Okładka wydania

Zapach Malin

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Zapach Malin | Autor: Marika Krajniewska

Wybierz opinię:

MirandaKorner

Szpitalne łóżko. Białe ściany. Natrętne myśli i niechciane wspomnienia. Swędzący zapach leków. Niemożność ruszenia własną ręką czy nogą. Samotność. Ból i rozpacz. Jak by to było, gdyby pewnego dnia nasze życie można było opisać tymi zdaniami? Gdybyśmy stracili wszystko, co do tej pory mieliśmy; gdyby nasz byt najlepiej zaczęło definiować słowo: kalectwo?

 

Irena to kobieta, która – mogłoby się wydawać – ma wszystko. Pracuje w świetnie prosperującej firmie i szybko wspina się po szczeblach kariery zawodowej. Często wyjeżdża na służbowe wyjazdy. Ma męża i modnie urządzony dom. Jednakże wystarczy tylko dobrze się przyjrzeć, by ujrzeć rysy i skazy na tym powierzchownie idealnym obrazie. Między Ireną a jej mężem nie ma już miłości, a jedynie mur nieporozumień, niedopowiedzeń i wzajemnej niechęci, co prowadzi do rozwodu. Karierę robi w zawrotnym tempie dlatego, że z klientami łączą ją wspólnie spędzone kolacje i noce. W mieszkaniu nie czuje się jak u siebie. Jest sama, a panującą wokół pustkę zapełnia firmowymi zleceniami. Odgradza się od wszystkich, odtrąca każdego, kto staje na jej drodze. Aż pewnego dnia dzieje się coś, co zmienia cały jej świat.

 

„Nikt nie otworzył przede mną drzwi. Do miejsc. Do serc. A czy ja w ogóle pukałam? Czy może to ja zatrzasnęłam swoją furtkę, nie pozwalając nikomu się do niej zbliżyć?"

 

Wypadek. Jeden źle wykonany ruch. Ból, lament i strach. Irena traci czucie w nogach i rękach; już nigdy nie będzie mogła chodzić. Jej środkiem transportu będą nie nogi, a wózek inwalidzki, którego być może nie będzie nawet mogła samodzielnie prowadzić. Stanie się zależna od innych, od tych, od których przez tyle lat tak skutecznie się odwracała. Najprostsze codzienne czynności – mycie się, jedzenie, ubieranie – będą dla niej udręką i powodem do wstydu.

 

„Pojawił się przede mną z wózkiem inwalidzkim.
(...)- To będzie pani przyjaciel. Jedyny i najważniejszy."

 

Stary, zniszczony dziennik i zapisane w nim strony stają się nadzieją Ireny. W pożółkłym zeszycie opisane są czasy II wojny światowej; okrucieństwo i desperacja, które stały się codziennością żyjących wtedy ludzi. Słowa czytane przez młodego wolontariusza pomogą skrzywdzonej kobiecie zaakceptować sytuację, w której się znalazła i zastanowić się nad egzystencją, którą do tej pory wiodła, pełną egoizmu i samolubstwa; w której nie było nawet odrobiny empatii czy życzliwości wobec innego człowieka. Egzystencją, którą z łatwością można było zdefiniować jednym słowem: „ja". Egzystencją, w której brakowało miłości...

 

„Miłość. (...) Bardzo długo myślałam, że jest to nazwa choroby, która nagle spada na człowieka. Nawet przez pewien czas bałam się, że mogę i ja się na nią rozchorować."

 

„Zapach malin" to mała, niepozorna książka, która pokazuje, jak ulotne jest życie. Na co dzień raczej nikt nie zastanawia się, jak dużo czasu mu zostało, w jaki sposób i kiedy umrze. Są to przemyślenia, które pojawiają się w naszych głowach co jakiś czas, sporadycznie. Nie mamy świadomości, że tak naprawdę w każdej chwili – teraz, za minutę, godzinę czy rok – możemy doświadczyć wypadku czy nawet śmierci. Nie doceniamy daru, jakim jest sprawność ruchowa, wzrok, słuch... Uważamy to za coś zwyczajnego i naturalnego, choć może być nam to odebrane w dowolnym momencie.

 

 

„Ułamek sekundy i już nie ma życia."

 

Marika Krajniewska porusza wiele problemów, choć najważniejszym jest zdecydowanie kalectwo. Odrzucenie, samotność, trudne dzieciństwo i niewarta wspominania przeszłość to tylko niewielka część tego, co można odnaleźć w „Zapachu malin".

 

Narracja prowadzona jest przez dwie osoby. Często pojawiają się retrospekcje, które mają na celu przybliżenie czytelnikowi głównych postaci powieści. Jest to zabieg jak najbardziej udany; dzięki niemu łatwiej jest zrozumieć różnorodne zachowania bohaterów, które w innym wypadku można by uznać za dziwne i nieadekwatne do sytuacji.

 

Utwór autorstwa Mariki Krajniewskiej jest z całą pewnością godzien polecenia. Mimo swej niewielkiej objętości, przekazuje bardzo wiele. Historia Ireny pomaga spojrzeć z innej perspektywy na otaczający nas świat i dobra, w które on obfituje. Tę książkę powinien przeczytać absolutnie każdy, by zastanowić się nad wiedzionym przez siebie życiem i pomyśleć, czy aby na pewno postępuje tak, jak tego chce. Czy czegoś mu nie brakuje, czy każdy krok stawia zgodnie ze swoimi przekonaniami. I czy potrafi poczuć zapach malin...

 

*Wykorzystane cytaty pochodzą z powieści „Zapach malin".

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial