Dziecko Ulicy

Autor: Judy Westwater

Okładka wydania

Dziecko Ulicy


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Varia

Dzieciństwo Judy Westwater nie należało do lekkich. Trzeba nawet przyznać, że dziewczynka tak naprawdę nigdy go nie miała. Od najmłodszych lat była bita, zastraszana i poniżana przez swojego ojca i jego kochankę. Wykonywała dla nich ciężkie prace domowe, brała udział w oszustwach i naciąganiu ludzi. Nigdy jednak nie usłyszała za to słowa wdzięczności. Nieuzasadnione poczucie wyższości ojca oraz jego nieustająca chęć bycia lepszym od wszystkich innych, sprawiały, że ilekroć Judy znalazła sobie przyjaciela by on jej brutalnie odbierany.

 

Próby nawiązania kontaktu dziewczynki z matką spotykają się z tak wielkim wybuchem złości ojca, że w przypływie furii pakuje on swoją rodzinę i wyjeżdża z nimi do południowej Afryki. W kraju i środowisku, którego Judy kompletnie nie zna, obmyśla ostateczny plan uwolnienia się spod domowej tyranii.

 

Historie pisane przez życie darzę ogromnym szacunkiem, szczególnie, jeśli poruszają one tak trudne i przejmujące wydarzenia, jakimi są losy Judy. Dziecko ulicy jest książką o prawdziwym życiu, napisaną prostym i surowym językiem, który z całą swą brutalnością wprowadza nas w świat krzywdy i odrzucenia. Kilkukrotnie jesteśmy świadkami pobicia oraz gwałtu, a obelgi i psychiczne znęcanie się są tutaj na porządku dziennym.

 

Fabuła wstrząsa czytelnikiem już od pierwszych stron. Sadyzm niektórych sytuacji, wydaje się momentami do tego stopnia nierealny, że kilka razy sprawdzałam czy rzeczywiście jest to książka oparta na faktach. Nie wyobrażam sobie jak można tak traktować kilkuletnie dziecko, a tym, co uderzyło mnie najbardziej była absurdalna upartość ojca by zatrzymać przy sobie Judy. Nie karmi jej, nie zapewnia ubrania, żałuje na nią każdego grosza, a i tak wszystkimi dostępnymi sposobami nie pozwala jej odejść.

 

Powieść Judith Westwater jest autobiografią pisarki i nie wątpię, że potrzebowała ona na wiele odwagi by w tak bezpośredni sposób przedstawić nam swoje życie. Nie mniej siła i upór, jaki posiada w sobie postać Judy niejednego wprawić może w osłupienie. Nie zważając na trudności i niepowodzenia, uparcie dąży ona do celu i udowadnia, że każde marzenie, jeśli tylko wystarczająco mocno się tego chce, może się urzeczywistnić.

 

Książka jest idealną lekturą dla wszystkich wątpiących w siebie niedowiarków. Dobitnie pokazuje, jak siła pozwalająca zmieniać świat tkwi dokładnie w nas samych. Jest ona na tyle głęboko schowana, że nikt i nic nie jest w stanie nam jej odebrać. Nigdy o tym nie zapominajmy, a jeżeli kiedyś się to zdarzy, sięgnijmy po książkę Judith Westwater.

 

Liliowa

Serię książek "Pisane przez życie" darzę ogromną sympatią, toteż gdy zobaczyłam na bibliotecznej półce "Dziecko ulicy" niemalże od razu miałam ochotę rozpocząć czytanie. Jest to kolejna książka z gatunku literatura faktu, poruszająca niełatwe, aczkolwiek prawdziwe tematy. Autorką jest Judith Westwater, z pochodzenia Brytyjka, obecnie sześćdziesięcioletnia kobieta, która wyszła z cienia przeszłości i przedstawiła światu swoje bolesne wspomnienia.

 

Na pewno nikt nie chciałby iść przez dorosłe życie z bagażem przykrych doświadczeń, które nieustannie przypominają mu o tragicznym dzieciństwie. Niestety, Judy Westwater przeżyła wiele złego, czego nie powinno doświadczyć żadne dziecko. O tym właśnie postanowiła opowiedzieć w swej książce. Jako dwuletnia dziewczynka została porzucona przez matkę i oddana pod opiekę sadystycznego ojca, który nie miał żadnych oporów przed katowaniem córki. Judy musiała radzić sobie sama z ciężkimi pracami domowymi, do których zmuszała ją kochanka ojca, a także stale kryć się przed złością i furią obojga opiekunów. Po przeprowadzce do Johannesburga, będąc już dwunastoletnią dziewczynką, Judy uciekła od swych oprawców i przez ponad dziewięć miesięcy mieszkała na ulicach afrykańskiego miasta, gdzie również spotkało ją wiele przykrych rzeczy. Wtedy też postanowiła, że, jeśli przeżyje, w przyszłości będzie pomagać dzieciom takim, jak ona - bezdomnym, niekochanym, zaniedbanym przez najbliższych.

 

Najbardziej przerażającą myślą, która stale towarzyszyła mi podczas czytania książki, była świadomość tego, że opisana w niej historia wydarzyła się naprawdę. Bo, uwierzcie, to, o czym opowiedziała Westwater, jest naprawdę wstrząsające i aż ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa, by to jakkolwiek inaczej określić. Momentami ciężko było mi się skupić na czytaniu, gdyż targały mną tak silne emocje, których nie potrafiłam zahamować. Nie mam pojęcia, jak człowiek może drugiemu człowiekowi zgotować takie piekło, zwłaszcza swojej własnej córce, która przecież nie była niczemu winna. Ojciec głównej bohaterki był tak okrutnym człowiekiem, że, gdybym mogła wymierzyć mu karę, to nie wiem, czy znalazłabym jakąś odpowiednio surową, która sprawiłaby mu taki sam ból i cierpienie, jaki on sprawił swojemu dziecku. Dziewczynka nie miała prawdziwego dzieciństwa, nigdy nie zaznała spokoju, miłości, rodzinnego ciepła. Była skazana na życie w samotności, nawet ukochana przytulanka została jej brutalnie odebrana przez ojca.

 

Jeśli chodzi o stronę techniczną książki, to w gruncie rzeczy niewiele mogę na ten temat powiedzieć. Głównym celem autorki było ubranie w słowa swojej historii, podzielenie się bolesnymi wspomnieniami i okrutnymi doświadczeniami. W "Dziecku ulicy" nie znajdziemy zatem barwnych opisów, bogatego słownictwa itp., aczkolwiek w przypadku tej książki nie to było ważne. Literatura faktu nie wymaga pięknego języka, gdyż tu najważniejsza jest treść i to, co autor chce przekazać czytelnikom.

 

Cieszę się, że tacy ludzie jak Judith Westwater decydują się na opowiedzenie innym o swoich cierpieniach. Na pewno jest to pewien rodzaj "oczyszczenia", uwolnienia się od niemiłych wspomnień. Tego typu książki nie sprawiają, że na naszych twarzach pojawia się uśmiech, jak to zwykle bywa po przyjemnej lekturze, wręcz przeciwnie - są one przejmujące i niezwykle poruszające, nie pozwalają zapomnieć o losach bohaterów przez długi czas. Tak też jest w przypadku "Dziecka ulicy". Na pewno zapamiętam historię Judy i będę ją wspominać jeszcze niejednokrotnie.

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!