Oskar I Pani Róża

Autor: Éric Emmanuel Schmitt

Okładka wydania

Oskar I Pani Róża


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 21 votes
Akcja: 100% - 13 votes
Wątki: 100% - 13 votes
Postacie: 100% - 11 votes
Styl: 100% - 12 votes
Klimat: 100% - 10 votes
Okładka: 100% - 18 votes
Polecam: 100% - 15 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Kornelia Romanowska

„Oskar i Pani Róża" to opowieść przejmująca, dotykająca problemu ciężkiego i niewytłumaczalnego. Bo jak możemy pojąć, że małe dziecko musi umrzeć, że choroba zabiera mu możliwość dorastania. Jak możemy uwierzyć, że świat, w którym żyjemy, jest w stanie obchodzić się z nam w tak brutalny sposób.

 

Książka to krótka historia o tytułowym Oskarze, 10-letnim chłopcu umierającym na raka. Jego jedyną przyjaciółką i powierniczką jest starsza kobieta, Róża. Rodzice, którzy powinni być dla niego oparciem, uciekają w cień, bojąc się przebywać w towarzystwie syna. Spotkania z nim stają się dla nich ciężkie i pełne cierpienia. Chłopiec nie potrafi tego pojąć. To w cioci Róży odnajduje osobę, która zawsze przy nim jest i wspiera go na każdym kroku. To za jej namową Oskar decyduje się napisać do Boga. Przez 10 dni wysyła do niego listy, a każdy dzień staje się dla niego dziesięcioma latami życia. Sposób, w jaki opisuje swoje przeżycia jest niesamowicie wzruszający.

 

„- No dobrze. Ale dlaczego cierpimy?
- Właśnie. Jest cierpienie i cierpienie. Popatrz uważnie na jego twarz. Przyjrzyj mu się. Widać po nim, że cierpi?
- Nie. To ciekawe. W ogóle po nim nie widać.
- Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe. Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera." Str. 54

 

Powyższy cytat pokazuje nam, jak wielką mądrością odznaczała się Róża i jak bardzo próbowała przekonać Oskara, że nie ma się czego bać, a Bóg jest nam potrzebny do tego, by nam pomógł przejść drogę. Każdy z nas boi się śmierci, nie możemy jednak pozwolić, by ten strach nami zawładnął.

 

„Oskar i Pani Róża" to opowieść trudna. Trudna ze względu na obrany temat. Trudna, bo nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego niewinne istoty muszą umierać. To pouczająca historia o sile ducha. Listy, które Oskar wysyłał do Boga pełne są dorosłości. Mały chłopiec w obliczu nieuchronnego końca przeobraża się w małego mężczyznę, świadomego tego, co się z nim stanie i tego, czego nigdy nie przeżyje. Dokładnie wie, że jego czas na ziemi skończy się w momencie, w którym tak naprawdę powinien się zacząć. Oskar ujmuje. Mnie ujął.

 

Pani Róża to postać ciekawa. Jej opowieści, kreatywne i niesamowicie barwne, mają pomóc Oskarowi zrozumieć to, co się wokół niego dzieje. Dzięki niej, chłopiec odnajduje w sobie pewne pokłady siły, a świat przestaje wydawać mu się taki straszny.

 

„Oskar i Pani Róża" zawiera w sobie nie tylko trudną opowieść o szybkim dorastaniu. To filozoficzna pogawędka z czytelnikiem, która ma na celu wzbudzić w nas pytania, których sobie nie zadajemy. Ma nas pouczyć, uświadomić. Czytając ją, powinniśmy całkowicie odejść od tego, co znamy, bo właśnie to, co jest nieodkryte sprawia, że się boimy. A Bóg, w którego możemy nie wierzyć teraz, ale przyjdzie moment, że zaczniemy szukać u niego pocieszenia, to nasz osobisty drogowskaz – pomocnik na tym ziemskim padole łez.

 

Książkę przeczytałam na jednym wdechu i nie mogłam przestać. Łzy kapały mi na ręce. Zostałam wzruszona i poruszona do granic. Ostatniego zdania z książki nie zapomnę chyba do końca życia, wryło się głęboko i nie odpuści. Polecam ją wszystkim. Bez wyjątku. Każdy powinien ją przeczytać.

Tetiisheri

Swoją podróż po twórczości Erica Emmanulea Schmitta zdecydowałam się rozpocząć od lektury „Oskara i pani Róży". Była to z pewnością słuszna decyzja. Książka wywarła na mnie ogromnie pozytywne wrażenie i zachwyciła mnie tak, że już tego samego dnia zaczęłam czytać kolejną pozycję tego francuskiego dramaturga i powieściopisarza.

 

Bohaterem książki jest dziesięcioletni Oskar, nieuleczalnie chory na białaczkę. Pozostaje mu dwanaście dni życia, a czytelnik towarzyszy mu w podróży życia: poprzez dzieciństwo, okres nastolatka, młodość, dojrzewanie, wchodzenie w dorosłe życie, bycie mężem aż po starzenie się. W „Oskarze i Pani Róży" autor w nieprzeciętny sposób pokazuje kolejne etapy życia człowieka. Oskar w postaci listów do Pana Boga pisze jak można te dni przeżyć w sposób piękny i prawdziwy. Z dziecięcego punktu widzenia poznajemy najważniejsze wartości w życiu. Oskar pokazuje czytelnikowi, że życie jest darem, który trzeba pielęgnować: „[...] życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć."

 

„Oskar i Pani Róża" to cudowna wędrówka obfitująca w niezliczone prawdy życiowe. W pamięci czytelnika z pewnością zapiszą się choćby takie maksymy jak: "Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni. Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy." albo "Ludzie boją się umierać, bo odczuwają lęk przed nieznanym."

 

Jest to książka o cierpieniu, nauce akceptacji cierpienia, o budowaniu wiary oraz sensie życia i śmierci. Temat książki jest smutny, dotyczy przecież choroby, śmierci, samotności. W książce jednak znajdziemy optymizm i radość życia. Ponadto są tu przecież niesamowite listy małego chłopca do Pana Boga, rozmowy z ciocią Różą, a nawet przygody miłosne.

 

"Oskar i Pani Róża" to genialna, ponadczasowa lektura, pełna niezwykłości i piękna opowieść o życiu i śmierci. Eric Emmanuel Schmitt idealnie uchwycił z jednej strony banalną, ale jednak bardzo głęboką historię małego chłopca. Pokazał nam, że to co dzieje się w naszym życiu zależy jedynie od nas samych, naszych działań, decyzji i postanowień. To wyjątkowa pozycja, którą polecam absolutnie każdemu.

Magda

"Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy".

 

Eric-Emmanuel Schmitt urodził się w 1960 roku w Sainte-Foy-les-Lyon. Z wykształcenia filozof. Z zamiłowania twórca teatralny i pisarz. Jego książki przetłumaczono na kilkadziesiąt języków. Znany z pisania o ważnych sprawach w przystępny sposób.

 

Oskar jest dziesięciolatkiem chorym na białaczkę. Operacje i leczenie niestety nie przynoszą poprawy i chłopiec jest skazany na śmierć. Szpital jest jego domem. Rodzice mieszkają daleko i odwiedzają go tylko w niedziele. Są przerażeni chorobą swojego dziecka. Przynoszą Oskarowi prezenty, ale nie potrafią normalnie z nim porozmawiać. Boją się spojrzeć mu w oczy z obawy, że wyczyta w nich to, czego nie mają odwagi mu powiedzieć. Próbują przed nim ukryć swoją rozpacz. Nie zdają sobie sprawy, że Oskar, pomimo tego, że jest jeszcze dzieckiem, doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego położenia. Wie, że umiera...

 

Szczególne miejsce w sercu Oskara zajmuje Róża - starsza pani, wolontariuszka w szpitalu. Jak dobra babcia odpowiada cierpliwie na każde pytanie i snuje ciekawe opowieści. To właśnie ona zachęca Oskara, żeby napisał list do Pana Boga. Ma mu to pomóc poczuć sie mniej samotnym. Cała książka jest właśnie zbiorem takich listów pisanych ręką małego chłopca, prostym dziecięcym językiem. Oskar opisuje jak minął mu dzień, zwierza się ze swoich przemyśleń. Na końcu zawsze prosi Boga o spełnienie jednego małego życzenia i zachęca, żeby go wkrótce odwiedził.

 

Któregoś dnia ciocia Róża opowiada Oskarowi pewną legendę. Według tej legendy z ostatnich dwunastu dni roku można odgadnąć pogodę, jaka będzie panowała w następnych dwunastu miesiącach nowego roku. Każdy dzień odpowiada jednemu miesiącowi. Pani Róża zachęca chłopca, żeby wyobraził sobie, że każdy dzień to jakby dziesięć lat. W ten sposób Oskarowi udaje się w ciągu kilku dni przeżyć symbolicznie całe życie.

 

Oskar - chłopiec, któremu choroba nie pozwoliła pójść do szkoły, zwiedzać świat, podróżować czy przeżyć wielką dorosłą miłość, dała mu nadzwyczajną, jak na jego wiek, mądrość. Pod pozorną dziecięcą naiwnością kryje sie ogromna dojrzałość bohatera. Przyjmuje śmierć, jako coś, co wcześniej czy później musi spotkać każdego.

 

Książka urzekła mnie swoją prostotą. Myślę, że największe tragedie najlepiej oddaje najprostszy język. Oskar mówi o najważniejszych sprawach bez zbędnego patosu, za to z dziecięcą wrażliwością. Bardzo wymowne jest zderzenie kruchości i wrażliwości dziecka z tragedią, jaką jest choroba i śmierć. Dzięki temu zabiegowi według mnie udało się autorowi stworzyć dzieło z prawdziwym przekazem.

 

Niektórym może się nie spodobać zbytnia dojrzałość głównego bohatera. Może się zdawać nierealne jego dosyć spokojne i zdystansowane podejście do własnej choroby. Znajdą się pewnie także tacy, którzy dopatrzą się "złotych myśli" i sentencji rodem z książek Paulo Coelho. Myślę jednak, że większości ta książka przypadnie do gustu. Jest to wzruszająca, ciepła i mądra opowieść i tak ją właśnie postrzegam. Może kogoś, tak jak mnie, skłoni do refleksji nad własnym życiem.

 

"Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy sie wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni".

Klara203

Erice-Emmanuel Schmitt urodził się w Sainte-Foy-les-Lyon w rodzinie sportowców. Z niewierzącego stał się człowiekiem zamiłowanym w Bogu, który mówił do niego na pustyni. To wydarzenie właśnie spowodowało, że jego książki zawierają w sobie cząstki różnych religii i nauczają czegoś nowego. Na wyróżnienie zasługuje książka ,,Oskar i Pani Róża", która uczy wiary w chwili śmierci.

 

,,Oskar i Pani Róża" to opowieść o dziesięciolatku, który ma raka. Niesamowita jest ta książka, ponieważ pokazuje jak Bóg potrafi pomóc w złych chwilach. Przede wszystkim uczy nas byśmy się nie bali śmierci i zaufali najwyższemu, który zawsze nam pomoże. Książka zawiera w sobie niewiele stron co ułatwia czytanie i wiele zawiera w sobie ważnych porad.

 

Niezwykła postać Pani Róży, która jest byłą zapaśniczką, udawania chłopcu, że Bóg istnieje. Chłopiec przez wiele lat wątpił w istnienie najwyższego, ale teraz wreszcie czuje jego obecność. Pomaga mu przezwyciężyć każdy i problem i daje odpowiedź na pytania, które dręczą małego chłopca.

 

Książka napisana jest w postaci listów, które pisze Oskar do Pana Boga. W swoich korespondencjach zawiera również jakąś prośbę, która oczekuje spełnienia. Również są formą pamiętnika, w których opisane są dni ,,dorosłego" życia chłopca. Każda prośba napisana przez chłopca się spełnia a problem ulega rozwiązaniu.

 

Pomysł Pani Róży z liczeniem lat jest bardzo przydatny, ponieważ chłopcowi daje radość z mijania lat. Oskar przeżywa w czasie wyobrażonego dorastania miłość oraz zdradę. Zakochuje się w Paggy Blue, która staje się jego żoną. Posiada również swoich przyjaciół, którzy cierpią na inne choroby. Bekon, który jest poparzonym chłopcem. Einstein, który ma wielką głowę. Pop Corn, który jest otyłym chłopcem. Z tego można właśnie stwierdzić, że w złych chwilach też można znaleźć przyjaciół.

 

Z tej książki zostaną mi w pamięci słowa, które wypowiedział Oskar do Pana Boga: ,,..codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz ostatni..". Zawierają w sobie wielkie pouczenie, które uczy nas byśmy się cieszyli życiem a nie smutali.

 

Bardzo polecam książkę ,,Oskar i Pani Róża", ponieważ jest wielkim dowodem na to, że Bóg istnieje i nie zostawia nas w złych chwilach tylko, że my często sami go nie widzimy.

 

Kiedy nie wiemy co nas czeka, wtedy Bóg staje się naszą nadzieją i to on potrafi wszystko zmieniać. Ta wielka postać daje nam życie, z którego należy się cieszyć, tak jak Oskar to robił.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!