Okładka wydania

Poduszka W Różowe Słonie

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Joanna M. Chmielewska
  • Tytuł Oryginału: Poduszka W Różowe Słonie
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 278
  • Rok Wydania: 2011
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788361297833
  • Wydawca: MG
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4,5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Poduszka W Różowe Słonie | Autor: Joanna M. Chmielewska

Wybierz opinię:

Sylwuch

 Wyobraź sobie, że prowadzisz uporządkowane życie, w którym nie istnieje miejsce dla nieoczekiwanych niespodzianek i zwrotów akcji. Masz swoje codzienne rytuały, bez których nie wyobrażasz sobie życia. Każda rzecz w Twoim mieszkaniu i biurze znajduje się w wyznaczonym miejscu - nawet mając zamknięte oczy, wiesz co i gdzie leży. Sam/-a wybierasz sobie osoby, z którymi chcesz się widywać. Chodzisz w te miejsca, które lubisz i omijasz te, za którymi nie przepadasz. Ktoś mógłby posądzić Cię o to, że Twoje życie jest nudne i monotonne, ale nie - czasami zdobywasz się na jakieś odstępstwo od normy czy pewne szaleństwo, jednak nie zaburza to Twojego harmonijnego i ułożonego bytu. Nagle w Twoim życiu pojawia się mała istotka, która wywraca Twoje życie do góry nogami. Wymaga wielu wyrzeczeń, opieki oraz czasu. Nawet jeśli chciał(a)byś rzucić to wszystko w cholerę - nie możesz, ponieważ obiecałaś/-eś komuś bliskiemu, że nigdy tego nie zrobisz. Ciężka sprawa, prawda? W takiej sytuacji znalazła się główna bohaterka "Poduszki w różowe słonie" autorstwa Joanny M. Chmielewskiej, której twórczość miałam przyjemność poznać podczas czytania „Sukienki z mgieł".

 

Hanka to trzydziestoletnia, niezależna kobieta, która lubi, kiedy wszystko idzie po jej myśli i jest poukładane według jej gustu oraz potrzeb. Pracuje w firmie cukierniczej, marząc o stworzeniu miejsca z duszą, gdzie ludzie będą mogli odpocząć i zapomnieć o przyziemnych troskach, popijając wspaniałą kawę i pałaszując rozpływające się w ustach czekoladki, ciasta i ciasteczka. Bohaterka stara się ignorować narzekania matki, która jest niezadowolona ze stylu życia córki oraz braku mężczyzny u boku. Nie wie, iż Hanna wcale nie stroni od mężczyzn, a wręcz przeciwnie. W takim razie dlaczego taka inteligentna i ładna kobieta nie trwa w cudownym, wręcz sielskim związku? Nie chce, boi się, nie potrzebuje tego. Woli podrywać, wodzić za nos, podrywać, aby rzucić, upokorzyć i zdeptać w odpowiednim momencie - wtedy, kiedy facet zaczyna czuć coś więcej. Dlaczego jest tak bezduszna i nieczuła? Wpływ na jej aktualne zachowanie mają wcześniejsze doświadczenia, które są niejako piętnem, głęboko zapisanym w jej duszy i sercu.

 

Czuła gorzką satysfakcję, kiedy rozpaleni pożądaniem faceci wili się u jej stóp. Jak robaki. Bezmózgie robaki we władzy popędu. Impuls - reakcja. Nic więcej. Bawiło ją to. Bawiło ją pociąganie za sznurki, poczucie władzy i ich zadufanie. Robaki. Zwierzęta doświadczalne, którym nigdy nie przyszłoby do głowy, że są obiektem eksperymentu. Że to ona i tylko ona ustala reguły. Dozuje impulsy i bada reakcje. *

 

Istotną rolę w życiu Hanki odgrywa Ewa - przyjaciółka, z którą zna się już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Ich relacje są mocne i szczere, co jakiś czas rozluźniane z pewnych powodów, jednak przyjaźń przetrwała wszelkie krótsze i dłuższe rozłąki. Niestety, po okrutnych męczarniach - Ewa umiera. Zostawia po sobie nie tylko ból, łzy i żal, ale również... 5-letnią córkę Anię. Właśnie tutaj zaczyna się pewien problem, ponieważ Hanka nie ma żadnego pojęcia o tym, jak należy zajmować się dzieckiem. Nie posiada doświadczenia w tej kwestii, gdyż zawsze unikała bliższych spotkań z maluchami. Byłoby łatwiej, gdyby Ewa przekazała Hance instrukcję obsługi do córki, ale niestety już za późno. Główna bohaterka ma poważne problemy z okazywaniem czułości małej, zagubionej dziewczynce. Jak jej wytłumaczyć, że jej matka umarła i nigdy nie wróci? Co zrobić, żeby w końcu zaczęła jeść? Jak z nią rozmawiać, bawić się? Co uczynić, aby chciała bawić się z innymi dziećmi, nie siedząc cały czas w kącie sali? Przed Hanką pojawia się mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Jakby tego było mało - w jej firmie pojawia się Łukasz. Główna bohaterka zaczyna podobać się nowemu pracownikowi i odkrywa, że mężczyzna także nie jest jej obojętny. Jednak kobieta ponownie musi stawić czoła traumatycznym przeżyciom z dzieciństwa.

 

Ach, jak mi było żal Ani. Biedna, mała, zagubiona dziewczynka, która tak naprawdę nie rozumie dlaczego stało się tak, a nie inaczej. Jak to jej mama odeszła i nie wróci? Dlaczego? Może była niegrzeczna i mama już jej nie chce? Tak... w głowie takiej maleńkiej istotki pojawia się wiele pytań, które dorosłym mogą wydawać się irracjonalne, aczkolwiek dziecko bierze pod uwagę różne ewentualności, niekoniecznie trafne. Problem tkwi także w tym, iż dorośli nie zawsze potrafią bądź nie chcą rozmawiać z dziećmi o poważnych, "dorosłych" sprawach, przez co te młode istotki są zagubione i zdezorientowane. Czytając o przeżyciach i uczuciach targających Anią, nieraz oczy zachodziły mi mgłą stworzoną z łez. Dorośli nie zawsze umieją poradzić sobie ze śmiercią bliskich, a co dopiero małe dzieci, dla których zmarła osoba była najważniejszą i najbliższą? Straszne... nikomu tego nie życzę, chociaż niestety prędzej czy później zetkniemy się z tym, ponieważ taka jest kolej rzeczy.

 

Okładka może wydawać się lekko infantylna i nieciekawa, a fabuła sztampowa, ale nie dajcie się zwieść. Historia przedstawiona przez Joannę M. Chmielewską zawiera wiele smutku, cierpienia i żalu, jednocześnie dając nadzieję i wiarę. Nie dość, że czyta się ją szybko to w dodatku cały czas pragnie się więcej i więcej...

 

Trzecioosobowa narracja pozwala nie tylko na uczestnictwo w aktualnych wydarzeniach toczących się w "Poduszce w różowe słonie", ale umożliwia także zapoznane się ze wspomnieniami Hanki oraz Łukasza. Na pierwszy plan wysuwają się relacje Hanny i Ani, ich ból po stracie Ewy. Ponadto, dość istotną rolę odgrywają także wspomnienia Hani z jej dzieciństwa oraz czasów, kiedy była nastolatką - wszystko to, co zaważyło na jej dalszym, dorosłym życiu. Natomiast znajomość Hanki i Łukasza jest jedynie pobocznym wątkiem. Ubolewam nad otwartym zakończeniem, gdyż nie przepadam za tym, ale widocznie autorka wolała zostawić czytelnikom pole do popisu dla ich wyobraźni.

 

Dodam jeszcze, że w "Poduszce w różowej słonie" spotykamy Weronikę, która była główną bohaterką "Sukienki z mgieł" i właścicielką Piwnicy pod Liliowym Kapeluszem. Natomiast Łukasz również występował we wspomnianej powieści - jest przyjacielem Weroniki. Zatem polecam tę powieść osobom, którym spodobała się "Sukienka z mgieł" oraz wszystkim tym, których zainteresowała fabuła książki. Naprawdę warto!

 

* cytat ze str. 41

 

LadyBoleyn

Lubię książki, które wywołują u mnie pozytywne uczucia. Niekiedy wystarczy zerknąć na okładkę, przeczytać krótki opis wydarzeń występujących w utworze i zobaczyć tytuł, który sprawia, że nieznana siła przyciąga nas do danej lektury. Chwytając w swoje ręce „Poduszkę w różowe słonie" autorstwa Joanny M. Chmielewskiej byłam przekonana, że znajdę w tym utworze coś niezwykłego. Przede wszystkim pociągał mnie wspaniały i intrygujący tytuł, bo jak się okazało – nadawał całej książce blask.

 

Hanka to odpowiedzialna i inteligentna osoba, a zarazem zamknięta w sobie kobieta, bojąca się komukolwiek zaufać, która pracuje w jednej z polskich firm. Jej życie całkowicie się zmienia, kiedy umiera jej najbliższa przyjaciółka – Ewa. Wraz z odejściem bliskiej osoby, Hanka staje się opiekunem pięcioletniej córki Ewy – Ani oraz Floriana, maskotki dziewczynki, która charakteryzuje się ogromną kapryśnością. Kobieta stara się połączyć swoje życie zawodowe z wychowaniem dziecka, które nie wykazuje żadnych oznak współpracy, bowiem do końca nie potrafi zrozumieć, dlaczego jej mama odeszła. Hanka, która pierwszy raz znalazła się w takiej sytuacji, nieustannie pragnie porozumieć się z Anią i odnaleźć upragnione szczęście. W międzyczasie na jej drodze pojawia się Łukasz – tajemniczy chłopak, który od samego początku sprawił, że coś w niej drgnęło. Ustabilizowane życie głównej bohaterki diametralnie się zmienia. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze bolesne wspomnienia z przeszłości, z którymi musi uporać się dotychczasowa kobieta sukcesu.

 

„Poduszka w różowe słonie" to książka niezwykła. Pierwszy raz spotkałam się w twórczością pani Joanny M. Chmielewskiej i przyznam, że jestem bardzo usatysfakcjonowana. Powieść pochłonęłam w przeciągu dwóch dni, wdrążając się w życie Hanki, która na każdym kroku mnie zaskakiwała. Historia może wydawać się zwykła, bowiem taki los mógł spotkać każdego z nas. Jednak autorka dodała do tej powieści taką wspaniałą nutkę tajemniczości i słodkiej goryczy, że dzieje bohaterów bardzo mnie zainteresowały. Pisarka idealnie oddała uczucia, jakie skrywała w głębi serca Hanka, która bała się zaufać komukolwiek. Również wczucie się w dziecięcy umysł wyszedł pani Chmielewskiej wręcz rewelacyjnie. Czytając opis myśli i wyobrażenia świata małej dziewczynki widziałam jej ból i niezrozumienie. Tok rozumowania Ani niekiedy wręcz ściskał serce. A jej wierny towarzysz – Florian, którego zachowanie nieraz wyprowadzało Hanię z równowagi, szczególnie utkwił mi w pamięci. Bo tak markotnej maskotki chyba jeszcze nigdy nie widziałam. ;)

 

Polubiłam styl Joanny M. Chmielewskiej, która jest posiadaczką bardzo lekkiego pióra Stworzyła z szarej historii bujną opowieść, która sprawiła, że mogłam zarówno patrzeć ze zgrozą na dalsze posunięcia bohaterów, jak i śmiać się, kiedy stawiali krok do przodu. Wątpliwości i lęki Hanki ukazały mi, jak niekiedy niewiele wiemy o ludziach, którzy przebywają wśród nas. Książka z niesamowitymi elementami, czyli innymi słowy – bajka, która mogła zdarzyć się naprawdę. Kolejnym plusem tejże powieści są idealnie zarysowani bohaterowie oraz to, że akcja cały czas gna do przodu, nawet jeśli tylko drobne szczegóły wyjaśniają kolejne elementy układanki. Zauroczyła mnie również zamieszczona w książce retrospekcja, która jeszcze lepiej oddawała klimat całego utworu, wprowadzając nas do wydarzeń, mających wpływ na ogólne zachowanie postaci.

 

Jako minus mogę podać fakt, iż książka niestety jest przewidywalna. Już po kilkunastu stronach byłam niemal pewna, że znam zakończenie „Poduszki w różowe słonie" i oczywiście moje obawy się sprawdziły. Niekiedy również irytowała mnie Hanka, jednak to zapewne dlatego, że nie mam cierpliwości do tego typu osób. Pomijając te fakty, utwór oceniam całkowicie na plus.

 

Przyznam, że idealnie odnalazłam się w „Poduszce w różowe słonie" i polecam ją wszystkim tym, którzy lubią prostą fabułę i niesamowite opisy uczuć oraz wydarzeń. Dzięki tej powieści można uwierzyć w prawdziwe wartości oraz w to, że pomimo wszystko warto dążyć do szczęścia. A niekiedy ono samo stara się za nami podążać.

 

Izuś

Sięgając po tą książkę nie miałam o niej konkretnego wyobrażenia.

 

Zastanawiałam się czy czeka mnie parę nudnych wieczorów przy lekturze, która niekoniecznie wywołuje emocje, czy ekscytująca pełna akcji powieść.

 

Nie otrzymałam ani tego, ani tego ale o tym za chwilę.

 

Hanka główna bohaterka to dziwna osoba. Niby perfekcjonistka, idealna pracownica, przyjaciółka ale to wszystko gra. Wypracowana przez lata. Jej najlepszą przyjaciółką od najmłodszych lat jest Ewa. To ona jako jedyna zbliżyła się do Hanki.

 

Gdy u Ewy lekarze stwierdzają raka Hanka za wszelką cenę chce pomóc przyjaciółce. Zgadza się nawet zaopiekować jej małą córeczką Anią.

 

Gdy Ewa umiera życie Hanki obraca się o 360 stopni. Bierze dziewczynkę do siebie i próbuje stworzyć jej dom pełen miłości. Ale jak ma to zrobić gdy boi się dotyku innego człowieka? Ania potrzebuje miłości i opieki. Hanka natomiast jest zimna jak lód. Ból i piętno, które nosi w sobie nie pozwalają jej zbliżyć się jej do Ani.

 

Powoli lecz mało skutecznie próbuje "ocieplić" ją Łukasz kolega z pracy.

 

Czy mu się to uda? Dlaczego Hanka boi się ludzkiego dotyku? Zapraszam do książki.

 

Jest cała gama emocji, która towarzyszyła mi podczas czytania. Od cierpienia po smutek, lęk, wzruszenie i radość.

 

A teraz wrócę do początku. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Otrzymałam książkę, która pobudziła najwrażliwsze punkty mojej duszy. Książka porusza trudne tematy. Choroba, śmierć, trauma, lęki. Ale nie jest smutna, ona niesie nadzieję. Nadzieję na lepsze jutro.

 

Chciałabym wiedzieć jak potoczą się losy Łukasza i Hanki niestety, a może stety autorka pozwoliła każdemu czytelnikowi na swój sposób zakończyć tą książkę.

 

Pewnie zastanawiacie się skąd tytuł? Poduszka w różowe słonie odpędza złe sny, a wraz z ich końcem nadchodzi słoneczny poranek:) To właśnie to lepsze jutro!

 

Polecam.

 

Varia

Hanka jest młodą, energiczną i idealnie zorganizowaną kobietą. Niestety po śmierci najlepszej przyjaciółki Ewy, jej życie wywraca się nagle do góry nogami. Pod jej opiekę trafia Ania – pięciolatka ze złamanym sercem i niebieskim niedźwiadkiem o imieniu Florian. Od teraz nic nie będzie takie jak dawnej. Nawet dom stanie się obcy i jakby dla nich za mały. Ania to dla Hanki nie tyle dziecko, co nieznajomy, którego nie sposób jest zrozumieć. Ich wzajemne relacje są bardzo skomplikowane nie tylko ze względu na różnicę wieku, ale i emocjonalne problemy bohaterek.

 

Kontakty Hanki z matką również są dalekie od ideału. Atmosfera między nimi od zawsze była napięta, a słów pełnych krytyki nigdy nie brakowało. Teraz, gdy Hanna przyjęła na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka, musi stawić czoła nie tylko piętrzącym się trudnością, ale i samej sobie.

 

Książka pani Chmielewskiej, mimo bajkowego tytułu, daleka jest od opowiastek dla dzieci. Pełno w niej ludzkich dramatów, nostalgii i zdań wyciskających łzy. Czekolada, która tak często pojawia się na kartach powieści, staje się dla jej bohaterów synonimem słodko – gorzkiego życia. Chociaż na losie każdego z nich śmierć odcisnęła swe pięto, to stali się oni dzięki temu silniejsi i bardziej pewni siebie.

 

Prócz Ani i Hanki, bardzo ważną postacią jest tutaj Łukasz, najnowszy nabytek firmy cukierniczej, a zarazem współpracownik Hanny. On także dusi w sobie ciężkie doświadczenia i masę dręczących go pytań. Z czasem sprawy komplikują się tym bardziej, że Hanka zaczyna mu się podobać, ale czy człowiek, który boi się dotyku i zaangażowania jest w ogóle zdolny do miłości?

 

Poduszka w różowe słonie to niezwykła historia o przyjaźni, dotrzymywaniu obietnic oraz leczeniu ran z przeszłości. Przy czym mimo trudnej tematyki, nie jest ona depresyjna, a raczej skierowana na zadumę i chwilę refleksji nad samym sobą. Polecam tą do bólu szczerą i niezwykle prawdziwą opowieść. Gwarantuję, że długo o niej nie zapomnicie.

Soulmate

Niedawno jeszcze narzekałam na polską literaturę kobiecą i w ogóle literaturę, ale powoli zaczynam zmieniać zdanie, ponieważ książka Chmielewskiej bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

 

Joanna Maria Chmielewska nie jest związana niczym oprócz nazwiska z Joanną Chmielewską (właśc. Irena Kühn) piszącą kryminały. Zajmuje się ona pisaniem opowiadań i wierszyków dla dzieci, a także prowadzaniem warsztatów kreatywnego pisania. "Poduszka w różowe słonie" to jeden z niewielu jej utworów skierowanych do starszego odbiorcy.

 

Ania, córka zmarłej przyjaciółki Hanki, Ewy, mieszka już u nowej opiekunki prawnej. Nie je, nie może spać, nie chce rozmawiać. A Hanka nie bardzo potrafi jej pomóc, bo nie wiej jak. Nie chciała, by trafiła ona do niej, ale jak umierającej przyjaciółce powiedzieć nie? Przyjaciółce od zawsze i na zawsze.

 

Bohaterka nie ma własnych dzieci ani nawet o tym nie myśli - w końcu dzieci tylko krzyczą, budzą się w nocy i brudzą mieszkanie. A Ania ma tylko jednego sprzymierzeńca w cichym i nieprzytulnym domu Hanki - Floriana - niebieskiego misia, który w tej powieści zajmuje ważne miejsce i często dyktuje warunki. Bo przecież Florian nie może spać bez poduszki w różowe słonie.

 

Pojawia się też wątek miłosny - w pracy Hanki pojawia się młody i przystojny Łukasz, na którego początkowo dziewczyna nie zwraca uwagi. Ma na głowie dziecko "bez instrukcji obsługi" i nie jest zainteresowana wiązaniem się z kimkolwiek, bo przecież to prowadzi do pocałunków, obejmowania się, dotyku, z którym wiążą się tak okropne wspomnienia... W takim wypadku związek z góry skazany jest na katastrofę, a droga do poznania Hanki nie jest dla Łukasza usłana różami. Oboje wiele przeszli i nie wiedzą, czy to co ich początkowo łączy, warte jest poświęceń.

 

Gdy wybierałam tę powieść do recenzji, kierowałam się pozytywnymi recenzjami innych. Nie wiedziałam, o czym jest książka, tylko to, że jest dobra. I definitywnie się zgadzam z tymi opiniami. Autorka pisze bardzo swobodnie i plastycznie, bohaterowie byli dla mnie na swój sposób realni i naprawdę ich polubiłam. Mieli pogmatwane historie i złożone charaktery, zmagali się z taką samą jak my codziennością. Niedocenienie ze strony rodziców, toksyczne związki, dramatyczne przeżycia.

 

Dużym atutem tej powieści jest narracja, która na całe szczęście jest trzecioosobowa, ale daje prawo głosu każdemu ważniejszemu bohaterowi. Podobało mi się to sterowanie i jak w muzyce, naciskanie klawiszy, które w danym momencie wydawały dźwięki. Mogłam przez to bliżej poznać każdą postać i zrozumieć jej czasem dziwne zachowanie.

 

"Poduszkę w różowe słonie" czyta się przyjemnie i często z rozrzewnieniem. Nie jest to powieść lekka, jak się spodziewałam, ani też specjalnie romantyczna. Jednak jest to jej zdecydowanym atutem. W końcu, nie wszystkie książki muszą być lekkie i przyjemne. Ważne, by były napisane przystępnie dla czytelnika. Polecam więc książkę każdemu, kto chce przez jeden wieczór zanurzyć się w tej pełnej zmagań z samym sobą historii z zapachem kawy oraz czekolady w tle.

 

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial