Handlarka Złotem Iny Lorentz

Wybierz opinię:

Isadora

"Handlarka złotem" to najnowsza powieść autorstwa pisarskiego duetu Iny Lorentz i Elmara Marona, której bohaterką - po kasztelance - nierządnicy, bogatej dziedziczce i córce tatarskiego chana - jest młoda Żydówka.

 

Akcja powieści toczy się w XV - wiecznej Europie, głównie na terytorium Rzeszy Niemieckiej i w Hiszpanii w okresie szczególnego nasilenia prześladowań ludności żydowskiej, pogromów i wypędzeń będących skutkiem działań zarówno inkwizycji, jak i zabobonnego ludu podjudzanego przez kupców obawiających się żydowskiej konkurencji czy też możnowładców zadłużonych u bankierów wyznania mojżeszowego.

Rodzina Jakuba Goldstauba, finansisty i nadwornego bankiera margrabiego Ernsta von Hartenburga, podróżuje do miasteczka Sarningen, by w tamtejszej gminie świętować bar micwę młodszego syna, Eliesera. Jakob, w tajemnicy przed dziećmi chce również zadbać o przyszłość starszego syna Samuela i 16 - letniej córki Lei rozglądając się za odpowiednimi dla nich małżonkami. Na ich nieszczęście w trakcie wizyty w domu szwagra Goldstauba dochodzi do pogromu w żydowskiej dzielnicy.

 

Lea, jej młodsza siostra Rachel oraz ciężko ranny Elieser jako jedyni uchodzą z życiem i udaje im się schronić w rodzinnym Hartenburgu.

 

Aby zapewnić rodzeństwu środki do życia Lea decyduje się sama prowadzić interesy ojca podając się za swego brata Samuela. Wydaje się, że to zadanie przerasta możliwości Lei, wszakże to jej starszy brat przygotowywany był do roli następcy ojca i przejęcia jego interesów. Dziewczyna musi wykazać się nie lada determinacją, bystrością umysłu i pomysłowością, by przekonać partnerów handlowych Jakoba rozsianych po całej Europie, margrabiego, od którego musi ponownie wykupić ojcowskie przywileje w imieniu Samuela oraz swoich współbraci z gminy żydowskiej, że jest głową rodziny Goldstaubów i potrafi prowadzić interesy nie gorzej, niż jej ojciec. Lea obawia się zdemaskowania ze strony swych pobratymców, którzy pragną ożenić Samuela i tym samym mieć udział w majątku Goldstaubów, jak i niebezpieczeństwa ze strony chrześcijan, którzy krzywym okiem patrzą na bogactwo swych żydowskich sąsiadów. Lea poznaje pewnego tajemniczego młodzieńca, niejakiego Rolanda Fischkopfa, który dziwnym zbiegiem okoliczności pojawia się zawsze wtedy, gdy grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo...

 

Trzeba uczciwie przyznać, że choć książka specjalnie mnie nie zachwyciła, rzetelnie i ciekawie nakreślone tło historyczne zachwyca starannością i realizmem, zwłaszcza w kwestii sytuacji ludności żydowskiej u schyłku XV wieku w Rzeszy Niemieckiej pod panowaniem cesarza Fryderyka III i w Hiszpanii pod berłem Izabeli i Ferdynanda. Autorzy z niezwykłym wyczuciem i dbałością o historyczne szczegóły nakreślili politykę możnowładców wobec ich żydowskich poddanych, działania inkwizycji oraz nastroje ludu, który ogarnięty zabobonnym strachem, kierowany zawiścią i chciwością, za cichym przyzwoleniem swoich panów dopuszczał się mordów i grabieży na żydowskich sąsiadach. Stosunki między chrześcijanami a ich starszymi braćmi w wierze, żydowskie obyczaje, powszechne na wsiach i w miastach zabobony zostały ukazane może nie szczególnie barwnie i z rozmachem, ale na pewno interesująco, dogłębnie i solidnie stając się głównym atutem powieści.

 

Niestety mam i pewne zastrzeżenia, głównie co do konstrukcji fabuły. Na pierwszy rzut oka widać, że pracowało nad nią dwóch autorów, w dodatku każdy z nich miał własną wizję powieści i próbował ją przeforsować. Odniosłam wrażenie, że autorzy nie do końca przemyśleli, jak poprowadzić fabułę, nieraz trudno się zorientować, do czego zmierzają, a ich zamysły często się wykluczają: raz to losy Lei wysuwają się na pierwszy plan, raz stają się pretekstem do ukazania sytuacji Żydów w ówczesnej Europie. Raczej trudno na tym budować logiczną i wewnętrznie spójną fabułę, a to przekłada się na nie najlepszy odbiór całości lektury.

 

Po obiecująco intrygującym początku i tragicznych wydarzeniach pogromu w Sarningen fabuła nagle rozłazi się i zaczyna nużyć - nieustannie gubiłam wątek, nie mogłam skupić się na treści ani z zainteresowaniem śledzić perypetii głównej bohaterki. Nie wiem, czy to kwestia sposobu prowadzenia narracji (który pozostawia wiele do życzenia), nieumiejętności budowania napięcia, konstrukcji fabuły (z której chętnie usunęłabym kilka zupełnie niepotrzebnych wątków niczego do niej nie wnoszących) czy też mało wyrazistych, raczej tendencyjnych sylwetek bohaterów, ale lektura zupełnie mnie nie porwała, wynudziła za to potężnie. Tej z założenia powieści historyczno - przygodowej zabrakło wartkiej akcji, dynamizmu, napięcia i jakiegoś ożywczego ducha, który wypełniłby tak dobrze nakreślone tło społeczno - obyczajowe. Moim zdaniem zabrakło pomysłu, polotu, lekkości, a przede wszystkim porozumienia, wspólnej wizji autorów, na której fabuła z całą pewnością by zyskała.

 

Jako że proza Iny Lorentz ma swoich zdeklarowanych fanów, radzę nie zniechęcać się przedwcześnie - możliwe, że lektura "Handlarki złotem" trafi w Wasze gusta i odkryjecie w niej to, czego być może ja nie dostrzegłam. Warto przekonać się samemu o zaletach tej powieści.

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Okładka wydania

Handlarka Złotem

Dodatkowe informacje

Podziel się!

Oceń Publikację:

Na naszej stronie nie stosujemy reklam. ;)
Prosimy o dodanie naszej witryny do białej listy.
Ustawienia przeglądarki lub Biała lista (adblock)