Lunch W Paryżu

Autor: Elizabeth Bard

Okładka wydania

Lunch W Paryżu


Dodatkowe informacje

  • Autor: Elizabeth Bard
  • Tytuł Oryginału: Lunch In Paris
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Joanna Urban
  • Liczba Stron: 320
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130 x 205 mm
  • ISBN: 978-83-62478-09-5
  • Wydawca: Bukowy Las
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Wrocław
  • Ocena:

    4/6

    6/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Izuś

Zapachy potraw przyciągały mnie do tej książki jak magnes. Odkąd ukazała się w zapowiedziach miałam ogromną ochotę ją przeczytać.
Czuję się usatysfakcjonowana ponieważ nigdy jeszcze nie czytałam książki, w której taką ogromną rolę odgrywa jedzenie, poza tym nawet nie wiedziałam, że można w taki sposób pisać o jedzeniu!
Pewnie zastanawiacie się w jaki? Otóż z taką fascynacją i pasją. Nie jakieś suche przepisy z dopisanym na końcu smacznego. Każda z potraw zawartych na stronie książki ma swoją historię.
Wspólne celebrowanie posiłków, zachwycanie się wyglądam i zapachem potraw, cudowne aromaty kawiarni i restauracji, uroki gotowania dla bliskiej osoby to wszystko znajduje się w książce!

 

Elizabeth - główna bohaterka opowiada o urokach i wadach życia w obcym miejscu, o tym jak ciężko pogodzić tęsknotę za krajem z miłością do mężczyzny.

Bohaterka przeżywa swój romans z Gwendalem - boskim francuzem i z francuską kuchnią, która zawładnęła jej podniebieniem na dobre.
Dzieli się z czytelnikami przepisami, które sama wypróbowała. Dlatego sami w domowym zaciszu możemy spróbować francuskiej kuchni
Jedyną wadą tej książki jest to, że ciągle chce się jeść.
Jak nie myśleć o jedzeniu skoro bohaterka takie pyszności zajada?

 

Chciałam od razu zaznaczyć, bo czytałam różne opinie na temat tej książki, że jeżeli ktoś chcę znaleźć w niej ambitną lekturę to z pewnością się zawiedzie. Ta książka to przede wszystkim lekka opowieść o miłości do mężczyzny przeplatana miłością do kuchni. Nie ma w niej żadnej ukrytej filozofii.
W każdym razie jeżeli uwielbiacie czytać o potrawach, w tej książce przeżyjecie swój pierwszy bądź któryś z kolei romans z francuską kuchnią (mój był pierwszy).
Polecam!

 

Klara203

Elizabeth Bard jest amerykańską dziennikarką mieszkającą w Paryżu. Pisze o sztuce, podróżach i kulturze epoki Internetu dla ,,New York Timesa", ,,Interationale Herald Tribune", ,,Wired", ,,Time Out" i Huffington Post. Pierwszy raz spotykam się by pisarka opowiadała o swoim własnym życiu w książce. Zadziwiło mnie jej dzieło ,,Lunch w Paryżu", ponieważ zawsze była szczera przy pisaniu. W swoim dziele zawarła wiele uwag i ocen innych.

 

,,Lunch w Paryżu" to realistyczna książka jaką udało mi się przeczytać. Wszystkie szczegóły, które są zawarte w tym dziele Elizabeth są prawdziwe. Autorka tylko imiona niektóre zmieniła, ale to i tak nic nie zmienia. Dzięki niej mogłam zobaczyć Paryż, pomimo tego, że nigdy tam nie byłam.

 

Główną bohaterką jak już wspomniałam jest Elizabeth Bard, która opowiada o swoim życiu. Pokazuje jak z amerykanki została paryżanką. Autorka opisuje swoją przemianę i swoje zdanie. Najważniejsze w książce to kuchnia i miłość. To przez Gwendala pisarka rezygnuje ze wszystkiego i pragnie żyć z nim. Pomimo ciężkich chwil zawsze dają radę. Elizabeth pisze również o różnicach jakie dostrzega w jej dawnym życiu a teraźniejszym. Mimo wszystkiego namawia swojego ukochanego by realizował marzenia a ona sama swoje pomija. Staje się zupełnie inną dziewczyną, która zaczyna uwielbiać kuchnię francuską. Na początku już można zobaczyć, jak bohaterka delektuje się smakiem niektórych potraw. Z upływem lat dobiera doświadczenia i sama zaczyna gotować, dzięki czemu staje się znakomitą kucharką.

 

Dzięki pomysłowości autorki wymienione dania można samemu zrobić. Elizabeth do swojej opowieści o własnym życiu dołączyła również przepisy. Dzięki niej możemy sami poczuć to co ona, jak smakowała francuskie przysmaki. Dania są dość proste w wykonaniu i a ich smak każdy może odkryć sam.

 

Książkę polecam miłośnikom kuchni francuskiej i kucharzą. Poza tym gdy już zaczniecie czytać sami jakieś danie wykonacie na 100%. Dzieło Elizabeth ma jeszcze jedno zastosowanie- Zabija nudę.

 

Caroline Ratliff

Od dawien dawna kultura francuska jak i sama Francja niezwykle mnie intryguje. Mówi się, że stolica Francji, Paryż, to miasto miłości. I jedzenia. Dobrego jedzenia, bowiem Francuzi jak nikt inny na świecie potrafią degustować, jeść i gotować. Ich potrawy to istne mistrzostwo. Powieść Elizabeth Bard 'Lunch w Paryżu' wciąż rzucała mi się w oczy - a to jakaś recenzja w gazecie czy na blogu, a to w księgarni... Aż w końcu dzięki uprzejmości wydawnictwa Bukowy Las złapałam ją w swoje łapki i mogłam zanurzyć się w świecie miłości i jedzenia.

 

Główną bohaterką jest tak naprawdę autorka książki - Elizabeth Bard. Pełnokrwista Amerykanka, która wiedziona miłością zamieszkała w Paryżu wraz ze swoim wybrankiem - Francuzem Gwendalem. Zauroczona kulturą Francji, smakołykami, a także językiem - postanowiła osiąść tam na stałe.

 

Cała akcja toczy się w okół dwóch, wspomnianych już przeze mnie wcześniej tematów - miłości i jedzenia. Elizabeth opisuje swoje pierwsze kroki we francuskim świecie, swe wzloty i upadki. Opowiada nam o wspaniałym romansie z przystojnym Gwendalem, który potem zostaje jej mężem. Główna bohaterka uwielbia chodzić na targ i kupować smakołyki do tej pory jej nie znane, a także te, których smak pamięta z dzieciństwa. 'Lunch w Paryżu' pokazuje nam trudy wmieszania się w nowe otoczenie. Trudy przełamania bariery językowej (w końcu francuski do najłatwiejszych nie należy!), a także odmienność dwóch narodowości - amerykańskiej i francuskiej. W Ameryce posiłek dla jednej osoby, to tak jak we Francji posiłki dla czterech osób. Autorka pokazuje odmienność kuchni francuskiej, jej specjały. Niesamowitym, ale jakże idealnym pomysłem było zamieszczenie po każdym rozdziale kilku przepisów - przepisów na dania, które główna bohaterka bądź jej rodzina przyrządzała w danym rozdziale. Fantastyczny, oryginalny i bardzo przydatny pomysł.

 

Jestem jednak trochę zawiedziona i rozczarowana. Akcja często się wlokła, a główna bohaterka albo gotowała, albo jadła, albo opisywała swoje życie u boku Gwendala. W 'Lunchu w Paryżu' tak naprawdę nie dzieje się nic ciekawego. Prócz uświadomienia nam barier kulturowych i językowych pomiędzy dwoma osobami, nic szczególnego tej książki nie wyróżnia. Owszem, czytało się lekko, jednak momentami miałam ochotę rzucić ją daleko w kąt. Bard napisała powieść lekkim, zrozumiałym i przejrzystym językiem, jednak owa książka średnio do mnie przemówiła.

 

Jeżeli macie ochotę na coś lekkiego, nieobowiązującego, i idealnego na letnie wieczory - polecam sięgnąć po 'Lunch w Paryżu'. Jeśli jednak nie przepadacie za lekkimi lekturami - odradzam.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!