Miód Trzmieli

Autor: Torgny Lindgren

Okładka wydania

Miód Trzmieli


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 5 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Palanee

„Miód trzmieli" to kolejna książka wydawnictwa Oficyna Literacka z serii „Mit i tabu w prozie światowej". I po raz kolejny powieść, która ukazała się ich nakładem, wzbudza szereg intensywnych emocji, choć pozornie wydaje się być zimna niczym północny śnieg.

 

Torgny Lindgren postanowił opowiedzieć o relacjach braterskich – trudnych, ale trwających do końca, aż do śmierci. Stworzył przy tym oryginalnych, a jednocześnie bardzo prawdziwych bohaterów, którzy podobnie jak sama historia, wywołują u czytelnika nie tylko intensywne, ale i przeciwstawne uczucia. Fabułę trudno streścić, gdyż na pierwszy rzut oka w książce dzieje się niewiele. Do małego miasteczka, znajdującego się na północy Szwecji, przyjeżdża autorka mało poczytnej literatury – pisze książki na temat świętych, a także prowadzi wykłady w całym kraju. Po jednym z zakończonych wystąpień, otrzymuje propozycję noclegu – od starszego, schorowanego mężczyzny. Pisarka przystaje na ofertę z zamierzeniem jak najszybszego wyruszenia w drogę następnego dnia.

 

Dni jednak przeciągają się w tygodnie, a tygodnie najprawdopodobniej w miesiące. Czas płynie nieubłaganie, a choć bohaterka wspomina o wyjeździe, wciąż tkwi w domu nietypowego mężczyzny. Utknęła w „dziurze", choć z własnej woli. Wraz z upływem kolejnych dni poznaje historię nie tylko mężczyzny, który ją zaprosił, Hadara, ale również jego brata, Olofa. Każdy z nich jest uwięziony w swym gospodarstwie – obaj ciężko chorują, jeden na raka, drugi na serce. Nie potrafią ze sobą rozmawiać, a jednocześnie nie mogą bez siebie żyć. I tu pojawiają się pierwsze rozważania (pytania) pisarza. Jak to możliwe, że z pozoru bliskie sobie osoby zarówno ze względu na więzy krwi, podobną sytuację jak i zamieszkanie, nie potrafią razem współistnieć. Mało tego, wzajemnie życzą sobie śmierci, a jednocześnie wypierają tę myśl ze względu na więź, która ich łączy. Skomplikowana relacja staje się punktem zaczepienia dla pisarki, będącej łącznikiem pomiędzy ich światami. A ich światy, choć tak bliskie są bardzo dalekie, opierające się na tych samych faktach, ale zupełnie różnych odczuciach i odbiorze. Przez to powstał niewidzialny mur, którego nie można ani zburzyć, ani przejść. Żaden nie potrafi ustąpić. Łączą ich tragiczne wydarzenia i niewyjaśniona przeszłość, dzielą oskarżenia i brak zaufania.

 

Relacja braterska ukazana w „Miodzie trzmieli" jest trudna do zdefiniowana. Jest również skomplikowana, podobnie jak ludzkie życie. Każdy zna swoje prawdy, każdy otacza się innymi mitami i wspomnieniami, mimo że do czasu choroby braci, ich życie było splecione i zachodziło na siebie każdego dnia. Bohaterowie okazują się być trudni. Mimo to czytelnik każdemu z nich współczuje.

 

Niektóre sceny są drastyczne i na swój sposób niesmaczne. Czym innym jest jednak choroba, która dotyka bohaterów? Czy oni wybierali życie, które ich spotkało? Pisarka nie patrzy na trudy, jakie zgotował jej los. Co dziwniejsze wydaje się być zafascynowana historią mężczyzn, którzy się nienawidzą, a jednocześnie kochają. Po części stają się jej inspiracją, a rozmowy z nimi wypełniają jej kolejne godziny.

 

Jednak czym jest tytułowy miód trzmieli?

 

Miód to słodycz. Słodycz przewija się w powieści jako ulubiony przysmak Olofa. Daje mu nie tylko przyjemność, ale również doprowadza do ruiny jego organizm. Zamiłowanie do słodyczy pogrąża go w coraz większej samotności, gdyż nie rozumie go ani brat, ani żona. Nie rozumie go również pisarka, która odbywa z nim liczne rozmowy. Nie rozumie go już nikt, bo każda bliska osoba od niego odeszła. Pozostały mu tylko czekoladki, cukierki, a ostatecznie także ropa z własnego ciała, którą zbiera na łyżeczkę i połyka. Nie, śmierć nie wydaje się być najgorszą możliwością, jaka może spotkać Olofa – wydaje się być wybawieniem, lecz ona uparcie nie nadchodzi.

 

Miód to płynność. Czas w powieści przecieka przez palce. Kolejne dni upływają niespiesznie, a bohaterka śledzi z zamiłowaniem historię braci. Nie ważne, że miała pisać i nieważne, że miała wrócić. Jej życie schodzi na dalszy plan. Śnieg pada, roztapia się i znów pada. Godziny mijają, a kobieta wciąż czuwa. Płynny jest nie tylko czas, ale również relacje pomiędzy braćmi i kobietą. Znów tworzą trójkąt. Wcześniej była żona Olofa, dziś jest pisarka.

 

Miód wiąże się również z pracowitością. I także w powieści ona występuje. Kobieta, która wprowadza się do domu Hadara, zmaga się z chorobą obu mężczyzn, pomaga im w codziennych czynnościach nie patrząc na trudy, obrzydliwości i obcość.

 

Jednak z miodem trzmieli wiąże się również historia obu braci. Każdy z nich wydarzenie, w którym główną rolę odegrał dziadek, przeżył na swój sposób i co innego było dla niego ważne w tamtej chwili. Jeden pamięta słodycz, drugi wspomina z wielkim szacunkiem dziadka. Determinuje również dalsze losy mężczyzn i ich postrzeganie nadchodzących wydarzeń.

 

Torgny Lindgren miesza uczucia, przeplata nienawiść i współczucie, chorą fascynację i bezinteresowną pomoc. A wszystko łączy ciekawym stylem, odrobiną dowcipu i ironii. Przede wszystkim jednak opowiada ważną historię, w której koegzystują różne światy i nic nie jest czarno-białe.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!