Okładka wydania

Porta Coeli Tom 1 Brama Światów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Porta Coeli Tom 1 Brama Światów | Autor: Susana Vallejo

Wybierz opinię:

MirandaKorner

Jednorożec – stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach, posiadające jeden róg pośrodku czoła. Jednorożca uważano za jedyne zwierzę mające odwagę atakować słonia, posiadające tak ostre kopyta, że jedno ich uderzenie rozcina słoniowi brzuch.* Czy takie stworzenie może istnieć naprawdę? Wydawałoby się, że nie. W końcu jednorożce występują jedynie w opowieściach! Co jednak, jeśli na swojej drodze spotkalibyście tę mityczną istotę? Jeśli okazałoby się, że – podobnie jak wiele innych legendarnych stworzeń – jest ona jak najbardziej rzeczywista?

 

Bernardo, kiedyś wojownik Zakonu Świętej Cekliny, zostaje namówiony przez dawnego przyjaciela, Nuno, na wyprawę do Almacei. Jej celem miało być odnalezienie istot „nie z tego świata", na które podobno natknął się Nuno. Wkrótce mężczyźni – Bernardo pełen sceptyzmu i niedowierzania, Nuno przepełniony ekscytacją i nadzieją – wyruszają, by przekonać się, czy mityczne stworzenia istnieją naprawdę. Na swojej drodze spotykają Yebrę, młodą dziewczynę, oskarżoną przez społeczeństwo o posługiwanie się magią. Bohaterowie szybko stają przed pytaniami, na które trudno uzyskać odpowiedź, z których najważniejsze brzmi: czym jest Porta Coeli i jakie tajemnice skrywa?

 

„Porta Coeli. Brama światów" to pierwszy tom tetralogii fantasy autorstwa bestsellerowej hiszpańskiej pisarki Susany Vallejo, laureatki Alfaguara Jaen Award i nagrody Edebe. W Polsce do tej pory ukazały się dwie pierwsze części tej serii nakładem wydawnictwa Jaguar. Czy warto po nie sięgnąć? A może okazały się zupełnym niewypałem?

 

Niestety, drugie stwierdzenie okazało się być prawdziwe. Książka ta, opowiadająca o legendarnych istotach, zupełnie mi się nie spodobała. Akcja niesłychanie się ciągnie, a sposób pisania Susany Vallejo pozostawia wiele do życzenia. Historię czyta się co prawda szybko, bynajmniej nie ze względu na interesującą treść, lecz całkiem sporą czcionkę. W całej opowieści nie było chyba momentu, w którym byłabym choć trochę zaciekawiona fabułą, wręcz przeciwnie: wynudziłam się za wszystkie czasy. Bohaterowie nie zdobyli mojej sympatii, raczej mnie irytowali, i wielokrotnie musiałam zdusić w sobie chęć rzucenia „Bramą światów" o ścianę.

 

Cały pomysł na tę powieść wydaje mi się być raczej dziecinny: dwóch dorosłych, doświadczonych przez życie mężczyzn, wyrusza do odległego miasta na poszukiwanie jednorożca, którego wcześniej jakoby widział jeden z nich. Brzmi to nieprawdopodobnie, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż obydwoje byli członkami Zakonu, który gorąco zaprzeczał, jakoby takie fantastyczne stworzenia istnieją.

 

Czy zawiodłam się na utworze autorstwa Susany Vallejo? Bardzo. Moje rozczarowanie jest tym większe, że naprawdę spodziewałam się czegoś więcej po przedstawionej w „Bramie światów" historii. Ku mojemu niezadowoleniu, otrzymałam nużącą, pozbawioną akcji i większego sensu opowieść.

 

Podsumowując, nie warto tracić czasu na tę pozycję. Jest wiele innych godnych uwagi książek, które potrafią wzbudzić więcej emocji, niż tylko nudę i frustrację.
*źródło: wikipedia.org

 

Za książkę serdecznie dziękuję serwisowi Sztukater oraz wydawnictwu Jaguar.

 

Grafogirl

Raczej stronię od podobnych powieści fantasy, ale opis z tyłu okładki "Bramy światów" zainteresował mnie do tego stopnia, że postanowiłam postarać się o tę książkę. Gdy okazało się, że ją otrzymałam, bardzo się cieszyłam, licząc na dobrą powieść fantasy.

 

"Brama światów" to pierwszy tom tetralogi autorstwa Susan Vallejo. Opowiada o dwójce przyjaciół, Bernardo i Nuno, którzy pod wpływem opowieści tego drugiego, wyruszają na poszukiwanie mitycznego stworzenia – jednorożca. Po drodze dołącza do nich Yebra, młoda, piękna kobieta, okrzyknięta przez innych "wiedźmą" ze względu na tajemnicze moce, które posiada. Razem starają się wyjaśnić pochodzenie przedziwnych stworzeń. Szybko okazuje się, że rozwiązanie zagadki znajduje się w Zakonie Świętej Cekliny.

 

Pomysł z dwoma światami i przejściami między nimi jest pospolity, a autorka nie odchodzi od utartego schematu. Fabuła poraża swoją prostotą i nie sprawia trudności w zrozumieniu. Dużą wadę stanowi także przewidywalność – bez problemu można odgadnąć rozwój wydarzeń, a kolejne i nieliczne zwroty akcji wcale nie zaskakują. Sam świat także nie należy do najoryginalniejszych – jednorożce i kolorowe robaki nie wyróżniają się na tle innych zwierząt, zrodzonych w ludzkiej wyobraźni.

 

Fani długich, rozbudowanych opisów, w których roi się od pięknych porównań oraz ciekawych metafor powinni trzymać się od tej powieści z daleka, najlepiej się nie zbliżać i nie marnować pieniędzy. Opisy występują, ale są bardzo ubogie. Czytając, nie czuć średniowiecznego klimatu, zakonników, monumentalnych zakonów i magicznych światów. Oczekiwałam, że magia będzie wypływać strumieniami z każdej strony, tymczasem gorzko się zawiodłam. Czary, jeśli już jakieś wystąpiły, zostały przedstawione skąpo. To samo dotyczy drugiego świata – zamiast emanować niezwykłością, traktowałam go zupełnie normalnie.

 

Bohaterowie są nudni. Czasami aż zdumiała mnie ich naiwność i dziecinność, a przecież mamy do czynienia dojrzałymi mężczyznami, w dodatku wykształconymi. Samo rozpoczęcie powieści jest bezmyślne – dwójka dorosłych ludzi, po studiach, zostawia wszystko i rusza na poszukiwanie znanego tylko z legend jednorożca. Czytelnik zadaje sobie pytanie – "Czy to ma sens?".

 

Książka mnie nie wciągnęła, ale czytało się szybko, lekko i w miarę przyjemnie. Doskonale sprawdziła się podczas wielogodzinnej podróży samochodem. Nie nudziłam się, ale nie byłam wyjątkowo zachwycona.

 

Uważam, że "Brama światów" to pozycja idealna dla osób młodych, które lubią krótkie powieści z watką akcją, prostą fabułą, z nutką romansu i magii. "Brama światów" nadaje się na deszczowe dni lub dla odprężenia, bo czyta się szybko i przyjemnie. Na pewno sięgnę po następny tom, bo jestem bardzo ciekawa, czy okaże się lepszy. Zapowiada się całkiem nieźle.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial