A Komu Czasem Nie Odbija

Autor: Bożydar Grzebyk

Okładka wydania

A Komu Czasem Nie Odbija

Dodatkowe informacje

  • Autor: Bożydar Grzebyk
  • Tytuł Oryginału: A Komu Czasem Nie Odbija
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 184
  • Rok Wydania: 2010
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 125 x 195 mm
  • ISBN: 978-83-62007-16-5
  • Wydawca: Grodkowskie
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Grodków
  • Ocena:

    -

    5/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Aga

Do książki Bożydara Grzebyka przyciągnął mnie tytuł „A komu czasem nie odbija?". Opis okładkowy uchylił rąbka tajemnicy, ale to, co znalazłam w środku przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

 

Głównym bohaterem książki jest Jurek. Mężczyzna wykształcony, inteligentny, mający problemy z przystosowaniem się do życia. Czasem zdarza mu się wychodzić przed szereg, co niejednokrotnie sprowadza na niego kłopoty. Poznajemy go w momencie utraty pracy z powodu „trudności w komunikacji" z hurtownikiem. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności Jurek znajduje się w odpowiednim czasie i miejscu, a to otwiera przed nim możliwość kariery w firmie pana Miecia „Święta Pamięć". Stanowisko mówcy pogrzebowego nie jest szczytem jego ambicji, ale nawet on sam nie przypuszcza jak bardzo ta praca odmieni jego życie.

 

Powieść społeczno - obyczajowa z wątkiem kryminalnym w tle. Naszpikowana dobrym humorem i aluzjami. Ukazująca życie małego miasteczka, w którym układy, machlojki, znajomości i walka o wpływy to codzienna rzeczywistość. Nie zabrakło też świetnie wykreowanych bohaterów, którym autor nie szczędził zabawnych przydomków „mówiących" więcej niż szczegółowa charakterystyka. Każdy z nich jest przedstawicielem określonych postaw społecznych i zachowuje się stosownie do przydzielonej mu roli.

 

Autor w bardzo trafny sposób przedstawił obraz współczesnego polskiego społeczeństwa. Odkrył oblicze przedsiębiorców, pracowników, a także fałszywych przyjaciół, którzy do perfekcji opanowali robienie dobrej miny do złej gry. W tej książce, jak w życiu, nie ma ideałów, a każdy z bohaterów ma mniejszą lub większą skazę na sumieniu. Nie przeszkadza to jednak w polubieniu większości z nich.

 

Na pierwszy rzut oka w tej historii nie ma nic nadzwyczajnego, ot kolejny człowiek, który nie potrafi odnaleźć się we współczesnym świecie, dostosować do ogólnie przyjętych norm zachowań i tym samym skazuje siebie na niepowodzenie i ponosi porażki. Jednak podczas lektury trudno przeoczyć drugie dno, ponieważ autor pod podszewką przedstawionych wydarzeń porusza bardzo ważne kwestie oraz zmusza czytelnika do refleksji i przemyśleń. Nie jest to lektura lekka, choć niewątpliwie momentami można płakać ze śmiechu, ale w większości przypadków jest to śmiech przez łzy. Momentami czułam, jak kubeł zimnej wody wylewa się na moją głowę, poruszając temat, który najwygodniej jest zamieść pod dywan i udawać, że nie istnieje.

 

Jeżeli macie ochotę na nieprzeciętną lekturę, która dostarczy wam ciekawych wrażeń i pozwoli na pewne sprawy "spojrzeć" z dystansu i, to ta książka jest dla Was.

Awiola

"Najgorsi są ludzie skomplikowani, w których zło i dobro występuje po równo. Takich ludzi nie można potępić (...) Na szczęście większość ludzi to zwykłe, obrzydliwe skurwysyny. Reszta to przede wszystkim nijakość i zaledwie garstka ludzi naprawdę w porządku..."

 

Absurdalne sytuacje, spotykające nas na każdym kroku, stanowią nieodzowną część naszej, polskiej rzeczywistości. Można się do tego przyzwyczaić, traktując ten stan rzeczy jako naszą swoistą narodową egzotykę. Można również zwariować, bo komu czasem nie odbija.

 

Bożydar Grzebyk, to z wykształcenia historyk, z natury idealista, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. W swoim życiorysie może pochwalić się podróżami oraz pracą za granicą. Obecnie autor w ciągu dnia pracuje w urzędzie, a nocami zajmuje się swoją pasją czyli pisaniem. Jest ojcem dwóch córek. Dotychczas zostały wydane trzy jego książki, w tym dwie powieści i zbiór opowiadań.

 

Jurek Święconka, wykształcony i inteligentny mężczyzna, zostaje zwolniony z przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją dewocjonaliów. Jego dwaj znajomi, drobni przestępcy z pijalni piwa - Bibuła i Graf załatwiają mu pracę przy pochówku zmarłych. W wyniku przypadkowego splotu okoliczności, Jurek wygłasza na pogrzebie mowę pożegnalną, stając się etatowym mówcą pogrzebowym w firmie "Święta Pamięć". Tymczasem miasteczko nawiedza seryjny morderca Maniuś Brzytewka, mordujący lokalnych właścicieli firm. Jurek w dość absurdalnych okolicznościach zmuszony jest zmierzyć się z tajemnicą zbrodniarza.

 

Bożydar Grzebyk w groteskowy i ironiczny sposób nakreślił obecny brak jakichkolwiek perspektyw życiowych na sukces dla ludzi mądrych i równocześnie uczciwych. Przykładem takiego właśnie człowieka jest główny bohater – Jurek, któremu uczciwość nie pomaga w osiągnięciu życiowych celów. To typowy inteligent, który nadal kieruje się ideałami, o jakich uczono go w szkole. Ideałami, które w obecnej rzeczywistości nie mają racji bytu. Autor dość dosadnie i jednocześnie z dużą dawką humoru ukazuje, iż nie warto być porządnym człowiekiem, gdyż jedyne co się liczy, to nie nasz talent i zdolności, lecz układy i cwaniactwo. Cóż, taki system, a z systemem się nie wygra. Byłoby to bardzo smutne, gdyby nie wszechobecny dowcip czyniący z całej historii zajmującą satyrę obecnej rzeczywistości.

 

Uwagę czytelnika zwracają w mistrzowskim stylu wykreowani bohaterowie, przedstawiciele różnych warstw społecznych. Są bowiem pospolici przestępcy - ziomkowie Jurka, którzy swoją filozofią życiową zaskoczą niejednego z was. Jest właściciel zakładu pogrzebowego, doktor filozofii – Pan Miecio – reprezentant kasty prywatnych przedsiębiorców tzw. prywaciarzy. Są pracownicy biurowi, jest i fałszywy rabin Lejczower. Postacie groteskowe, ukazujące przywary konkretnej grupy społecznej. Autorowi udało się wyłowić najbardziej charakterystyczne cechy, okraszając je ironią i dosadnymi aluzjami. Taka kreacja odsłoniła wszystkie ułomności naszej polskiej rzeczywistości.

 

Warsztat pisarski Bożydara Grzebyka charakteryzuje się lekkim stylem i umiejętnością operowania groteską i absurdem. Widoczny sarkazm i słowne riposty, użyte w odpowiednich fragmentach utworu, wzmagają wydźwięk przekazu. Przekazu, który udowadnia, że idealiści nie mają szansy na sukces, a sam idealizm jest jedynie mitem, dobrym dla książkowych bohaterów. Prawdziwe życie bowiem rządzi się własnymi prawami.

 

Niestety okładka książki "A komu czasem nie odbija?" jest mało konkurencyjna. Powiedziałabym, że jej nijakość może odstraszyć potencjalnego czytelnika od ewentualnego zakupu. Widać tutaj ewidentny brak pomysłu. A szkoda, bo treść powieści i jej forma zasługuje na odpowiednią oprawę w formie przyciągającej wzrok okładki.

 

Proza Bożydara Grzebyka pozwala czytelnikowi śmiać się z naszej, absurdalnej rzeczywistości, co jest nie lada wyczynem. Duża dawka humoru i świetne, dosadne dialogi to z pewnością główne atuty książki. Jak widać w tym przypadku sprawdza się powiedzenie, że pozory mylą. Pod nijaką okładką, kryje się bowiem nietuzinkowa fabuła. Polecam.

Obsesja Kasiulka

Bożydar Grzebyk z wykształcenia historyk, absolwent Instytutu Historii UJ – jednak historykiem nie został. Bardziej pociągały go podróże, pracował za granica m.in., jako kamieniarz. Jednak wiedziony tęsknotą za krajem wrócił do ukochanego Krakowa, gdzie dość wpływowa ciotka załatwiła mu pracę w urzędzie. Dzięki tej pracy uzyskał stabilność i poznał swoją przyszłą żonę. Doczekał sie dwóch córek, jednak perspektywa bycia głową rodziny nie do końca mu odpowiadała i dość często uciekał z kolegami na piwko i brydżyk. Gdy koledzy z czasem porozjeżdżali się po Polsce swój wolny czas zaczął spędzać pisząc do szuflady. Pisze w nocy, gdy nikt mu nie przeszkadza. Do tej pory spod jego pióra powstały 3 tytuły: „A komu czasem nie odbija?" (powieść), „Współczesne opowieści żydowskie" (zbiór opowiadań) oraz „Astrolog" (e-book) (powieść sensacyjna).

 

Jurek wykształcony i inteligentny mężczyzna zostaje zwolniony z przedsiębiorstwa produkującego dewocjonalia. Bezrobocie się szerzy i mężczyzna nie potrafi znaleźć pracy. Jednak pewnego dnia szczęście się do niego uśmiecha – zostaje zatrudniony, jako mówca w firmie zajmującej się pogrzebami. Zatrudnienie to jest przypadkowe, gdy to pewnego dnia przez przypadek dostaje zlecenie wygłoszenia mowy pogrzebowej nad trumną osoby, której nie zna. Szefowi firmy na tyle się to podoba, że postanawia Jerzego zatrudnić. Czy mężczyzna odnajdzie się w nowej roli?

 

Praca w firmie pogrzebowej pana Miecia „Święta Pamięć", przynosi mu sławę. Jego mowy są tak piękne, dopracowane, do każdej przygotowuje się z największą dokładnością odwiedzając rodziny, przyjaciół czy współpracowników denata. I nawet, gdy za wiele dobrego nie słyszy o nieboszczyku, to w jego przemówieniach nigdy nie doświadczono złego słowa. Mowy są tak skonstruowane, słowa tak umiejętnie dobrane, że nawet największy wróg denata usłyszy to, co będzie chciał usłyszeć.

 

Niestety szybka sława Jurka Święconki, nie do końca odpowiada jego współpracownikom. Popada on z nimi w konflikt, nadomiar złego policja podejrzewa go, iż jest seryjnym mordercą- „Maniusiem Brzytewką".

 

Bożydar Grzebyk skonstruował bardzo ciekawą historię. Jego dobry zmysł obserwacji spowodował, że stworzył fabułę pełną machlojek, układów, znajomości i wpływów dziejących się w małym miasteczku. Bohaterzy są bardzo dobrze nakreśleni, każdy w historii odgrywa z góry przypisaną rolę. Są oni do końca stworzeni, już nic im nie brakuje. Postacie są prześmieszne, umiejscowione w odpowiednim miejscu i czasie. Pomimo, że głównym bohaterek jest Jurek Święconka, to miejsce swoje w historii mają również jego „koledzy" od butelki.

 

Lekkość we władaniu piórem spowodowała, że książkę czytało się bardzo przyjemnie i szybko. Sporo ciekawych, prześmiesznych dialogów, ubarwiało jeszcze bardziej odbiór tej satyry na rzeczywistość.

 

Wydaje mi się, że to pierwsza taka historią traktująca o bezrobociu, układach i machlojkach w wielu firmach polskich czy o umowach śmieciowych.

 

Autor tą historią pokazuje, że osoby wykształcone, posiadające swoje zdanie, a rozpoczynające pracę w nowym miejscu mają trudne zadanie przebicia się przez mur zgranej już grupy pracowników. Hierarchia, jaka tam rządzi nie pozwala wyjść przed szereg, a już zdobywanie dość szybko umiejętności, a wręcz już posiadanie większych możliwości niż dotychczasowi pracownicy jest nie mile widziane.

 

Jedyny minus to okładka książki, która wręcz odpycha. Całkowicie nie jest zgrana z jej zawartością. Potencjalny czytelnik raczej nie zwróci na nią uwagi na półce w księgarni – a szkoda gdyż wnętrze jest obiecujące i interesujące.

 

Na szczęście starałam się jak najmniej patrzeć na okładkę i zgłębić lekturę.

 

Polecam serdecznie tym, którym „czytadło dla wymagających" nie jest obojętne.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: