Okładka wydania

Dary Anioła Tom 2 Miasto Popiołów

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Cassandra Clare
  • Tytuł Oryginału: City Of Ashes / Mortal Instruments: City Of Ashes
  • Seria: Dary Anioła
  • Gatunek: Powieści i OpowiadaniaFantastykaScience Fiction
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Anna Reszka
  • Liczba Stron: 528
  • Rok Wydania: 2009
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 x 205 mm
  • ISBN: 9788374801355
  • Wydawca: Mag
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    6/6

    5/6

    5/6

    6/6

    5,5/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 19 votes
Akcja: 100% - 18 votes
Wątki: 100% - 17 votes
Postacie: 100% - 16 votes
Styl: 100% - 17 votes
Klimat: 100% - 15 votes
Okładka: 100% - 15 votes
Polecam: 96.29% - 14 votes

Polecam:


Podziel się!

Dary Anioła Tom 2 Miasto Popiołów | Autor: Cassandra Clare

Wybierz opinię:

Sara

Parę dni temu zabrałam się za kontynuację trylogii Cassandry Clare "Dary Anioła". Drugi tom nosi tytuł, który (ku mojej radości) został przetłumaczony niezaprzeczalnie dobrze - "Miasto Popiołów". Czekałam niecały miesiąc, aby książka pojawiła się moich rękach, a to za sprawą nieporadnego i młodego użytkownika allegro, na którego "cudem" się natknęłam. W końcu miałam okazję ją przeczytać, a to moje oczekiwanie sprawiło, że jeszcze bardziej nie mogłam się doczekać tego, co w niej znajdę.

 

Oczywiście się nie zawiodłam. Historia Clary, Jace'a, Simona i innych potoczyła się swoim rytmem - czyli zaskakująco, wciągająco, irytująco miejscami i mnie do skręcania okładki ze złości:) W powieści pojawiają się nowe postacie, które Clare idealnie wkomponowała w świat Nocnych Łowców, Podziemnych i Przyziemnych. Niestety rozczarują się ci, którzy liczyli (łącznie ze mną) na rozkwitające uczucie między C. i J. - chociaż jest kilka ciekawych scen oraz dialogów, które spowodowały, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Bo w końcu kto chce, żeby rudowłosa była z Simonem, który ulega w tej części diametralnej zmianie.

 

W utworze rozwija się również wątek z Valentine'm, który swoim charakterem i wypowiedziami zupełnie przypomina mi główny czarny charakter z "Harry'ego Potter'a". Myślę, że miłośnicy szybko toczącej się akcji oraz obrotów sytuacji będą zadowoleni z tego, gdyż książka aż tym ocieka. Dołączyć do tego napięcie pomiędzy dwójką czołowych postaci, parę ostrych scen, Simona i śpiącą przez całą książkę matkę - mamy kontynuację "Darów Anioła". Kolejną "sprawą", która została rozwinięta, to homoseksualizm Alec'a oraz jego stosunki z Mangus'em. Autorka umieściła również zabawną scenę z czarnowłosym, kiedy ten otrzymuje znak narysowany prze Clare.

 

Jednak ja nie odtworzę tego najlepiej, sami musicie to "przeżyć". W tej trylogii zawarte jest wszystko, co jest potrzebne, aby zupełnie się zatracić w nieistniejącym świecie. Czytając ją zupełnie zapomniałam o lekcjach, nie zauważyłam, że dzień zmienił się w noc. Aby stwierdzić czy książka mi się podobała, musiałam poczekać dzień - kieruję się stwierdzeniem, że po przeczytaniu - nie mogę przestać myśleć i analizować treść danej książki. Powieść "Miasto Popiołów" jest takim dziełem (również "Miasto Kości" nim jest) - charakterystyczni bohaterowie, zakazaną miłość (wręcz kazirodcza), prawdziwa przyjaźń, magia, wilkołaki, wampiry, ale autorka zawarła w niej malutkie światełko czegoś, co trudno zdefiniować.
Jak zwykle muszę wam polecić kolejną powieść:)

Leanne

Opis Wydawcy:
Piętnastoletnia Clary Fray poszukując swojej zaginionej matki, trafia do tajemnego świata, położonego głęboko pod ulicami Nowego Jorku, zwanego Podziemnym Światem, pełnego tajemniczych wróżek, wampirów, hybryd człowieka i wampira, i demonów. Clary jest rozdarta pomiędzy uczuciami, które żywi do dwóch chłopców - jej najlepszego przyjaciela, Simona, oraz do tajemniczego łowcy wampirów, półczłowieka, półanioła Jace'a. Okazuje się, że jej ojcem jest zbuntowany Nocny Łowca,Valentine, który jest winien morderstw i zdrady.Teraz powraca na czele wiernych mu zwolenników aby dokończyć przewrotu i dokonać eksterminacji wszystkich demonów i wampirów. Valentine odkrywa przed Clary straszną tajemnicę: ma ona brata i jest nim Jace. Valentine dokonuje napadu na siedzibę Nocnych Łowców i ucieka wraz z Jacem. Clary pozostaje sama i wyrusza do ostatniego schronienia Nocnych Łowców.

 

"Rzućcie nadzieję Wy, co tu wchodzicie!"

 

Normalność - to słowo ma bardzo szeroki margines. Momentami, nawet trochę zbyt szeroki. Minęło kilka miesięcy, a szesnastoletnia Clary Fray, nie chce mieć nic wspólnego z niebezpiecznym światem Nocnych Łowców i nadnaturalnymi tworami. Jedynym czego pragnie, jest odnalezienie matki, która zresztą została wprowadzona w stan magicznej śpiączki, przez odwiecznego wroga Clave. Dziewczyna dowiaduje się także, że ma w sobie krew istot którymi gardzi, a w każdym razie które nie napawają ją radością i nadzieją, są raczej przyczyną gorzkich rozczarowań. Zatem, czy cokolwiek może być normalne?

 

Poznaliście już świat Nocnych Łowców. Wiecie kim jest Valentine, na czym polegają Porozumienia i skąd biorą się odwieczne konflikty z Podziemnymi. W zasadzie, może się wydawać, że na temat świata Nefilim wiecie wszystko. W praktyce, wychodzi na to, że nie wiecie nic. Witajcie więc w Mieście gdzie nigdy nie wiesz kto jest wart zaufania, a przyjaciół niełatwo odróżnić od wrogów. Witajcie w Mieście Popiołów.

 

Jak to bywa z kontynuacjami, wszyscy wiemy. Nierzadko przecież zdarza się tak, że nad pierwszą częścią rozciąga się długa wstęga pochlebnych opinii, Czytelnicy w swych zachwytach wznoszą ją pod niebiosa, a druga okazuje się rozczarowaniem. Brakuje nowych pomysłów, brakuje słów. W przypadku Cassandry Clare - znanej na całym świecie, autorki dwóch bestsellerowych fenomenalnych serii - "Dary Anioła" i prequelowej, tworzonej równolegle - "Diabelskie Maszyny", możemy śmiało mówić o polepszeniu się jej warsztatu i nowej porcji świeżych i i nowych, zaskakujących wydarzeń, co sprawia, że drugi tom "Darów..." można uznać za w każdym aspekcie tak dobry jak część pierwsza. W dalszym ciągu mamy tutaj do czynienia z nietypową dla powieści Paranormalnych czy Antyutopinych akcją, ale ponownie zapisuje się ona na plus. Główną bohaterkę poznajemy dzięki niej nawet lepiej, niż gdyby narracja była prowadzona z jej perspektywy.

 

Świat wykreowany przez Cassandrę Clare, nie traci nic na swojej atrakcyjności i niesamowitej wewnętrznej magii - Autorka wzbogaca powieść o nowe wątki, które zręcznie rozbudowuje, poszerzając wiedzę o świecie Łowców, zarówno Czytelników jak i bohaterów. Tym razem, skupiamy się bardziej na relacji pomiędzy dwójką głównych bohaterów - Clarissą, a Jace'm Waylandem, nieziemsko przystojnym i aroganckim Łowcy Demonów. W ich życiu panuje chaos, a oni sami starają się dociec, jak ważne są zakazane uczucia. Momentami namiętność między nimi aż kipi, a ich niezwykłe relacje przyprawiają o zawrót głowy i dreszcz podniecenia. Dylematy uczuciowe, to bynajmniej nie jedyne z jakimi zmagają się postaci. Clary musi podjąć decyzję, czy chce zapomnieć o Podziemnym świecie Nowego Jorku, czy dołączyć do Nocnych Łowców i pozwolić na wypalenie run na skórze... być może już na zawsze. A pogodzić się z przeznaczeniem nie jest łatwo.

 

"Przede mną żadne nie wszczęło się życie,
prócz odwiecznego - ja wiecznie stoję.
Rzućcie nadzieję Wy, co tu wchodzicie!"

 

Autorka po raz kolejny z właściwą sobie elegancją, serwuje Czytelnikowi nie zapomnianą dawkę emocji. Jeśli istnieje książka przy której będziemy się zanosić szczerym śmiechem, by za moment wylewać łzy, to jest nią "Miasto Popiołów". Historia jest niesamowicie sugestywna i gdy czytamy o przygodach Clary, nie jesteśmy już osobą czytającą, a uczestnikiem w opisanych wydarzeniach. Dla mnie, świat Nocnych Łowców stał się realny, a sprawienie by ludzie zatracali się w Twojej powieści do tego stopnia, że sądzą iż świat przedstawiony jest jak najbardziej realny,to nie lada sztuka.

 

Stałych czytelników Pani Clare, chyba nie muszę zachęcać do sięgnięcia po tą nietuzinkową i genialną książkę, natomiast Ci którzy jeszcze nie mieli okazji zaznajomić się z jej twórczością, proszę by szybko naprawili to rażące zaniedbanie. Historia Jace'a i Clary pochłonie Wasze myśli i serca, już na zawsze. Chyba więc warto.

Daria CreatedEternity

Czym się kierujemy przy wyborze partnera? Nie oczami, nie słuchem, nie węchem, nie dotykiem, ani nie smakiem. Kierujemy się najbardziej irracjonalną częścią naszego organizmu: sercem. To ten mały, zdradliwy organ wybiera kogoś na ofiarę naszej miłości. Bez skrupułów każe nam się zakochać w jednej osobie spośród miliardów innych. Zmusza nas do ciągłego myślenia o niej, czucia niezrozumiałych emocji, gdy jesteśmy w pobliżu tego kogoś. Serce zawsze jest od nas silniejsze, dlatego gdy zmusi nas do zakochania się, możemy tylko mu się poddać. Co jak co, ale serca nie przechytrzysz. Niekiedy bywa, że ofiarą Twojego ogromnego uczucia będzie ktoś odpowiedni, lecz co jeśli poczujesz motylki w brzuchu na widok kogoś niewłaściwego? Gdy będziesz śnić, myśleć, marzyć o kimś, kogo w żadnym wypadku nie powinnaś darzyć uczuciem? Nie możesz się odkochać, umysł jednak każe tak właśnie postąpić. Lecz jakie szanse ma rozum w pojedynku z nieokiełznanym, fałszywym sercem? Żadne. Nie bez powodu mówi się, że miłość jest najsilniejszym uczuciem na świecie. Tak szybko nie odpuści, o ile w ogóle...

 

"Miłość odbiera ci możliwość wyboru."

 

Clary dowiedziała się, że osoba, którą darzy uczuciem to jej brat. Na dodatek jej matka jest w śpiączce w szpitalu. Szesnastolatka potrzebuje w takich chwilach kogoś, z kim mogłaby porozmawiać, kogoś, kto by ją wspierał. Ma najlepszego przyjaciela Simona, który oczekuje od niej czegoś więcej niż przyjaźni... Do Nowego Jorku przybywa Inkwizytorka, aby w imieniu Clave zająć się Jacem, który złamał Prawo. Całe Clave uważa, iż Jace, jako syn Valentine'a, jest jego szpiegiem. Ponadto ojciec Clary i Jace'a nie próżnuje. Pragnie zdobyć wszystkie Dary Anioła i wypowiedzieć się przeciwko Clave.

 

Po przeczytaniu "Miasta kości", które po prostu zdobyło moje serce, nie mogłam sobie odpuścić kontynuacji dzieła pani Clare. Słyszałam od bardzo dobrze poinformowanego źródła, że "Miasto popiołów" jest częścią bardziej przygnębiającą, mimo to miałam nadzieję, że pani Cassandra ponownie bezlitośnie wciągnie mnie w świat Nocnych Łowców. Udało jej się?

 

"Ale skoro nie możesz powiedzieć prawdy ludziom, na których najbardziej ci zależy, w rezultacie samego siebie też oszukujesz."

 

Tak, jak poprzednia część pochłonęła mnie od pierwszych stron, tak ta odpychała. Wiele stron minęło nim naprawdę wciągnęłam się w fabułę. Pierwsze rozdziały wydawały mi się nużące, nieciekawe i brakowało im 'tego czegoś'. Przebrnęłam dość szybko przez te nieporywające strony i wreszcie poczułam, że to naprawdę jest dzieło pani Cassandry.

 

Pisarka potrafiła zszokować czytelnika obrotem spraw, dodawała mu również wiele tematów, które trzeba rozważyć, przemyśleć i rozwiązać. Nie zawahała się mieszać mu w głowie, dodawać kolejnych kłamstw Clave, czy też Valentine'a. Zmartwienia, które spadały na głównych bohaterów, odbijały się również na czytelniku, który bardzo przeżywa fabułę.

 

"Ludzie mówią, że to, o czym marzyli, w rzeczywistości nigdy nie okazuje się takie, jak sobie wyobrażali. Ludzie się mylili."

 

Coś, co bardzo komplikowało życie bohaterom (w takim razie i czytelnikowi), to wątek miłosny. W recenzji "Miasta kości" żaliłam się, iż jest on niedopracowany. Tutaj pisarka poświęciła mu troszkę więcej czasu, pokazała jego złożoność. Swoimi umiejętnościami literackimi sprawiła, że rozterki miłosne, które przeżywała Clary, przeżywał również czytelnik. Ja na przykład bywałam bardzo często wściekła z powodu takich, a nie innych obrotów spraw. Niekiedy miałam nawet ochotę kopnąć, czy to Clary czy Jace'a. Gdybym mogła (kolokwialnie mówiąc) skopałabym tyłek im obojgu. Niestety to już nie jest pierwszy raz, kiedy ubolewam, że konkretne postacie literackie są nierealne.

 

Bohaterzy tak, jak w poprzedniej części są barwni i ciekawi. Niektórzy zaczynają coraz bardziej irytować, inni natomiast zyskują większą część naszej sympatii. I tak powinno być w każde książce: żaden bohater nie powinien być wyidealizowany. Niekiedy można mieć wrażenie, że Jace'a nie ma wad, tutaj jednak zaczynamy je dostrzegać i widzieć w nim normalnego (choć sarkastycznego ponad normę) człowieka.

 

"Ale czy nie tym właśnie jest miłość, Clarisso? Posiadaniem na własność?"

 

W "Mieście popiołów" byłam pod wrażeniem opisów walk. Ciekawe, jasne, niekiedy brutalne (takie kocham najbardziej). Dzięki klarowności wszelkich sytuacji bojowych, czytelnik jest w stanie dokładnie wyobrazić sobie bitwę, która w danym momencie się odbywa. Dynamika powieści to duży jej plus.

 

Język, jest bez zarzutu: łatwy, przystępny, nie sprawiający problemu. I w tej części pani Clare nie zawiodła mnie jeśli chodzi o sarkazm. Rozśmieszała mnie, choć rzadziej niż w "Mieście kości".

 

Jeśli czytaliście "Miasto kości" i Wam się spodobało, musicie sięgnąć po kontynuację, mimo iż opadła ona na poziomie. Wydaję mi się, że warto zapoznać się z "Miastem popiołów". Dzieła pani Cassandry mają w sobie coś, co sprawia, że w pełni przeżywasz historię Clary i Jace'a.

 

"Wiesz, jakie jest najgorsze uczucie, które potrafię sobie wyobrazić? [...] Nie ufać osobie, którą się kocha najbardziej na świecie."

 

Martyna x

Cassandra Clare swoją bestsellerową sagę Dary Anioła rozpoczęła tomem zatytułowanym "Miasto kości", któremu udało się zdobyć serca czytelników w każdym wieku i na całym świecie. Recenzje tejże książki mogliście przeczytać swego czasu niemalże wszędzie, aleja skupię się dzisiaj na drugim tomie, czyli "Mieście popiołów", które także zasługuje na Waszą uwagę.

 

Życie Clary zmieniło się diametralnie odkąd poznała Jace'a, Isabelle i Alec'a. Teraz już wie, że po świecie chodzą nie tylko zwykli śmiertelnicy, ale także demony, wampiry, wilkołaki oraz Nocni Łowcy... Poza tym jej matka nadal się nie obudziła, Jace dalej nie jest jej pisany, a Simon... Cóż, Simon także przestał już być tym, kim był. W dodatku Valentine szykuje dla nich wszystkich wielką niespodziankę i nie spocznie, póki nie zrealizuje swego celu do końca...

 

Moje pierwsze spotkanie z Darami Anioła miało miejsce już jakiś czas temu i choć ilość przeczytanych przeze mnie książek znacznie wzrosła, nadal czytałam tę historię z wielkim zaangażowaniem i ogromną ciekawością, ponieważ w dalszym ciągu nie jest ona w stanie mnie znudzić.

 

Wydaje mi się jednak, że fenomen tej serii polega na tym, że świat wykreowany przez autorkę jest zaskakujący, fabuła świetnie przemyślana, a bohaterowie tak charyzmatyczni, że ciężko uwierzyć, że nie są prawdziwi.

 

Nie ukrywam jednak, że sięgając po "Miasto popiołów" trochę się denerwowałam, bo bałam się, że autorka nie poradzi sobie z drugą częścią tak dobrze jak z pierwszą. Okazało się jednak, że Cassandra Clare nie straciła formy pisząc tom drugi i jej czar nadal trwa. Niezwykle ucieszyło mnie to, że nie starała się ona na siłę stworzyć wątków, które byłyby przeznaczone dla dojrzalszej grupy czytelników, tyko została przy konwencji typowo młodzieżowej.

 

"Miasto popiołów" pełne jest zwrotów akcji i różnorodności. Narracja jest tutaj trzecioosobowa, dzięki czemu nie skupiamy się tylko na jednym wątku, lecz jesteśmy świadkami wielu sytuacji, które przedstawione są z perspektywy niemalże wszystkich postaci. Ponadto w tej części dzieje się o wiele więcej, liczba intryg wzrasta, tajemnice pojawiają się na każdym kroku, a ich rozwiązania z pewnością nie należą do oczywistych.

 

Także bohaterowie są równie wyraziści co w pierwszym tomie, choć z przykrością muszę przyznać, że Jace stracił trochę rezonu i wrodzonej arogancji, za którą pewnie większa część dziewczyn szalała. Nie oznacza to jednak, że można przestać go ubóstwiać, wręcz przeciwnie :)

 

Clary nadal zachowuje się trochę dziecinnie i momentami irracjonalnie, ale nie jest to już tak bardzo widoczne jak w pierwszym tomie. Simon natomiast w dalszym ciągu jest równie irytujący i momentami marzyłam o tym, aby pozbyć się go z książki, gdyż generalnie cały czas działał mi na nerwy. Jego obecność rekompensuje jednak fakt, że "Miasto popiołów" pełne jest Magnus'a Bane'a, który (jak na wielkiego czarownika przystało) w magiczny sposób pomagał mi znieść rosnącą we mnie frustrację spowodowaną zachowaniem Simon'a. Ogromnie cieszy mnie, że Pani Clare postanowiła rozwinąć wątek czarownika.

 

Warto wspomnieć też o oprawie graficznej, która jest o niebo lepsza od poprzedniej. Różnica między starą a nową okładką jest tak duża, że zaliczam to do głównych zalet powieści. Poprzednie wydanie było tak okropne, wręcz karykaturalne, że musiało minąć sporo czasu, abym miała ochotę sięgnąć po książkę i zagłębić się w treści. Chwała, więc wydawnictwu MAG za to, że postanowiło stworzyć nową oprawę, która jest niebywale kusząca.

 

Opisy krajobrazu i otoczenia są tak samo szczegółowe jak poprzednio, jednak opisy bitew są znacznie lepsze niż w "Mieście kości". Autorka wykazała się w drugim tomie o wiele większą precyzją i wyobraźnią i o ile wcześniej nie miałam problemu z wizualizacją poszczególnych sytuacji, miejsc i postaci, tutaj tworzyły się one w mojej głowie błyskawicznie i zaczynały żyć własnym życiem. Ogromny ukłon w stronę Pani Clare za to, że przy użyciu tak prostego języka, udało jej się stworzyć tak niebanalne i doskonałe wizje.

 

Minusów w książce trochę można znaleźć. Nie będę się jednak na nich skupiać. Oczywiście, że obecnie na rynku wydawniczym możemy spotkać się z lepszą pozycją. Jasne, że niektóre wydarzenia są mocno naciągane, a styl Cassandry Clare nie powala na kolana, ale trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz - książka, mimo nowego wydania, nie zmieniła treści i to, co się w niej znajduje, zostało napisane już dawno temu. Czy "Miasto popiołów" można nazwać serią oryginalną? Na dzień dzisiejszy być może nie do końca, ale jeśli wziąć pod uwagę pierwotną datę wydania, całość robi wrażenie.

 

"Miasto popiołów" to pozycja obowiązkowa dla osób, które lubią tego typu książki. Wplecenie wątków paranormalnych w realia współczesnego świata bardzo dobrze wypadają i czyta się je z ogromną przyjemnością. Poza tym jest to powieść, do której chętnie wraca się po latach i nadal czuje się to samo podekscytowanie co za pierwszym razem.
Jeśli jeszcze nie udało mi się przekonać Was do sięgnięcia po tę powieść, mam dla Was tylko jedno słowo, które jest według mnie największą zachętą. To słowo brzmi: JACE! ;)

 

Gorąco polecam.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu MAG i portalowi Sztukater.pl

 

Ciarolka

Po ogromnych emocjach towarzyszących lekturze Miasta kości niezwłocznie sięgnęłam po jej kontynuację. Mija tydzień od potyczki z Valentinem, który wraz z Kielichem Anioła uciekł do Idrisu, rodzinnego państwa Nocnych Łowców. Nasi bohaterowie: Clary, Jace, Isabelle, Alec, Luke, Magnus Bane i Simon nadal próbują go odzyskać i rozprawić się z ich największym wrogiem.

 

Valentine nie próżnuje i krok po kroku realizuje swój plan. Zdobywa kolejny Dar Anioła - Miecz, dzięki któremu będzie mógł przywołać wszystkie istniejące demony i je sobie podporządkować oraz wykorzystać do dalszych niecnych planów.

 

Po tym jak Jace i Clary dowiedzieli się prawdy o sobie, trudno jest im przebywać w jednym miejscu. Niewypowiedziane słowa wiszą w powietrzu, a nieraz wymykają się z ust. Dodatkowo odkrywają w sobie nowe umiejętności i zdają sobie sprawę, że nie są zwykłymi Nocnymi Łowcami. Talenty wyróżniają ich na tle Nefilimów. Jocelyn, matka Clary nadal jest w śpiączce, w powieści pojawia się rzadko, ma mniejsze znaczenie, niż w części pierwszej. Choć sądząc po zakończeniu Miasta popiołów, w kolejnym tomie spodziewam się odwrotnego zabiegu.

 

Poza tym u bohaterów niewiele się zmienia, w końcu, jak już wspomniałam, spotykamy ich zaledwie tydzień później, więc nadal są waleczni, odważni i gotowi poświęcić życie za siebie. Wciąż uwielbiam Jace'a za jego czarny humor, sposób bycia i arogancję, która idealnie do niego pasuje. Częściej możemy poznać go w chwilach słabości, częściej też wchodzimy do jego głowy. Pewne zmiany zachodzą za to w życiu Simona, nie będę ujawniać pikantnych szczegółów, ale autorka bardzo mnie zaskoczyła. Sądzę, że nie było to w ogóle potrzebne, ale być może w kolejnych częściach "nowy" Simon ujawni swe oblicze. Nie znaczy to jednak, że zmienił się "wewnątrz". Na szczęście nie. Bardzo go cenię, ponieważ jest świetnym i oddanym przyjacielem, dlatego cieszę się, że wraz z tą zmianą, nie stał się kimś innym.

 

" [Jace]: Nic mi nie jest.
[Alec]: Trudno mi to nazwać staniem, skoro potrzebna ci ściana, żeby utrzymać się na nogach.
[J]: To "opieranie się". Pierwszy etap stania."

 

W powieści pojawiają się również nowi bohaterowie, zaciekawiła mnie, i dlatego na niej się teraz skupię, Inkwizytorka, która przybywa do Instytutu. Surowa, tajemnicza, perfekcjonistka - te trzy słowa idealnie do niej pasują. Bardzo dobra w swojej pracy, jednak gubią ją jej osobiste krzywdy zaznane w przeszłości.

 

Miasto popiołów czytało mi się identycznie jak poprzedni tom. Z wypiekami na twarzy, szybciutko czytałam, aby dowiedzieć się, co będzie za chwilę. Nie mogłam się od niej oderwać. Moim zdaniem, niczym nie odbiega od poprzedniczki. Z czystym sercem mogę ją zaliczyć do grona najlepszych książek, jakie czytałam w całym moim życiu. Poszukuję teraz kolejnych części, bo nie mogę się już doczekać kolejnego spotkania z bohaterami. Och, jak chciałabym znowu o nich poczytać!

 

"Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. musisz temu czemuś pozwolić się zmieniać."

 

Dobrze, koniec już moich zachwytów, bo zaraz mi się jeszcze tu rozpłyniecie od moich słodkich słów:) Na koniec jeszcze raz gorąco chciałabym polecić Wam serię Dary Anioła, ponieważ dzięki niej otrzymacie ogromną porcję rozrywki i zabawy, a Wasze tętno znacznie przyspieszy.

 

Ruczek

Czasami wydaje się, że jedna rzecz wywraca cały nasz świat do góry nogami. Poradzenie sobie z wszystkimi niesprawiedliwościami losu, trudami i całym cierpieniem nie przychodzi łatwo, nawet jeśli mamy przy sobie bliskich, którzy nas wspierają. Gorzej, jeśli to właśnie bliscy w takich sytuacjach zdają się nas odtrącać... Czy osoba, nawet dostatecznie silna psychicznie, potrafiłaby podnieść się z popiołów bez wsparcia osób, które kocha?

 

"- Jak to robisz, że nie masz na sobie błota?

Jego siostra wzruszyła ramionami.
- Mam czyste serce - odparła filozoficznie. - To odpycha brud."[s. 16]

 

Clarissa Fray utraciła dotychczasowe spojrzenie na świat. W ciągu bardzo krótkiego czasu dowiedziała się o istnieniu demonów, wampirów, wilkołaków i im podobnych istot. Jej matka zapadła w dziwnego rodzaju śpiączkę, z której nie może się wybudzić. Ojciec, o którym myślała do tej pory, że nie żyje, okazuje się bardzo żywy i nie taki, jakim go sobie wyobrażała. Ach, no i dowiaduje się, że ma starszego brata - szkoda tylko, że jest nim osoba, którą pokochała, zanim wszystko wyszło na jaw... Jak zatem widać, jej życie bardzo się zmieniło, i chociażby chciała, aby wróciło do normalności - tak się nie stanie. A wszystko skomplikuje się jeszcze bardziej, gdyż jej ojciec pragnie rozpętać wojnę.

 

Valentine ma już jeden z Darów Anioła, kielich, a teraz pragnie pozyskać jeszcze Miecz Anioła, który umożliwi mu sprawowanie większej kontroli nad demonami. Clary stara się obudzić matkę z tajemniczego letargu, w który zapadła, przy okazji coraz lepiej poznając Świat Cieni. Jace, jak to Jace, próbuje radzić sobie z własnymi demonami rzucając się w wir walki. Dodatkowo zostaje on uznany za szpiega Valentine'a i znajduje się pod obserwacją Inkwizytorki wysłanej przez Clave. Poza tym, zarówno Clary jak i Jace poznają swoje ukryte talenty, które sprawiają, że nie są tacy, jak pozostali Nocni Łowcy. Talenty, które są darem od ich ojca...

 

Autorka w tej części pozwala nam lepiej poznać działania Clave i dostrzec ich wady. Ukazuje, że żaden rząd, nawet w magicznym świecie, nie jest idealny, a ludzie są tylko ludźmi. "Miasto popiołów" pokazuje złożoność uczuć głównych bohaterów, ale głównie uwaga jest skupiona na Jacie i jego zagubieniu w uczuciach względem prawdziwego rodzica, i tych adoptowanych. Chłopak czuje się odepchnięty i skazany na samotność. Ma wrażenie, że cały świat sprzymierzył się, aby uprzykrzyć mu życie, a on sam zsyła na swoich bliskich same kłopoty.

 

"Dlaczego, och, dlaczego Jace wdał się w bójkę ze stadem wilkołaków? Co go opętało? Z drugiej strony, to był Jace. Wszcząłby bójkę z ciężarówką, gdyby naszła go taka ochota."[s. 46]

 

Bohaterowie po raz kolejny staną do walki ze złem, jednak tym razem nie będą w tym osamotnieni. Clave jest już w pełni świadome powrotu Valentina i jego poczynań, aczkolwiek nadal łudzą się, że będą potrafili zdusić sprawę w zarodku. Niejednokrotnie przekonają się, że otwartej walki jednak nie da się uniknąć. Poznamy kilka nowych, równie ciekawych postaci, a te, co już znamy, poznamy jeszcze lepiej. Bohaterowie są dopracowani z należytą uwagą. Można odnieść wrażenie, że żyją i zajmują się nadal swoimi sprawami, nawet jeśli daną powieść odłożymy już na półkę. Wszyscy są jak najbardziej realistyczni, przez co wzbudzają w czytelniku jeszcze więcej emocji.

 

Cassandra Clare napisała świetną powieść, która powoduje, że czytelnik nie pozostaje wobec niej obojętny. Nie jest tajemnicą, że zarówno autorkę, jak i jej książki uwielbiam, a samą serię, "Dary Anioła", czytałam już parokrotnie. Co zatem spowodowało, że tak bardzo przypadły mi one do gustu? Może jest to styl pisarki, który pozwala z dużą łatwością i przyjemnością zatracić się w lekturze. A może również tak niezwykły świat, który stworzyła. Sami bohaterowie także są tego powodem, gdyż każdy jeden z nich zyskał miejsce w moich sercu. Myślę, że był to każdy z powodów z osobna oraz wszystkie razem.

 

"Dary Anioła" zasługują na przeczytanie, dlatego też zachęcam Was, wszystkich bez wyjątku, do sięgnięcia po tom pierwszy, a później po każdy następny. "Miasto popiołów" jest równie dobrą częścią, co "Miasto kości", jeśli nawet nie lepszą. Znajdziemy w niej dużo dobrego humoru, wiele ciekawych i zasługujących na uwagę cytatów; będą także chwile smutku i niezwykłej odwagi. A my znajdziemy się o krok bliżej zakończenia, które szykuje dla nas autorka, aczkolwiek jeszcze sporo przed nami :) POLECAM!

 

"- Nie żyje? - zapytał. - Wygląda na martwego.
- Nie! - warknęła Maryse. - Nie jest martwy.
- Sprawdziliście? Mogę go kopnąć, jeśli chcecie."[s. 130]

 

Sophie Carmen

Uważasz, że istnieje jakiś świat oprócz naszego? Nie mylisz się. Jednakże, nie możesz tego dostrzec, gdyż twój wzrok przyćmiewa mgła. Spróbuj zobaczyć to co jest naprawdę, a przekonasz się, że świat nie jest taki jak ci się wydaje. Że wszystko jest zupełnie inny. Z jednej strony dziwny i straszny, a z drugiej fascynujący. Przekonaj się na własnej skórze, zapoznając się z serią Dary Anioła.

 

ClaryFray chciała by, aby wszystko wróciło na swoje miejsce, żeby było tak jak dawniej. Ale czy to jest możliwe, gdy na jaw wychodzą sekrety o których dziewczyna nie miała nawet pojęcia? Czy zdoła sobie poradzić z tym wszystkim? W tym czasie Jace zostaje posądzony o bycie szpiegiem Valentine'a. Do akcji wkracza mroczna Inkwizytorka, która za wszelką cenę postawi na swoim, nawet gdyby miała kogoś skrzywdzić. Okazuje się, że stała się straszna rzecz, a kolejny z Darów Anioła, Miecz Anioła, został skradziony. Czy nastolatki uporają się z tym wszystkim? Odkryją sprawcę tych wszystkich wydarzeń?

 

Po tym jak przeczytałam pierwszą część, czyli Miasto kości, wiedziałam, że muszę jak najszybciej przeczytać następną część. Jednak cały czas podświadomie wymyślałam jakąś wymówkę, a to bo inne książki, a to bo tamto, a to siamto. Po namyśleniu się, zgaduję, że to przez to, że obawiałam się, że ponownie wpadnę w czarną dziurę, jaką są książki Cassandry Clare. Niestety los pokrzyżował moje plany, ponieważ dzień po zaczęciu Miasta popiołów musiałam zrobić sobie przerwę, bo priorytetem była lektura na za tydzień. Gdy wreszcie udało mi się ją skończyć, z powrotem wróciłam do Jace'a i Clary, z wielkim zapałam biorąc się za resztę historii. Nie myliłam się. Świat Nocnych Łowców porwał mnie z powrotem.

 

Kończąc drugą część zadałam sobie pytanie: „jak to się stało, że spotkaliśmy się dopiero teraz?". To moja wina. A to wszystko przez moją głupotę, i przez to, że wcześniejsze okładki nie wyróżniały się wdziękiem. Autorka minimalnie poprawiła swój kunszt, jednak straciła na pisaniu tak zajmującej książki, że każda dłuższa przerwa wydaje się zbędna. Czytelnik, nawet nie zdaje sobie sprawy, że przez całą książkę Clare podsuwa nam rozwiązanie jednej zagadki, a przy okazji tworzy nową. Jako, że książka jest pisana z punktu widzenia Jace'a i Clary możemy jeszcze bardziej zagłębić się w powieść, i poczuć się tak jakbyśmy byli świadkami tych zdarzeń. Wszystko wydaje się tak prawdziwe, że prawie namacalne.

 

Coś, co dostrzega się z czasem, to jest to, że Jace się zmienia. Jego pancerz nieuległego Nocnego Łowcy zaczyna delikatnie pękać, a rysy powiększać. Oprócz tego, Cassandra delikatnie dodaje nowych bohaterów, którzy prawdopodobnie zostaną z nami na dłużej. Postać, która bardziej się wyróżnia niż w pierwszej części to Wielki Czarownik Brooklynu. Jeszcze nie wiesz o kim mówię? Oczywiście o Magnusie Bane'ie, który zawojował moje serce swoimi tekstami. Jednak, mimo tego, że wydaje on się wiecznie uśmiechnięty, autorka udowadnia, że nie zawsze tak jest choćby i w przypadku zwykłych ludzi, którzy ukrywają się pod maską.

 

Jeśli mowa o wydaniu, to pod względem szaty graficznej jest wspaniale, jednak jeśli chodzi o błędy... Nie pozostaje mi nic innego jak załamać ręce. Ja jako ktoś, kto przywiązuje dużą wagę to błędów jestem po prostu wytrącona z równowagi. Mniejsza z tym, że w jednym miejscu po przecinku jest kropa i dalsze zdanie z małej litery, ale jak widzę, źle odmieniane imię Jace'a to aż oczy mnie bolą.

 

Mimo tego, że Miasto popiołów jest minimalnie gorsze od Miasta kości, nie zawiodłam się. Dostałam to co chciałam. Jeśli czytałeś pierwszą część, a druga przed tobą, jak najszybciej się za nią zabierz, drogi Czytelniku. A gdy dopiero chcesz zapoznać się z serią Dary Anioła, zrób to w najbliższym czasie, a będziesz zachwycony.

 

„Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. Musisz temu czemuś pozwolić się rozwijać."

 

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial