Dom Jedwabny

Autor: Anthony Horowitz

Okładka wydania

Dom Jedwabny


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Natula

Sherlocka Holmesa nie trzeba przedstawiać. Ten dystyngowany jegomość wykorzystując niesamowitą zdolność dedukcji potrafił rozwiązać każdą zagadkę kryminalną, zachowując się przy tym z gracją i klasą. W jego zmaganiach towarzyszył mu wierny druh, doktor Watson, przyjaciel na śmierć i życie. Postacie tych bohaterów stworzył Arthur Conan Doyle, przez lata, przygody detektywa i jego towarzysza, pasjonowały brytyjskich czytelników, do tego stopnia, że kiedy autor uśmiercił słynną postać, to na znak żałoby miłośnicy przygód Holmesa nosili czarne przepaski.

 

Conan Doyle wielką miał moc, czy Anthony Horowitz dorówna oryginałowi?

 

„Najnowsza część przygód Sherlocka Holmesa dotyczy historii, której wcześniej nie można było ujawnić ze względu na charakter sprawy i pozycję zamieszanych w nią osób"

 

Czujecie się zainteresowani?, jeśli nie, to idziemy dalej....

 

Do mieszkania przy Baker Street, przybywa Edmund Carstairs, marszand z Wimbledonu.

 

Jest zaniepokojony pojawieniem się pewnego podejrzanego osobnika, który nie obawiając się się konsekwencji, dość jawnie go prześladuje. W trakcie szczegółowej rozmowy Holmes dowiaduje się, że jego klient zaplątany jest w pewną transatlantycką aferę i być może w ślad za nim podąża jeden ze złoczyńców. Detektyw podejmuje się rozwiązania tej sprawy, nie spodziewa się jednak, że będzie to jedna z najtrudniejszych zagadek, okrutna i ohydna, w której zamieszane będą osoby zasiadające na najwyższych stanowiskach w kraju.

 

Anthony Horowitz spisał się na medal, w sumie nie dziwi mnie to. Powieść powstawała przez osiem lat i jak sam autor wspomina tworzenie jej było wielką radością. Cieszy mnie to bardzo, dzięki temu dostaliśmy lekturę od której nie można się oderwać.

 

Trochę obawiałam się tej powieści - wiedziałam, że Horowitz pisze scenariusze telewizyjne i filmowe oraz to, że stworzył kilka serii książkowy – gdyż do tej pory miałam wątpliwą przyjemność przeczytania jednej jego książki „Krucze wrota", które nie zrobiły na mnie większego wrażenia.

 

Niepotrzebnie miałam wątpliwości, „Dom Jedwabny" jest powieścią najwyższych lotów, która z mocą wehikułu czasu przenosi nas w XIX wiek. Epoka ta nie jest mi szczególnie bliska, ale niekiedy – jak w tym przypadku – pozostaję pod jej wielkim czarem. Londyn – brukowane ulice, dorożki, latarnie, krynoliny, mroczno, mgliście i niebezpiecznie, cóż można chcieć więcej. Takie miejsce kusi i przeraża, choćby dlatego, że Sherlock częściej bywa w podejrzanych karczmach niż na salonach.

 

Magia miejsca w połączeniu z charakterystycznym językiem, uwiodła mnie i sprawiał, że realny świat pozostał daleko w tyle, poza tym ciągle pozostawałam pod urokiem zdolności Holmesa, który podejrzewam, korzystał z nadludzkich mocy bo zwykłym człowiekiem to on nie był:

 

„Potrzebowałem chwili, żeby pojąć, co robi: podążał za śladem kropelek wosku, niemal niewidzialnych dla ludzkiego oka. On, rzecz jasna, zauważył je natychmiast."

 

Czy trzeba to komentować?

 

Czas wrócić na ziemię. „Dom Jedwabny" to książka ze świetną intrygą kryminalną, autor posługując się trendem typowym dla epoki, tworzy niepowtarzalne tło i klimat.

 

Idealne wyczucie stylu nie pozwala oderwać się od lektury, a doktor Watson – główny narrator – z specyficzną sobie zdolnością gawędziarską, podszytą lekko ironią, ale zawsze z doskonałym wyczuciem, prowadzi czytelnika przez arkana detektywistycznej pracy, sprawiając, że z wielkim zaangażowaniem wczuwamy się w fascynującą opowieść.

 

W książce nie brakuje niespodziewanych zwrotów akcji, pokazów dedukcji, a także postaci, których opis sprawia, że cierpnie skóra.

 

Powieść oprócz ekscytującej fabuły posiada równie interesujące opracowanie graficzne. „Dom jedwabny" ukazał się nakładem Wydawnictwa Rebis. Książka zachwyca: projekt okładki jak i twarda oprawa z miłą dla oka czcionką powoduje, że ten egzemplarz jest niebywale atrakcyjny.

 

Pozostaje mi wierzyć, że lektura powieści, dostarczy każdemu czytelnikowi niesamowitych wrażeń, a przygoda w mrocznym Londynie okaże się jednym z najciekawszych doświadczeń. Pozdrowienia od Sherlocka Holmesa.

Miqa

Sherlock Holmes to postać ostatnio bardzo na czasie. Nie tylko poprzez wydaną parę miesięcy temu książkę Anthony'ego Horowitz'a, ale również przez film, który ukazał się na ekranach kin „Sherlock Holmes: Gra cieni". „Dom jedwabny" napisany przez angielskiego pisarza Anthony'ego Horowitz'a to kolejna część przygód Sherlocka Holmes'a. Ponieważ do tej pory nie miałam jeszcze okazji czytać oryginalnych historii tego najbardziej znanego detektywa wszech czasów, to będzie moja pierwsza książka o Sherlock'u i jego przyjacielu Watsonie.

 

Wysilę się o stwierdzenie, że każdy z nas słyszał o fikcyjnej postaci Sherlock'a Holmes'a (ponad połowa Anglików uważa go za kogoś, kto naprawdę istniał). Oprócz książek, powstały również filmy i seriale. Anthony Horowitz postanowił stworzyć, jak podaje okładka „nowego Serlock'a Holmes'a". Czy mu się to udało? Sprawdźcie sami!

 

Książka została podzielona na 20 rozdziałów, z których każdy jest odpowiednio zatytułowany. Narracja w książce jest zmienna. Wystąpi tutaj, tak jak w oryginalnych powieściach, Watson, który jest głównym narratorem, ale pojawi się także narrator wszechwiedzący. Akcja powieści rozgrywa się w Londynie, w XIX wieku. Będzie mrocznie, niebezpieczne, a zarazem tajemniczo i nieprzewidywalnie.

 

Chyba postaci tego znakomitego detektywa nie muszę zbyt szczegółowo przybliżać? Inteligentny, o niesamowitej sile dedukcji, ambitny i wytrwały razem ze swoim przyjacielem-kronikarzem Watsonem, który choć nie jest tak dobry jak Sherlock, to jest jego prawą ręką, stanie przed ciekawą zagadką. Edmund Carstairs, marszałek z Wimbledonu, przybywa do mieszkania Sherlock'a z pewną sprawą, która nie daje mu spokoju. Carstairs jest obserwowany i zaczyna obawiać się nie tylko o swoje życie. Jednak Sherlock i Watson nie spodziewają się, jak szybkiego tempa nabierze ta z pozoru nieskomplikowana sprawa. Zanim się obejrzą będą na tropie ogromnej afery z udziałem znamienitych postaci londyńskiej społeczności. Nic nie jest takie, jak się wydaje. Na szczęście Holmes stoi na straży i za wszelką cenę będzie chciał doprowadzić do rozwiązania tej paskudnej zagadki...

 

Horowitz spędził 8 długich lat na pisaniu tej książki. Chciał nie tylko wpasować się w charakterystyczne cechy epoki, ale również chciał, by fani Doyle'a nie poczuli się w jakikolwiek sposób oszukani. Powieść ta zawiera fenomenalny suspens i świetną zagadkę kryminalną. Nie zabraknie również licznych zwrotów akcji, które tym bardziej nie pozwolą czytelnikowi oderwać się od lektury.

 

Ponieważ nie przeczytałam jeszcze żadnej książki o Sherlock'u Holmes'ie autorstwa Arthura C. Doyle'a, nie mogę porównać „Domu jedwabnego" do oryginału. Jednak muszę przyznać, że te nowsze przygody angielskiego detektywa bardzo mi się spodobały. Zachęcam do przeczytania tej książki zwłaszcza fanów Holmes'a, ale również tych, którzy jeszcze nie czytali żadnej powieści opisującej przygody najlepszego detektywa stuleci.

Zuzankawes

Sherlock Holmes kontra elity Londynu

 

Kojarzysz ten obraz? Fajka, skrzypce, dedukcja jak brzytwa, rękawice bokserskie i kokaina? Doskonale, to znak, że jesteś fanem Sherlocka Holmesa. A skoro tak, to mam dobrą wiadomość. Detektyw powrócił. Żyje i ma się dobrze, a to za sprawą znanego angielskiego scenarzysty seriali telewizyjnych (m.in. „Morderswta w Midsomer") i pisarza w jednym, Anthony'ego Horowitza. Jego książka „Dom Jedwabny" wyszła niedawno nakładem Wydawnictwa Rebis.

 

Londyn, rok 1890. Sherlock Holmes otrzymuje zlecenie od marszanda Edmunda Carstairsa. Mężczyzna obawia się o swoje życie, a podstawą strachu jest prześladowca w kaszkiecie. Ma on związek z wcześniejszym pobytem Carstairsa w Stanach Zjednoczonych, gdzie w sposób dość przypadkowy przyczynił się do rozbicia groźnej grupy przestępczej i śmierci jednego z jej przywódców. Niebawem tajemniczy prześladowca w kaszkiecie ginie. Sprawa wydaje się być zakończona i zamknięta dla wszystkich, prócz słynnego detektywa, który rozpoczyna wnikliwe śledztwo, wbrew woli swojego niedawnego zleceniodawcy.

 

Przy okazji prowadzenia tej sprawy, wpada na trop tajemniczego Domu Jedwabnego. Giną kolejni ludzie, a Holmes popada w prawdziwe tarapaty, narażając się najważniejszym osobom w Anglii. Czym jest zagadkowy Dom Jedwabny? Oto łamigłówka godna Sherlocka Holmesa.

 

Anthony Horowitz nawiązując do tradycji oryginału, stworzył pasjonujący kryminał, nie ustępujący w niczym książkom wychodzącym spod pióra Arthura Conana Doyle'a. Podobnie jak w książkach Doyle'a, dedukcja Holmesa wprawia w osłupienie nie tylko nieodłącznego doktora Watsona, ale i czytelnika zaaferowanego przygodami obu mężczyzn. Wszystko toczy się tu niezwykle szybko, autor zaskakuje swoich czytelników częstymi zwrotami akcji, niczym Holmes swoją dedukcją. Raz książka przybiera ton poważny, innym razem żartobliwy. Polecam szczególnej uwadze rozmowę Sherlocka ze swoim bratem Mycroftem. Na kilka chwil będziecie musieli odłożyć dalszą lekturę, by przestać szczerzyć zęby.

 

Książka jest naprawdę świetna. Wciągająca, intrygująca, opowiedziana z pazurem. Nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że najbardziej zaskakujące jest jej zakończenie. Wątpię, czy ktoś wpadł na rozwiązanie, bo do samego końca autor utwierdza czytelników w przekonaniu, że dedukcja Holmesa, to nie zwykłe kojarzenie faktów, lecz coś więcej. To wyciąganie wniosków z pozornie nieistotnych informacji, wnikliwa obserwacja ludzi, miejsc i wydarzeń. I gdzie nam, maluczkim do słynnego detektywa?

 

Do tego Horowitz dołożył genialnie stopniowane napięcie, fantastycznie oddał londyński klimat schyłku XIX stulecia i po mistrzowsku dopracował wątek kryminalny. Dla mnie bomba. Jeśli zdecydujecie się sięgnąć po tę lekturę, będzie to bomba i dla was. Przy takiej książce warto się rozerwać.

 

tutaj tytuł

Gdyby pokusić się o stworzenie rankingu najsłynniejszych, a zarazem najbardziej żywotnych bohaterów literackich, z pewnością w ścisłej czołówce znalazłby się nie kto inny, a najwybitniejszy detektyw wszech czasów, Sherlock Holmes.

 

Arthur Conan Doyle niejeden raz uśmiercał swego bohatera, Holmes zawsze jednak powracał i nie przeszkodziła mu w tym taka drobnostka, jak śmierć autora. Odradzał się i materializował na kartach powieści wielu innych pisarzy - lepszych lub gorszych - i wciąż żyje w świadomości kolejnych pokoleń wiernych fanów, jakby jego nadzwyczajna osobowość rozsadzając ramy powieści zawładnęła w ten sposób zbiorową wyobraźnią.

 

Tym razem - chciałoby się napisać: legendarną - postać genialnego detektywa z Baker Street przywraca do życia Anthony Horowitz, autor znanych i lubianych serii młodzieżowych "Księga Pięciorga" oraz "Alex Rider". Jakąż to zagadkę kryminalną postawił przed błyskotliwym umysłem, nadzwyczajną przenikliwością i ponadprzeciętnymi zdolnościami dedukcyjnymi naszego dżentelmena o cokolwiek socjopatycznej osobowości? I czy Horowitz udźwignął ciężar oczekiwań czytelników, sprostał wyzwaniu, jakim było zmierzenie się z klasyką powieści detektywistycznej w wykonaniu sir Conan Doyle'a?
Mój sceptycyzm, obawy i wątpliwości okazały się bezpodstawne; "Dom Jedwabny" idealnie wpasował się w styl i klimat oryginału, co więcej - zgrabnie, jakby mimochodem wplecione w narrację liczne nawiązania do poprzednich opowiadań nie tylko potwierdzają doskonałą znajomość pierwowzoru przez autora, lecz również sprawiają wrażenie, że "Dom Jedwabny" stanowi bezpośrednią kontynuację prozy Conan Doyle'a.

 

"Pokażcie Holmesowi kroplę wody, a wydedukuje istnienie Atlantyku. Pokażcie ją mnie, a zacznę szukać kranu."

 

Akcja powieści toczy się w 1890 roku i rozpoczyna ją wizyta doktora Watsona na Baker Street. Poczciwy jegomość, we właściwym sobie gawędziarskim stylu, z charakterystyczną dlań swadą i zaangażowaniem - jak na dobrego kronikarza przystało - snuje opowieść o najbardziej bodaj bulwersującej sprawie, jaką podjął się rozwikłać jego przyjaciel Sherlock Holmes. Rozpoczyna się ona dość niewinnie - od kłopotów marszanda z Wimbledonu, Edmunda Cairstarsa, który zjawia się na Baker Street z prośbą o pomoc w sprawach zawodowych. Podjęte przez Holmesa śledztwo początkowo nie zapowiada szalonej awantury, jaką rozpęta przypadkowe odkrycie - i tajemnicza śmierć głównego podejrzanego. Z właściwą sobie brawurą i błyskotliwością detektyw trafia wkrótce na ślad niesłychanej afery, której ujawnienie może skompromitować czołowych przedstawicieli wyższych sfer i potężnie wstrząsnąć opinią publiczną. Na scenie pojawiają się kolejni aktorzy: przywódca irlandzkiego Gangu Kaszkietów, właściciel palarni opium, sieroty ze szkoły dla chłopców Chorley Grange, lord Ravenshaw - potomek jednego z najbardziej wpływowych rodów królestwa; sprawa gmatwa się coraz bardziej, ale Holmes bezbłędnie łączy pozornie ze sobą niezwiązane wydarzenia i wątki. Zbliżając się do odkrycia tajemnicy Domu Jedwabnego, swoimi poczynaniami wzbudza popłoch w kręgach potężnych i wysoko postawionych a nieujawnionych wrogów. Nawet grożące mu śmiertelne niebezpieczeństwo nie jest w stanie powstrzymać detektywa przed rozwiązaniem zagadki.

 

Konstrukcja fabuły "Domu Jedwabnego" w niczym nie odbiega od schematu wypracowanego przez Arthura Conan Doyle'a. Całą historię poznajemy z perspektywy narracji prowadzonej przez Johna Watsona, który pieczołowicie i drobiazgowo, jak to ma w zwyczaju, krok po kroku odtwarza przebieg wydarzeń, prowadzi czytelnika przez labirynt podejrzeń i domysłów, którego mroki rozświetla błyskotliwy umysł Sherlocka Holmesa. Nie brak tu nagłych zwrotów akcji, dynamicznej fabuły obfitującej w fałszywe tropy czy emocjonujące pościgi na różnych etapach śledztwa, a przede wszystkim - spełniających rolę katalizatora fabuły przykładów ponadprzeciętnych zdolności dedukcyjnych wielkiego detektywa.
"Dom Jedwabny" czyta się jednym tchem od pierwszej strony aż do spektakularnego finału, którego sednem, zgodnie z tradycją, jest popisowe wyjaśnienie wszelkich zawiłości, tajemnic i niewiadomych sprawy oraz ukazanie związku łączącego dwa przeplatające się wątki - oczywiście w brawurowym wykonaniu Holmesa. Wszystko - jak zwykle - okazuje się zaskakująco spójne i przemyślane w najdrobniejszych szczegółach i ostatecznie układa się w logiczną całość.

 

Niezwykle pomysłowym posunięciem Horowitza było zgrabne wyjaśnienie włożone w usta Watsona, dlaczego niniejsza historia może zostać opublikowana dopiero po stu latach, nie wcześniej. Przyznam, że taka zapowiedź - zgodnie z zamiarem autora - strasznie mnie zaintrygowała, lecz współczesnego czytelnika mało co przeraża i szokuje tak, jak skandal związany z Domem Jedwabnym wstrząsnął Holmesem i Watsonem. Nie wpływa to jednak w negatywny sposób na odbiór lektury, a jedynie podkreśla przepaść obyczajową dzielącą oba stulecia i pozwala docenić trud, jaki zadał sobie autor, by zwrócić uwagę czytelnika oraz zgrabnie włączyć swoją opowieść w poczet klasycznego już zbioru Conan Doyle'a.
"Dom Jedwabny" znakomicie wpisuje się w klimat i styl pierwowzoru, wywołuje ten sam dreszczyk emocji i bez wątpienia jest pozycją obowiązkową dla wszystkich miłośników przygód Sherlocka Holmesa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!