Biała Królowa

Autor: Philippa Gregory

Okładka wydania

Biała Królowa

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Isadora

"Biała królowa" autorstwa Phillippy Gregory, zupełnie zasłużenie nazywanej "mistrzynią powieści historycznych", jest pierwszą częścią serii o Plantagenetach zatytułowanej "Wojny kuzynów". Jej akcja osadzona jest w realiach wojny, która przeszła do historii pod nazwą Wojny Dwu Róż (1455 - 1485); krwawego konfliktu o tron Anglii pomiędzy rodami Yorków (biała róża) i Lancasterów (róża czerwona).

 

Główną bohaterką, a zarazem narratorką powieści jest lady Elżbieta Woodville, którą poznajemy jako młodą, obdarzoną niezwykłą urodą wdowę, córkę Jakobiny Luksemburskiej i Ryszarda Woodville'a, hrabiego Rivers. Ponieważ jej mąż zginął walcząc po stronie Lancasterów, nowy król, Edward IV York, skonfiskował ziemie do niego należące. Wdowa postanawia prosić króla o zwrot dziedzictwa jej dwóch małoletnich synów; podczas spotkania Elżbiety z królem oboje zakochują się w sobie, a niedługo potem biorą potajemny ślub. Kiedy fakt ten wychodzi na jaw, wzbudza ogromne niezadowolenie wśród doradców króla, a zwłaszcza hrabiego Warwicka, urażonego i zaniepokojonego samowolą wychowanka.

 

Elżbieta nie zostaje ciepło przyjęta na dworze; wszyscy widzą w niej starszą od króla wdowę, na dodatek z dwójką dzieci u boku; padają również sugestie, że uwiodła Edwarda za pomocą czarów (oskarżenie to będzie się za nią ciągnęło przez długie lata). Także Cecylia, królowa - matka nie ma dobrego zdania o poślednim pochodzeniu swojej synowej; poza tym, faworyzując młodszego syna, drugiego w kolejce do tronu księcia Jerzego, nie może ścierpieć kobiety, której przyszłe dzieci pozbawią tytułu następcy tronu jej ulubieńca. Elżbieta znajduje oparcie jedynie we własnej rodzinie oraz królu, który darzy ją szczerym uczuciem. Choć jako monarchini zadbała o interesy swoich bliskich, przysporzyła tym samym oddanych sojuszników mężowi, zaś umocniła swą pozycję rodząc królowi następcę tronu oraz kolejne dzieci. Rzucona w wir dworskich intryg sama została zmuszona spiskować, nie tylko by utrzymać swoją władzę, lecz ocalić życie swych bliskich, dla których liczni wrogowie nie mieliby litości. Elżbieta Woodville została co prawda królową Anglii - lecz za swą ambicję musiała zapłacić ogromną cenę. Nad głowami jej najbliższych zaczynają gromadzić się ciemne chmury, a groźba zdrady wisi w powietrzu...

 

Elżbieta Woodville zdecydowanie należy do najbardziej barwnych i ciekawych postaci historycznych. Rzeczywiście była słynną pięknością i potomkinią książąt Burgundii, którzy podtrzymywali rodzinną tradycję mówiącą, że ich ród został założony przez wodną boginkę Meluzynę. Autorka w interesujący sposób nawiązuje do tej legendy, z którą zgrabnie łączy wątek Jakobiny Luksemburskiej, oskarżonej o czary matki bohaterki. Elementy magiczne są rewelacyjnym wzbogaceniem fabuły, choć rzecz jasna stanowią całkowitą fikcję literacką; umiejętnie podane nabierają pozorów prawdopodobieństwa i nadają powieści niezwykłego kolorytu.
Elżbiecie zarzucano, że poślubiła króla z wyrachowania, powodowana nadmierną ambicją, z chęci wywyższenia własnego rodu. Trzeba jednak zauważyć, że tego rodzaju oskarżenia były powszechne w podobnych okolicznościach, choć niekoniecznie prawdziwe. Gregory przedstawiła swoją bohaterkę jako prawdziwą kobietę z krwi i kości, pełną temperamentu, niezwykłego uroku i ciepła, a przy tym dumną, ambitną, inteligentną, o silnym, niezależnym charakterze. Ukazała ją przede wszystkim jako czułą i oddaną żoną oraz kochającą matkę, pozostającą we wzruszająco silnych i emocjonalnych relacjach ze swoimi dziećmi, jak również z pozostałymi członkami rodziny - głównie matką, która jest dla niej największym wsparciem w najtrudniejszych momentach życia oraz bratem Antonim - niezwykle szlachetnym i godnym zaufania człowiekiem. To rodzina jest największą siłą, ale i słabością bohaterki, jej radością, ale też źródłem cierpienia.

 

Elżbieta Woodville wiele zyskała wkładając koronę królowej Anglii, ale równie wiele straciła. Liczni członkowie jej rodziny ginęli w wojnach, padali ofiarami spisków i bezpardonowej walki o władzę. Do najtragiczniejszych wydarzeń należy z pewnością tajemnicze, do dziś niewyjaśnione zniknięcie dwóch królewskich synów z twierdzy Tower. Jedna z najpopularniejszych wersji głosi, że książąt pozbył się ich stryj, król Ryszard, jednak autorka podaje inne wyjaśnienie, które mnie osobiście przekonuje znacznie bardziej. Losy białej królowej pełne są niedomówień i sekretów, co dało autorce spore pole do popisu. Phillippa Gregory proponuje czytelnikowi własną wersję niektórych, niedostatecznie udokumentowanych wydarzeń z życia Elżbiety, które uzupełnione faktami historycznymi brzmią nadzwyczaj logicznie i przekonująco. Nie sposób oprzeć się jej pełnej rozmachu wizji oraz sugestywnej i żywej narracji, które czynią z autorki prawdziwą mistrzynię. Niezależnie od tego, czy opisuje wygląd sukni czy moralne rozterki bohatera, zawsze czyni to niezwykle plastycznie i intrygująco angażując emocjonalnie czytelnika w wykreowany przez siebie świat. Lektura jej powieści okazała się tak intensywnym przeżyciem, że po jej zakończeniu czuję się wyprana z wszelkich uczuć i wyczerpana emocjonalnie. Wrażenie uczestniczenia w życiu bohaterki było niezwykle dojmujące; razem z nią przeżywałam radości, smutki i cierpienia - tak trudno było mi się zdystansować od bohaterów i ich dramatycznych kolei losu.

 

Jeśli mowa o bohaterach, to chyba nikogo już nie zdziwi fakt, że zostali wykreowani po prostu rewelacyjnie. Wyraziści, autentyczni i naturalni w swoich emocjach i uczuciach, niejednoznaczni, a w dodatku charakteryzujący się cechami udokumentowanymi historycznie. Choć w powieści przewija się ich naprawdę sporo, każdy z nich jest dopracowany i zdaje się żyć własnym życiem, posiada własną osobowość i indywidualizm, których głębię autorka wydobywa w sposób budzący największy podziw. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się Elżbieta Woodville, której losy wraz ze wstąpieniem na tron nabierają szczególnego dramatyzmu, która zmuszona jest walczyć o siebie i swoje dzieci w sposób równie bezlitosny, jak jej wrogowie. Niezwykle łatwo wczuć się w emocje i uczucia tej brawurowo wykreowanej postaci, nie sposób nie wzruszyć się głębią jej więzi z najbliższymi i doprawdy tragicznymi kolejami jej losu.

 

"Biała królowa" poszczycić się może również fascynująco nakreśloną panoramą polityczno - obyczajową XV - wiecznej Anglii uwikłanej w bratobójcze walki, będącej areną najbardziej podstępnych intryg, najnikczemniejszych zdrad i najmroczniejszych tragedii.
Jeśli szukacie lektury, w której można się zatracić, która porusza do głębi i którą niełatwo wyrzucić z myśli - trafiliście w dziesiątkę. Ja z pewnością sięgnę po inne powieści Phillippy Gregory - znajduję u niej wszystko, czego szukam i oczekuję od literatury.

Ag.

Philippa Gregory to brytyjska pisarka. Tworzy głównie powieści historyczne. Jej kariera nabrała tempa po zekranizowaniu „Kochanic króla". W 2010 ukazała się w Polsce książka jej autorstwa pt. „Biała królowa", która należy do serii „Wojna Dwu Róż".
Elżbieta Grey czeka na króla Edwarda IV Yorka. Chce u niego wyprosić zwrot ziem, które utraciła. Król zakochuje się w pięknej wdowie i bierze z nią cichy ślub. Jej brat Antoni nie wierzy, że była to prawdziwa ceremonia. W końcu jednak Elżbieta zostaje wezwana na dwór. Musi poradzić sobie nie tylko z byciem królową, lecz także z tym, że zmieniła stronę polityczną. Jej rodzina od dawna wierna była Lancasterom. Poza tym musi zmagać się z tym, z czym każda kobieta – z teściową. Na szczęście pomaga jej matka, która znana jest z zamiłowania do magii. Jest potomkiniom Meluzyny, która dla miłości porzuciła ciało boginki wodnej i zamieniła się w człowieka. Także Elżbieta ma zdolności magiczne. Potrafi przewidzieć różne rzeczy i ma dość silne przeczucia, które się sprawdzają. Jako żona jest kochana. Jednak jej mąż musi ciągle walczyć o utrzymanie swojej władzy. Do tej pory ciągle wygrywał, zresztą do końca życia nie opuszczało go szczęście. Niestety, musiał walczyć nawet z własną rodziną. Elżbieta nie lubiła jego braci, których podejrzewała słusznie o chęć przejęcia władzy. Oboje ciągle musieli szukać nowych sojuszników i oglądać się na wrogów, którzy chwilę temu byli przyjaciółmi. Gdy król umarł, Elżbieta uciekła do klasztoru, gdzie chroniła siebie i dzieci. Jej najstarszy syn, książę Edward, przebywał w Tower pod opieką brata króla, Ryszarda. By nie dopuścić do sytuacji, w której obu żyjących synów dostanie się Ryszardowi, wysłała drugiego syna za granicę. Nie wierzyła nikomu i ciągle knuła, jak przejąć tron. Nie dopuszczała do siebie myśli, że straciła przez to część rodziny i przyjaciół, a jej własna córka zakochała się w zdrajcy.
Elżbieta, z którą przeżywamy większość część książki, jest dobrą narratorką. Powstrzymuje się od zbyt częstego wspominania o swoich emocjach, za to doskonale opowiada o tym, co widzi, słyszy i przeczuwa. Była powiernicą sekretów króla Anglii i jego jedyną miłością. Tylko jej ufał i tylko jej rad politycznych słuchał. Miała na niego wielki wpływ.
Król Edward IV to władca bojowy i pewny swego. Nie jest jednak tak surowy, jak Henryk Tudor, którego znam doskonale z innych powieści historycznych i serialu. Jest wyrozumiały, często wybacza swoim wrogom, kocha żonę i nie robi jej awantur o kolejne córki. Cieszy się z synów, jednak nie odrzuca córek z racji płci. Wie również, że jego teściowa i żona zajmują się magią, jednak przymyka na to oko, mimo że to zakazane.
Całą powieść czekałam na to, co w końcu nastąpiło. Edward mimo swojej miłości, zdradzał żonę, a jedną ze swoich kochanek nawet chciał jej przedstawić. Elżbieta znosiła to jednak nad wyraz spokojnie. Byli udanym małżeństwem.
Język jest prosty. Czasem tylko ulega stylizacji na dawne czasy. Pojawiają się pojedyncze słówka, które przenoszą nas do XV wieku. Poza tym jednak wszystko jest jasne i czytelne.
W niektórych fragmentach pojawia się legenda o Meluzynie. Została ona wyróżniona w tekście inną czcionką. Jest dobrym wtrętem, który chwilowo stopuje akcję, ale pozwala też zrozumieć, jakie dziedzictwo otrzymała Elżbieta.
Historia jest ciekawa, dużo w niej polityki i miłości. Główną bohaterką jest ciekawa kobieta, która wiedziała czego chce i szła po to nawet po trupach. Realia tamtej epoki są oddane doskonale, zupełnie jakby autorka była w Anglii w tym czasie. Jedyne czego mi brakowało, to opisy życia zwykłych ludzi, sytuacji społecznej tamtych czasów. Książka obrazuje doskonale życie dworskie, zupełnie pomija kwestie ludu, nad którym panowała Elżbieta.
Książkę czytało mi się doskonale. Uwielbiam powieści historyczne, a ta na dodatek wciąga od pierwszej strony. Nie znałam wcześniej tej królowej. Jej postać została mi dobrze przedstawiona na kartach tej powieści. Poza tym jest tu sporo wątków, które mnie zainteresowały.
Komu polecam? Spodoba się tym, którzy lubią historię. Tu jest ona przedstawiona z jednego z punków widzenia. Różne wątki zachęcą wiele osób do sięgnięcia po tę pozycję. Znajdziecie tu politykę, miłość, czary, konflikty rodzinne... Wszystko zbalansowane i wyważone. Ale ostrzegam – gdy już po nią sięgniecie, nie czytajcie w środkach komunikacji miejskiej, bo tak jak ja możecie przejechać swoje miejsce wysiadki.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: