Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Rycerz Kielichów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Rycerz Kielichów | Autor: Jacek Piekara

Wybierz opinię:

Symonides

Od jakiegoś czasu mam w planie zagłębić się bardziej w Polską fantastykę. Poszerzyć swoje horyzonty o utwory pisarzy, których książek jeszcze nie miałem w rękach. Jednym z takich autorów jest Jacek Piekara. Ucieszyłem się więc, gdy zobaczyłem mocno przecenioną książkę tego autora na straganie w podziemiach dworca Warszawa Zachodnia. Bez zastanowienia, nie mówiąc już o poczytaniu opinii w internecie kupiłem "Rycerza kielichów". Niestety to był błąd.. Błąd ten dostrzegłem w trakcie czytania.

 

Pierwsze strony nie zapowiadają jeszcze, że mamy do czynienia z – co tu ukrywać - gniotkiem. Wręcz przeciwnie - fabuła wciąga: główny bohater jest zwykłym szaraczkiem żyjącym w Polsce i pracującym w korporacji. Chodzi codziennie do pracy i narzeka na swoje monotonne życie. Zaczyna jednak śnić bardzo realistyczne i szczegółowe sny, w których lata na smoku nad jakąś krainą ubrany w zbroję, z przypasanym do boku mieczem. Jego zaintrygowanie sięga zenitu, gdy spotyka na ulicy dziewczynę, która zwraca uwagę głównego bohatera dokładnie opisując jego powracający sen. I tu zaczynają się już dziwy i bajeczki, bowiem główny bohater ni z tego, ni z owego pozwala obcej zamieszkać u siebie. Nieee, w ogóle nie wydaje mi się to naiwne i naciągane, wcale, a wcale... Ale kontynuujmy... Okazuje się, że dziewczyna jest medium, która zsyła sny na głównego bohatera. A te podobają mu się tak bardzo, że coraz chętniej przebywa w nich, tracąc kontakt z rzeczywistością. W świecie snu jest on bowiem mężnym Lanne Lloch l'annach - rycerzem obdarzanym głębokim respektem i bojaźnią przez innych. Egzystencję w świecie fantazji utrudnia trochę fakt, iż bohater zupełnie nie zna swojej fantastycznej przeszłości. Tymczasem inne osoby ewidentnie oczekują od niego zachowania, które wymaga znajomości wcześniejszych zdarzeń. Ale co to dla naszego bohatera! Przecież ma bystry umysł! Następnie Lane zaczyna prowadzić własną politykę. Nie znając techniki walki mieczem pokonuje najlepszego szermierza tamtych krain... i to dzięki czemu?! Otóż, w młodości nasz bohater często prał się na podwórkach Warszawy z rówieśnikami. To dało mu taką szkołę walki, jakiej nie daje nawet pobyt w klasztorze Shaolin, czy też służba w komandosach. Jego przeciwnik nie wiedział z jakim gierojem ma do czynienia. Niechybnie partner walki Lane w młodości bawił się lalkami, bo nie był w stanie obronić się przed jego sposobem walki. Później robi się jeszcze zabawniej. Lane nie mając pojęcia o dowodzeniu motywuje swoją armię (serwując żołnierzom pompatyczną, naiwną przemowę) do walki z przeważającymi kilkukrotnie siłami wroga - Suzerena. I dzięki fortelowi taktycznemu na poziomie szkoły podstawowej (zapewne to też umiejętność wyniesiona z młodzieńczych potyczek) wygrywa (sic!) bitwę. Od pewnego momentu w realnym świecie głównego bohatera i jego przyjaciółkę zaczynają prześladować tajemnicze zbiry. W zasadzie nie zostaje wyjaśnione co jest ich motywem. Wiadomo tylko, że "pewnym ludziom bardzo nie podoba się ingerencja bohatera w ten drugi świat". Okazuje się bowiem, że nie jest on tylko snem... Nie jest jednak nigdzie wyjaśnione czemu tym ludziom działanie Lane się nie podoba i w jaki sposób działają w realnym świecie - jaką tworzą organizację. No czeski film!

 

Mógłbym długo wymieniać nielogiczności i naiwności powieści, ale wystarczy! nie będę kopać leżącego! Główny bohater jest tak nieskazitelnie biały, czysty i szlachetny, że to aż razi w oczy. Fabuła jest nadęta i tak pompatyczna, że aż boli. Całość przypomina raczej bajkę dla dzieci, w której postaci są białe albo czarne, a brak jest odcieni pośrednich. Jest to jednak bajka z dużą ilością seksu, więc dla dzieci raczej się nie nadaje. Dla dorosłych też nie, bo naiwność książki budzi irytację. W efekcie nie jest to w zasadzie powieść dla nikogo... Istnieje sporo motywów, które nie zostały wyjaśnione, w zasadzie nie wiadomo co tam robią. Powoduje to wrażenie bałaganu w fabule, w której nie do końca wiadomo co? jak? dlaczego? Powieść ewidentnie pisana była z myślą o ciągu dalszym - większość wątków pozostaje otwarta i niedokończona. Potęguje to wrażenie chaosu w książce. Nie polecam...

 

Szczególnie szkoda mi fajnego pomysłu, który zaprzepaścił autor. Śnienie życia w alternatywnym świecie może być ukazane na 55 tysięcy sposobów, a autor wybrał zdecydowanie jeden z gorszych. Naprawdę, szkoda..

 

Grafogirl

"Mój przyjaciel Kaligula", "Labirynt", "Ja inkwizytor. Bicz Boży" to tylko niektóre z licznych książek wydanych przez znanego polskiego powieściopisarza oraz dziennikarza - Jacka Piekarę. Dzięki uprzejmości portalu nakanapie miałam przyjemność przeczytać jego "Rycerza Kielichów".

 

Główny bohater, którego rzeczywiste imię pozostaje do końca nieznane, pracuje w firmie komputerowej, nie ma rodziny ani przyjaciół. Pewnego dnia, który miał być szary i nieciekawy, spotyka tajemniczą dziewczynę, składającą mu dość osobliwą propozycję.

 

"Mogę śnić dla ciebie"

 

Początkowo nieznajoma została zignorowana, jednak tej samej nocy bohatera nawiedza wyjątkowo rzeczywisty i nad wyraz wspaniały sen, następnego dnia dokładnie opisany przez wcześniej napotkaną dziewczynę. Od tej pory mężczyzna, łaknący przygody, przychylnie patrzy na tajemniczą istotę, a ich drogi się krzyżują, wpędzając go w walkę o swoje życie – zarówno rzeczywiste jak i te w marach.

 

Początkowo powieść wywiera bardzo pozytywne wrażenie, szczególnie przez motyw ciekawy motyw ze snami. Wycieczki do innego świata, gdzie bohater staje się sławnym Lanne Lloch l'Annahem oraz dziewczyna, która potrafi "śnić dla innych" intrygują, co sprawia, że książka bardzo wciąga. Później jednak następuje wielka mieszanka niedokończonych wątków, niedomówień, tajemnic oraz nielogiczności,a fabuła trafi na wartości. Pomysł z oryginalnego zamienił się w przeciętny. Uroczy, odważny i oczywiście wspaniały rycerz walczy ze złem, ratując niewinnych ludzi – nic osobliwego. Na szczęście końcówka odbiega od utartego schematu, stanowiąc dość osobliwe i pogmatwane zakończenie.

 

Podczas czytania można wyłapać wiele niedomówień. Jednak mgiełka tajemnicy nie wpływa pozytywnie na powieść, lecz tylko dezorientuje. Od początku aż do końca niewyjaśniona zostaje to, czemu akurat ten człowiek, czyli nasz szacowny bohater, został wybrany pośród tłumu. Przeznaczenie? Przypadek? Ukryte, wyjątkowe cechy? Do czego dążą osoby, które potrafią śnić dla innych? Skąd się biorą? Kim są ich przeciwnicy? Zło wielokrotnie zamienia się z dobrem, mącąc w głowach czytelnikom do tego stopnia, że pod koniec trudno jednoznacznie stwierdzić, kto tak na prawdę zasługuje na miano "szlachetnego". Nie wspomnę już o tym, że po drodze zaginął słuch po ważnych bohaterach, a relacje między niektórymi z nich nie zostały dokładnie opisane. Kto komu jak zawinił? Odpowiedź na te pytanie autor pozostawia wyobraźni czytelników.

 

Podczas czytania miałam wrażenie, że bohater ma za duże szczęście. Zawsze wie, co powiedzieć, aby wypaść jak najlepiej. Elegancko wychodzi z różnych opresji i dysponuje wyjątkową wiedzą z zakresu historii, szczególnie taktyk wojennych. Poza tym prowadzi życie typowego samotnika – żyje sam, nie wiąże się na stałe z żadną kobietą, lubi sobie poczytać i ponarzekać na nudną pracę. Mimo tych informacji jego przeszłość pozostaje dla nas nieznana – nie wiemy, co się stało z jego bliskimi, co robił przed poznaniem tajemniczej dziewczyny, a przyjaciele pozostają jednym wielkim znakiem zapytania. Tajemnicze są także dzieje Lanna mimo kilku przebłysków i wspomnień. Reszta postaci została przedstawiona bardzo zwięźle.

 

Plusem "Rycerza kielichów" jest przystępna okładka oraz bardzo dobry styl pisania. Książkę czyta się szybko, bez znużenia. Dobre dialogi, krótkie oraz krótkie ciekawe opisy oddają uroki obu krain oraz uczucia bohaterów. Mimo licznych minusów, książkę czytało mi się przyjemnie.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial