Okładka wydania

Sekretny Język Kwiatów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Sekretny Język Kwiatów | Autor: Vanessa Diffenbaugh

Wybierz opinię:

A_psik

Autorka stworzyła wspaniałą, poruszającą opowieść o sile, którą możemy czerpać z tego, co kochamy robić. Zachęca nas również do tego, by czasem przystanąć i zacząć odkrywać nieznane znaczenia czy sensy. Skłania do rozważań na temat symbolów, które nas otaczają.

 

Główna bohaterka, Victoria, spędziła dzieciństwo, a przynajmniej jego większą część, w domach dziecka oraz w rodzinach zastępczych. Była dzieckiem trudnym i krnąbrnym. W rubrykach dokumentów pisano o niej: aspołeczna, bezczelna, porywcza. Jednak Victoria nie jest zła „do szpiku kości". Uwielbia kwiaty, a szczególnie magię ich symboliki. Język kwiatów poznaje dzięki jednej z jej matek zastępczych – Elisabeth. Kiedy dziewczyna kończy osiemnaście lat, wkracza w dorosłość. Musi zacząć radzić sobie sama. Początki (jak to w życiu) są niezwykle trudne. Śpi jak koczownik, chodzi obdarta i głodna. Los zaczyna się jednak do niej uśmiechać. Ale nie tak od razu, po hollywoodzku, tylko stopniowo. Dostaje pracę w kwiaciarni, w której zaczyna tworzyć bukiety, każdy o specjalnym znaczeniu. Klienci przychodzą opowiedzieć jej dla kogo, z jakiej okazji chcą podarować kwiaty, a ona – kierując się „sekretnym językiem kwiatów" tworzy je dla nich.

 

Bukiety receptą na rozmaite problemy. Spodobało mi się to z bardzo prostego powodu: uwielbiam kwiaty (szczególnie konwalie – *powrót szczęścia oraz lilie – majestat, a także spotykane u nas tylko w kwiaciarniach (oraz na Maderze) – strelicje królewskie – świetność), uwielbiam je otrzymywać, a w tym, co pisze Vanessa Diffenbaugh nie ma ani krzty takiej magii, jak u pani Rowling. Tu działa inny rodzaj magii – takiej codziennej (nie wiem, jak ubrać w słowa, to co myślę...) – po prostu sam gest wręczania komuś bukietu kwiatów już symbolizuje jakieś ciepłe uczucia. A co dalej ludzie z tym uczynią, to już ich sprawa.

 

Victoria tworzy bukiety niczym wirtuoz, z tą zasadniczą różnicą, że sama nie bardzo wierzy w dobre uczucia, które kwiaty symbolizują. Doznała w życiu tyle przykrości, że nie potrafi uwierzyć w dobroć, miłość czy bezinteresowność. Poznaje jednak chłopaka, Granta, który tak jak ona, zna język kwiatów. Wtedy w jej sercu zaczynają kiełkować nieznane wcześniej uczucia. Życie Victorii zmienia się diametralnie.

 

Powieść „Sekretny język kwiatów" emanuje ciepłem, a wątpiącym daje nadzieję. Vanessa Diffenbaugh porusza dość niewdzięczny temat dotyczący domów dziecka i rodzin zastępczych. Opisuje historię bohaterki z dwóch perspektyw czasowych, ale lekkie pióro autorki powoduje, że powieść czyta się dosłownie jednym tchem. Dawno nie miałam w dłoniach tak klimatycznej fabuły.

 

PS. Najbardziej zaintrygował mnie opis autorki na okładce – znalazłam tam bowiem informację, że Vanessa Diffenbaugh studiowała „pisanie kreatywne". Trochę jej zazdroszczę – u nas można studiować filologię polską, ale nie umieć pisać dłuższych form wypowiedzi, bo tego w ogóle nie ma w planie studiów. Warto się zastanowić nad sprowadzeniem takiego kierunku do Polski :-)

 

*kursywą zapisałam znaczenia z zamieszczonego na końcu książki „Słownika kwiatów Victorii" (powstał on w wyniku badań autorki nad tym tematem i lektury rozmaitych, istniejących w rzeczywistości, słowników kwiatów)

Kala

Victoria nie miała szczęśliwego dzieciństwa. Porzucona przez matkę, spędziła młodość w trzydziestu dwóch rodzinach zastępczych. Zawsze jednak w końcu z powrotem wracała do domu dziecka. Tylko raz Victoria zasmakowała miłości i bliskości drugiego człowieka. W domu Elizabeth, czuła się szczęśliwa. Ucząc się języka kwiatów, Victoria pozbywała się maski osoby porywczej, aspołecznej, małomównej i bezczelnej. Ale nawet wówczas uczucie to okazało się nietrwałe, zbyt słabe na to by przetrwać.

 

Osiemnastoletnia Victoria opuszcza dom dziecka i stawia pierwsze kroki w dorosłym życiu. Są to kroki niepewne i ostrożne, ale nawet wówczas nie udaje jej się ominąć licznych przeszkód, które szykuje dla niej los. W końcu wydaje się jednak, że Victoria dostaje szanse od życia. Znajduje pracę jako florystka w niewielkiej kwiaciarni i wkrótce staje się specjalistką od kompozycji o specjalnym znaczeniu. Gdy spotyka Granta, jedynego mężczyznę, który tak jak i ona posługuje się językiem kwiatów by wyrazić swoje prawdziwe uczucia, jej życie ulega diametralnej zmianie. Victoria czuje się rozdarta. Grant budzi w niej uczucia, których dotąd nie znała, ale równocześnie przywołuje nieprzyjemne wspomnienia z przeszłości. Czy można kochać, nie będąc nigdy wcześniej kochanym? Czy miłość budowana na kłamstwie i niedomówieniach może przetrwać? I jak wielki wpływ na naszą przyszłość, mają wydarzenia z przeszłości?

 

Historia napisana przez Vanessę Diffenbaugh rozgrywa się w dwóch płaszczyznach czasowych. Poznajemy Victorię jako małą dziewczynkę, a później jako dorastającą kobietę przy czym ich losy nie następują w kolejności chronologicznej, ale wzajemnie się przeplatają. Ten zabieg sprawia, że lepiej poznajemy bohaterkę i motywy jej postępowania, tak że staje nam się bliższa. Victoria nie należy do osób, które wzbudzają w czytelniku sympatię. Jej postępowanie jest niezrozumiałe i nielogiczne. Choć nie chce nikogo krzywdzić, robi to, popełniając na dodatek cały czas te same błędy. Wbrew wszelkim prawom logiki, udało jej się jednak wzbudzić we mnie cieplejsze uczucia.

 

Postać Granta w przeciwieństwie do Victorii została wyidealizowana. Jego reakcje, charakter... Wszystko to było idealne, momentami przekraczając nawet cienką granicę i przechodząc do sztuczności. To właśnie Grant, a nie Victoria zaczął mnie irytować. Kreując jego postać Vanessa Diffenbaugh powinna wziąć pod uwagę fakt, że żaden człowiek nie jest idealny, a wybuchy złości, gniew i zazdrość w niewielkich ilościach są nieodłącznym elementem osobowości każdego z nas.

 

"Sekretny język kwiatów" to opowieść o samotności, potrzebie bliskości drugiego człowieka, ale także o macierzyństwie. Styl Vanessy Diffenbaugh, którym wykazała się w tej książce był tak fascynujący, że nie sposób przeczytać historii Victorii i tak po prostu o niej zapomnieć. Wielkim atutem było użycie przez autorkę narracji pierwszoosobowej. Vanessa Diffenbaugh doskonale oddała emocje bohaterki, ubierając je dodatkowo w piękne słowa.

 

"Sekretny język kwiatów" polecam wszystkim. Jest to niewątpliwie książka, z której każdy z nas powinien wynieść pewną lekcją. Idealna na letnią porą, kiedy cały nasz czas nie pochłaniają jedynie codzienne obowiązki.

 

Cinnamon

Powieść jest tak przesiąknięta tęsknotą, smutkiem i nadzieją, że emocje te niepostrzeżenie spływają z kart książki na dłonie czytelnika, które docierają do jego świadomości i również czuje się przygnębiony.

 

Wędrując po różnych książkowych stronach, raz za razem natrafiałam na pozytywne relacje o „Sekretnym języku kwiatów".

 

Próbowałam ją zdobyć na wiele sposobów – tak bardzo podobały mi się opinie na jej temat! - ale okazało się, że jeżeli chcę ją przeczytać, muszę zakupić ją na wieczne posiadanie. I tak oto debiutancka powieść Vanessy Diffenbaugh z tego roku trafiła do mojej bibliofilskiej kolekcji.

 

Oczywiście najpierw zwróciłam uwagę na okładkę i wydanie powieści. Świat Książki naprawdę się postarał: książka przyciąga wzrok subtelnym obrazem dziewczyny trzymającej różowy kwiat, kolorystyka jest przyjemna dla oka, utrzymana w spokojnej, kojącej tonacji, skrzydełka pokryte są delikatnym kwiatowym motywem, a sam druk tekstu jest zadowalający. Uważam, że polska wersja okładki „Sekretnego języka kwiatów" jest najlepsza spośród okładek wydanych w innych krajach książki.

 

Victoria Jonson to osierocona dziewczyna, która w swoim życiu 32 razy zmieniała rodziny i miejsce zamieszkania, jednak i tak większość czasu spędziła w różnych domach dziecka. Dlaczego? Zyskała etykietę aspołecznej, porywczej, małomównej i bezczelnej, nikt jej nie chciał. Poznajemy ją w dniu osiemnastych urodzin, kiedy opuszcza swój ostatni ośrodek, aby móc rozpocząć samodzielne, dorosłe życie.

 

Początki, jak wiadomo, są trudne: pomimo chwilowej pomocy Meredith - pracownicy socjalnej, która była odpowiedzialna za Victorię w sprawie dobierania rodzin zastępczych – dziewczyna i tak ląduje na ulicy. Pomieszkuje w parku i oddaje się nietypowemu dla swojej sytuacji zajęciu: uprawia „ogródek" z kradzionych przez nią kwiatów. Kwiaty są jej pasją od ósmego roku życia, kiedy to przez ponad rok znajdowała się pod opieką Elizabeth, która wtajemniczyła ją w sekretny język kwiatów. Kwiaty są jej przyjaciółmi, tylko one ją rozumieją. Kwiaty są jej sposobem na porozumiewanie się z innymi. Niestety, ludzie nie znają mowy kwiatów...

 

Victoria postanawia zostać florystką i dzięki uprzejmości Renaty otrzymuje dorywczą pracę w jej kwiaciarni. Żadna z nich nie spodziewała się, że dziewczyna zdobędzie tak wielką popularność wśród klientów, którzy za sprawą skomponowanych przez nią bukietów rozwiązują swoje problemy. Pewnego dnia odkrywa, że budzi się w niej nieznane uczucie do mężczyzny, który tak jak ona potrafi posługiwać się językiem kwiatów. Jeszcze nie wiedzą, co ich czeka...

 

Victoria uważa się za osobę mizantropijną, ale czy to prawda możemy się przekonać po poznaniu jej historii; wszystkie tajemnice Victorii kryją się w przeszłości, którą z biegiem przewracanych kartek poznajemy coraz głębiej. A wiedzcie, że życia nie miała łatwego – w przeszłości, jak i w teraźniejszości.

 

Powieść Vanessy Diffenbaugh jest doskonałym obrazem przeżyć dziecka osieroconego (później osoby dorosłej) i wychowanego w różnych, nie zawsze przyjaznych środowiskach. Takie dzieci często są nieufne wobec nowo poznanych ludzi, nabierają dystansu do świata, nie potrafią się w nim zaadaptować. Autorka czerpała swoją wiedzę z kontaktu z dziećmi z domu dziecka, a także z obserwacji swoich adoptowanych dzieci.

 

Historia Victorii jest mocno związana z obecnością kwiatów i nauką ich znaczenia. Jest to fascynująca podróż dla takiego kwiatowego laik jak ja, ale także dla prawdziwych pasjonatów roślin. To jest naprawdę wspaniała umiejętność – za pomocą kwiatów wyrażać swoje uczucia.

 

Zostałam zainspirowania do przybliżenia sobie tematyki ogrodnictwa i botaniki, a kwiatowy słowniczek Victorii wraz definicjami ich znaczenia, umieszczony na końcu powieści, jest doskonałą ściągawką w drodze ku nauce słynnego w epoce wiktoriańskiej języka kwiatów.

 

Książkę polecam absolutnie wszystkim – nawet jeżeli to nie Twoja tematyka zapewniam, że warto zapoznać się z tą pozycją. Wciąga od pierwszej strony i nie daje spokoju aż do ostatniej.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto