Okładka wydania

Nieśmiertelni. Miłosne Opowieści Wampiryczne

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Nieśmiertelni. Miłosne Opowieści Wampiryczne | Autor: Rachel CaineKristin CastRichelle MeadCynthia Leitich SmithClaudia GrayTanith LeeNancy HolderRachel Vincent

Wybierz opinię:

 

Amy392

Moda na wampiry trwa już od dłuższego czasu i nadal ma się całkiem dobrze. I choć ostatnio pojawia się coraz więcej książek o aniołach, to coś czuję, że Żywiący się krwią nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i myślę, że długo nie powiedzą.
Ja osobiście jestem fanką i jednych i drugich, ale odkąd zaznajomiłam się z sagą "Zmierzch", bardzo lubię czytać o stworzeniach nocy.
To właśnie był główny powód tego, że sięgnęłam po tę książkę. Dowiedziałam się o niej w listopadzie zeszłego roku, jednak nigdzie nie mogłam jej kupić. Trafiła do mnie dopiero w marcu i od razu zaczęłam ją czytać.
"Nieśmiertelni" to cykl ośmiu opowiadań ośmiu różnych autorek. Każda z nich przedstawia swoje odmienne spojrzenie na rasę wampirów. Czasem są to mitologiczne Furie, czasem syreny. Jedni są bestiami żądnymi krwi, inni z pozoru mogą uchodzić za ludzi. Wszyscy zaś mają jedną wspólną cechę, nieśmiertelność.
Ja specjalnie nie przepadam za opowiadaniami, ale te przeczytałam z ciekawością. W tej właśnie antologii znalazły się takie opowieści, z którymi się męczyłam, ale również takie, od których nie mogłam się oderwać. Najmniej podobało mi się opowiadanie Rachel Vincent pod tytułem "Żarłoczne". Wyobrażenie syren, śpiewem wysysających energię z ludzi, aż ci umrą jakoś nie przypadło mi do gustu. Niespecjalnie też zainteresowały mnie „Martwy tropiciel. Opowieść o wampirach z Morganville", oraz „Wolna. Opowieść z Wiecznej Nocy".
Mam też oczywiście swoją wielką trójkę: „Światło księżyca", „Przemienioną" i „Dobre maniery".
To ostatnie uplasowało się u mnie na trzecim miejscu. Bardzo spodobał mi się styl pani Tanich Lee, osoba głównej bohaterki, a także to, jak autorka przedstawiła wampiry. U niej te istoty charakteryzuje przede wszystkim nieśmiertelność. Natomiast inne aspekty wampiryzmu jak wrażliwość na światło słoneczne, czy picie krwi i nietolerowanie normalnego jedzenia, to jedynie kwestia psychiki. Swoista blokada, dająca się wyleczyć za pomocą psychoterapii. Bardzo ciekawe.
Na drugim miejscu ulokowałam „Przemienioną". Postapokaliptyczny świat stworzony przez Nancy Holder wywarł na mnie niesamowite wrażenie. W tym świecie wampiry wyszły z ukrycia, a ludzie, których populacja drastycznie maleje, są dla nich zwierzyną łowną. Wszędzie panuje głód, śmierć, zniszczenie i żądza krwi. Realistyczne opisy i pełen okrucieństw świat przedstawiony. Właśnie to w tej historii mnie poruszyło.
No i miejsce pierwsze. Mój niekwestionowany faworyt, czyli „Światło księżyca". Opowieść bardzo w moim stylu. Tutaj również wampiry żądzą światem, a ludzie są obywatelami drugiej kategorii. Wśród nieśmiertelnych krąży przepowiednia o tym, że w blue moon, czyli w dzień, którym będzie druga pełnia księżyca w miesiącu narodzi się wampir. Jego osiemnaste urodziny też przypadną na drugą pełnię. Ten właśnie wampir będzie w stanie odczytać napis na starożytnym dysku. W nim zawarte są instrukcje, jak pokonać nieśmiertelnych. Główną bohaterką opowiadania jest Lucy. To właśnie jej dotyczy proroctwo. Ścigana przez swoich pobratymców spotyka człowieka Nate'a. On pomaga jej wyjść cało z pościgu. Dziewczyna staje przed wyborem. Musi zdecydować, czy pomóc ludziom, czy może stanąć po stronie swej rasy. Fabuła i bohaterowi tej historii sprawiły, że wprost nie mogłam się oderwać. Czyta się po prostu jednym tchem. Tak mi się to podobało, że moim zadaniem byłoby świetnie, gdyby Richelle Mead, autorka serii "Akademia wampirów", dopisała dalszy ciąg i zrobiła ze „Światła księżyca" powieść. Naprawdę niesamowite!
Oczywiście wszystkie opowieści zasługują na uznanie. „Bursztynowy dym" Kristin Cast, za niezwykłą oryginalność. „Nawiedzona miłość" Cynthii Leitich Smith, za wplecioną zagadkę kryminalną. Nie domyśliłam się, kto zabił, dowiedziałam się dopiero z końcówki. „Wolna. Opowieść z Wiecznej Nocy" Claudii Gray, za osadzenie swojej historii w przeszłości, oraz za główną bohaterkę, mimo, że jej nie polubiłam. Przecież wampiry nie mogą być zawsze grzeczne i dobre. Oraz „Martwy tropiciel" Rachel Caine. Nie przypadł mi zbytnio do gustu, ale to przecież dzieje się w Morganville, mieście rządzonym przez wampiry, z którego, jeśli jesteś człowiekiem, w żaden sposób nie wyjedziesz. Punkt za świat przedstawiony.
W zbiorze „Nieśmiertelni Miłosne opowieści wampiryczne", jest tyle różnorodnych historii, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie tylko miłośnik tych mrocznych istot. Dlatego polecam!

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial