Okładka wydania

W Najciemniejszym Kącie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

W Najciemniejszym Kącie | Autor: Elizabeth Haynes

Wybierz opinię:

PJK

"Czy on nie jest wszystkim, czego zawsze pragnęłyśmy? Kimś, kto zawsze patrzy ci w oczy? Kimś, kto będzie stał i czekał przed kiblem, aż wyjdziesz? (...) Masz pojęcie, jakie to niesamowite? Znaleźć takiego faceta?"

 

Brytyjki lubią się bawić. Wbrew stereotypom, jakoby Anglicy byli zimni i nieprzystępni, Brytyjczycy łakną ciepła, nawet jeśli tylko na jeden raz i tylko z nieznajomym. Ale młodość ma swoje prawa, a kiedy nie ma nad głową rodziców patrzących wilkiem na poczynania córeczki, to hulaj dusza. Taka była Cathy Bailey: zwariowana, pewna siebie, uwielbiająca dobrą, niezobowiązującą zabawę dziewczyna. Wiedziała doskonale jak piorunujące wrażenie robi na mężczyznach i skwapliwie z tego korzystała. Do czasu.

 

To nie karma. To nie boski plan, by ukarać lekkie prowadzenie kobiety. Tu nie ma wytłumaczenia, nie ma usprawiedliwienia. Żaden człowiek nie ma prawa podnieść ręki na drugiego człowieka. Ot, takie to proste.

 

Czy mężczyzna może bić kobietę? Jeśli to zrobi, to tylko raz. Wtedy kobieta powinna odwrócić się na pięcie i odejść, nie oglądając się wstecz, a mężczyzna powinien się nienawidzić, wstydzić się i najlepiej zniknąć. Dla przemocy nie ma tolerancji i nie ma wybaczenia. Tak też myślała Cathy, dopóki sama nie doświadczyła miłości najbardziej toksycznej ze wszystkich.

 

Na początku była sielanka. Zauroczenie. Motyle w brzuchu, niekończące się pożądanie, tęsknota. Bo On był wspaniały - tak wspaniały, że wszystkie koleżanki zazdrościły, a Cathy czuła się Jedyną Kobietą na Świecie. Nie dość, że niemożliwie przystojny, charyzmatyczny i świetny w łóżku, to jeszcze dobrze ją traktował - gotował, sprzątał, dbał o jej bezpieczeństwo.

 

"- Mogłem cię nigdy nie spotkać - powiedział.
- Ale spotkałeś. Za nas - podniosłam kieliszek, wznosząc toast za przyszłość, za wszystko, co przed nami"

 

Kiedy przekroczona zostaje granica między uczuciem a obsesją?

 

Nagle stosunek Cathy do Lee staje się ambiwalentny, kobieta na równi z uczuciem i pożądaniem stawia strach i złość. Sprawdzanie telefonów. Śledzenie. Pełna kontrola. Wokół Cathy powoli tworzyła się ciasna klatka, a On stał się Panem i Władcą, wybawicielem i katem, wilkiem w owczej skórze. Cathy, odcięta od przyjaciółek, które stanęły po Jego stronie, stukając się w głowę i nie dowierzając, że można odrzucać taki towar, zamknęła się w swoim własnym, maleńkim świecie, niemo błagając o ratunek.

 

Dwie historie tej samej kobiety, jedna przed, druga po, naprzemiennie. Historia przed to opowieść o rodzącej się miłości, która przeistacza się w obsesję. Druga zaś to opis sprawdzania drzwi, okien, zasłon; to opowieść osoby, która przez traumatyczne przeżycia boi się własnego cienia. Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne - taka diagnoza, a czym jest dla osoby dotkniętej tą chorobą? To codzienna walka o przeżycie. Nawet, jeśli winowajca siedzi w pudle, ty czujesz permanentny strach, wciąż się go lękasz. Tylko wykonywanie tych samych czynności pozwala na chwilowy, złudny spokój. Ale tak naprawdę nigdy się nie uwalniasz od strachu.

 

"Przed dawną naiwną i beztroską Cathy właśnie zatrzaśnięto drzwi. Zostałam ja - stale wystraszona, oglądająca się przez ramię, czy ktoś mnie nie śledzi, przekonana, że jeśli los chowa dla mnie w zanadrzu jakąś niespodziankę, na pewno nie będzie to nic dobrego"

 

"W najciemniejszym kącie" to mocna, wstrząsająca i przejmująca lektura. Narastająca groza, ciągłe napięcie i współczucie mieszają się ze sobą, tworząc wyjątkowy koktajl. Dwie opowieści, przenikające się, nie pozwalają na złapanie oddechu - i w przeszłości, i w teraźniejszości dzielimy z Cathy jej lęk. Obserwujemy metamorfozę, przemianę pięknej i pewnej siebie dziewczyny w strachliwy, chory psychicznie, defetystyczny wrak człowieka. To również bardzo potrzebne studium choroby, jaką jest ZOK, i każda opowieść, która uświadamia i pozwala na bliższe poznanie tej choroby, na jej zrozumienie, powinna być lekturą obowiązkową.

 

"Przejęłam kontrolę nad każdą minutą mojego dnia, zaczęłam odmierzać co do sekundy każdą czynność, liczyć kroki i planować pory picia herbaty; dzięki temu nadałam życiu sens, miałam powód, żeby codziennie stawiać krok za krokiem, nieważne jak popieprzone, ponure i samotne było to życie"

 

Jestem zaskoczona jak bardzo mnie ta powieść wciągnęła. Przeczytałam ją w dwa wieczory, przy czym drugiego wieczoru nie mogłam odłożyć książki na bok, i czytałam dalej, mimo trzeciej nad ranem i oczu na zapałkach. Musiałam wiedzieć, co będzie dalej. Tę mroczną i przerażającą historię rozświetla jednak maleńki promyk nadziei.

 

Serdecznie polecam.

Isadora

Catherine Bailey to młoda, atrakcyjna i rozrywkowa singielka. Korzysta z życia bez umiaru, imprezuje w nocnych klubach z przyjaciółmi, umawia się z różnymi mężczyznami. Podczas jednego z takich wypadów poznaje Lee Brightmana - ochroniarza w jednym z klubów, przystojnego, czarującego mężczyznę, w którym bez pamięci się zakochuje. Przypadkowe spotkanie przeradza się w namiętny związek, którego zazdroszczą jej wszystkie przyjaciółki. Catherine jest zafascynowana swoim chłopakiem, choć delikatnie uwiera ją jego tajemniczość: Lee nie chce z nią rozmawiać ani o swojej pracy, ani o przeszłości, jednak jego namiętność i czułość wynagradzają wszystko. Poza tym przyjaciele Catherine są zauroczeni Lee, jego oddaniem i troską o nią. Z biegiem czasu młoda kobieta zaczyna dostrzegać pewne niepokojące sygnały: Lee zaczyna narzucać jej sposób ubierania, naciska, by zrezygnowała z pracy, kontroluje, z kim i kiedy się spotyka, obserwuje na każdym kroku, wywołuje poczucie zagrożenia i osaczenia przekładając rzeczy w jej mieszkaniu. Kiedy Catherine przejawia jakiekolwiek oznaki niezależności i próbuje przeciwstawić się jego woli, karą jest przemoc fizyczna, brutalne gwałty i tortury psychiczne. Stopniowa eskalacja przemocy prowadzi w końcu do tragedii.

 

Catherine spotykamy ponownie po trzech latach, lecz jest teraz zaledwie cieniem samej siebie. Dla niej koszmar nie skończył się wraz ze skazaniem Lee, lecz trwa nadal. Choć przeprowadziła się do innego miasta, znalazła nową pracę, zerwała kontakty z przyjaciółmi, którzy ją zdradzili, wciąż nie czuje się bezpieczna. Catherine cierpi na zespół stresu pourazowego oraz ZOK - zaburzenia obsesyjno - kompulsywne (zwane też nerwicą natręctw), które objawiają się metodycznym, kilkugodzinnym sprawdzaniem zabezpieczeń mieszkania - zamków drzwi i futryn okien oraz rzeczy w szafkach, które Lee zwykł przekładać by naruszyć jej poczucie bezpieczeństwa. Zaburzeniom towarzyszą wyczerpujące ataki paniki, które uniemożliwiają Catherine normalne funkcjonowanie i nie pozwalają zapomnieć o przeszłości. Niestety, wkrótce okazuje się, że jej obawy mają zupełnie racjonalne podłoże, a koszmar zaczyna się na nowo...

 

"W najciemniejszym kącie" to znakomicie skonstruowany thriller psychologiczny, jeden z najlepszych, jakie zdarzyło mi się czytać! Ogromna w tym zasługa intrygującej i niebanalnej fabuły oscylującej wokół kwestii zaburzeń psychicznych: zespołu stresu pourazowego i choroby obsesyjno - kompulsywnej będących wynikem psychopatycznego znęcania się fizycznego i psychicznego, a także toksycznych relacji kat - ofiara, przedstawionych z przerażającym realizmem i niezwykle sugestywnie. Wnikliwa, dogłębna analiza zaburzeń Catherine i obsesji Lee, zgrabnie wpleciona w fabułę nie tylko nie umniejsza napięcia i podskórnej grozy charakterystycznych dla pozycji z tego gatunku, ale wręcz ją potęguje pozwalając zgłębić jej istotę, dotknąć jej sedna. Bezpośredni, brutalny z nią kontakt jest jak cios pięścią w twarz, tym bardziej bolesny, że zupełnie niespodziewany. Autorka rewelacyjnie, z dużą dozą realizmu sportretowała objawy zaburzeń bohaterki, które czytelnik śledzi tyleż z niedowierzaniem i współczuciem, co fascynacją. Wraz z rozwojem fabuły zaczynamy rozumieć istotę postaci zaburzeń ZOK: unikania zatłoczonych miejsc, policji i czerwonych ubrań, wielokrotne i wielogodzinne sprawdzanie zabezpieczeń mieszkania oraz powtarzające się ataki paniki.

 

Prawdziwą zgrozą przejmuje nas mroczna strona osobowości Lee, który czerpie sadystyczną przyjemność z poniżania, dominacji, sprawowania całkowitej kontroli nad ofiarą i potrafi stosować psychiczne tortury, których nie powstydziłyby się żadne tajne służby. Przerażająca jest swoboda i naturalność, z jakimi skrywa swoje mroczne oblicze, umiejętność manipulowania ludźmi i skłaniania ich, by tańczyli, jak on zagra. Ściska za gardło i wywołuje ciarki nieustanne poczucie zagrożenia i osaczenia udzielające się czytelnikowi - nie tylko to, będące wytworem znękanego umysłu Catherine, ale też to realne, którego subtelne symptomy kumulują się z biegiem czasu tak, że nie sposób ich dłużej ignorować czy też kłaść na karb zaburzeń psychicznych. Z niedowierzaniem obserwujemy metamorfozę, którą przechodzi bohaterka: z radosnej, rozrywkowej dziewczyny zmienia się w zaszczutą, pozbawioną woli życia ofiarę, której jedynym pragnieniem jest definitywny koniec udręki. Przemiana ta jest tyleż realistyczna i wiarygodna, co przerażająca. Przepaść pomiędzy dawną Catherine a nową, rozpaczliwie próbującą poradzić sobie z histerycznym lękiem, jest wręcz nie do ogarnięcia. Czytelnik ma wrażenie, jakby fabuła dotyczyła dwóch zupełnie różnych osób; ten kontrast znakomicie podkreśla dwutorowa narracja zasadzająca się na przeplataniu wydarzeń z przeszłości z teraźniejszością, pozwalająca na stopniowe odkrywanie tego, co spotkało bohaterkę i łączeniu doznanej traumy z destrukcją osobowości i stanem psychiki. Właściwie cała konstrukcja fabuły jest nietypowa, ale intrygująca: od pierwszych stron uświadamiamy sobie, że Catherine spotkało coś złego, nie ogarniamy tylko rozmiaru i skali jej traumy; wiemy również, że jej koszmar nadal trwa, przy czym dopiero wraz z rozwojem fabuły zdajemy sobie sprawę, jak bardzo zagrożenie to jest realne. Moim zdaniem to fantastyczny zabieg, doskonale oddający zagubienie i poczucie osaczenia bohaterki, pomagający wczuć się w skórę ofiary, potęgujący doznania z lektury.

 

"W najciemniejszym kącie" to rewelacyjny, trzymający w nieustannym napięciu thriller psychologiczny, emanujący podskórną grozą, przykuwający uwagę znakomicie skonstruowaną intrygą i mistrzowskim wręcz suspensem, przedstawiający zatrważająco wiarygodny obraz zaburzeń psychicznych i ich genezy, zwracający przy okazji naszą uwagę na ważną społeczną kwestię przemocy domowej i zespołu stresu pourazowego. Jeśli szukacie lektury, którą czyta się jednym tchem i od której nie sposób się oderwać pomimo rosnącego przerażenia - trafiliście na odpowiednią książkę.

Natula

 Przemoc w rodzinie jest bulwersującym zjawiskiem. Najczęściej dotyka kobiet. Z badań CBOS-u wynika, że co ósma Polka była przynajmniej raz uderzona przez swojego partnera. Takie wyniki są dla mnie szokujące... Być może wyjdę na ignorantkę, ale jest mi trudno zrozumieć sytuację, kiedy ukochana osoba bije, a druga „godzi się" na takie traktowanie. Nie mam charakteru, który pozwala mi nadstawić drugi policzek, mój temperament skłania raczej do prawa odwetu niż do uległości. Dlatego powieści w których trafiam na temat przemocy fizycznej, psychicznej czy seksualnej, są dla mnie wyjątkowo trudnymi i wstrząsającymi lekturami. Taką emocjonalną burzą była dla mnie debiutancka powieść Elizabeth Haynes „W najciemniejszym kącie". Książka jest chwytającym za gardło thrillerem psychologicznym, portretującym przemoc domową oraz ilustrującym zaburzenie obsesyjno-kompulsywne (ZOK) i zespół stresu pourazowego.

 

Opowieść rozpoczyna się w roku 2004, kiedy bohaterka powieści Catherine Bailey, młoda atrakcyjna kobieta, która bryluje w towarzystwie i jest niebywale śmiała w kontaktach damsko-męskich, na jednym z szalonych nocnych wypadów poznaje oszałamiająco przystojnego i charyzmatycznego Lee. Między dwojgiem ludzi zaczyna rozwijać się szalony romans. Feromony i dziki seks nie sprzyjają logice. Cathy przegapia ostrzegawcze sygnały i kiedy jest już za późno na ratunek, poznaje prawdziwe oblicze Lee, który nie tylko przejął kontrolę nad jej życiem, ale też omotał przyjaciół kobiety. Równolegle z tą dramatyczną historią poznajemy wydarzenia mające miejsce trzy lata później, w roku 2008. Catrine jest chora na ZOK, non stop sprawdza drzwi, okna, szuflady kuchni. Unika czerwonych ubrań, policji i zatłoczonych miejsc. Jej życie to ciągły lęk, który potęguje się na wieść, że jej oprawca niebawem wychodzi na wolność.

 

Książka zaskakuje swoją konstrukcją. Już na samym początku wiemy, że stało się coś złego, wiemy też, że prześladowca Cathy został zatrzymany i osądzony, i mimo że możemy przypuszczać co spotkało naszą bohaterkę, bo w trakcie czytania poznajemy socjopatyczny charakter Lee, poza tym o tego typu historiach już nie raz słyszeliśmy w wiadomościach, to jednak finał opowieści jest przerażający. Serce się kraje, kiedy czytamy o bólu i osamotnieniu Catherine, tym bardziej że Lee, jest niebywale inteligentnym osobnikiem, który potrafi doskonale się maskować, co więcej, wie jak bić, jak torturować, żeby uniknąć przykrych konsekwencji. Wielokrotnie podczas czytania ogarniała mnie wielka złość nie tylko na Lee, ale też na Cathy, która na początku znajomości przegapiała znaki ostrzegawcze świadczące o wypaczonej psychice swojego kochanka, i na przyjaciół bohaterki, którym tak łatwo było zrobić pranie mózgu. Byłam też przerażana faktem, z jaką łatwością można wpaść w szpony człowieka o osobowości dyssocjalnej i jak szybko można stracić wiarę w swoje siły. Kontrast pomiędzy starą a nową Catherine jest zatrważający. Na szczęście w tej historii jest promyk nadziei, który nakazuje walczyć o swoje życie i za wszelką cenę szukać sprawiedliwości.

 

„W najciemniejszym kącie" jest powieścią, która wdarła się na listy bestsellerów i została sprzedana do ponad 30 krajów. Podobno, sprzedano też prawa do jej sfilmowania. Niespecjalnie mnie to dziwi, bo praca Haynes jest bardzo dobrą lekturą. Warto mieć na uwadze, że książka nie jest wybitnie dynamiczną opowieścią, ale absolutnie nie jest to zarzutem, ponieważ historia oprócz ciekawie skrojonej intrygi, zaskakuje wrażliwością i realizmem, samo przez się sporą dawką napięcia, oraz dogłębną analizą stanu chorobliwej obsesji, co czyni tę powieść wyjątkową pozycją.

TomG

Z dziełami debiutantów bywa różnie – jednych prawie się nie zauważa, inne pojawiają się i znikają bez większego echa, kolejne są chwalone i doceniane. W najciemniejszym kącie angielskiej pisarki Elizabeth Haynes należy właśnie do tej ostatniej kategorii. W zasadzie to jej książka nie była tylko chwalona i doceniana, ale także nagradzana, co tylko dodało jej prestiżu i spowodowało, że o W najciemniejszym kącie zrobiło się głośno. Powieść otrzymała tytuł dla najlepszej książki roku Amazon 2011 oraz tytuł najlepszego kryminału roku księgarni Amazon 2011, poza tym pisarkę uhonorowano również tytułem wschodzącego talentu Amazon 2011. Jak więc się wydaje, już od pierwszych stron W najciemniejszym kącie czytelnik powinien spodziewać się literackiej uczty.

 

Cathrine Bailey jest singielką, żyjącą pracą i wyjściami z koleżankami, aż do momentu, gdy nie poznaje mężczyzny w jej oczach uchodzącego za ideał – Lee. Tę opinię podziela nie tylko sama Cathrine, ale również wszyscy jej znajomi – każdy z osobna ulega urokowi Lee. Jednak jak to zwykle bywa w tego rodzaju thrillerach, nie musi minąć wiele czasu, aby spod warstwy zewnętrznego uroku zaczęło przebijać się prawdziwe oblicze mężczyzny. Związek wydający się idealnym w stu procentach nabiera rys, miejsce czułości i namiętności zajmuje chorobliwa zazdrość i nieprzewidywalność Lee. Co więcej, mężczyzna zdaje się dążyć do sytuacji, w której Cathrine stanie się mu całkowicie uległa, kiedy obejmie nad kobietą zupełną kontrolę.

 

Cathrine z biegiem czasu staje się coraz bardziej stłamszona, a w jej wnętrzu z dnia na dzień narasta przerażenie. Widzi to, czego jej znajomi nie potrafią zobaczyć, staje się więźniem w swoim własnym małym świecie, izoluje się w czarnej, przytłaczającej desperacji, jednakże krok po kroku drobiazgowo układa plan ucieczki, który pozwoli jej odzyskać kontrolę nad sobą i swoim życiem.

 

W najciemniejszym kącie, jak widać, rozgrywa się według niezbyt oryginalnego scenariusza – wszystkie elementy psychologicznej gry już gdzieś wcześniej widzieliśmy, a postaci bohaterów książki, choć staranie wykreowane, także nie grzeszą jakąś specjalną innowacyjnością. Na uwagę zasługuje duszna, ciężkawa atmosfera powieści, jeśli ktoś akurat lubuje się w tego typu klimatach – akcja rozwija się raczej wolnawo, autorka skupia się na szczegółach czasem aż do przesady, tworząc obraz stanu psychicznego bohaterki. Brakuje tutaj nieco większej żywiołowości, przynajmniej w moich oczach, jednak patrząc na tę powieść pod względem thrillera psychologicznego, to całość broni się całkiem nieźle. Nieco irytujące bywały także drobiazgowo przedstawiane opisy wykonywanych przez Cathrine czynności, tym bardziej, że niektóre z nich autorka opisuje niejeden raz, ale wierzę, że było to konieczne do zobrazowania stanu psychicznego i emocjonalnego kobiety. Owa drobiazgowość jednak sprawia, że lektura dłuży się i bywa miejscami męcząca – gdyby nieco jej odjąć, książka na pewno by na tym zyskała.

 

Ogólnie rzecz biorąc spodziewałem się po W najciemniejszym kącie czegoś więcej. Mroczne studium psychologiczne to jej mocny element, ale sama fabuła nie wciąga aż tak bardzo, jakby to mogło wyglądać, gdyby Elizabeth Haynes dołożyła do niej więcej dynamiki. Tak czy inaczej, po książkę warto sięgnąć.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial