Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Nevermore. Cienie

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Nevermore. Cienie | Autor: Kelly Creagh

Wybierz opinię:

Beatrice

Kiedy przychodzi do domu paczuszka i widzisz na niej pieczęć wydawnictwa Jaguar, z ekscytacją zastanawiasz się co jest w środku. Szybko otwierasz pakunek, a Twoje usta układają się w jednym wielkim "O" aby za chwilę przerodzić się w szeroki uśmiech. Tym razem to Nevermore wywołało u mnie taki entuzjazm i jak zwykle się nie zawiodłam.

 

"Varen zniknął. Schwytany w pułapkę koszmarnej rzeczywistości, gdzie chore sny Edgara Allana Poego stają się jawą, znajduje się poza zasięgiem żywych i umarłych. Ale Isobel nie zgadza się go porzucić. Rusza do Baltimore, by odnaleźć Reynoldsa, tajemniczego mężczyznę, który co roku spełnia toast na grobie pisarza i który w ciągu ostatnich miesięcy oszukiwał ją i zwodził. Tylko on ma klucz do innego świata...

 

Kiedy Isobel znajduje wreszcie przejście, odkrywa, że miejsce, w którym przebywa Varen zdążyło się zmienić. Pełen bólu i przerażających istot świat zamieszkują teraz również stworzenia, które zrodziły się w pełnym gniewu umyśle chłopaka. Miłość przemienia się w nienawiść, radość w smutek, śmiech w płacz. Stając naprzeciw Varena, Isobel zaczyna rozumieć, że jej ukochany stał się jej największym, śmiertelnym wrogiem"

 

Po raz kolejny wkraczając w świat Nevermore można się zastanawiać czym autorka nas zaskoczy. Mroczny got, piękna czirliderka, dwa różne światy.. No tak, ale z tym wszystkim zetknęliśmy się już poprzednio.Co więc takiego zostało dla nas przygotowane? Wydaje się, że pani Creagh nie brakuje pomysłów i tym razem, a żeby się o tym przekonać należy sięgnąć do książki.

 

Podobno granica między miłością a nienawiścią jest niezwykle cienka. Kiedy zranisz najbliższą Ci osobę i na zawsze stracisz jej zaufanie bardzo trudno jest je z powrotem odzyskać. W realnym świecie. Po stronie snów, stawka jest jednak dużo wyższa, a nienawiść nabiera innego znaczenia. Właśnie.. nienawiść, czy zapomnienie? Szepty wrogów (a może przyjaciół?) mącą Ci w głowie, w co masz więc wierzyć? Po której stronie jesteś? Czy nadal jesteś sobą, czy tylko marnym cieniem siebie samego?

 

Z tymi pytaniami musi się zderzyć Isobel kiedy wyrusza na pomoc Varenowi. Wie, że go zawiodła i musi mu wytłumaczyć wszystko co zaszło. Jest pewna, że zrozumie. Nikt nie może się zmienić w końcu aż tak bardzo. Miłość nie może tak po prostu wyparować... A może jednak?

 

Kelly Creagh pisze bardzo lekkim językiem, dzięki czemu jej książki czyta się szybko i przyjemnie., jednak dla czytelników oczekujących wybitego języka, może być to za mało. "Nevermore: Cienie" zdecydowanie wyprzedza poprzednią część pod względem wartkiej akcji oraz jej zwrotów. Z kolei część po drugiej stronie lustra, jest równie zagmatwana co poprzednio, trudno jednak stwierdzić, czy to plus czy minus powieści. Jest to na pewno celowy zabieg autorki, jednak dzięki temu całość sprawia raczej chaotyczne wrażenie, a czytelnik może się momentami gubić w fabule.

 

Jak byłam zachwycona pierwszą częścią, tak druga trochę mnie rozczarowała. Jednak tylko trochę. Książkę czytało się bowiem bardzo dobrze, jest to idealna pozycja na spokojny i nudny wieczór, kiedy czytelnik chce zajrzeć do "innego świata" i oderwać się od rzeczywistości. Niestety w porównaniu do swojej poprzedniczki "Nevermore: Cienie" wypada raczej słabo, co jednak nie przeszkadza mi w niecierpliwym wyczekiwaniu na następną część.

 

Aga

Pierwszy tom debiutanckiego cyklu Kelly Creagh „Nevermore – Kruk" pozostawił mnie z niedosytem i rozbudzoną ciekawością. Dlatego kiedy w moje ręce wpadła kontynuacja powieści „Nevermore - Cienie" nie zwlekałam z „zagłębieniem" się w lekturze. Miałam nadzieję na uzyskanie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, ale nie przypuszczałam, że kolejne spotkanie z cheerleaderką Izzy, będzie tak niepowtarzalnym doświadczeniem.

 

Varen został uwięziony w koszmarnej rzeczywistości, poza zasięgiem żywych i umarłych, gdzie chore sny Edgara Poego stają się jawą. Isobel ma świadomość, że tylko ona jest w stanie odnaleźć chłopaka, a jedynym punktem zaczepienia jaki ma to Reynolds. Szansą na spotkanie wydaje się wycieczka na cmentarz w Baltimore w dzień urodzin Poego. Nie jest jednak łatwo wyrwać się z domu, kiedy po ostatnich wydarzeniach straciło się zaufanie rodziców, a nocne „przygody" dziewczyny wzbudzają ich czujność i wątpliwości. Czy Izzy uda się znaleźć drogę do ukochanego oraz pokonać wszystkie przeciwności, jakie szykuje jej los?

 

Isobel musi stawić czoło niełatwemu wyzwaniu, ale dzięki determinacji znajduje w sobie siłę do pokonywania przeszkód. Uczucie do Varena popycha ją do dokonywania trudnych wyborów, a czasem do mało chwalebnych zachowań. Musi nauczyć się poruszania w rzeczywistości z pogranicza jawy i snu oraz odróżniać prawdę od złudzeń. Ta nastolatka przechodzi długą drogę od beztroskiej cheerleaderki do dojrzałej dziewczyny nie bojącej się walczyć o to, co dla niej najważniejsze. Uświadomienie jakie przyszło podczas halloweenowego balu bardzo wpłynęło na jej życie, ale trudno jest znaleźć wsparcie, kiedy nawet przyjaciółka, będąca świadkiem większości wydarzeń niewiele z tego zrozumiała.

 

Autorka zadbała o urozmaicenie życia bohaterki niejednokrotnie rzucając jej kłody pod nogi. Izzy oprócz planowania podróży, boryka się nie tylko z brakiem zaufania i nadmierną kontrolą rodziców, ale też z odwiedzinami nieproszonych gości, których wizyty niewiele mają wspólnego z przypadkiem. Sprytnie podrzucała wiadomości mobilizujące czytelnika do snucia teorii, które za chwilę jednym ruchem burzyła niczym domek z kart. Czasem byłam zaskoczona biegiem wydarzeń, ale też zachowaniem i postawą bohaterów.

 

Podczas lektury trudno nie odczuć mrocznego klimatu książki i aury tajemniczości wiszącej w powietrzu. Momentami jest naprawdę strasznie. Choć tempo akcji podobnie jak w poprzedniej części przyspiesza dopiero pod sam koniec książki, to w trakcie lektury nie brakuje zaskoczeń czy nieoczekiwanych zwrotów akcji. Kelly Creah umie dozować napięcie, ale to, co zrobiła na zakończenie wprawiło mnie w osłupienie - choć miałam kilka teorii, co do przebiegu wydarzeń, żadna się nie sprawdziła. Pojawienie się Lilith niewątpliwie dodało powieści pikanterii, ale też nie można zapomnieć o znaczącej roli Edgara Poe. Dodatkowo lekki styl autorki i plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię i pozwalają czytelnikowi „płynąć" na falach książki.

 

Przygoda z „Nevermore - Cienie" była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Autorka bardzo szybko wciągnęła mnie do swojego świata, zaintrygowała dostarczając różnorodnych wrażeń i emocji, a na koniec znów pozostawiła z niedosytem i rozbudzoną ciekawością. Choć teraz wiem więcej o wykreowanej rzeczywistości i o samych bohaterach, to nadal czuję niedosyt i mam wiele pytań. Książka przeznaczona jest dla młodzieży i myślę, że w tej grupie znajdzie najwięcej fanów, choć i dla „starszej młodzieży" czas spędzony z tą lekturą nie będzie stracony. Polecam całą serię.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial