Zaklinacz Lwów. Historia Najniebezpieczniejszej Przyjaźni Na Świecie

Autor: Kevin Richardson

Okładka wydania

Zaklinacz Lwów. Historia Najniebezpieczniejszej Przyjaźni Na Świecie


Dodatkowe informacje

  • Autor: Kevin Richardson
  • Tytuł Oryginału: Part Of Pride: My Life Among The Big Cats Of Africa
  • Gatunek: Powieści i opowiadania
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Piotr Cieślak
  • Liczba Stron: 216
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 158 x 240 mm
  • ISBN: 978-83-7579-262-1
  • Wydawca: Galaktyka
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Łódź
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Falka

Zaczęło się od filmu na YouTube: stado lwów w pełnej krasie, a wśród nich niepozorny facet w bejsbolówce – siedzi jak gdyby nigdy nic na trawie i drapie jednego pod brodą. Ten zamiast pożreć mężczyznę, z wyraźnym zadowoleniem mruży oczy i przytula do niego wielki łeb niczym gigantyczny kociak. W ten niecodzienny sposób świat po raz pierwszy usłyszał o Kevinie Richardsonie – opiekunie zwierząt z południowoafrykańskiego rezerwatu, który za sprawą niezwykłych metod sprawił, że jedne z najniebezpieczniejszych zwierząt świata, stały się jego najlepszymi przyjaciółmi.

 

Choć niejednokrotnie widzieliśmy już spektakle cyrkowe, podczas których treser odważnie wkłada głowę do pyska lwa, możemy domyślać się, że nie wypracował tej uległości zgodnie z wolą drapieżnika. Richardson to zupełnie inna liga. Choć jego popisy prezentują się imponująco (bo kto na co dzień całuje w nos 300 kilogramowego lwa, albo bawi się w zapasy z młodymi panterami?!?), nie są efektem tresury, ale naturalnej bliskości ze zwierzętami. Zaufania, które rodziło się przez lata opieki i zabawy a poskutkowało przyjęciem mężczyzny do stada.

 

„Gdy Tau i Napoleon zmęczyły się gryzieniem mnie i drapaniem, mogłem spokojnie siedzieć z nimi na wybiegu i obserwować je (...). Kiedy tak siedzieliśmy, zacząłem się zastanawiać, czym się różnią, a pod jakimi względami są podobne, Napoleona traktowałem jak dawno zaginionego przyjaciela uwięzionego w ciele lwa; jak bratnią duszę. (...) Staliśmy się z Tau i Napoleonem bardzo sobie bliscy... niemal jak trzej bracia"*.

 

„Zaklinacz lwów" to z jednej strony biografia Richardsona – nieprzekłamana i wydaje się: szczera do bólu, która naturalnym cyklem łączy się z historiami zwierząt, z którymi przyszło mu pracować. Napoleon, Tau, Meg i Tsavo raz po raz wychodzą na pierwszy plan – opis ich losów, przygód, a nawet charakteru, sprawia że stają się właściwymi bohaterami tej historii.

 

Codzienność wśród takich osobników nie może być nudna. I rzeczywiście, każdy dzień z życia Richardsona wydaje się ekstremalną przygodą. Unikatowe metody pracy, ale przede wszystkim podejście mężczyzny do zwierząt zaskarbiło mu miliony fanów na całym świecie. Zaowocowało także cyklem programów o Zaklinaczu lwów produkcji National Geographic Chanel.

 

Obok historii zwierząt Richardson opowiada o swojej drodze do realizacji marzeń, które wydawać by się mogły niemożliwymi do spełnienia. Trudach przeciwstawienia się tradycyjnemu wychowaniu, klasycznemu modelowi życia zamkniętego w białym domku z ogródkiem i gromadce dzieci. Walce o swoją własną wizją szczęścia, wbrew wszystkim przeciwnościom i głosom krytyki.

 

Nie znajdziecie tu co prawda instrukcji, jak oswoić własnego lwa, ale niesamowitą historię o bliskości, która potrafi się zrodzić nie tylko pomiędzy ludźmi. Richardson to samouk i pasjonat. Przedstawiając tajniki swojej pracy z lwami, dzieli się z czytelnikiem światem widzianym oczyma afrykańskich drapieżników.

 

Opowieść Richardsona przywraca nas do świata pełnej harmonii z naturą i udowadnia, że powrót do niej jest możliwy, o ile ludzie zdecydują się porzucić dominację w imię koegzystencji. Wtedy to magia przyjaźni z lwami istniałaby na porządku dziennym. Całości historii dopełniają fotografie, na których mężczyzna chociażby pływa z lwicami i nosi na rękach hieny, udowadnia niemożliwe...

 

Za książę dziękuję wydawnictwu Galaktyka oraz portalowi Sztukater

 

* s. K. Richardson, Zaklinacz lwów, Łódź 2013, s. 55-57

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!