębnych powieści pt. „Telefon o północy" oraz „Bez odwrotu". Są to jedne z pierwszych powieści autorki, które wydawnictwo MIRA postanowiło wznowić i wydać w zupełnie nowej oprawie. Jak w innych znanych nam już książkach Gerritsen, tak i tu ważny jest wątek sensacyjno – kryminalny uzupełniany przez rozterki miłośne bohaterów.

 

Główną bohaterką „Telefonu o północy" jest Sarah Fontaine, której świat nagle się „wali", ponieważ w środku nocy dostaje telefon jakoby jej mąż zginął w pożarze pokoju hotelowego w Berlinie. Jednak bohaterce trudno jest w to uwierzyć, w całej sprawie za dużo jest niewyjaśnionych kwestii. Jak choćby pobyt Geoffreya w Berlinie, chociaż miał być w Londynie.

 

Kobieta postanawia samodzielnie dowiedzieć się prawdy o swoim mężu. Niespodziewanie sojusznikiem Sarah staje się Nick O'Hara, który bardzo szybko zaczyna pałać do kobiety cieplejszymi uczuciami. Gdy co raz bardziej zagłębiają się w tą sprawę, główna bohaterka pojmuje, że wcale nie znała człowieka za którego poślubiła. Wychodzi na jaw, iż jego nazwisko, imię, praca, polisa na życie itp. były zwykłym oszustwem. Geoffrey był tak naprawdę między narodowym szpiegiem, który musiał się ukryć się gdy jedna z misji nie powiodła się. Sarah nie przypuszcza, że swoim dociekaniami ściąga na siebie niebezpieczeństwo.

 

Jeżeli chodzi o powieść „Bez odwrotu" to tutaj, główną bohaterką jest Catherine Weaver. Na co dzień pracująca jako charakteryzatorka w wytwórni filmowej swojego byłego męża. Jej poukładane życie zostaje wywrócone do góry nogami w momencie gdy zostaje wciągnięta w aferę szpiegowską na skalę światową.

 

Wszystko rozpoczyna się, gdy jadąc w odwiedziny do przyjaciółki, potrąca mężczyznę. Jak się później okazuje tuż przed wypadkiem został on postrzelony w ramię, a ucieczka pod koła pędzącego samochodu była jego jedyna możliwością ratunku.

 

Mężczyzna nazywa się Victor Holland i po swojej ucieczce ze szpitala zjawia się u Cathy. Jak się okazuje, w czasie ich podróży do szpitala z kurtki wypadł mu film ze zdjęciami na których znajdują się dowody obciążające wysoko postawione osoby w państwie, o zlecenie produkcji broni biologicznej. Od tej chwili oboje muszą uciekać, aby pozostać przy życiu.

 

Obie książki są naprawdę doskonale napisane. Język jakiego używa autorka jest prosty i przejrzysty, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę szybko i przyjemnie. Książki mają bardzo podobną tematykę, w oby przypadkach stykamy się ze sprawami dotyczącymi szpiegostwa, czy to na szczeblach CIA, czy tez w zakresie łamania przepisów o produkcji broni biologicznej.

 

Jeżeli chodzi o akcję to w obu przypadkach wciąga od samego początku i rozwija się w sposób bardzo dynamiczny, przez co czytelnik nawet przez moment się nie nudzi. Jedynym denerwującym aspektem w tym przypadku są nagłe przeskoki w czasie, przez które naprawdę można się pogubić w ogólnej fabule.

 

Muszę powiedzieć, że raczej nie jest to książka do której wróci się za jakiś czas.

Caroline Ratliff

'Labirynt kłamstw' to moje pierwsze spotkanie z królową thrillerów medycznych - Tess Gerritsen. Od początku byłam bardzo przychylnie nastawiona do tej powieści, głównie za sprawą okładki. Dobrze wiem, że nie na podstawie oprawy powinno oceniać się lekturę, jednak ta tak bardzo mnie urzekła, że spodziewałam się po tej książce czegoś naprawdę niesamowitego. Dobre imię autorki też zrobiło swoje. Gdy zatopiłam zęby w lekturze, totalnie odpłynęłam.

 

Książka składa się z dwóch opowieści. Pierwsza z nich, 'Telefon o północy', to opowieść o Sarah. Kobieta w środku nocy dostaje telefon z informacją, że jej mąż nie żyje. Najdziwniejsze jest to, że zginął w pożarze w berlińskim hotelu, a miał przebywać w Londynie. Zszokowana kobieta nie wierzy w tragiczną śmierć Goeffreya i postanawia rozpocząć własne śledztwo. Pomagać jej będzie Nick O'Hara, były agent. Oboje wkraczają w sam środek międzynarodowego spisku szpiegowskiego, w który zaangażowane jest m.in. CIA. Po jakimś czasie okazuje się, że mąż Sarah nie tylko ukrywał swoją prawdziwą tożsamość, ale i prowadził podwójne życie...

 

Druga część książki nosi tytuł 'Bez odwrotu'. Pewnego wieczoru Catherine Weaver wybiera się w odwiedziny do swojej przyjaciółki. Gdy przemierza las, nagle pod jej koła wpada mężczyzna. Spanikowana Weaver pakuje go do samochodu i odwozi na ostry dyżur. W szpitalu doznaje kolejnego szoku - rany, które odniósł mężczyzna, nie są wcale efektem potrącenia - okazuje się, że są one wynikiem postrzału. Przerażona kobieta nocuje w domu przyjaciółki. Tymczasem w szpitalu pojawia się mężczyzna, który podaje się za brata postrzelonego Victora Hollanda i zabiera wszystkie jego rzeczy. Nad ranem Catherine znajduje swoją koleżankę martwą na podjeździe. Kobieta wraca do San Francisko, gdzie odnajduję ją Victor - człowiek, którego potrąciła. Okazuje się, że w jej samochodzie zostawił tajne dowody obciążające pewną firmę. On sam jest poszukiwany przez płatnych morderców. Od tego momentu żadne z nich nie jest bezpieczne - rozpoczyna się najniebezpieczniejsza przygoda ich życia.

 

Od samego początku byłam ciekawa tej książki. Spodziewałam się mocnego thrillera ze szczyptą kryminału (za kryminałami nie przepadam, ale jako dodatek są wyśmienite!). I wiecie, co Wam powiem? Nie zawiodłam się! Od pierwszej strony autorka mistrzowsko buduje napięcie. W kilku momentach Gerritsen tak zaabsorbowała moją uwagę, że nie mogłam się od książki oderwać. Oba opowiadania są świetnie skonstruowane. Mistrzowska fabuła, ciekawi bohaterowie i odrobina romantyzmu - to idealne składniki na naprawdę dobrą powieść. 'Labirynt kłamstw' czyta się w tempie zawrotnym, wręcz szaleńczym, autorka wywołuje u czytelnika głód ciekawości. Z przyjemnością przewracałam kolejne strony i co rzadko się zdarza - na żadnej z nich się nie nudziłam! Tess Gerritsen po prostu wiedziała co chce napisać i doskonale to zrealizowała. Chwała jej za to.

 

Mimo swojej ciekawości co do 'Labiryntu kłamstw' i pewności, że mi się spodoba, delikatnie obawiałam się o sylwetki bohaterów. Przerażała mnie wizja przerysowanych, nudnych jak flaki z olejem postaci, które odejmują książce świetności. Zaskoczyłam się pozytywnie - zarówno w 'Telefonie o północy' jak i w 'Bez odwrotu' bohaterowie są świetnie skonstruowani. Moją sympatię zyskał głównie Victor z drugiej części książki - naprawdę ciekawy facet. Ze wszystkimi postaciami bawiłam się doprawdy wybornie przy czytaniu tej książki - i będę za nimi tęsknić!

 

Oczywiście muszę sobie też ponarzekać. Bulwersuje mnie fakt, że wydawnictwo wydało dwie powieści w formie jednej książki. Rozumiem, kryzys. Rozumiem, oszczędność. No ale obie mini powieści są tak świetne, że każda z nich zasługuje na osobną okładkę, a przede wszystkim - uwagę czytelnika. No cóż, nic na to nie poradzę. Mój zmysł estetyki daje o sobie znać!

 

Książka autorstwa Tess Gerritsen, 'Labirynt kłamstw' to naprawdę warta przeczytania lektura. W środku znajdziemy dwie mini powieści, które od samego początku trzymają czytelnika w napięciu. Świetni bohaterowie, ciągła akcja, nuta romantyzmu. Czegóż chcieć więcej?! Polecam serdecznie!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto