Okładka wydania

Morza Szept

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Morza Szept | Autor: Patricia Schröder

Wybierz opinię:

Aga

Magia niektórych książek zaczyna się już od okładek, które wabią czytelnika swoim wyglądem. Wyróżniają się w gąszczu tytułów, przyciągając wzrok i wzbudzając zainteresowanie. Nie będę ukrywać, że do powieści „Morza szept" Patrici Schroder zwabiła mnie właśnie piękna okładka, a opis dodatkowo rozbudził moją ciekawość. Sięgając po książkę miałam nadzieję, że „zawartość" będzie godna opakowania.

 

Główną bohaterką książki jest nastoletnia Elodie, która po śmierci ojca ma problemy z odnalezieniem się w nowej sytuacji i pogodzeniem się ze stratą. Za namową matki postanawia zmienić otoczenie i wyjeżdża na Guernsey do ciotecznej babki Grace. Zamieszkanie na wyspie nie jest dla dziewczyny zbyt komfortowym rozwiązaniem, ponieważ od najmłodszych lat czuje lęk przed wodą. Opuszczeniu domu towarzyszy jej jednak ulga, gdyż na imprezie pożegnalnej doszło do pewnych incydentów, których konsekwencje dziewczyna wolałby „przeczekać" z daleka. Podczas pobytu na wyspie nastolatka zawiera nowe znajomości i przyjaźnie, a wyraźne zainteresowanie jednego z chłopców o imieniu Cyril wywołuje w niej sprzeczne uczucia. Nie trzeba być detektywem, żeby dostrzec, że nosi on w sobie tajemnicę, a jego zachowanie odstaje od reszty rówieśników. Dodatkowo w snach dziewczyny pojawia się młodzieniec o turkusowo-zielonym spojrzeniu, który pewnego dnia staje na jej drodze. Życie Elodie wkracza na nowe tory, ale czy jest ona gotowa na niespodzianki, jakie szykuje dla niej los?

 

Autorka zabiera czytelnika w fascynującą podróż na jedną z Normandzkich Wysp, gdzie spokojne życie mieszkańców burzą istoty z mrocznych legend. Pojawienie się niksów, istot zamieszkujących morza i oceny stanowi zagrożenie dla ludności. Niestety nie jest łatwo bronić się przed kimś, kto w niewielkim stopniu różni się od przeciętnego człowieka. Poza tym w XXI wieku, mało kto dopuszcza do siebie myśl, że w wierzeniach ludowych może być ziarnko prawdy.

 

Akcja książki rozwija się w miarowym tempie. Autorka stopniowo wprowadza czytelnika w sytuację panującą na wyspie. Daje mu możliwość poznania bohaterów i zrozumienia motywów ich postępowania, a także wzajemnych relacji. Wszystko ma związek przyczynowo- skutkowy, jednak nie da się nie zauważyć, że „coś" wisi w powietrzu. Tajemnice i niedopowiedzenia sprawiają, że czytelnik nie ma pewności, co do dalszego rozwoju fabuły, a każda kolejna strona zamiast zbliżać do rozwiązania zagadki, wprowadza jeszcze więcej niejasności i budzi kolejne wątpliwości.

 

Pierwszoosobowa narracja sprawia, że wydarzenia śledzimy z punku widzenia Elodie. Mamy dostęp do jej myśli, odczuć i wrażeń, a dzięki temu łatwiej nam zrozumieć jej zachowanie, rozterki i postępowanie. Dziewczyna jest zagubiona, boryka się z bólem po śmierci bliskiej osoby, a każde wyjście na świeże powietrze wiąże się z ujarzmianiem lęku przed zbiornikami wodnymi Gdyby tego było mało, serce zaczyna bić mocniej w najmniej odpowiednim momencie i dla kogoś, kto z racjonalnego punku widzenia jest poza jej zasięgiem.

 

Lekki styl autorki sprawia, że przez książkę można „płynąć", zbyt szybko osiągając drugi brzeg. Plastyczne opisy pobudzają wyobraźnię i nie są naszpikowane zbędnymi detalami. Konstrukcja fabuły jest przemyślana i czytelnik w odpowiednim momencie dostaje wszystkie niezbędne mu w danej chwili informacje. Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie jego apetyty zostaną zaspokojone, ponieważ Patricia Schroder zadbała, aby w oczekiwaniu na kolejny tom, miał zagadnienia do przemyśleń. Jedynym minusem są dialogi, momentami miałam wrażenie, że są płytkie, a skupienie na oddaniu młodzieżowego języka nie zawsze kończyło się sukcesem. Czasem miałam problem z uchwyceniem sensu wypowiedzi, ale być może wynika to z racji mojego wieku.

 

Klimat książki i aura tajemniczości sprawiają, że powieść całkowicie odrywa od rzeczywistości i wciąga do swojego świata. Mnie wystarczyło kilka stron i „przepadłam". W mojej głowie powstawały najprzeróżniejsze teorie, co do rozwoju wypadków, ale niewiele z nich sprawdziło się i podczas lektury przeżyłam kilka zaskoczeń. Polubiłam też większość bohaterów, a niektórzy zrobili na mnie duże wrażenie.

 

W tej książce znajdziecie wszystko, co niezbędne do "przeżycia" fantastycznej i niezapomnianej przygody. Oryginalny temat, ciekawe i sympatyczne postacie, zagadki, sekrety, niedomówienia oraz zaskakujące wydarzenia. Jeżeli nie boicie się pozostać z rozbudzoną ciekawością i mnóstwem pytań bez odpowiedzi. Chcecie odpocząć od wampirów, wilkołaków i innych oklepanych stworów, to ta lektura jest dla Was. Morza i oceany "zapraszają" do zgłębienia swojego wnętrza, a ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

 

Miiincik

 „-Istnieją rzeczy, na które nie można się napatrzeć do syta."

 

Na dworze ponad 30 stopni Celsjusza, w domu niewiele chłodniej. Ubrania przylepiają się do spoconej skóry. Starasz się czytać książkę, lecz nie możesz skupić się na treści. Co i rusz pijesz łyk wody, lecz i tak czujesz się trochę słabo. Jeszcze godzina i pójdziesz na plażę ze znajomymi, zanurzysz się w tej chłodnej wodzie. A wtedy już nic nie będzie się liczyć. Będziesz tylko ty i woda, która obejmuje cię chłodnym, odświeżającym ramieniem. Woda, której tak bardzo się boisz niesie za sobą wolność i rozmowę. Tak, nie przesłyszałeś się. Rozmowę... bo czym innym jest ten morza szept?

 

Ten rok Elodie nie może zaliczyć do udanych. Zakopała w ziemi swojego ojca i dalej nie może się pozbierać. Tato dziewczyny zginął w wypadku samochodowym i mimo, że minęło sporo czasu ból po stracie pozostał. Zrozpaczona matka podejmuje decyzję- zmiana środowiska będzie dla nastolatki najlepsza. Elodie opuszcza Lubekę i udaje się do swojej ciotecznej babci- Grace- ażeby przez jakiś czas odkrywać uroki wyspy Guernsey. Pierwsze dni mijają beztrosko, lecz początkowa sielanka w towarzystwie Ruby mija, kiedy dziewczyna słyszy przerażającą przepowiednię, a kilka dni później na wyspie zostaje zamordowana dziewczyna. Jak się domyślacie to jeszcze nie koniec. Zabawa dopiero się zaczyna...

 

„P-pchamy się w kosmos, żeby szukać ufoludków. Przy tym nie ogarniamy nawet naszej własnej planety. N-nie zadajemy sobie t-trudu, żeby ją dokładnie zbadać i zrozumieć. Myślę, że w-wiem, d-dlaczego. Nie chcemy się temu przyglądać, żeby nie dostrzec, jaką szkodę w rz-rzeczywistości wyrządzamy."

 

Patricia Schroder studiowała projektowanie tkanin i przez kilka lat pracowała w tym zawodzie. Kiedy na świat przyszły jej dzieci, wraz z rodziną i koszem pełnym kotów przeprowadziła się nad morze. Bezkres i spokój północnofryzyjskich polderów uskrzydliły jej fantazję i zaczęła pisać. Obecnie należy do najbardziej znanych autorów literatury dziecięco-młodzieżowej, a jej powieści zostały przetłumaczone na wiele języków.

 

Pierwsze wrażenie- fenomenalne, ale nie ma co się dziwić, bo najpierw spojrzałam na okładkę, która jest wspaniała. Później był opis, który już tak nie zachwycił, bo na dzień dobry zaznajomiono nas z Gordian'em, którego to szanowna osoba pojawia się dopiero w połowie powieści- jak dla mnie zwyczajny spojler. Fabuła skojarzyła mi się z powieścią „Syrena" Tricii Rayburn (za wolny Internet żeby sprawdzić pisownię, mam nadzieję, że nie przekręciłam nazwiska), którą lubię, ale jakoś nie miałam ochoty na powtórkę z rozrywki. Troszkę mnie znacie i wiecie, że jestem wniebowzięta, kiedy w książce pojawia się coś nowego. I uwierzycie czy nie, ale mimo moich obaw tak właśnie było! W książce pojawiły się istoty, o których jeszcze nigdy nie czytałam, a które bardzo mi się spodobały! Nie chcę Wam odbierać frajdy z lektury, więc w przeciwieństwie do innych recenzentów, którzy spisali obszerną charakterystykę morskich stworzonek, ja tego robić nie będę, chyba nie macie mi za złe, że nie będę Wam tutaj spolerować. Im dalej w las, tym... No właśnie! W przypadku powieści „Morza szept" tym ciekawiej! Wraz z główną bohaterką przeżywamy wielką miłość, prowadzimy własne śledztwo w sprawie morderstwa i spędzamy czas z przyjaciółką!

 

Ja tu wam roztaczam taką kolorową wizję, zachęcam, mówię, że powieść ciekawa, ale bez wad się niestety nie obyło. „Morza szept" tworzy dość specyficzną mieszankę- raz jest brutalnie i strasznie, a raz słodko i ckliwie. O ile wątek z zabójstwami, mini- śledztwo i odkrywanie tożsamości morskich istot mi nie przeszkadzało, o tyle romans to dla mnie żenada. Momentami miałam wrażenie, że czytam podrzędnego harlequina. Gordian ( o którym nie powinnam pisać, ale skoro mamy tę postać w opisie, to i ja coś wam powiem) widziany moimi oczami był fałszywy, dziwny i po prostu za nic w świecie nie mogłam się do tej postaci przekonać. Za to Cyril... Ach! On był moim księciem z bajki- tajemniczy i pełny uroku dojrzały nastolatek. Za każdym razem kiedy Elodie kręciła swoim kapryśnym noskiem na jego widok miałam ochotę krzyczeć: „No umów się z nim idiotko! Zrób coś!" . Nawiązując już do głównej bohaterki to mam do niej dość mieszane uczucia. Nie mam pojęcia dlaczego, ale przypominała mi ona Bellę ze Zmierzchu- na szczęście tylko momentami, kiedy okazywała się bezmyślną, nieodpowiedzialną nastolatką. Bo tak normalnie to nie dawała mi powodów do narzekań, czasami tylko chorowała na syndrom zdziecinniałej, zgłupiałej do reszty nastolatki.

 

Podsumowując, „Morza szept" nie jest lektura idealną. Ma parę niedociągnięć, kilka momentów jest ewidentnie do poprawki/ usunięcia. Nie jest to lektura typowo wakacyjna, mimo lekkiego i prostego języka zmusza nas do refleksji nad pewnymi tematami. Pierwsze wrażenie było bardzo dobre, ostatnie również, z czego ogromnie się cieszę. Z lekturą świetnie się bawiłam i myślę, że każdy, kto ma ochotę na oryginalną lekturę powinien wraz z Elodie udać się na wyspę Guernsey!

Obsesja Kasiulka

Patricia Schröeder przez wiele lat mieszkała w Düsseldorfie, gdzie studiowała projektowanie tkanin, i przez kilka lat pracowała w tym zawodzie. Gdy na świecie pojawiły się jej dzieci postanowiła z rodziną przenieść się nad morze. Szum wody wpłynął na nią na tyle, że rozpoczęła pisać. Obecnie należy do najbardziej znanych autorów literatury dziecięco-młodzieżowej, a jej powieści zostały przetłumaczone na wiele języków.

 

Bliskość morza i podróże na wyspy Normandzkie stanowiły inspirację do napisania historii Elodie i Gordiana.

 

Siedemnastoletnia Elodie mieszka w Lubece. Jednak nie może sobie poradzić ze śmiercią ojca i matka postanawia wysłać ją do ciotecznej babki zamieszkałej na wyspie Guernsey. Elodie nie jest z tego zadowolona, gdyż na myśl o przebywaniu nad wodą zaczynają mrowić ją kostki u stóp. Panicznie boi się wody, nawet prysznic bierze w zaledwie kilka minut, aby jak najkrócej przebywać pod wodą. Już pierwszy dzień na wyspie i spotkanie ze starą wariatką Cecily Windom, która stwierdza, że dziewczyna przyniesie śmierć na wyspie, powoduje natłok myśli. Na domiar złego następnego ranka ginie jedna z dziewczyn, a po kilku dnia ciało drugiej zostaje znalezione na łące niedaleko miasta. Na jej drodze staje Ruby i jej chłopak oraz tajemniczy Ciryl, a pewnego dnia poznaje Gordiana i wszystko wokół przestaje istnieć.

 

Patricia Schröeder stworzyła bardzo ciekawą historię. Ciekawa wyspa z tajemniczymi istotami, z jakimi nigdy wcześniej w literaturze się nie spotkałam. Bo czyż w książkach ktoś wspominał o niksach i plankach? Istotach morskich, łączących ludzi z delfinami, rekinami czy wielorybami? Jedne są łagodne inne natomiast to drapieżniki. Jednak autorka nie wiele zdradziła nam informacji o tych istotach, są one szczątkowe- a szkoda. Informacja ta na pewno wiele by wniosła w odbiór całej historii, a tak czułam lekki niedosyt.

 

Fabuła trochę mi przypomina „Zmierzch"- nastolatka wyjeżdża z rodzinnego domu do miejsca, w którym nie chce być. Dość szybko znajduje nowych przyjaciół, jednak, gdy na jej drodze staje przystojny chłopak, zatraca się całkowicie. Dopiero później poznaje jego historię, jednak nie przeszkadza jej to, a wręcz akceptuję tę sytuację.

 

Bohaterzy są dość dobrze nakreśleni. Autorka poruszyła również zagadnienie dotyczące choroby Tourette'a, którą posiada Ashton, chłopak Ruby. Jego ułomność jest na tyle akceptowana, że wręcz niezauważalna przez grupę przyjaciół, co tylko pokazuje na ile ta młodzież jest tolerancyjna.

 

Ruby to osoba, która chce wszystkich chronić i nie do końca, akceptuje decyzje innych, jeśli są rozbieżne z jej myślami.

 

Ciryl to tajemniczy chłopak, o którym nikt nic nie wie. Z nikim się nie zaprzyjaźnia, jednak zmienia się to, gdy poznaje Elodie.

 

Natomiast sama Elodie, to zwykła nastolatka, która ma mniejsze bądź większe problemy. Stara się rozwiązać zagadkę, tajemniczej czwórki chłopaków. Momentami zdarzało się, że irytowała mnie swoim postępowaniem, jednak nie było to na tyle nagminne, aby psuło odbiór lektury.

 

Największe moje zaufanie wzbudził Gordian swoim postępowanie wobec Elodie. Stara się ją chronić przed niebezpieczeństwem, jednak nie wszystko początkowo może jej wyjawić.

 

Akcja toczy się niespiesznie. Dość wolno zaznajamiamy się z mieszkańcami wyspy, ich problemami. Autorka natomiast bardzo plastycznie opisuje nam wyspę, dzięki czemu możemy bardziej wczuć się w klimat miejscowości i jej otoczenia. Pierwszoosobowa narracja sprawia, że lepiej wchodzimy w sytuację głównej bohaterki.

 

Patricia Schröeder stworzyła bardzo dobrą powieść. Ciekawa fabuła, prosty plastyczny, przystępny język. Nie podaje wszystkich informacji, tylko powoli stopniowo wprowadza czytelnika w świat morski, dzięki czemu ten może sam poznać motywy bohaterów i zrozumieć ich postępowanie.

 

Wydaje mi się, że zamierzone było nie ujawnianie wszystkiego w pierwszej części. Dzięki temu mam ochotę sięgnąć po kolejną, aby zaspokoić przynajmniej swoją ciekawość istotami z morza.

 

Wzrok przykuwa również bardzo piękna okładka w morskich kolorach, obsypana brokatem.

 

Jednym słowem polecam. Z książką spędziłam bardzo miło czas.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial